Gość: KoBo
IP: *.pl
25.10.04, 23:58
Stanowczo protestuję przeciwko takiej organizacji testu na inteligencję, w
jaki zostało to przeprowadzone, i jeszcze do tego nazywania go Narodowym.
Rzecz w tym, że zadania testowe w tendencyjny sposób były trudne do
rozwiązania w określonym relatywnie bardzo krótkim czasie. Pół czasu
przeznaczonego na rozwiązanie zadania zajmowało samo jego przeczytanie, 1/4
znalezienie na arkuszu w celu zaznaczenia odpowiedzi, a kilka sekund na
spojrzenie na samo zadanie i może 3 sekundy na zastanowienie się. A niektóre
zadania były naprawdę trudne. Nie było możliwości powrotu do zadań
wcześniejszych a sama ich ilość, 65 szt. za duża. Z kolei za mała była
możliwa do zdobycia ilość punktów. Nawet geniusz rozwiązujący bezbłędnie ten
test, a raczej przypadkowy szczęśliwiec, nie miałby możliwości zostania
członkiem Mensy, bo nie zdobyłby wymaganych 148 punktów. W normalnym teście
Mensy jest 36 zadań, a czas na ich rozwiązanie wynosi aż 80 minut. Zadania są
wydrukowane, na papierze, mam możliwość wyboru kolejności rozwiązania,
dłuższego zastanowienia się nad trudniejszymi, a krótszego nad łatwymi.
Uważam, że cały ten test jest jedną wielką prowokacją, aby pokazać światu jak
niskie jest IQ Polaków. Nie wiem tylko komu na tym zależało. Czy Pani Tatiana
Szostko układająca test jest Polką? Pan z Mensy nie powinien testować zadań,
bo oni są wytrenowani w sposobie ich rozwiązywania, a prawie na pewno znają
wszystkie, jakie wymyślono na świecie. Bo to jest ich hobby.
Zadania powinien testować ktoś inteligentny, ale normalny, a nie wytrenowany
rozwiązywacz. Wtedy można by ocenić na ile są możliwe do rozwiązania w
podanym czasie.
Druga rzecz, rozwiązywanie przez Internet. Wyniki są nie adekwatne, ze
względu na zapchane łącza. Na przykład ja otrzymałem zadania testowe dopiero
od 10 zdania i tylko do 35. Później już żadne nie załadowały się na monitor.
A ankieta z podanym miastem i innymi danymi została zarejestrowana i za
pytania, których w ogóle nie otrzymałem dostałem zero. czyli w najlepszym
wypadku moje IQ wyszło 25 pkt i tyle zostało wzięte do obliczenia średniej
dla danego miasta, wieku itp. Takich jak ja na pewno były tysiące. Kto miał
po drodze mniej łącz, albo o większej przepustowości, ten wygrywał. Proszę o
przemyślenie sprawy i taką organizację tej imprezy, aby naprawdę była
obiektywna.
Ps. A dzisiejszy najwyższy osiągnięty wynik, to kwestia przypadku. I nie ma
na to siły. Niech jakiś członek Mensy, który nie zna tego testu spróbuje go
rozwiązać na tych warunkach. Zobaczycie ile punktów uzbiera.