moroux 19.07.06, 07:13 Łatwiejsza matura = więcej głupich obywateli = więcej elektoratu LPR i SamoPiSu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yhy_yhy będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpolskiej 19.07.06, 07:28 i Samoobrony...: 1. WF 2. ZPT bo po co więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
kryzar Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 07:56 zapomniałeś o religii Odpowiedz Link Zgłoś
centrolew Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 08:41 Zaskoczony jestem zgodą na maturę z matematyki. Popieram w pełni taką decyzję, nawet kosztem tej całej amnestii. Zysk przewyższa straty, przynajmniej w mojej opinii. Matematyka od zawsze uważana była za królową nauk, uczyła myślenia. Nie rozumiem za to zupełnie tych "obrońców czystości maturalnej", którym nie podoba się wprowadzenie matematyki! Czyżby nie potrafili samodzielnie myśleć i mieli w związku z tym jakieś kompleksy?! Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 09:17 Po co uczyć się nauk ścisłych skoro tylko prawnicy rządzą przy pomocy złego prawa, a księża się modlą inaczej za miłość bliźniego? Monokulturę mamy podlewaną gnojowicą, z przerobem na święconą wodę. W przypadkach takich deficytów jak ma Polska, ten gnój wszystko wypali i tyle! Biały bez to niewinność? Obok kościoła w Durnych Pisiorach zakwitły bzy w różnych kolorach. W dzień park dla starych, nawet zadbany, w nocy dla młodych pachną kasztany. Słabną wieczorem już bzu nektary, bo gdy przechodzi młody czy stary, całe naręcze, zerwie gałązkę, w stronę kościoła niesie tę wiązkę. Tak się wykończył najpierw bez biały. Mamusie stały, dzieci zrywały. Biały bez kolorem niewinności, niechaj w niewinnym miejscu zagości. Jak inne miały się bzu kolory? Poszły na cmentarz, dom i nieszpory. Z wysoka woń niesie resztka wiechy, zakwitły kasztany dla pociechy widoku wiosny, dla twego oka, już są matury wieszczą z wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
surfer6 Matura dla wszystkich ! (bez egzaminu) 19.07.06, 09:36 Miało być dobrze a wyszło tak jak zwykle ... Odpowiedz Link Zgłoś
koszalek_opalek1 Re: Matura dla wszystkich ! (bez egzaminu) 19.07.06, 09:43 Chodzi o to, żeby posłanki samoobrony miały w przyszłości łatwiej. W końcu media patrzą im na ręce... Odpowiedz Link Zgłoś
navaira Po cholerę taki pseudoegzamin? 19.07.06, 09:57 Skoro i tak chodzi o to, żeby wszystkie najgorsze buraki zdały? Zlikwidować w diabły, wydawać świadectwo ukończenia szkoły średniej i tyle. Byłby to piękny wpis Giertycha w tradycję edukacyjną IV RP Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Po cholerę taki pseudoegzamin? 19.07.06, 10:41 Że kuń na edukacji się nie zna to nie odkrycie, ale na prawie też nie, skoro chce je psuć przez działanie wstecz - horror!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel949 żeby cała Samoobrona i LPR mieli maturę 19.07.06, 11:18 Późniejsze poprawki wprowadzone przez ministra doprowadzą, ze będziemy mieli najlepiej wykształcony rząd na świecie. Już jak zapowiadał tow. Kaczyński mamy rzad o czystych rękach - bez osób z wyrokami, teraz będziemy mieli profesorów, doktorów itp. Z Kaczką - fachowcem od leninowskiego prawa na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Po cholerę taki pseudoegzamin? 19.07.06, 13:24 Jeżeli Roman Giertych uparł się na nowe łagodne zasady oceniania, to powinny być wprowadzone dopiero wtedy, gdy na egzaminie będzie nowy trudny przedmiot - matematyka. To miałoby jakiś sens. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
79er amnestia powinna dzialac wtecz az do 1939 roku 19.07.06, 22:07 przeciez wszystkich tych poprzednich systemow edukacyjnych nie akceptujemy, powinny sie liczyc tylko stopnie na swiadectwie z religii wydawanym przez ksiedza proboszcza, tych nie da sie podwazyc, Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Re: Matura dla wszystkich ! (bez egzaminu) 19.07.06, 11:17 Tylko dla tych z PiSu, LPR i Samoobrony. To jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 09:37 Oczywiscie , zgadzam sie na matematykę z wielką chęcią, ale tylko pod warunkiem, ze ci uczniowei, którzy zdaja na politechnikę , czy idą na matematykę/inzynierie srodowiskową itp na uniwersytecie, obowiązkowo zdają na maturze HISTORIĘ. Wtedy to rozporządzenie ma sens. Inaczej jedni maja od razu zdany egzamin na studia z matematyki, a drudzy zdają oprócz matemtyki gigantyczny egzamin z historii. Tak nei moz ebyć, zeby jedni zdawali na maturze jeden przedmiot egzaminacyjny,który kwalifikuje ich na studia a inni - dwa , bo obowiązkowy na studiachnie liczy sie jako egzaminacyjny na rekrutacji. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 09:41 Miało być - a inni - dwa , bo > > obowiązkowy na maturze nie liczy sie jako egzaminacyjny na rekrutacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bkasiab Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:17 spokojnie oni zdają polski ktory jest im niepotrzebny. a na politechniki to przewaznie fizykę trzeba jeszcze zdawać... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:26 Skoro polski jest im niepotrzebny, to należy go zlikwidować -w końcu mogą równie dobzre uczyć sie po angielski albo niemiecku. Na prawo zdaję sie historię i geografię, prawnikom polski też jest niepotrzebny. Dlaczego maja nagle zdawac polski, matematykę , historię i geografię, skoto gość na polibudę zdaje polski, matematykę i fizyke? Dla nich cztery - dla faceta na polibudzie - trzty - znów jest neisprawiedliwie. Posdobnie na medycyne - zdają biologie i chemię, a facet na polibudzie tylko dodatkową fizykę. Zawsze kazdy kto nie zdaje na politechnikę jest w tym systemie przywalony jednym egzaminem więcej. To sa faktty. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta101 Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 20:23 Przede wszystkim matematyke. Polski tez jest potrzebny, bo potem nie potrafia napisac pracy dyplomowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ankusiaw Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 22:49 ci co zdaja na polibude, muszą zdawać egzamin z polskiego który wcale nie ejst dla nich taki łatwy ani do niczego później użyteczny. daltego matma powinna być obowiazkowa aby szanse byly wyrownane, zarówno humaniści jak i ścisłowcy będą mieli jakis przedmiot, nad którym bedą musieli sie troche bardziej natrudzić. sama zdawałam na politechnikę. i też miałam dwa egzaminy, matma kwalifikowała mnie na studia, a polski po prostu dla samego zdawania Odpowiedz Link Zgłoś
nowinator Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:10 centrolew napisał: > Zaskoczony jestem zgodą na maturę z matematyki. Popieram w pełni taką decyzję, > nawet kosztem tej całej amnestii. Zysk przewyższa straty, przynajmniej w mojej > opinii. Matematyka od zawsze uważana była za królową nauk, uczyła myślenia. Matmę zdawałem, dla mnie to była pestka. Lecz zauważ, że w zyciu (dla większości) matma to tylko kalkulator w komórce lub kasa fiskalna. Jestem przeciw obowiązkowej matmie. Powinna być jak dla mnie w grupie przedmiotów do wyboru jako jeden z np. matma, fiza, chema, inne? inna grupa to polak, historia, ... inna grupa ..... wybór należy do Ciebie, z czym się czujesz dobrze, to zdajesz to i idziesz na studia związane z preferencjami. > Nie rozumiem za to zupełnie tych "obrońców czystości maturalnej", którym nie > podoba się wprowadzenie matematyki! Czyżby nie potrafili samodzielnie myśleć i > mieli w związku z tym jakieś kompleksy?! Nie kompleksy, lecz nie wszystkich interesują cyfry/ciągi/całki/... wystarczy im zdobycz XX wieku i malowanie/tkanie/rzeźbienie. Odpowiedz Link Zgłoś
matheus.baere Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:32 Matura jest (była?) także świadectwem pewnej wiedzy ogólnej, w tym znajomości własnego języka i umiejętności formułowania myśli - usuwanie obowiązkowości egzaminu z języka polskiego jest chyba przesadą. Jeśli chodzi o matematykę - osobiście jestem za - choć byłoby dobrze, gdyby ten przedmiot rzeczywiście zaczął być skierowany na naukę myślenia a nie formułek. Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 11:18 Dla mlodziezy wszypolskiej ?. Odpowiedz Link Zgłoś
nowinator Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 12:53 matheus.baere napisał: > Matura jest (była?) także świadectwem pewnej wiedzy ogólnej, w tym znajomości > własnego języka i umiejętności formułowania myśli - usuwanie obowiązkowości > egzaminu z języka polskiego jest chyba przesadą. Racja, troszkę przesadziłem. (odnośnie polskiego) > > Jeśli chodzi o matematykę - osobiście jestem za - choć byłoby dobrze, gdyby ten > przedmiot rzeczywiście zaczął być skierowany na naukę myślenia a nie formułek. Ogólnie zgadzam się, a w szczególności na "skierowany na naukę myślenia a nie formułek", tylko matematyka ma to do siebie, że masz się nauczyć formułek by zdać. Sam niejednokrotnie nienauczyłem się formułki(wzoru) i później zajmowało to ileśtam minut by wyprowadzić sobie wzór, który miałem na lekcji podany na tacy. Ważniejsze potrafić ten wzór wykorzystać w życiu (jeśli masz go wyrecytować zbudzony w nocy), niż umieć aby zdać. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
transformata Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 20:16 Zwrot "formułka", chociaż tak chętnie stosowany, nie jest właściwy jeżeli chodzi o matematykę. Matematyka nie uczy "formułek" ale pojęć i zależności między nimi, jedno i drugie musi być ściśle zdefiniowane. Dlatego matematyka jest taka szczególna. Bo wiele przedmiotów uczy myślenia, ale matematyka uczy myślenia konsekwentnego: jedno wynika z drugiego, a drugie z trzeciego itd. konsekwentnie. Ale aby tego typu rozumowania przeprowadzać niestety trzeba znać i rozumieć pojęcia. Sama znajomość bez rozumienia nie wystarczy. Sama zdolność rozumowania bez znajomości również nie. Myślę, że generalnie, w przeciętnej klasie jest za mało czasu na to, by utrwalać z uczniami pojęcia i dać im szansę zobaczenia ich w różnych kontekstach, a tym samym dać im szansę na rozumowanie. Wprowadza się pojęcie, następnie robi się jedno ćwiczenie (może dwa) i wprowadza się kolejne pojęcie. Zadaje się parę przykładów do domu. Na następnej lekcji są nowe pojęcia itd. Gdyby zamiast 3 godzin matematyki były 4 z tym samym "programem", (albo nadal 3 ale z programem znacznie odchudzonym) to by znalazł się na to czas. Są przecież w matematyce takie rzeczy, które każdy człowiek mający średnie wykształcenie powinien umieć robić (jak choćby obliczanie procentów, rozwiązanie prostego równania, czy odczytywanie własności z wykresu funkcji). Na koniec dodam, że osobiście mam mieszane uczucia, jeżeli chodzi o obowiązkową maturę z matematyki (chociaż dla mnie matura na poziomie podstawowym wydaje się do zdania dla każdego ucznia, który chociaż trochę się przyłożył). Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na studia 19.07.06, 10:14 techniczne czy ekonomiczne do zdawanai czegoś co nigdy mu nie będzie potrzebne. W takim razie skoro ma być matematyka to dlaczego nie wprowadzić obowiązku zdawania WOSu ? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 10:50 dvoryanin napisał: > techniczne czy ekonomiczne do zdawanai czegoś co nigdy mu nie będzie potrzebne. To nie tak. Z założenia matematyka ma uczyć wzystkich pewnego sposobu myślenie (logicznego!). Nie chodzi o ciągi, całki itp. Może gdyby taką matematykę zdawali na maturze nasi rządzący, to nie mielibyśmy aż tylu idiotycznych decyzji, co obecnie. Po prostu umieliby myśleć na kilka kroków naprzód... Tylko pytanie, czy właśnie tego szkoła na matematyce będzie uczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 11:11 No cóz. Tak sie jakoś dziwnei składa, ze logicznego sposobu myślenia czyli tego opartego na przesłankach i tezie, założeniu i wynikaniu, laczeniu faktów niemal na zasadzie zbiorów nauczył mnie w szkole...historyk:)))))))) Matematyczka nei zrobiła ani jednej rzeczy, które powinna zrobić wg twoejgo klucza opartego na logicznym myśleniu:) Obawiam się zatem, ze chyba najpierw musisz wyskolić matematyków , którzy sami bedą tego uczyć, a potem dopiero proponować tę maturę:)))) PS. Ale przyznam, ze tak doskonałej matematyczki jak babka w podstawówce to ze swiecą szukać, . Przyszła zaraz po studiach i z matematycznych głąbów zrobiła ludzi do tego stopnia, ze palanci zdawali wgzaminy do liceum na czwórki. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 11:15 aha, no muszę jeszcze coś dodać - oczywiscie potem większość z nas dostała sie w łapy 55 letnich nauczycielek, które zmarnowały wszystko co 25 latka nawkładała nam do głowy;/ a ona sama wyjechała w kilka lat pózniej i mieszka teraz we Francji - ot życie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 12:03 No tak...ale...to ze jedna matematyczka w jednej szkole nie wywiazala sie ze swoich obowiazkow i nie nauczyla niczego, nie znaczy, ze to czego nauczyc miala nie powinno byc przedmiotem egzaminu maturalnego. Bo na tej zasadzie mozna sobie po prostu ten egzamin maturalny darowac w ogole. Przykladowo, moja nauczycielka jezyka polskiego nie nauczyla nas niczego, bo byla zakompleksiona, znerwicowana, nieszczesliwa...nie postuluje jednak z tego tytulu, ze matura z jezyka polskiego jest bezsensowna (choc byla zrodlem wielkiego stresu dal mnie osobiscie)...w jednym przypadku, ta matematyczka powinna zostac zwolniona ze swoich obowiazkow, w drugim nauczycielka jezyka polskiego...no ale Roman Giertych ma lepsze pomysly, dzieki ktorym zupelnie malo istotnym bedzie to, co mlodziez ze szkoly wynosi (juz sam fakt, ze wystarczy zdac dany przedmiot na 30% jest smieszny) jak i to czy nauczyciele istotnie czegos ucza czy tez nie...moze po prostu swiadectwa maturalne powinny byc sprzedawane w supermarkecie... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 12:39 Widzisz, chyba jednak z logicznym myśleniem to u Ciebie nie najlepiej, bo nie dałeś nawet rady odróznić tego co sam wymyśliłeś, od tego co pzreczytałeś w moim poście i bierzesz to, co wymysliłeś, za to co przeczytałeś. Sugeruje przeczytać mój poprzedni post jeszcze 5 razy, powoli i głosno . Czy tam jest napisane, ze zdawanie matematyki jest bez sensu i nei powinna pojawić sie na maturze, bo jedna osoba jest dowodem na to, jak można żle uczyć? Nie. Jest tam napisane, ze jadna osoba jest dowodem na to, jak dobrze można uczyć matematyki i jak to uczenie w poslkiej szkole nie zachowuje ciągłości.To ty to napisałeś, ze to nie ejst powód , aby matematyki nie było na matuzre, nie ja. Ja napisałam, ze tzreba kształcić tak matematyków, jak i wszystkich innych nauczycieli, zeby pokazywali jak zajebiście fajne mogą być neiktóre rzeczy i jakasatysfakcje daje zrobienie czegoś samemu na dwa sposoby, a nie obniżenie poziomu na przedmiot wprowadzony obowiązkowo, bo i tak wszyscy wiedza, ze mataematyki uczy sie w polskeij szkole koszmarnie, o wiele gozrej niz jezyków, blogii itp. A skad wiedzą? A z ilosci korepertycji z matematyki, jakie daja zbiorowo studenci i nauczyciele - zaden inny przedmiot nie ma takiego popytu na korepertycje, może tylko jezyki, ale te to już z upełnie innego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Zaraz, zaraz... 19.07.06, 13:38 Zaraz, zaraz... Czyje to slowa: "Obawiam się zatem, ze chyba najpierw musisz wyskolić matematyków , którzy sami bedą tego uczyć, a potem dopiero proponować tę maturę:))))" Czyz nie sugerujesz w nich, ze zanim zaproponuje sie mature z matematyki, najpierw nalezy upewnic sie, ze wszyscy nauczyciele ucza tego co maja uczyc ? Dokladnie to sugerujesz, stad moja riposta. Wiec nie zarzucaj mi braku czytania ze zrozumieniem i myslenia, a przyjrzyj sie swojej uczciwosci intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 13:48 Wiesz co, zastanów sie , co ty piszesz. Widzisz te usmiechy>? Hasło ironia jest ci znane? Chyba nie. Zapewne pojawiały sie, aby udowodnić jaka jestem nieuczciwa intelektualnie. Najpierw czytać ze zrozumieniem, powtarzam, a potem zastanawiać się, kto coś sugeruje. Zresztą , dokładnie tak uwazam, dopóki nie zreformuje sie nauczania matematyki od gimnazjum, czyli któryś pierwszy rok gimnazjum nie zacznie lecieć nowym programem i nie poleci tym programem 3 lat liceum - matematyki nie powinno być na maturze. Jest rzecza nei fair mówić komus w II klasie liceum, ze własnie za rok zdaje maturę z matematyki obowiązkowo, choc wczęsneij nastawiał sie np. na biologię , której potzrebuje na studia, bo ktoś tak zarządził i ma teraz w rok nadrobić gimnazjum i liceum. Zazwyczaj na korepertycjach. O ile wiem, uczeń podstawówki wie na 6 lat pzred faktem, z czego zdeja egzamin do gimnazjum. Nie wiem, dlaczego uczeń liceum miałbby sie tego dowiedzieć nagle w trakcie nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 14:15 totalna_apokalipsa napisała: > Wiesz co, zastanów sie , co ty piszesz. Widzisz te usmiechy>? Hasło iron > ia > jest ci znane? Chyba nie. Zapewne pojawiały sie, aby udowodnić jaka jestem > nieuczciwa intelektualnie. Najpierw czytać ze zrozumieniem, powtarzam, a potem > > zastanawiać się, kto coś sugeruje. > > > Zresztą , dokładnie tak uwazam, dopóki nie zreformuje sie nauczania matematyki > od gimnazjum, czyli któryś pierwszy rok gimnazjum nie zacznie lecieć nowym > programem i nie poleci tym programem 3 lat liceum - matematyki nie powinno być > > na maturze. Jest rzecza nei fair mówić komus w II klasie liceum, ze własnie za > rok zdaje maturę z matematyki obowiązkowo, choc wczęsneij nastawiał sie np. na > biologię , której potzrebuje na studia, bo ktoś tak zarządził i ma teraz w rok > nadrobić gimnazjum i liceum. Zazwyczaj na korepertycjach. O ile wiem, uczeń > podstawówki wie na 6 lat pzred faktem, z czego zdeja egzamin do gimnazjum. Nie > wiem, dlaczego uczeń liceum miałbby sie tego dowiedzieć nagle w trakcie nauki. > No tak. Jak juz sie nie ma argumentow, to zawsze mozna zmienic teze.. Nie wiem kim uwazasz, ze jestes, ale jesli jestes nauczycielem, to biada dzieciakom ktore uczysz. Zaczynanie wypowiedzi od 'naucz sie czytac ze zrozumieniem' jest nieuczciwe wlasnie. Bo przeczytalem dwa razy Twoj post i sugerujesz tam jedynie tyle, ze najpierw trzeba nauczycieli matematyki wyszkolic tak by uczyli tego co maja uczyc, a pozniej wprowadzac mature. Byc moze byla to ironia...no ale wlasnie, czy rozwiniecie tej mysli (ironia, czy tez nie), bez zdanych przeciez osobistych uwag, na prawde powinno byc zripostowaniem poprzez atak ? Nie umiesz czytac, nie rozumiesz, popatrz na te usmiechy..! No ja usmiechow na ekranie komputera nie widze, jesli Ty je widzisz, lub potrzebujesz widziec by sie lepiej poczuc to proponuje od niego odejsc...no i na koniec, mozna przeciez zmienic teze...teraz juz chodzi tylko o nowy program matematyki i zeby obowiazywal przez 3 lata co najmniej...z tym akurat moge sie zgodzic...Tylko dlaczego do znalezienia wspolnej plaszczyzny musimy przechodzic przez caly etap osobistych uwag ? No coz, tak bywa, ze niekorzy, zle sie czuja jak swojej wypowiedzi nie zaczna od 'ustawiania' sobie dyskutanta no pozycji tluka...byc moze po prostu uczysz w polskiej szkole... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:19 Jakich argumentów się nia ma? Czy ja w którymkolwiek poście tutaj pisze, z e uwazam matematykę za niepotzrebną na maturze? Wrecz pzreciwnie, uwazam ją za potrzebną na maturze i od pierwszego postu piszę, ze tak, jak najbardziej matematyka na maturze - ale wtedy, kiedy bedzie uczona na poziomie, a nei uczona bez sensu, a sztucznie obnizy się rangę przedmiotu, pozwalajac go nie zdać w zasadach zdawania, jak to robi Giertych przygotowując te zmiany. Jasniej sie już tego nei da napisać. Poza tym postuluję, zmianę w zdawaniu, bo nei moze być tak, ze ludzie na parwo będą zdawać cztery przedmioty, a ludzie na politechnikę - tzry, a to własnie wprowadzi obowiazkowa matematyka. Co tu jest nielogiczne, czego tu nei rozumiesz, z czym sie tu nei zgadzasz i co ci pzreszkadza, bo jak narazie to nie potrafisz tego wyartykułować , a stawiasz jakieś zarzuty jakobym nie miala argumentów. Co jest brakiem argumentów i czego mi współczujesz ? To, ze chcę logicznych zasad egzaminacyjnych dla wszystkich, a nei ułatwień dla jednych, a utrudnień dla innych, to, ze nie chcę zeby sztucznie wprowadzono mozliwość niezdania matematyki zamiast wprowadzić lepszy system jej nauczenia dla rocznika od gimnazjum powiedzmy od 2008 roku, bo w tym szkolnym już nie zdązą ? To raczej ty preferujsze myslenia, od którego strzeż nas Boże - n wprowadzmy matematykę na maturze, ale z zasrtzrezeniem , ze można jej nie zdać. I kto tu jest nielogiczny , bo raczej nei ja? Kto nie umie sprecyzować dalekosieznych, rozwojowych planów, logicznie ułożonych dla rocznika, bo raczej nie ja. Ponoć to wszystko potrafią umysły ścisłe - jeśli takowy reprezentujesz, to pozwala mi to wątpić w twoją logikę, bo np. piszesz mi , ze wprowadzam nową teże. Nie kolego, ja wprowadzam nową hipotezę jesli już , a nei tezę:) Jeśli wprowadzimy nowy system edukacji od gimnazjum, to zaowocuje on zdaną matuą i nei bedzie nam potzrebne zadne obniżanie punktów i jeden nie zdany pzredmiot na maturze w zasadach. To takie trudne dla umysłu ścisłego odróżnić hipotezę od tezy? To naprawde dziwne. Co wicęcej nei wiem, na zasadzie czego bronisz wprowadzenie matematyki, której można nie zdać. Przecież to logiczny absurd! Nikt nie bedzie sie jej uczył. Zrozum to co piszę, a potem sie irytuj, jak umysłowi scisłemu przystoi. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:24 totalna_apokalipsa napisała: > Jakich argumentów się nia ma? Czy ja w którymkolwiek poście tutaj pisze, z e > uwazam matematykę za niepotzrebną na maturze? Wrecz pzreciwnie, uwazam ją za > potrzebną na maturze i od pierwszego postu piszę, ze tak, jak najbardziej > matematyka na maturze - ale wtedy, kiedy bedzie uczona na poziomie, a nei > uczona bez sensu, a sztucznie obnizy się rangę przedmiotu, pozwalajac go nie > zdać w zasadach zdawania, jak to robi Giertych przygotowując te zmiany. > Jasniej sie już tego nei da napisać. Poza tym postuluję, zmianę w zdawaniu, bo > nei moze być tak, ze ludzie na parwo będą zdawać cztery przedmioty, a ludzie na > > politechnikę - tzry, a to własnie wprowadzi obowiazkowa matematyka. > > Co tu jest nielogiczne, czego tu nei rozumiesz, z czym sie tu nei zgadzasz i co > > ci pzreszkadza, bo jak narazie to nie potrafisz tego wyartykułować , a > stawiasz jakieś zarzuty jakobym nie miala argumentów. > > Co jest brakiem argumentów i czego mi współczujesz ? To, ze chcę logicznych > zasad egzaminacyjnych dla wszystkich, a nei ułatwień dla jednych, a utrudnień > dla innych, to, ze nie chcę zeby sztucznie wprowadzono mozliwość niezdania > matematyki zamiast wprowadzić lepszy system jej nauczenia dla rocznika od > gimnazjum powiedzmy od 2008 roku, bo w tym szkolnym już nie zdązą ? > > To raczej ty preferujsze myslenia, od którego strzeż nas Boże - n wprowadzmy > matematykę na maturze, ale z zasrtzrezeniem , ze można jej nie zdać. I kto tu > jest nielogiczny , bo raczej nei ja? Kto nie umie sprecyzować dalekosieznych, > rozwojowych planów, logicznie ułożonych dla rocznika, bo raczej nie ja. Ponoć > to wszystko potrafią umysły ścisłe - jeśli takowy reprezentujesz, to pozwala mi > > to wątpić w twoją logikę, bo np. piszesz mi , ze wprowadzam nową teże. Nie > kolego, ja wprowadzam nową hipotezę jesli już , a nei tezę:) Jeśli wprowadzimy > nowy system edukacji od gimnazjum, to zaowocuje on zdaną matuą i nei bedzie > nam potzrebne zadne obniżanie punktów i jeden nie zdany pzredmiot na maturze w > zasadach. > > To takie trudne dla umysłu ścisłego odróżnić hipotezę od tezy? To naprawde > dziwne. Co wicęcej nei wiem, na zasadzie czego bronisz wprowadzenie matematyki, > > której można nie zdać. Przecież to logiczny absurd! Nikt nie bedzie sie jej > uczył. > > Zrozum to co piszę, a potem sie irytuj, jak umysłowi scisłemu przystoi. Wiesz, co nie bede wiecej z Toba dyskutowac. Zarzucasz kazdemu na tym forum brak logiki i tego, ze nie umieja czytac ze zrozumieniem. Tymczasem sama wyczytujesz w postach innych cos czego tam nie ma. Przyklad ? "To raczej ty preferujsze myslenia, od którego strzeż nas Boże - n wprowadzmy matematykę na maturze, ale z zasrtzrezeniem , ze można jej nie zdać" Gdzie ja cos takiego powiedzialem ? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:29 W momencie, w którym stwierdziełś, ze to, ze nauczyciele nie uczą tego czego powinni, nie zmienia faktu, ze matematyka powinna znależć sie na maturze - tym samym zgodziłeś się na obecną wizję Giertycha, która jest dokładnie identyczna - wprowadzimy matematyke, ale wiemy, ze nauczyciele nie uczą jej tak jak powinni, więc wprowadzamy też możliwość nie zdania od tego roku jednego przedmiotu, który i tak umożliwi zdanie całej matury. Robimy to myśląc o matematyce. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:39 totalna_apokalipsa napisała: > W momencie, w którym stwierdziełś, ze to, ze nauczyciele nie uczą tego czego > powinni, nie zmienia faktu, ze matematyka powinna znależć sie na maturze - tym > samym zgodziłeś się na obecną wizję Giertycha, która jest dokładnie identyczna > - > wprowadzimy matematyke, ale wiemy, ze nauczyciele nie uczą jej tak jak > powinni, więc wprowadzamy też możliwość nie zdania od tego roku jednego > przedmiotu, który i tak umożliwi zdanie całej matury. Robimy to myśląc o > matematyce. Nigdzie nie zgodzilem z wizja Giertycha, a juz sama proba wmawiania mi tego oznacza tylko tyle, ze to Ty masz bardzo powazne problemy z czytaniem, rozumowaniem...upaly dokuczaja ? Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 16:16 totalna_apokalipsa napisała: > W momencie, w którym stwierdziełś, ze to, ze nauczyciele nie uczą tego czego > powinni, nie zmienia faktu, ze matematyka powinna znależć sie na maturze - tym > samym zgodziłeś się na obecną wizję Giertycha, która jest dokładnie identyczna > - > wprowadzimy matematyke, ale wiemy, ze nauczyciele nie uczą jej tak jak > powinni, więc wprowadzamy też możliwość nie zdania od tego roku jednego > przedmiotu, który i tak umożliwi zdanie całej matury. Robimy to myśląc o > matematyce. No tak, teraz jest jasne, ze (nie)umiejetnosci logicznego myslenia, kojarzenia faktow i formulowania wnioskow uczyl Cie historyk...way to go ! Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:25 I jeszcze jaśneij - to jest zarzut, który stawiasz mi w pierwszym poście: "No tak...ale...to ze jedna matematyczka w jednej szkole nie wywiazala sie ze swoich obowiazkow i nie nauczyla niczego, nie znaczy, ze to czego nauczyc miala nie powinno byc przedmiotem egzaminu maturalnego" A ja pytam? W którym poście piszę, ze nei chcę matematyki na maturze? W zadnym.Piszę natomiast w kazym , ze nie w takiej formie jak jest proponowana. Pytanei brzmi - dlaczego udowadniasz mi, ze nie chcę jakiegoś przedmiotu, skoro tego nei napisałam, a jedynie stwierdziąłm logiczną prawdę - kiedy matematyk bedzie uczył na poziomie, będzie można sprawdzać tten poziom maturą. Teraz proponowana wersja to matematyk, który nie uczy na poziomie i uczęń , który wie, ze moze spokojnie nie zdac, bo i tak zda maturę. Ileż razy mozna wyjaśniać, ze nie napisało się rzeczy, którą inna osoba uznaje, za napisaną ? Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Zaraz, zaraz... 19.07.06, 15:36 totalna_apokalipsa napisała: > I jeszcze jaśneij - to jest zarzut, który stawiasz mi w pierwszym poście: > > "No tak...ale...to ze jedna matematyczka w jednej szkole nie wywiazala sie ze > swoich obowiazkow i nie nauczyla niczego, nie znaczy, ze to czego nauczyc miala > > nie powinno byc przedmiotem egzaminu maturalnego" > > A ja pytam? W którym poście piszę, ze nei chcę matematyki na maturze? W > zadnym.Piszę natomiast w kazym , ze nie w takiej formie jak jest proponowana. > > Pytanei brzmi - dlaczego udowadniasz mi, ze nie chcę jakiegoś przedmiotu, skoro > > tego nei napisałam, a jedynie stwierdziąłm logiczną prawdę - kiedy matematyk > bedzie uczył na poziomie, będzie można sprawdzać tten poziom maturą. Teraz > proponowana wersja to matematyk, który nie uczy na poziomie i uczęń , który > wie, ze moze spokojnie nie zdac, bo i tak zda maturę. Ileż razy mozna > wyjaśniać, ze nie napisało się rzeczy, którą inna osoba uznaje, za napisaną ? > > Male pytanie, ile Ty masz lat ? Przeczytaj wyraznie sowje zdania...Przeciez piszesz: "jedynie stwierdziąłm logiczną prawdę - kiedy matematyk bedzie uczył na poziomie, będzie można sprawdzać tten poziom maturą" Tyle tylko, ze w mysl Twojego rozumowania, tak samo mozna napisac: "Kiedy polonista bedzie uczyl na poziomie, bedzie mozna sprawdzac ten poziom matura" Innymi slowy, jezeli racjonalnym argumentem jest ten, ze dopoki matematyka nie bedzie nauczana na poziomie, matury z matematyki nie powinno byc, tak samo racjonalnym argumentem jest ten ze dopoki polonista nie bedzie uczyl na poziomie, dopoty matura z jezyka polskiego tez nie ma sensu, czyz nie tak ? To moze zniesmy mature z czegokolwiek, dopoki nie upewnimy sie, ze to z czego chcemy biedne dzieci egzaminowac jest nauczane na poziomie... Jak sprawdzic czy dany przedmiot jest nauczany na poziomie...hmmm...nie wiem....to trudne zadanie...mozeby tak wprowdazic mature z tego przedmiotu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
