Dodaj do ulubionych

robienie doktoratu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:56
może moje pytanie wyda wam się głupie, ale czy ktoś mógłby mi powiedzieć na
czym polega robienie doktoratu? trzeba zostać na uczelni i robić "jakieś "
badania? jakie są zasady i wogóle? czy każdy kto chcemoże go zrobić? mógłby
ktoś przybliżyc mi troszeczkę tą kwestię? z góry dzięki :)
Obserwuj wątek
    • fan_gazety Re: robienie doktoratu 09.11.04, 22:01
      "Robienie doktoratu" to faktycznie kolokwializm - baaaardzo niepoprawny. Ale co
      z tego, skoro bardzo często tak właśnie ludzie to określają?
      Czyli, odpowiadając na Twoje pytanie, jest tak:
      1. "Doktorem" nauk jakichś tam może zostać osoba, która ukończyła studia z
      tytułem mgr i ma już pewien (niestety, nie określony konkretnie) dorobek
      naukowy w postaci opublikowanych artykułów naukowych ze swojej dziedziny.
      2. Tytuł doktorski uzyskuje się po:
      - napisaniu i skutecznej obronie pracy doktorskiej, która ma być wynikiem
      samodzielnej pracy badawczej "delikwenta"
      - zdaniu egzaminów z - nie jestem pewien czy wszędzie, ale w dziedzinach nauk
      przyrodniczych - trzech egzaminów: z języka, z przedmiotu "ogólnego" typu
      filozofia, socjologia, psychologia, oraz z przedmiotu kierunkowego.
      - zatwierdzeniu pozytywnego zakończenia całej procedury zwanej "przewodem
      doktorskim" przez radę danego wydziału na uczelni, na którym przewód ten
      otwierano.
      3. Obecnie najczęściej realizuje się to na tzw. studiach doktoranckich, które
      są jakby przedłużeniem studiów magisterskich. Drugi sposób, to dla kogoś, kto
      np. pracuje w PAN-ie, a nie jest na studiach doktoranckich. Trzeba wtedy
      znaleźć promotora z placówki, która ma prawo przyznawać stopnie doktorskie
      (większość wydziałów na państwowych uczelniach, na prywatnych się nie znam), no
      i otworzyć tam przewód.

      Zaznaczam, że nie jestem pewien, czy wszystko to jest prawdą dla wszystkich
      dziedzin. Dla nauk przyrodniczych - chyba tak.
      • Gość: Richelieu* Re: robienie doktoratu IP: 195.117.90.* 09.11.04, 22:17
        ha, jest jeszcze ogromna różnica pomiędzy studiami na które można iść po
        jakimkolwiek kierunku, a takimi gdzie zakres ten jest mocno ograniczony. Na
        przykład ekonomie i zarządzania, ba, nawet socjologia i psychologia, przyjmują
        wszystkich bardzo dobrych (lub mniej bardzo dobrych) magistrów, po wszystkich
        kierunkach. Za to same studia obłożone są materiałem bardzo i przypominają
        raczej zwykłe zaoczne magisterkie, co 2 tygodnie weekend.
        Takie studia na które przyjmują absolwentów ściśle określonych dziedzin są
        godzinowo bardzo lekkie, bo nic nie trzeba nadrabiać. Magister ma już tyle
        wiedzy na temat gdzie szukać, jakich dziedzin się dotykać, że same studia
        niewiele wnoszą.

        • Gość: Fiona Re: robienie doktoratu IP: *.pl 09.11.04, 23:04
          Jest jeszcze mozliwośc doktoryzowania się z "wolnej stopy", i to chyba są te zloty co 2 tygodnie jak pisze Richelieu.

          Na mojej uczelni z tego co obserwuje, doktoranci spedzaja na uczelni niemal cale dnie, sa od najgorszej roboty, prowadza zajecia, prowadzą swoje badania, oprócz tego uczęszczają chyba tez na swoje zajęcia a na pewno maja też examy.
          Niektórzy powinni też miec bogatych rodziców, bo mozna sie doktoryzować też płatnie, ale niezbyt orientuje się jakie sa zasady.

