Gość: Matka Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: 213.25.11.* 06.03.05, 11:40 Padło im na mózgi. Reforma reformy, reforma reformy itd. I tak wyjdzie z tego G.wno!!!! Wysłanie dziecka z meliny o jeden rok wcześniej do szkoły nie zmieni niczego w jego życiu ( przepraszam zapisanie na liscie z kuratorium , bo nie musi to oznaczać, że ono gdzieś dojdzie ). Znowu piszą o wyrównywaniu szans!!! Nie słyszałam, że szkolnictwo w Ameryce ma cokolwiek równać . SZKOLNICTWO MA UCZYĆ, ALE TYCH CO CHCĄ SIĘ UCZYĆ. NIC NA SIŁĘ. Ja kończyłam ośmiolatkę, potem liceum, potem studia. Na moich dzieciach testują głupotę 6 + 3 + 3 lata . Idiotyzm . A może zaproponują jeszcze kilka nowych podziałów szkolnych. Będzie jeszcze więcej dyrekcji, sekretarek, księgowych, wizytatorów itd. Będzie więcej premii za kolejne poprawki reformy kolejnej reformy. No i gratuluję druku nowych podreczników. Ktoś już dostał w łąpę za propozycję tego typu ? Zdrowia życzę, bo mądrosci w tym kraju przestaję oczekiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka raz jeszcze Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: 213.25.11.* 06.03.05, 11:45 Zapomniałam dodać,że poszłam do starej podstawówki jako sześciolatka, ale doskonale radziłam sobie, bo...byłam z inteligenckiego, nie z menelskiego domu. Niczegoi nie musialam wyrównywać. Jak niby można wyrównać w szkole to, że czyjaś matka ciagle pijana, a ojciec też żywi się piwem i wódką ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania O co ta afera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 11:58 Miałam sześć lat, gdy poszłam do szkoły. Umiałam już czytać, pisać i liczyć - wzięło się to stąd, że przez dwa wcześniejsze lata mieszkaliśmy w Anglii i tam uczęszczaliśmy do "szkoły" - nie było to takie przedszkole jak u nas, w którym z reguły niewiele się robi. Uczyliśmy się poprzez zabawę, tym samym po powrocie do Polski, nadawaliśmy się już do pierwszej klasy. Kiedy mój kolega powiedział mi kiedyś, że on by nie posłał swojego dziecka rok wcześniej do szkoły, bo "ukradłby mu dzieciństwo", to roześmiałam mu się w twarz. Jako najmłodsza byłam szanowana przez nauczycieli i uczniów. Jak wiemy małe dzieci uczą się szybciej nie było więc żadnych problemów z przyswajaniem nowych pojęć i materiałem, który mieliśmy opanować. Ten, kto zarzuca moim rodzicom nierozsądek chyba zapomina, że mówimy o szkole podstawowej - dwa pierwsze lata wspominam jako naukę poprzez zabawę, żadnego wybitnego rygoru. Nie zapominajcie, ze polskie podstawówki sie zmieniają - nie ma ocen, a naklejki ze słoneczkami, żadnych wybujałych tekstów do czytania i zadań do odrabiania. Sześciolatki nie zmarnują się w szkole, mogą jedynie zmarnować swój potencjał siedząc w domu i się nudząc. Nigdy nie żałowałam tego, że poszłam rok wcześniej do szkoły, nigdy nie miałam z tego powodu żadnych problemów. Za rok piszę maturę, w wieku osiemnastu lat. I czy tak bardzo różnie się od pozostałych osób z mojej klasy, którzy mają te 19? Czy mam przez to mniejsze szanse? Nie sądze. Wielu rówieśników nawet po trochu mi zazdrości, że mam "ten rok więcej". Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem Re: O co ta afera? 07.03.05, 09:55 roczek wczesniej wyścig szczurów zaczniemy - to ma być ten zysk??? o to ta afera, że się rodziców pozbawia wyboru - a oni wiedzą najlepiej, czy ich dziecko jest już emocjonalnie i intelektualnie przygotowane na szklny rygor czy nie... a z tymi "słoneczkami" to żeś pojechała - tak jest tam, gdzie nauczycielom sie chce, a ze chce się niewielu, to w większości podstawówek nadal jest 45 min na szytwno, w twardej ławce i tabliczka mnożenia na pamięć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek najlepiej to po urodzeniu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 13:53 a może tak od urodzenia już niech idą, zabrać jeden rok dzieciństwa dziecku, już niech zakładają rodziny będzie szybciej, napewno nie będą z tego powodu mądrzejsze. może lepiej zastanowić się nad zmaianą programu nauczania, jest tak obszerny materiał, czy amerykanie znają naszą historię bo my ich napewno. nad tym trzeba by się zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unowen Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.05, 14:25 A moze lepiej nie zabierać dzieciom dzieciństwa i pozwolić im na cieszenie sie z tego jakże krótkiego ale jedynego, niepowtarzalnego i naprawde pięknego okresu życia można ich przy tym równiez uczyć nie liczenia i alfabetu ale tolerancji, kultury, czerpania radości z prostych rzeczy. Kto tego nauczy lepiej niż mądrzy i kochani rodzice? Może mówię o archaicznych sposobach wychowania ale naprawdę warto poswięcic dziecku więcej czasu. Wiem to z własnego doświadczenia. Problem jest własciwie tylko jeden nie wszyscy rodzice są dojrzali do posiadania dzieci i na tyle odpowiedzialni by je dobrze wychowac, a przy obecnym stanie gospodarki i ogolnym zarysie sytuacji państwa po prostu większośc z nich zajęta pracą, którą przeciez w każdej chwili można stracić, nie ma czasu dla swojego potomstwa i zniechęcona życiem pragnie odpocząć i nieraz po prostu pozbyc sie maluchów twierdząc, że szkola przyniesie im większy pożytek niż przebywanie w towarzystwie rodzicieli. Pozdrawiam i radzę przemysleć moją naiwną wypowiedź może ktoś wyciągnie jakieś zdrowe wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolor71 Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:37 Do szkoły powinni się wrócić niektórzy ministrowie , nauczyciele , zwłaszcza tzw. wychowawcy Odpowiedz Link Zgłoś
seph83 Czego jeszcze nie wymyślą. 06.03.05, 14:59 Między mną a moją dziewczyną są 4 lata różnicy. Ja "szedłem" starym systemem, ona nowym(z gimnazjum). Teraz ona płacze i mi "zazdrości", że mam zdaną prostą starą maturę. Według mnie zamiast wymyślania nowych ustaw co do oświaty, powinni zlikwidować najpierw gimnazjum, które jest jakby przedłużeniem podstawówki... I jednocześnie bolesnym skróceniem nauki w liceum, dopiero w którym tak naprawdę uczymy się do matury. Dopiero potem myślcie o wcześniejszym posłaniu pociech do szkoły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.an4.ind20.da.uu.net 06.03.05, 16:01 zdecydowanie nalezy obnizyc wiek szkolny. Badania dowodza ze dzieci coraz wczesniej osiagaja dojrzalosc szkolna, rosnie przecietny iloraz inteligencji w spoleczenstwach rozwinietych. To wplyw stymulacji i nowoczesnego spoleczenstwa. Siedem lat to co najmniej o rok za pozno. Dajmy dzieciom szanse wczesniej zaczac i... wczesniej skonczyc. Lepiej konczyc studia wczesniej niz zaczyna sie myslec o wlasnej rodzinie a w pracy od naszych rowiesnikow wymagaja juz doswiadczenia. Czas jest cenny, nie marnujmy go na zle pojete swobody dziecinstwa. Dzieci z natury sa chlonne i ciekawe, a umiejetna edukacja wzbogaca je niczego nie odbierajac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk381@gazeta.pl Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 06.03.05, 17:05 Dlaczego doprowadzić chcą do upadku i likwidacji Przedszkoli??? to nieprawda,że do placówek przedszkolnych uczęszcza mało dzieci,tłumaczy się to wcześniejszym obowiązkiem szkolnym, chyba wieksze przełożenie mają w Ministerstwie nauczyciele Szkół niż nauczyciele Przedszkoli którzy zostaną bez pracy. Rodzice pięciolatków już w większości uważają za obowiązek posyłania dzieci do Przedszkola bo: " będzie im łatwiej w "0"".Dlaczego zamykać Przedszkola na wsi, które często są jedyną instytucją oświatową we wsi i tam może toczyć się życie edukacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaklein Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 06.03.05, 17:08 Czasem zastanawiam się, czy te różne działania MEN to jakiś spisek przeciwko narodowi??? Co to za argument: we wszystkich krajach UE.... Czy dzieci wiejskie, które nie mają czasem butów na zmianę żeby pojechać np. z klasą na kulig (taki przypadek zaistniał w mojej klasie ostatnio), uratuje to, że zaczną szkołę rok wcześniej? Te pomysły typu trzyletnia szkoła ogólnokształcąca zamiast czteroletniej to skandal i ktoś w końcu powinien odpowiedzieć za wprowadzanie ich w życie. Póki co poziom wykształcenia ogólnego spada, proporcjonalnie do ilości wprowadzanych "pseudoreform" więc chyba nie tędy droga - widzi to każdy kto zajmuje się edukacją w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
thistle1 Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 06.03.05, 18:19 acha,tu chodzi o 5-latków,żeby zmusić rodziców do posłania ich do przedszkola.nie wyobrażam sobie,jak odbywać się będzie nauka w grupie 5- latków,będzie to najstarsza grupa w przedszkolu,więc obawiam się,że poziom programu 5-latków jeszcze się zwiększy,a przecież ważne jest ,aby program był dostosowany do możliwości dzieci,jeśli poziom będzie zawyżony,będą cierpiały dzieci,które nie będą mogły zrozumieć trudniejszych treści i nauczyciele przedszkolni,ktorzy będą mieli problemy z przekazaniem wiedzy.skoro 6-latki pójdą do szkoły,mam nadzieję,że nie będzie się uczyć 5-latków czytania,to jeszcze nie ten etap rozwoju,mam na myśli większość,choć zdarzają się wyjątki,ktore nabyły tę umiejętnośc nawet w wieku 4 lat.mam nadzieję,że program pozostanie ten sam,ale obawiam się,ze będzie się go w przedszkolu zawyżać,bo będzie presja na nauczycielkach ze strony dyrekcji,aby 5-latki były dobrze przygotowane do szkoły,obecnie 5-latkom duzo 'uchodzi',bo nie ma tej presji,czego nie nauczyły się w grupe 5-latków,mogą nadrobić w grupie 6-latków. uważam,że obecny program ''ABC'' jest przeładowany i zawiera treści ,które kiedyś były w mlodszych klasach szkoły podstawowej,niektórych treści niemożliwością jest zrealizować,wpisuje się do dziennika fikcję,bo musi być zaliczone.pracuję w przedszkolu 8 lat i z roku na rok poziom w przedszkolach jest zawyżany,teraz nie wystarczy z dziećmi iśc na spacer,rozmawiac,bawić się,trzeba stosowac aktywne metody,cudować,nauczyciel,który tego nie robi to żaden anuczyciel(tu:ironia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makrebs Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.echostar.pl 06.03.05, 18:59 CZAS NAJWYZSZY! Dzieci szybciej się rozwijają i czas równać do Europy, do krajów wyskoko rozwinietych. Moje polskie dziecko wysłałam jako 6-letnie i w niczym nie ustepuje w klasie ze starszymi o rok dziećmi (no moze poza zachowaniem - nadpobudliwość). Szkoly niestety w Polsce Nie są dobre i nie dbaja o interes ucznia, lecz to zwykla prywata nauczycieli no i aby na zewnątrz wszystko "grało". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: licealistka Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:04 Jakby sześciolatki poszły do szkoły, to można by przedłużyć liceum do 4 lat, bo teraz w niecałe trzy robi się materiał przewidziany w starym systemie na cztery. Nie wiem jak w innych szkołach, ale w mojej to nikt z książek nie wychodzi, zwłaszcza w ścisłych klasach:) Pozdrawiam wszystkie biol-chemy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.toya.net.pl 06.03.05, 19:06 ja poszedłem do szkoły rok wcześniej , do przedszkola z resztą też , i wcale dobrze się z tym czuję , aczkolwiek nie mozna uogólniać , nadal powiny być badania psychologiczne prowadzone , bo przecież nauke dziecko może rozpoczać jeszcze wcześniej . jak w wielkiej brytaniii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.demon.co.uk 06.03.05, 19:23 Oczywiscie, ze dzieci powinny zaczynac edukacje znacznie wczesniej. W dzisiejszych czasach dzieci rozwijaja sie tak szybko, ze pozniej nudza sie w pierwszych klasach szkoly podstawowej ( w wieku 7 lat kazde umie pisac, czytac i obslugiwac w jakims stopniu komputer).Ludzie koncza studia w wieku 25 lat a to duzo poniej niz ich koledzy np. z Wielkiej Brytanii, gdzie w tym wieku juz dawno rozwijaja swoja kariere zawodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