transformata Re: dlaczego zmuszać kogoś kot nie pójdzie na stu 19.07.06, 20:19 Zgadzam się z tobą. A tak przy okazji: nie zobaczysz całek na maturze, nawet w części rozszerzonej. Odpowiedz Link Zgłoś
bkasiab Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:16 tyle, ze to teraz matematyka bedzie tym przedmiotem ktory "mozna oblac bez konsekwencji".... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:33 Bardzo zabawne. Po prostu Giertych jak już palnał tę amnestię i wszyscy na niego wsiedli od rektorów po prezia, musiał wymysleć takie coś, co jakoś tę decyzje uwiarygodni. No i wymyślił matematykę - czasem to mam wrazenie,ze albo on, albo jego pijar czyta forum, bo bez forum nie wpadliby na taki pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Matura z matematyki 19.07.06, 10:41 Należy oficjalnie ogłosić wprowadzenie obowiązku zdawania matury z matematyki z trzyletnim wyprzedzeniem. Już w momencie rozpoczynania nauki w liceum uczniowie powinni wiedzieć, że matematykę na maturze będą zdawać obowiązkowo. Wtedy będą się jej solidnie uczyć przez trzy lata i nie ma obawy, że jakieś straszliwe tłumy ten egzamin na pewno obleją. Jeżeli da im się czaasu mniej (np. tylko rok), może wyjść na to, co przewiduje Giertych. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka202 Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 10:42 wiesz...nie chodzi o to, że nie potrafię mysleć, ale o to, że mój sposób myślenia-jako humanistki-znacznie się różni od myślenia ścisłowców, więc matematyka sprawia mi pewne problemy. Gdyby jednak można było zastapić matmą amnestię, podniosłabym obie rece-ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
sandiii co to jest umysł-humanistyczny? 19.07.06, 13:26 Na poziomie szkoły średniej nie ma podziału na umysł ścisły i umysł humanistyczny. Poziom zadań jest banalnie prosty i ma udowodnić że człowiek jest inteligentny na poziomie podstawowym. Jak nie jest to ratuje się tłumaczeniem że "jest humanistą" (bo głąb brzmi negatywnie). Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: co to jest umysł-humanistyczny? 19.07.06, 13:55 A ponoć pzrecież kazdy umysł ścisły wie, ze taką rzecz może wygłosic tylko jakiś "niedouczony humanista" Bo pzrecież kazdy matematyk wie, ze to co sandiii nam zapewentował to jego pogląd, a nie teza. Bo tezy by dowiódł, a nie ma na to pzresłanek, są za to pzresłanki przeciw tej tezie , a śą nimi np.fakultety w liceach istneijace od początku liceum w Polsce. No cóż, ja nie wiem, skad się taki nielogiczny matematyk wziął, który nie odróżnia we wnioskowaniu róznicy między tezą a własnym poglądem, pogląd bierze za tezę a na dodatek wygłasza jakiś sąd fałszywy;/ Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: co to jest umysł-humanistyczny? 19.07.06, 14:27 totalna_apokalipsa napisała: > A ponoć pzrecież kazdy umysł ścisły wie, ze taką rzecz może wygłosic tylko > jakiś "niedouczony humanista" Bo pzrecież kazdy matematyk wie, ze to co > sandiii nam zapewentował to jego pogląd, a nie teza. Bo tezy by dowiódł, a nie > ma na to pzresłanek, są za to pzresłanki przeciw tej tezie , a śą nimi > np.fakultety w liceach istneijace od początku liceum w Polsce. No cóż, ja nie > wiem, skad się taki nielogiczny matematyk wziął, który nie odróżnia we > wnioskowaniu róznicy między tezą a własnym poglądem, pogląd bierze za tezę > a na dodatek wygłasza jakiś sąd fałszywy;/ Przyznam sie dobrowolnie, ze nie bardzo rozumiem o czym w swoim poscie piszesz. Zarzucasz na tym forum innym, ze nie umieja czytac ze zrozumieniem, a tymczasem to Ty wyczytujesz w postach innych cos czego tam nie ma. O jakim 'nielogicznym matematyku' mowisz ? Przeciez sandiii nigdzie nie napisal ze jest matematykiem. Cala reszta Twojej wypowiedzi jest (prz najmniej dla mnie) belkotem. Odpowiedz Link Zgłoś
transformata Re: co to jest umysł-humanistyczny? 19.07.06, 20:28 Uczyłam w tym roku matemtyki klasę humanistyczną. Takiej dobrej klasy jak ta jeszcze nie miałam. Miałam przed sobą 30 myślących i chętnych do rozwijania się uczniów. Wynikało to raczej z ich nastawienia i chęci poznawania świata na każdy możliwy sposób niż z jakiś szczególnych zdolności. To, że z założenia byli "humanistami" ani odrobinę nie przeszkadzało im rozumieniu matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdolot Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 12:34 centrolew napisał: > Nie rozumiem za to zupełnie tych "obrońców czystości maturalnej", którym nie > podoba się wprowadzenie matematyki! Czyżby nie potrafili samodzielnie myśleć i > mieli w związku z tym jakieś kompleksy?! Jestem za matematyką na maturze, ale pod warunkiem, że się jej zacznie uczyć przyzwoicie. Mnie w szkole doprowadzono do przekonania, żem za tępa, żeby zrozumieć cokolwiek z nauk ścisłych, a matematyk nasz licealny, co przez 4 lata udawał, że nas uczy... podesłał nam ściągę... bo samodzielnie maturę by zdały 2 osoby w klasie /te, co korki brały na mieście przez całe LO/. Mówiono, że jesteśmy najinteligentniejszą klasą w szkole. Kompleksy miałam przez lata, aż mój prywatny astrofizyk udowodnił, że to nie moja wina i wcale tępa nie jestem. Nasza córka na matmie bryluje. Z moją córką było tak, że matematyczka ją usadzić próbowała choć astrofizyk powiadał, że ona umie, bo nauczył ją. I włosy nad jej zeszytem do matmy sobie wyrywał z rozpaczy i twierdził, że "baba sama nie rozumie tego, czego uczy". Szkołę zmienilim, matematyczka została, obecnie wicedyrektorem jest liceum owego. Moja córka poszerzoną matmę na maturze zdała, ale w szkole społecznej, gdzie lewego nauczyciela zwolnić można i zatrudnić dobrego. Wtedy na maturze oszukiwać nie trzeba. Suplikę krakowskich fizyków o sensowne nauczanie tejże, minister Handke olał tak równo, że równiej się nie da. A z fizyką u nas tak, że gostek po LO, co myśli, że ją rozumi... guzik rozumi, tylko "m", "r" i "c" potrafi do wzoru wyrytego podstawić i zadanie rozwiązać. Amnestia niemoralna wzamian za powrót do hipokryzji owej - nie do przyjęcia dla mnie jest. Że myślenia nam trzeba, i to logicznego - z taką tezą zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 08:49 Po co WF? Dla tych co zapisza sie do MW matura bez zadnego egzaminu! I zagwarantowane miejsce na studiach. Przeciez jakas nagroda za patriotyzm musi byc! Odpowiedz Link Zgłoś
