Gość: Beata
IP: 80.48.239.*
05.08.02, 19:07
Jestem nauczycielką i matką, i przyłączam się do apelu dzieci i
rodziców o zmniejszenie obciążenia tornistrów. To skandal, że
tak mało i nieskutecznie robi się w tej sprawie. Uczę dzieci
młodsze i w mojej klasie staram się, aby dzieci pozostawiały
wszystko to, co ciężkie i niepotrzebne na codzień - w klasie.
Ale moje starsze dzieci codziennie dźwigają do szkoły ogromne
ciężary, bo wszystko jest potrzebne. Młodszy syn ma skoliozę...A
jeszcze długa droga edukacji szkolnej przed nim. To nie zawsze
wina szkoły i zła wola nauczycieli. Ale kiedyś był jeden
podręcznik i zeszyt do przedmiotu, a nie, tak jak obecnie, kilka
książek do polskiego, kilka do matematyki...To żyła złota dla
wydawnictw, prześcigających się w dodawaniu kolejnych
uzupełniających, np. ćwiczeń. Nadmiar ogłupia i nauczyciela i
ucznia, i rodzica. Dziecko od tego nadmiaru nie będzie
mądrzejsze, bo myśli za nich kolorowa książęczka.