          Richelieu, czy mogłabys rozwinąc mysl: bardzo dobry lub mniej dobry magister??:)
            • Gość: fiona Re: robienie doktoratu IP: *.pl 09.11.04, 23:50
              To na doktorackie zawsze jest wtepny egzamin??Myslalam,ze jesli ktos bylby dobry i chciałby sie doktoryzowac, to moze zostac/proponuja mu to na wydziale??
              Albo ew. moga mu zaproponowac??;)czy na wydziale który sie ukończyło i np. w Zakładzie Badań w którym skladało sie prace mgr tez zdaje się jakis egzamin??
              Czy to po prostu zalezy od uczelni??
              • Gość: Richelieu* Re: robienie doktoratu IP: 195.117.90.* 10.11.04, 00:32
                większość musi być dobra
                a egzamin jest różny. U mnie był dokładny plan pracy do przygotowania i pytano
                z tego, co chcemy robić przez 4 lata i dlaczego akurat tu i dlaczego mają za to
                zapłacić.

                co do tego samego zakładu. Nie zdaje się egzaminu przecież przed opiekunem
                pracy, a przed radą wydziału. Opiekun to, że tak powiem, jeden punkt tylko w
                rekrutacji, taka doczepka, hihi. Z tym, że brak tej doczepki eliminuje
                kandydata, bo opiekuna trzeba mieć. Bywa, że ten jeden punkt jest strategiczny,
                bo to co nawymyśla się na egzaminie to nic w porównaniu z tym, co opiekun pracy
                naopowiada o nas dziekanowi na korytarzu lub na parkingu. Jeśli faktycznie ma
                dużo do powiedzenia na nasz temat, bo był naszym opiekunem magisterki, to
                bardzo dobrze, że chce, że gada, że chwali. Jeśli chwali z innych powodów to
                śmierdzi lewactwem

                co do zaproponowania, to pewnie, że proponują. Najczęściej nie dlatego, że ktoś
                dobry, ale, by mieli murzyna do czarnej roboty, bo właśnie asystent im się
                obronił ;) Na murzynów oczywiście wybierają najlepszych z najlepszych, ale
                głównym powodem nie jest epokowe odkrycie wielkiego talentu, ale braki kadrowe.
                Jeśli katedra zapakowana jesr asystentami szczelnie, mogą być kłopoty w
                uzyskaniu zgody na prowadzenie nawet regulaminiwych 90 h rocznie


                co do zależności od szkoły poczytaj sobie forum dyndu_dyndu na forach
                prywatnych w edukacji. Egzamin groźny lub niegroźny jest zawsze
                • Gość: fiona Re: robienie doktoratu IP: *.pl 10.11.04, 00:46
                  Cóż, widze wiec, ze największe szanse maja Ci, których promotorem jest dziekan, hihi;))albo przynajmniej pisza pod okiem dziekana, a takich u nas sporo:))

                  O murzynach do czarnej roboty to prawda, zdązyłam to zaobserwowac, ze najwiecej czasu na uczelni spedzaja własnie doktoranci, których praca jest bardziej fizyczna, niz umysłowa i służą do wszystkiego;)
                  Dzięki za wyjasnienie:))
          • Gość: Gocha Re: robienie doktoratu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.04, 13:28
            "Z wolnej stopy" to nie żadne zloty co dwa tygodnie, tylko indywidualna praca z
            promotorem. Ja miałam takie szczęście i uważam, że to optymalna scieżka. Mozna
            skoncentrować sie na robocie (badaniach, czytaniu literatury etc.) zamiast
            chodzić na zajęcia, z których tylko niewielka część jest naprawde sensowna.
            Promotor musi byc jednak dobrym człowiekiem, bo zajęcia z doktorantami na
            studiach doktoranckich licza mu się do pensum (albo jest za nie po prostu
            gratyfikowany). Jesli zas ma człowieka, któy u niego robi doktorat z wolenj
            stopy, to po prostu angażuje swój czas za friko. Ale tacy ludzie jeszcze sa,
            więc jeśli masz na oku kogoś, kto zajmuje się tym, czym ty chcesz się zając w
            doktoracie - po prostu pojdź do tej osoby i zapytaj. Powodzenia!
    • wedrowiec2 Re: robienie doktoratu 11.11.04, 12:28
      By dostac się do Studium Doktoranckiego na mojej uczelni (medyczna) trzeba mieć
      temat, opiekuna (promotora), przedstawić zarys pracy (cele, przewidywane
      efekty) i możliwe źródła finansowania pracy (do niedawna istniały granty
      promotorskie KBN, ale chyba juz ich nie ma). Powołana komisja, składająca się z
      profesorów zapoznaje się z przedstawionymi dokumentami, rozmawia z potencjalnym
      doktorantem i wybiera najlepszych. W tym roku do Studium zostało przyjetych 90%
      chętnych:) W ciągu trzech lat doktorant musi wykonać część doświadczalną
      (kliniczną) pracy, napisać doktorat, zdać trzy egzaminy (język obcy kongresowy,
      historia medycyny, egzamin doktorski), uzyskac dwie pozytywne recenzje pracy
      (jeden recenzent musi byc z innej uczelni) i obonić doktorat przed Radą
      Wydziału.
      Orócz tego ma obowiązek prowadzić zajęcia ze studentami w wymiarze 60 godzin
      rocznie oraz uczęszcz.. na comiesięczne wykłady z różnych dziedzin medycyny i
      nauk pokrewnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka