slon2002 25.02.05, 07:21 To jest niezbedny zapis. Większość Rektorów czuje się w roli udzielnych książąt. Nadużywanie władzy i łamanie praw pracowniczych jest powszechną praktyką rektorów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maruda.r Re: Kto może odwołać rektora 25.02.05, 09:05 Uczelnie protestują: - To zamach na naszą autonomię i powrót do czasów, gdy usuwano niewygodnych rektorów ******************************** I w ramach autonomii uczelnie tolerują sitwę tworzoną przez rektora? (vide: przeyjęcia na Uniwersytecie Gdańskim). Skoro rektor obraża swoją postawą wszelkie normy sprawiedliwości społecznej, to musi się znaleźć sposó na jego odwołanie - w sytuacji, kiedy senat uczelni nie dorósł do podjęcia takiej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
itakdalej.itakdalej Rektorzy nie zauważyli, że nie ma już PRL 25.02.05, 09:45 Rektorzy: "To zamach na naszą autonomię i powrót do czasów, gdy usuwano niewygodnych rektorów" prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich: "W latach 80. minister edukacji miał już prawo usuwania rektorów. Odbiło się to fatalnie na wielu polskich uczelniach" Rektorzy i ich prezes najwyraźniej nie dostrzegli, że coś się w Polsce zmieniło od lat 80-tych. Że społeczeństwo wybiera tych, którzy nim rządzą, a potem ich rozlicza. Państwo i rząd ma zaś służyć wszystkim obywatelom, a nie partii komunistycznej, czy obcemu mocarstwu. Jest także wolna prasa. Jakby jakaś decyzja władzy odbiła się fatalnie na uczelni jako instytucji publicznej, od razu by była seria artykułów w prasie. Dziennikarze tylko na to czekają ... Musi być jakiś sposób na usunięcie ze stanowiska rektora łamiącego prawo, tak jak posła z parlamentu, czy prezydenta którzy popełnili przestępstwo. Tego ostatniego jeszcze nie przećwiczyliśmy, ale w sąsiedniej Litwie to się niedawno dokonało. Czyli jest to rzadka, ale przewidziana prawem, rzecz w państwie demokratycznym. Precedens z pierwszym posłem za kratkami już i u nas zresztą jest. Dlaczego rektor łamiący prawo ma być nieusuwalny? Inaczej będzie to demoralizacja, szczególnie młodego pokolenia. Środowisko akademickie nie ma zdolności samooczyszczania się, co niejednokrotnie udowodniło. Organy państwa muszą je w tym zastąpić. Zresztą inne środowiska twórcze także mają z tym problemy: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,1304948.html Uważam, że ustawa powinna zakazać ubiegania się/powoływania na stanowisko rektora osób na których ciążą wyroki, a jeśli konflikt z prawem zdarzy się w trakcie kadencji, rektor taki powinien być zawieszony. Z automatu - decyzję powinien wydać Minister ENiS na wniosek PKA. Żadne konsultacje z KRASP-em czy RG SzW nie są potrzebne. Wiemy doskonale jak działają te ciała - żadne z nich nie odważyło się np. wypowiedzieć w sprawie afery na UG (z przyjęciami dzieci VIP-ów z "odwołań") i skrytykować tamtejszego rektora. RG SW chyba w ogóle nie zajęła stanowiska, a KRASP zrobiła to dopiero jak RPO wypowiedział się ostro i jednoznacznie, nie pozostawiając cienia wątpliwości że na UG złamano Konstytucję RP. I to musiało to być poprzedzone wielką batalią i dyskusją w łonie KRASP, tzn. wielu rektorów miało w tej sprawie wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontest Re: Kto może odwołać rektora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 09:47 Z reguły rektorzy to najmniej produktywni naukowo i dydaktycznie pracownicy uczelni. Dla orientacji:pobieżne podsumowanie efektów wyszukiwania publikacji naukowych rektorów w/w akademii medycznych wchodzących w skład Konferencji Rektorów Uczelni Medycznychna MEDLINE ze stycznia 2005 (przy zachowaniu wszystkich zastrzeżeń co do tego typu wyszukiwarki: pomija publikacje książkowe oraz może byc zupełnie nieczuła na osobę, ktora wystepuje tylko jako współautor, albo w róznych pracach podaje zamiennie dwa lub jedno imię: Akademia Medyczna w Białymstoku Rektor: prof. dr hab. Jan Górski Akademia Medyczna im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy Rektor: prof. dr hab. Danuta Miścicka-Śliwka Akademia Medyczna w Gdańsku Rektor: prof. dr hab. Wiesław Makarewicz Śląska