czarek62 Młodzieży Weszpol wystarczy genetyczny patriotyzm 19.07.06, 10:23 i mature ma kieszeni.Dawno nic nie komentowalem i nawet z zalozenia nie chcialem sie wkurzac czytajac kazdego dnia wiesci z kraju kabaretu do kwadratu, ale normalnie nie wytrzymuje. Musialem byc teraz 2 dni w PL i to, co sie dzieje, jakie sa nastroje szczegolnie w oswiacie, to glowa mala. Pracowalem pare lat w szkolnictwie w PL po 1988 roku, ale takich zepsutych JAJ, đmierdzacych i KACZYCH zreszta to nie bylo! Odpowiedz Link Zgłoś
rekinygieldy Pójdźmy dalej... 19.07.06, 10:59 Ja bym poszedł jeszcze dalej i dawał świadectwo dojrzałości tym ze szkół "zawodowych" (odpowiednik dawnych, nie wiem jak to teraz nazywają, bo się w tym bajzlu pogubiłem). Jak tylko chodzi do szkoły - ty by dawał, za chęci. No bo jeśli teraz uczeń musi otrzymać min.30%, czyli tak jakby na 10 pytań miał odpowiedzieć na 3 i tego nie robi, a dostaje SWIADECTWO DOJRZAŁOŚCI, to po jaką cholerę w ogóle to robić? Szkoda kasy na to, aby sprawdzić, czy potrafi odpowiedzieć na 2 pytania? Można to zrobić w 1 minutę - np. z WOS-u, 2 pytania: 1/. Jak masz na imię obywatelu? 2/. Jak się nazywasz obywatelu?, a trzecie wyciągające, jakby nie potrafił na poprzednie - 3/. Jak się nazywa kraj, w którym mieszkasz? Na ocenę wyższą - Jak się nazywa najlepszy minister oświaty w historii Polski? Polska to taki piękny kraj, kraj największych jaj... Oj to prawda :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rekinygieldy Re: będzie tez wersj matury dla Młodzieży Weszpol 19.07.06, 11:01 Ja bym poszedł jeszcze dalej i dawał świadectwo dojrzałości tym ze szkół "zawodowych" (odpowiednik dawnych, nie wiem jak to teraz nazywają, bo się w tym bajzlu pogubiłem). Jak tylko chodzi do szkoły - ty by dawał, za chęci. No bo jeśli teraz uczeń musi otrzymać min.30%, czyli tak jakby na 10 pytań miał odpowiedzieć na 3 i tego nie robi, a dostaje SWIADECTWO DOJRZAŁOŚCI, to po jaką cholerę w ogóle to robić? Szkoda kasy na to, aby sprawdzić, czy potrafi odpowiedzieć na 2 pytania? Można to zrobić w 1 minutę - np. z WOS-u, 2 pytania: 1/. Jak masz na imię obywatelu? 2/. Jak się nazywasz obywatelu?, a trzecie wyciągające, jakby nie potrafił na poprzednie - 3/. Jak się nazywa kraj, w którym mieszkasz? Na ocenę wyższą - Jak się nazywa najlepszy minister oświaty w historii Polski? Polska to taki piękny kraj, kraj największych jaj... Oj to prawda :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fraglesi67 Rozcieńczanie inteligencji 19.07.06, 07:38 Tak oto walczy się z inteligencją. Wpuścić na studia wyższe jak najwięcej tłuków. Zlikwidować wszelkie egzaminy. Magistra dawać za przynależność do LPR, PiS albo samoobrony Odpowiedz Link Zgłoś
jmcfee Edwin Bendyk ma rację!!!! 19.07.06, 08:36 “Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Tak było w dawnych czasach, gdy Ludowe Wojsko Polskie pilnie potrzebowało kadr. W IV Rzeczypospolitej sentymentalne ograniczenia komunistów, obawiających się naruszyć powagę instytucji egzaminu maturalnego zostały rewolucyjnie przełamane. W IV Rzeczpospolitej maturę może mieć każdy na mocy rozporządzenia administracyjnego. Decyzja Romana Giertycha (jeszcze nie obowiązuje, ale wszystko wskazuje, że będzie podjęta) o obniżeniu progu maturalnego jest kwintesencją rewolucyjnych rządów. Reguły są dla nich po to, by je po prometejsku przekraczać, a nie po mieszczańsku się do nich stosować. Niski poziom szkół? Jednym pociągnięciem ministrowego pióra ich jakość po czarodziejsku porawia się, przynajmniej jeśli liczyć odsetkiem tych, którzy zdali maturę. Walczyć z przyczynami o wiele trudniej. Wywiad, jaki przeprowadził z R. Giertychem Paweł Wroński w “Gazecie Wyborczej” pokazuje, że lider LPR jest człowiekiem błyskotliwym i świetnie, przynajmniej w materii historycznej obeznanym. O czym więc świadczą jego różne pomysły edukacyjne? Widać, że resort edukacji potrzebny jest Giertychowi wyłącznie jako platforma do działania politycznego, nie mającego nic wspólnego z edukacją i jej naprawą (rzeczywiście potrzebną, choćby w świetle komentarzy wymienianych przy okazji poprzednich wpisów o nauce). Okazało się, że tak spokojny resort, jak MEN może być miejscem prowadzenia niezależnej polityki międzynarodowej (wyrzucenie z pracy dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli dlatego, że wydał za wiedzą MEN zresztą oficjalny podręcznik Rady Europy wywołało międzynarodowy skandal) i doskonale nadaje się też, by mącić w mętnych wodach polityki wewnętrznej. Szkoda tylko, że ofiarą tego politycznego cynizmu padają młodzi ludzie, z których dosłownie minister robi idiotów. Wszak giertychowska matura będzie te kilkadziesiąt tysięcy osób prześladować do końca życia w sposób nie gorszy, niż teczki IPN. Źródło: bendyk.blog.polityka.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos do niedawna matura przedstawiała jakąs wartość 19.07.06, 07:38 od dziś jest szmatą, którą może legitymować się każdy głupek, mam nadzieję, że uczelnie ustalą tak postępowanie kwalifikacyjne na studia, aby takie świadectwa nie brano w ogóle pod uwagę lub wręcz takich nie przyjmowano, wtedy maturzyści podziękują Giertychowi Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: do niedawna matura przedstawiała jakąs wartoś 19.07.06, 08:54 następnym krokiem IV kaczej będzie likwidacja postępowania kwalifikacyjnego na studia. W końcu musimy dbać, żeby jak największy odsetek obywateli zdobyło wyższe wykształecenie, czyż nie?? a tak na marginesie - w świetle tych pomysłów to Kwachu chyba ma już całkiem legalny doktorat? no bo o magisterium juz nawet nie mówię - amnestia !! W końcu ma być sprawiedliwie - jak wszyscy to wszyscy - Kwachu też! Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: do niedawna matura przedstawiała jakąs wartoś 19.07.06, 09:47 pawel1803 napisał: > następnym krokiem IV kaczej będzie likwidacja postępowania kwalifikacyjnego na > studia. Sęk w tym, że wraz z nową maturą postępowanie kwalifikacyjne na studia zostało zlkiwidowane... Bezpośrednia przepustka na studia, wszechstronny egzamin, który z jednej strony uprości postępowanie kwalifikacyjne zarówno kandydatom jak i uczelniom, a z drugiej będzie obiektywnym i miarodajnym sprawdzianem wiedzy abiturienta - przecież to była nadrzędna idea przyświecająca twórcom nowej matury. Koncepcja nowej matury i eliminacji egzaminów wstępnych od początku wzbudzała ogromne kontrowersje, nie tylko moje ale i całego środowiska co bardziej światłych pedagogów. Nie trzeba być wróżką aby przewidzieć, że centralny "pseudo-obiektywny" egzamin będzie z jednej strony nie w smak środowiskom akademickim, dla których prawo do decydowania o sposobie rekrutacji na poszczególne kierunki jest świętością, bo to dziekani zarządzają potem studentami swoich wydziałów a nie CKE, a z drugiej strony stanie się problemem już niemal