Gość: torunianka
IP: *.petrus.com.pl
29.11.04, 20:03
jestem pierwsza? to wobec tego trzymam kciuki za kolegów zza miedzy,
którzy włożyli tyle wysiłku w uzyskanie statusu uniwersyteckiego:)
Dziwi mnie podejście profesorskie, aby ograniczać liczbę uniwersytetów
w Polsce. Wydaje im się, że tym sposobem zmniejszona będzie konkurencja.
Czyżby nie zdawali sobie sprawy, że prawdziwa konkurencja to otwarte granice
i obce uczelnie, które wabią nas na wszelkie możliwe sposoby do studiowania u
nich? Na tym forum pojawia się tyle ofert zza granicy, że trzeba jednak
myśleć bardziej strategicznie. Młodzież, która kształci się na Akademii
Bydgoskiej i tak nie skorzysta z oferty np. UJ, czy nawet pobliskiego UMK,
gdyż te uczelnie i tak pękają w szwach i nie są w stanie przyjąć wszystkich
kandydatów. Z tego powodu nie dają też odpowiedniego poziomu wykształcenia
swoim studentom.
Nie rozumiem dlaczego Akademia Bydgoska nie zasługuje na miano uniwersytetu,
skoro spełnia określone kryteria. Absolwenci tej uczelni będą narażeni na
konkurencję z zachodnimi kolegami. Będzie im łatwiej z dyplomem
uniwersyteckim.
A WYŻSZOŚĆ UJ czy UMK i tak zaznaczona będzie w rankingach. Więc o co tu
chodzi?
Tylko my jesteśmy zdolni do blokowania drogi rozwoju innym, walcząc o swoje.
Walczmy poziomem, atrakcyjnością, dzięki której na UJ, czy UMK będą chcieli
przyjeżdżać studenci z zagranicy. Ale to wymaga wysiłku od tych uczelni.
Poprowadzenie studiów w języku angielskim i to już nie jest taka trywialna
sprawa. Jednak wymagając od innych wymagajcie także od siebie Panowie
decydenci.
ps.a profesor się nie popisał!