Akademia Medyczna w Katowicach Rektor: prof. dr hab. Tadeusz Wilczok Akademia Medyczna w Lublinie Rektor: prof. dr hab. Maciej Latalski Uniwersytet Medyczny w Łodzi Rektor: prof. dr hab. Andrzej Lewiński Akademia Medyczna im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu Rektor: prof. dr hab. Grzegorz H. Bręborowicz Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie Rektor: prof. dr hab. Wenancjusz Domagała Akademia Medyczna w Warszawie Rektor: prof. dr hab. Janusz Piekarczyk Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu Rektor: prof. nzw. dr hab. Leszek Paradowski Wnioski: 1. Na 10 uczelni możemy mówić o znaczących osiągnięciah u 4 rektorów na skalę międzynarodową 2. 4 rektorów ma sporo publikacji, ale głównie w czasopismach wydawanych w Polsce, bardziej o charakterze przeglądowym niż naukowym 3. 2 rektorów nie jest w ogóle wyłapywana przez wyszukiwarkę Immunitety to przepustka do bezpodstawnego noszenia gronostajów. Dopóki takim immunitetem rektorzy będą objęci dopóty stan nauki polskiej będą odzwierciedlały afery ze środowiska akademickiego oraz wleczenie się naszych uczelni w dalekim ogonie swiatowych rankingów Więcej:www.nauka-edukacja.p4u.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Zamach na autonomię uczelni 25.02.05, 22:52 Jeżeli przyznanie ministrowi prawa do odwołania rektora uczelni publicznej w przypadku rażącego naruszenia prawa przez w/w, to warto bliżej przyjrzeć się, na czym ta autonomia polega. Rektora może odwołać senat uczelni lub kolegium elektorów. Senat uczelni stanowi demokratycznie wybraną reprezentację pracowników uczelni. Jednak ten demokratyczny wybór jest tak samo demokratyczny, jak w przypadku sejmu kontraktowego z 1989 roku - miejsca są z góry podzielone, większość członków senatu stanowią pracownicy samodzielni, którzy stanowią mniejszość pracowników. Czyje interesy reprezentuje więc rektor? Senat nie ma obowiązku odwoływania rektora, na którym ciążą dwa poważne zarzuty prokuratorskie (sytuacja przedstawiona w artykule). Może senat jest przekonany o niewinności rektora, a może większość senacka jest tak samo umoczona. Kolegium elektorów to równie 'demokratycznie' wybrani przedstawiciele społeczności akademickiej. Tutaj rozgrywki polityczne są bardziej widoczne. Na elektorów wybierani są przedstawiciele najrozmaitszych stronnictw uczelnianych, które liczą na bardzo konkretne zyski w przypadku wybrania 'ich' kandydata. Wybrany rektor ma więc do spłacenia obietnice wyborcze. Jeżeli je spłaca zgodnie z umową, to z jakiej racji ci sami elektorzy mieliby go odwoływać? Uczelnia w Jarosławiu nie jest jedyną, której rektor musi stawiać się w prokuraturze pod zarzutem popełnienia pospolitych przestępstw. Jeżeli natomiast rektor nie jest pospolitym przestępcą, jedynie nie wywiązuje się należycie z ustawowego obowiązku pilnowania, by publiczna uczelnia przestrzegała praw takich jak ustawa o szkolnictwie wyższym, kodeks pracy czy konstytucja, to nikt nie jest w stanie go ze stanowiska odwołać. Autonomia, o którą walczą rektorzy, stawia publiczne uczelnie ponad wszelkimi prawami. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Rektorzy chcą być ponad prawem 26.02.05, 00:10 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2573587.html Nie wszyscy rektorzy są aniołami, ale to próba ograniczenia autonomii szkół wyższych - przekonuje prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący Konferencji. Jeszcze trochę, a rektorzy zażądają immunitetów. Odpowiedz Link Zgłoś
lola292 Re: Kto może odwołać rektora 19.03.05, 10:27 Niedługo Rektorzy stworzą korporację i zarządają immunitetów.To co wyprawaia sie na wyższych uczelniach zakrawa na kpinę z calego spoleczeństwa, ktore utrzymuje całkiem spora grupę przeświadczonych o swojej wyjątkowosci aroganckich profesorow i ich dworów.Przyjżyjcie się kto robi karierę obecnie na uczelniach państwowych.Dzieci, krewni i powinowaci.Do wladzy na uczelniach doszlo w większości pokolenie wychowane na dobrych wzorcach z egekutyw i nic dziwnego ,że feudalizm,despotyzm i nepotyzm uznają za demokrację.Najwyzszy czas aby to ukrucić. Odpowiedz Link Zgłoś