politycznym dla samych twórców. Bo przecież niepolitycznie jest przyznać się do tego, że 20% abiturientów oblało maturę ze zwykłego niedouczenia. Wszak nie mogło się stać inaczej. Moim zdaniem jeśli matura ma być przepustką na studia powinna być nawet jeszcze trudniejsza, a wtedy odsetek tych, którzy nie zdali byłby jeszcze bardziej porażający. Posłużę się przykładem: od lat zajmuję się udzielaniem korepetycji z matematyki i w związku z tym nieraz "testowałem" na sobie rozmaite zestawy egzaminacyjne. I tak o ile w przypadku Centralnego Egzaminu Wstępnego z Matematyki na Uniwersytet Warszawski nigdy nie udało mi się przekroczyć 70% punktów (widać nie jestem wybitny), to w zeszłorocznych testach maturalnych z matematyki bez trudu osiągnąłem niemal 100%. Egzaminy wstępne na szanujące się uczelnie są po prostu dużo trudniejsze, by "egzaminacyjne sito" miało drobniejsze otwory. Nowa matura miała być antidodum na spadającą rangę starej (już od dawna uczelnie zupełnie nie brały pod uwagę starych świadectw podczas rekrutacji). Tymczasem wygląda na to, że co prawda zmieniliśmy formę, ale rangę szybko sprowadzimy do poprzedniego poziomu. Z obecnej perspektywy cała reforma nie miała sensu i najlepiej było pozostać przy starych zasadach, wedle których matura była nic nie znaczącym świstkiem papieru, dokumentem poświadczającym ukończenie szkoły średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: do niedawna matura przedstawiała jakąs wartoś 19.07.06, 10:25 Moim zdaniem ranga obecnej matury jest dużo poniżej starej ... A prawda jest taka, że każdy, kto nie zdał matury po prostu się do niej nie przygotował ... Co z tego, że się uczył ... ale się nie nauczył - czyli albo wybrał nieprawidowy tok kształecenia (jest za głupi na maturę i tym bardziej na studia), albo miał złych nauczycieli (a to już widać po wynikach w danej szkole - choć przyznać trzeba, że obecna odporność uczniów na wiedzę często przekracza możliwości pedagogów - łatwiej jest wypchnąć miernotę ze szkoły niż się z nią męczyć - kolejny problem szkół w Polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: do niedawna matura przedstawiała jakąs wartoś 19.07.06, 10:44 jardya napisał: > Moim zdaniem ranga obecnej matury jest dużo poniżej starej ... A to swoją drogą. Ale w założeniach reformy ranga matury miała być znacznie wyższa, bo i uprawnienia, które daje są nieporównywalnie większe. Natomiast, odnosząc się jeszcze do jakości i miarodajności obecnych testów, nie mogę pojąć jakim cudem w sztabie ludzi, którzy pracują nad przygotowaniem treści zestawów i tzw. tabelki wzorcowych rozwiązań, nie znalazła się jedna choćby osoba, która trzasnęłaby pięścią w stół i wskazała palcem ewidentne bezsensy tkwiące zarówno w istocie konstrukcji całego egzaminu, jak i w szczegółach poszczególnych zadań. Z jednej strony cała ta, granicząca z misterium, oprawa, z pietyzmem ustalane reguły, co do paragrafu, sprawiedliwie, jednako dla wszystkich, a z drugiej sedno sprawy - zestawy egzaminacyjne przygotowane tak nieprofesjonalnie, niekompetentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos Re: do niedawna matura przedstawiała jakąs wartoś 19.07.06, 11:08 Mnie najbardziej wkurza to, że jakiś tam uczeń, który nie zdał jednego przedmiotu na maturze twierdzi, że powinien otrzymać świadectwo, bo miał np 4,9 średnią, tylko dlaczego nikt się nie zastanowi DLACZEGO NIE ZDAł tego przedmiotu, a powoływanie się na średnią to głupota, bo wiadaomo, że sporo osób ma te oceny naciągane, bo nauczyciel nie chce robić problemów uczniowi przy dostawaniu się na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
sandiii jeden uniwersalny egzamin na wszystkie uczelnie ? 19.07.06, 13:34 Jak jednym uniwersalnym egzaminem mozna zdac na: Politechnikę, Uniwersytet, Medycynę, Sztukę, Ekonomię, Rolnictwo, .... Sprawdzanie poziomu ogólnego (niedo)kształcenia nie może być przepustą na studia. Tu niedorzeczne i szkodliwe, uczelnie przyjmą ogólnie wyształconych i będa musiały nadrobić to czego nie zrobiły licea - z 5 lat studiów zrobi sie 3 bo 2 lata tracimy na powtórki i uzupełnianie braków. Zyskaja tylko kierunki ogólne nie dające wykształcenia rzeczywistego i uczelnie Prywatne dla których nie poziom nauki się liczy tylko biznes (co jest w ich przypadku normalne). Odpowiedz Link Zgłoś
login-ka Re: UWAGA! Jeszcze nowsza matura. Ma być łatwiejs 19.07.06, 07:48 Zrezygnujmy z egzaminów! Niech każdy po ukończeniu 18 roku życia dostanie od ręki dyplom maturalny,po co się rozdrabniać i trwonić pieniądze na egzaminy?? A po 25 roku życia - od razu magister!! Polska- kraj wiecznego szczęścia? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrag Nic dodać, nic ująć 19.07.06, 07:49 Łatwiej rządzi się tępym społeczeństwem. Im głupsze społeczeństwo, tym lepiej dla polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Re: Nic dodać, nic ująć 19.07.06, 11:19 Mlodzież Wszypolska nigdy nie zapomni Giertychowi co dla niej zrobił. Pomnik. Odpowiedz Link Zgłoś
qqwwee4 Debil, zwykly debil... 19.07.06, 07:52 ...inaczej go okreslic nie mozna... Odpowiedz Link Zgłoś
deszczowiec Nauka dla matury, matura dla wszystkich 19.07.06, 08:00 Wydawałoby się, że egzamin jest tylko po to, by sprawdzić stan wiedzy, a nie zdobywanie wiedzy jest po to, by zdać egzamin. Od roku t jedyny cel nauki w szkołach średnich. Wszystkie zadania, ćwiczenia są takie jak na maturze, żadnej "zbędnej" wiedzy, która może miałaby zastosowanie w życiu, ale nie zostanie wykorzystana na egazminie. A teraz jeszcze już zupełnie bez żenady obniżasię w tych światłych projektach poziom matury tak, by jaknajwięcej zdało. MEN "obawia się, że taką maturę mogłaby oblać połowa uczniów" - jak zaradzić? Lepiej uczyć? Nie. Ułatwić egzamin. Absurd. Najciekawsze, że to proponuje nie cyniczny Giertych, na którym wszyscy psy wieszają, tylko przemądra Centralna Komisja złożona z doświadczonych specjalistów. I jeszcze się chwali, że ona to już wcześniej sama wymiśliła! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejgelo Re: Nauka dla matury, matura dla wszystkich 19.07.06, 08:35 JUŻ OD LAT LICEA OGÓLNOKSZTAŁCĄCE NIE DAJĄ WYKSZTAŁCENIA "OGÓŁNEGO". PRZEKSZTAŁCIŁY SIĘ W SIĘ W KURSY PRZYGOTOWANIA DO MATURY. Jest żle - będzie jeszcze gorzej. PS w latach trzydiestych u/w na odpowiednim świadectwie z gimnazjum było napisane: "dojrzał do studiów wyższych", a teraz do czego dojrzał? - chyba do poprawy statystyk zdawalności! Odpowiedz Link Zgłoś
nowinator Re: Nauka dla matury, matura dla wszystkich 19.07.06, 10:20 dojrzały do nauk kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
je.oleg Re: Nauka dla matury, matura dla wszystkich 19.07.06, 11:45 W każdym LO ma być tyko cztery przedmioty ( maturalne ) + religia i bez zawracania d_py. Będzie znacznie taniej; mniej nauczycieli, mniej kłopotów z nimi. Wiele wolnych lokali, powstaną nowe biura. Dzęki temu każdy poseł, a nawet radny, będzie miał po kila biur. W salach gimnastycznych też się coś zrobi - będzie można je oddać do dyspozycji parafii. Odpowiedz Link Zgłoś
