Gość: CzPW
IP: *.lubin.dialog.net.pl
08.10.04, 20:12
w polskiej szkole. Dziś po szkoleniowej radzie pedagogicznej doszedłem do
takiego wniosku. Dyrektor czytał zarządzenie nr 33 dolnośląskiego kuratora
oświaty o nowelizacji przepisów o ocenianiu i nadzorze pedagogicznym.
Pełno "standardów", "obszarów", czyli bełkot i słowotok jak zwykle od kilku
lat reformy. A gwóźdź programu to to, że nauczyciel na początku roku
szkolnego ma zapoznać uczniów i rodziców z warunkami poprawy oceny
zachowania. Czyli uczeń wagaruje, używa słów powszechnie uważanych za
obraźliwe, bije kolegów, kradnie a na koniec roku żąda możliwości poprawy
oceny zachowania. A wychowawca mu powie:... No właśnie, co mu powie? Popraw
się dziecko, masz "bardzo dobre"? Czy co? Jak długo nauczyciele - posłuszne
owieczki - nie wszczną jakiegoś buntu przeciwko głupocie rządzącej teraz w
szkole? A Ty, rodzicu, nie dziw się, gdy Twoje dziecko kończy szkołę w stanie
wtórnego matołectwa. A może kiedyś jakiś nauczyciel pogryzie Twoje dziecko.
Tylko mu sie nie dziw wtedy. W końcu każdy człowiek traktowany tak, jak teraz
są traktowani nauczyciele, może kiedys zwariować.