thistle1 Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 06.03.05, 20:25 poziom nauczania w przedszkolach jest wysoki,szczególnie w dużych miastach,wszystko by było dobrze,gdyby szkoły dalej ciągnęły ten poziom,mielibyśmy naprawdę mądry naród.w klasach 1-3 nauczycielki wkładają dużo pracy,dzieci-intensywnie się uczą przy pomocy aktywnych metod.dopiero w starszych klasach szkoły podst. tempo uczenia się spada,pojawia się niechęć do szkoły,nuda,wszystko przez przymus,wkuwanie i oceny oraz niestosowanie aktywnych metod nauczania przez nauczycieli, z braku czasu oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lugo Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.chello.pl 06.03.05, 22:50 To poroniony pomysl. Nie odbierajcie dzieciom prawa do normalnego dziecinstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 23:09 mam nadzieję że Ci geniusze z za biurek zostaną wymienieni po wyborach najpierw należy zabezpieczyć możliwość bezpiecznej nauki dla tych maluchów w SP, to są reformatorzy w stylu ministra Łapińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 23:57 To jest chore,dlaczego chcecie odbierać dzieciom dzieciństwo?A może wyślijcie dzieci do szkoły już od pierwszego roku życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: odbieranie dzieciństwa??????????? IP: *.chello.pl 07.03.05, 08:07 Co rozumiesz pod pojęciem odbieranie dzieciństwa? Przecież 6 latki nie są gonione do ciężkiej fizycznej pracy w fabryce, tylko proponuje im sie W FORMIE ZABAWY przyswajanie wiadomości. Dzieci w tym wieku są ciekawe świata, mają chłonne umysły, są dumne, że mogą chodzić do prawdziwej (!) szkoły. Nie demonizujmy. Ile dzieci w wieku 4-6 lat ma zapewnioną opiekę z prawdziwego zdarzenia? Maksymalnie 10% w rodzin inteligenckich, którym zalezy na rozwoju dziecka. Ile matek jest wstanie zdiagnozować dysleksję, dysgrafie, ADHD na wczesnym poziomie? Założę się, że jeszcze mniej. Część forumowiczów optujących przeciw nauce sześciolatków robi to z lenistwa - do przedszkola chodzić nie trzeba, a szkoła to już obowiązek ( dla rodziców). Dziecko trzeba odprowadzić, ruszyć 4 litery na wywiadówkę, a jeśli nie daj Boże okaże sie, że dziecko wymaga wczesnej interwencji np. psychologa - udać się do owego specjalisty i jeszcze o zgrozo! ćwiczyć w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem Re: odbieranie dzieciństwa??????????? 07.03.05, 10:08 > Co rozumiesz pod pojęciem odbieranie dzieciństwa? Przecież 6 latki nie są > gonione do ciężkiej fizycznej pracy w fabryce, tylko proponuje im sie W FORMIE ZABAWY przyswajanie wiadomości. Hmm, a ilu nauczycieli tak wąłsnie poprowadzi zajęcia? ilu jest do tego przygotowanych??? Już teraz jest możliwośc wczesneijszego posłania do szkoły uzdolnionego 6-latka. Pozostawmy rodzicom wybór... > Ile matek jest wstanie zdiagnozować dysleksję, dysgrafie, ADHD na wczesnym > poziomie? Hmm, lista "modnych" chorób coraz bardziej się wydłuża - coraz więcej wytłumaczeń na zwykłe lenistwo, brak talentu czy złe metody wychowawcze... Zamiast zająć się dzieckiem lepiej załatwić zaświadczenie od lekarza i po sprawie... Ostatnio na gazecie był sory artykuł na ten temat - ocenia się że np. odnośnie dysgrafii niewiele ponad 20% zaświadczeń to rzeczywiste przypadki. Reszta to pomoc rodziców załatwiana żeby ich dziecko miało od razu lepiej na starcie. a i lekarze się cieszą, więcej "modnych" chorób szkolnych, wiecęj dodatkowej kasy za lewe zaświadczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: odbieranie dzieciństwa??????????? IP: *.chello.pl 07.03.05, 12:02 Myślę, że jednak sporo nauczycieli w pierwszych latach nauki uczy w FORMIE ZABAWY. Mam relacje nie tylko ze szkoły, do której chodziło moje dziecko, ale także z innych placówek. Zresztą popatrzcie na podręczniki - po prostu z nich nie da się uczyć na zasadzie wykucia regułek! Pamietam pierwsza pracę domową" zadaną we wrześniu ( wiele lat temu, bo mam w domu gimnazjalistę). Uczniowie z rodzicami musieli iść do parku i przynieść jak najwięcej liści różnych drzew. Liście musiały być włożone do książki, tak, aby przez week-end sie nie zdeformowały. Najpierw była wyprawa i "odrabianie lekcji", potem w szkole - przyporządkowanie liścia do drzewa ( a tak na marginesie, ile dorsołych osób wie jak wyglądają liście buka?), potem liczenie rodzajów drzew, rysowanie ich, opisywanie liścia - kolor kształt. I jeśli takie zajęcia są "odbieraniem dzieciństwa" - to chyba rozmawiamy o różnych rzeczach. Zgodzę się, że mamy epidemie dysgrafii czy dysleksji, że ADHD często "rozpoznaje" się u dzieci źle wychowanych, ale zdarza się, że są problemy rozmaitych dysfunkcji czy zwyczajnie zdrowotne. Nie zapominajmy, że nie wszystkie dzieci pochodzą z zadbanych , inteligenckich domów. Ile matek ma przygotowanie , aby diagnozować dziecko? Zapewniam, że niewiele. Infantylne rysunki nie zwracają niczyjej uwagi, bo dla najbliższych i tak sa najpiękniejsze, a czasem jest to sygnał, że dziecko jest potencjalnie zagrożone dysgrafią. Przykładów jest więcej. Mogę, na podstawie własnych doświadczeń, stwierdzić, że u mojego syna występował właśnie problem dysgrafii. Rysował brzydko i niechętnie, a ponieważ i ja i mąż mamy antytalent do rysunków , prawdopodobnie uznalibyśmy, że skoro nie rysuje to znaczy, że nie lubi. Nauczycielka w zerówce zwróciła mi na to uwagę, poszliśmy do psychologa NIE PO ZAŚWIADCZENIE A PO ĆWICZENIA, dzięki którym syn w zasadzie wyrównał tę dysfunkcję. Zaświadczenie , które w końcu dostał,leży na dnie szuflady i nie było wykorzystane. Nie generalizujmy, wykorzystajmy szansę możliwości wcześniejszej interwencji, ważne to dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ima Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.mars / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 00:14 tak ale pod jednym warunkiem, że to nie będzie normalna nauka ale nauka i zabawa > Uważam, że obcny tok nauczania w początkowych latach jest koszmarny .Dzieci sa "gnębione" a ich indywidualność tłamszona. W naszych szkołach nie ma miejsca na idywidualność nie można rozwijać swoich zainteresować ani w żaden sposób pokazać to co się umie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: professor Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.alpat.net 07.03.05, 08:20 Kolejna idiotyczna inicjatywa środowisk nauczycielskich przerażonych widmem bezrobocia w związku z nadciągającym niżem demograficznym. Szkoła, do której dzieci nie chcą chodzić (bo się tam nudzą), która po 12 latach tak zwanej nauki "produkuje" niedouczonych i nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie obywateli teraz ma trwać rok dłużej za nasze podatki. Czy jeszcze kogoś dziwi, że student pierwszego roku politechniki nie potrafi dodawać ułamków, nie wie co to jest pęd i nie zna symboli pierwiastków? Szkoły i uczelnie stały sie przechowalniami dla dzieci i młodzieży oferując im najwyżej garść złudzeń... zamiast szansy na lepsze, dostatniejsze, bardziej wartościowe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sorda Porownanie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 07.03.05, 09:10 Polska jest jednym z nielicznych (jezeli nie ostatnim) wsrod krajow rozwinietych, gdzie dzieci tak pozno rozpoczynaja szkole. Wyniki (bardzo zalosne) widac na podstawie badan PISA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 09:40 Absurd - dość,że obecna reforma jest przygotowana fatalnie, to jeszcze mieszac do tego szećiolatki . Należy najpier dopracowac i uporządkowac obecna reformę, a dopiero z gotowym opracowany placem ewentualnie mieszać w to sześciolatki- chociaz jestem bardzo temu przeciwna; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazia Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 10:47 dzieci nie powinny tak wcześniej rozpoczynać edukacji w szkole, myślę ze to zły pomysł bo zabieramy im dzieciństwo a stres związany z nauką nie dobrze wpłynie na ich dorastanie.Jestem mgr pedagogiki i obserwuje dzieci w przedszkolu w którym pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuwu Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.05, 13:02 Nie dałem rady przeczytać wszystkich postów ale zapewne ten wątek się przewijał. Jak można NAKAZAĆ dzieciom iść do szkoły w wieku takim czy owakim. To rodzice odpowiadają za rozwój swoich dzieci i oni powinni decydować- można zrobić przedział wiekowy ale nie nakazywać. Dla mnie filozofia wszelkich "reform" w oświacie jest z gruntu porąbana bo neguje istnienie rodziców którzy są pierwszymi wychowawcami i nauczycielami dzieci. Jeśli wciąż będzie się zrzucać odpowiedzialność z rodziców na szkołę , nauczycieli itd. to wyrośnie nam skarlałe społeczeństwo zdolne do zaspokajania jedynie przyziemnych potrzeb- świetnie za to wyszkolone do wyścigu szczurów który nie jest efektywnym zarządzaniem swoimi obowiązakami czy sposobem na zapewnienie bytu finansowaego ale prowadzi do wewnętrznej destrukcji człowieka i społeczeństwa. Ja sam zaczynałem edukację dość późno i nie byłem jakimś orłem niemniej doszedłem do tego do czego chciałem dojść bez wyścigów. I patrząc wstecz, udało mi się dlatego że nikt nic nie przyspieszał ani nie spowalniał, no i mialem w miarę normalną rodzinę, nauczycieli, kolegów i czas na dzieciństwo oraz naukę w rozsądnych proporcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 07.03.05, 14:58 bardzo mądry głos... to rodzic obserwuje swoje dziecko codziennie przez lata i to rodzic najlepiej wiem, kiedy jest ono (emocjonalnie, fizycznie, intelektualnie) gotowe zamienić zabawę na naukę... przedział, powiedzy 5-7 lat, na rozpoczęcie edukacji szkolnej i decyzja rodziców po ocenie psychologa (żeby uniknąć tatusiów i mamuś z nadmiernymi ambicjami, które chciałyby jak najwcześniej, zeby pokazać jaka ta ich pociecha madra i zdolna) wiem jedno - nie chciałbym posłać córki juz w wieku 6 lat do szkoły (i nie poślę - są na to proste i legalne sposoby) Odpowiedz Link Zgłoś
barbarastanczak Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 07.03.05, 15:13 najlepiej jest tylko gadać,do przedszkola nie idą dzieci tylko ze względu na koszt pobytu dziecka.Wiadomo,ze w naszym kraju w każdej niemal rodzinie są osoby na bezrobotnym, to po co wysyłac dziecko do przedszkola. A do szkoły jak najbardziej,tylko musiała by być rewolucja w oświacie.Rewolucja a nie reforma.Uczy się wielu rzeczy zupełnie niepotrzebnych w życiu a tych potrzebnych wcale albo w baaardzo niewielkim stopniu.Zwyczajny wyścig szczurów.Tylko nie wiadomo po co i dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
unija Re: Czy do szkół wyruszą już sześciolatki? 07.03.05, 20:02 Jestem nauczycielem i pedagogiem i.. płakać mi się chce. Powiem tylko jedno. Ten kto pracował nad tą reformą napewno nie brał pod uwagę ani dobra dzieci ani nie kierował się wiedzą na temat rozwoju 6-cio latków (byc może takowej nie posiada). A więc czym się kierował? Myślę, że bez trudu każdy znajdzie odpowiedź na to pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Teraz 5-latki sie wyrzuca z przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 21:28 Na szczescie nasz syn chodzil do przedszkola w zeszlym roku i troche sie uspolecznil. W tym roku go wyrzucono, rzekomo z braku miejsc. Gdzie tu logika? Czy na pewno Państwo Polskie chce zeby dzieci rozwijaly się harmonijnie :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Częsty błąd 07.03.05, 21:36 "Najtrudniejszy byłby pierwszy rok obowiązywania nowej ustawy, bo wtedy w pierwszych klasach uczyłyby się jednocześnie sześcio- i siedmiolatki." Autorowi brakuje wyobraźni, by zrozumieć, że decyzja o obniżeniu wieku inicjacji edukacyjnej nie musi być skokowa. Obecnie naukę rozpoczynaja dzieci w wieku od 6lat i 8 miesiecy do wieku 7 lat i 8 miesiecy!!!!!!!!!! Wcale nie od 7 lat!!!!!!!!!!!! Ponieważ rok szkolny zaczyna się (tradycyjnie, co nie jest musem, ale wygodnym zwyczajem) jeden raz w roku kalendarzowym, a dzieci rodzą sie codziennie, przez cały rok, pierwsza klasa w dniu rozpoczęcia MUSI obejmowac dzieci różniące się datą urodzenia o CAŁY rok (bez 1 dnia) !!!!!!!!!!!!! Obecnie jest to przedział, jak napisałem, 6lat i 8 mies - 7lat i 8 mies. Obniżać granice tego DIAPAZONU po trochu, jest bardzo łatwo!!!!!!! Mozna przyjąć, na przykład, że w pewnym roku, pierwszym roku reformy - powiedzmy 2010, do pierwszej klasy przyjmujemy dzieci urodzone w całym roku 2003, (to te co według dzisiejszych zasad poszłyby do szkoły) oraz WSZYSTKIE dzieci urodzone w styczniu i lutym roku 2004. Taka zmiana, spowodowałaby napływ do szkół o 16 z kawałkiem % dzieci więcej z roku na rok (przyjmując stałość urodzin, co nie jest prawdą. Poszerzenie przedziału urodzeń z 12 do 14 miesięcy, SPRZĘGNIĘTE ze spadkiem urodzin w miesiącu, mogłoby raczej STABILIZOWAĆ, na jakis czas, liczbe przyjmowanych dzieci do szkoły w roku. W roku 2011 przyjmowano by do szkoły dzieci urodzone w roku 2004 (oprócz tych ze stycznia i lutego, bo oni juz przeszli właśnie do 2 - giej klasy), oraz te z roku 2005, które urodziły sie w roku 2005 w miesiącach styczeń - kwiecień ( a więc urodzone w INTERWALE 14 misięcy) Proces ten mozna kontynuować przez 6 lat ( by dojść do obniżenia średniego wieku rozpoczynania szkoły o JEDEN CAŁY ROK), albo zakończyc, n.p. po 4 latach, by uzyskać to, iż do szkoły przychodzą dzieci, co 6 - te urodziny miały, najpóźniej 31 sierpnia danego roku. Przedział wiekowy przyjęć do 1 - szej klasy wyniósłby w takim wypadku - 6lat- 7lat. Byłyby to dzieci starsze - od przyjmowanych obecnie - o 8 miesięcy (a niekoniecznie o rok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) Warianty "odmładzania dzieci" są rózne do wymyślenia. Podany powyżej jest "na oko" - najbardziej racjonalny. Przyjmowanie dzieci do 1-szej klasy - nie według kalendarzowego roku urodzenia ( co obowiązuje obecnie)- lecz - według kryterium przekroczenia pewnego wieku - najpóźniej w dniu poprzedzającym początek roku szkolnego, nie jest niczym niezwykłym. Do przedszkola trafiają dzieci z ukończonymi 3 latami. A więc w roku 2005, przykładowo - te urodzone w roku 2002 najpóxniej w sierpniu - ORAZ te urodzone w roku 2001, pomiedzy 1 września a 31 grudnia, które "nie załapały się" rok wczesniej. Nie załapały, bo do ukończenia 3 lat brakło im od 1 dnia do 4 miesięcy. Mój projekt oznacza, że - z grubsza - do 1 szej klasy przyszłoby o 1/6 =16,7% dzieci więcej niż w roku ubiegłym. To jest nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link Zgłoś