hanej [...] 19.07.06, 08:00 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanej Zasady matury muszą być znane 3 lata wcześniej 19.07.06, 08:02 Uczniowie przygotowują się do matury od 1 klasy, ich zmiana obecnie jest k a t a s t r o f ą Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_angel Re: Zasady matury muszą być znane 3 lata wcześnie 19.07.06, 09:00 A kogo w tym kraju to obchodzi? No powiedz, kogo... Przecież to tylko zmiana kosmetyczna, że możesz zdawać rozszerzony, a podstawowego nie i to, że możesz sobie w ogóle np. nie iść na taką matematykę, dostać 0%, a coś innego zdać na 61% i już masz zaliczone (biorąc pod uwagę to, że inne też zaliczysz). Odpowiedz Link Zgłoś
haritka Wiadomo bylo ze dyktatorzy lubia ciemnogrod 19.07.06, 08:03 To normalne ze wszystkim, ktorzy maja zapedy dyktatorskie mily jest ciemny i niewyksztalcony narod, bo takim latwiej sterowac. I w koncu maturzysci nie musza i nie moga byc madrzejsi , niz prezydent profesor. Odpowiedz Link Zgłoś
qc A co tam 19.07.06, 08:04 Glupi i leniwy i tak daleko w zyciu nie zajdzie. No ale dla tych jest inna mozliwa sciezka, zostac sekretarzem w PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
hrdrakula Zdawałem matematykę w 1983 roku na poziomie 19.07.06, 08:18 rozszerzonym - matematyczno fizycznym. I dostałem 5-ę. Czy teraz zamierzamy kształcić kompletnych idiotów. Dlaczego 50% ma oblać matmę? Chcemy mieć bałwanów, a nie obtwateli, aby było nimi łatwiej rzadzić i mamić obietnicami z kosmosu? Tfu, poziom spada na pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
bkasiab Re: Zdawałem matematykę w 1983 roku na poziomie 19.07.06, 10:22 Takimi się łatwiej rządzi. Ale za parę lat (choć już teraz tego są początki) iżynierowie, ścislowcy będą elotą intelektualną kraju (jeśli jeszcze kraj będzie istniał) Odpowiedz Link Zgłoś
imprezagt Obiektywny komentarz do tzw. "amnestii". 19.07.06, 08:25 Wszelkim krytykom tego rozwiązania proponuję przyjrzeć się najlepiej organizowanym egzaminom, jakie kiedykolwiek miałem okazję zdawać, - egzaminom CAMBRIDGE z języka angielskiego. Uchodzą one za najbardziej kompleksowe i profesjonalnie rozwiązane. I o dziwo na nich także jest zasada, że aby zdac trzeba mieć pozytywny wynik z 4/5 części, przy czym wynik całości musi być pozytywny. Czyli róznica tkwi tylko w progu akceptacji całości, który można dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Obiektywny komentarz do tzw. "amnestii". 19.07.06, 08:44 Tym niemniej jest to egzamin z jednego przedmiotu, można natomiast nie zdać jakiejś jego części. Wg pomysłu Giertycha dobrze zdana historia zwalnia np. od konieczności zdania matematyki - i to jest absurdalne. Odpowiedz Link Zgłoś
rusis1 Re: Obiektywny komentarz do tzw. "amnestii". 19.07.06, 10:20 Zdawałem te egzaminy i zgodziłbym się z Tobą gdyby nei to, że był to egzamin z tylko jednego przedmiotu. Tak samo jest na maturze jeśli chodzi o pojedynczy przedmiot. Szczegolnie j. obcy. Jest kilka sekcji, z których trzeba z całości otrzymać 30%. Nie ma to jednak sensu w odniesieniu do różnych przedmiotów. Nie sposób tą metodą porównywac wiedzy z różnych przedmiotów i zrównywać jej. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 ciemnym, głupim nrodem łatwiej manipulowac.... 19.07.06, 08:25 zrozumieli to na wt pisuary godzac sie na ten cyrk edukacyjny......jego ekscelencja r. powinnien jednak udac sie do psychologa ..cos nie tak ze zwojami mozgowymi... Odpowiedz Link Zgłoś
tag1 Re: UWAGA! Jeszcze nowsza matura. Ma być łatwiejs 19.07.06, 08:29 Skąd p. Legutko i minister edukacji już w maju wiedzieli, że matura pójdzie źle, czy sa jasnowidzami?. A może ich dyplomy też są nic nie warte. To ja dziekuję za takich fachowców. Dziś amnestia dla maturzystów, a za parę dni będzie afera z egzaminami kompetencyjnymi dla techników i zawodówek - tam są wyższe progi procentowe warunkujące zdanie egzaminu.Działanie ministra i uległych mu urzędników z CKE to paranoja w klinicznej postaci. Obaj do "odstrzału" i ta jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
publico_bono Sami sobie fundujemy niski poziom wykształcenia! 19.07.06, 08:34 To, co się Hitlerowi i Stalinowi nie udało teraz ma z powodzeniem wyjść... Giertychowi - Polska krajem rolników i debili! Yes! Aż się cieszę! Dosłownie tak nam to wywinduje ocenę za granicą... nasi naukowcy w końcu pozostaną w kraju, bo przecież kto by chciał łamagi do siebie sprowadzać? Powodzenia, Nowy Rządzie! Krzyż na drogę! Odpowiedz Link Zgłoś
emarx Re: Sami sobie fundujemy niski poziom wykształcen 19.07.06, 08:43 publico_bono napisał: > To, co się Hitlerowi i Stalinowi nie udało teraz ma z powodzeniem wyjść... > Giertychowi - (...) Podobno Bismarck powiedział, że jeślli chcesz ukarać polaka to pozwól mu samemu rządzić - czyżby miał rację? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza9913 Re: UWAGA! Jeszcze nowsza matura. Ma być łatwiejs 19.07.06, 08:35 A ja naiwna myślałam, że prawo nie działa wstecz! Odpowiedz Link Zgłoś
polikastra Według szacunków MEN, gdyby ... 19.07.06, 08:36 "Według szacunków MEN, gdyby dziś na maturę wprowadzono obowiązkową matematykę, nie zmieniając kryteriów oceniania, nawet połowa uczniów oblałaby egzamin dojrzałości." i dobrze, bo zdaliby tylko myślący Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_angel Re: Według szacunków MEN, gdyby ... 19.07.06, 09:04 Przychylam się ;) Ale im zależy na tym, żeby ludzie zdali maturę, która nie rozsądza czy mają wykształcenie średnie (pozwala tylko na rekrutację na studia), a nie żeby ludzie byli mądrzejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Obowiązek zdawania historii na maturze lub WOS. 19.07.06, 10:15 Nie zdałoby 50 % to dobrze bo zdlaiby tylko myślący czy. humaniści :) Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: UWAGA! Jeszcze nowsza matura. Ma być łatwiejs 19.07.06, 08:39 To może od razu amnestia dla wszystkich, którzy kiedykolwiek nie zdali matury? Tak gdzieś od lat 50. (starsi już w większości nie żyją), a najlepiej i dla tych, co nie zdali z klasy do klasy i oblali egzaminy na uczelni? No i oczywiście dla tych, którzy nie obronili prac magisterskich i doktorskich, im też się należy. I oczywiście w żadnym wypadku nie jest to korumpowanie elektoratu przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi i ewentualnymi parlamentarnymi (w najgorszym wypadku - za 3 lata). Odpowiedz Link Zgłoś
emarx Giertych się przejął... 19.07.06, 08:41 ... protestami i wynikami sondaży - takie odnoszę wrażenie. Teraz zaczął walczyć populizmem, próbując zaskarbić sobie względy tych, którzy nie zdali matury. Zamiast leczyć przyczyny problemu, daje się tylko trochę pudru aby zamaskować skutki. Zamiast kombinować nad tym, co zrobić aby wszyscy zdali należy poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego w niektórych szkołach zdaje 100% (lub prawie 100%) maturzystów a w innych 50% lub mniej. Może to wina szkoły a może środowiska skąd wywodzi się większość uczniów danej szkoły? Moim zdaniem, trzeba budować system który daje równe szanse a nie "równe papiery" - zgodnie z ideami Lenina, którego Giertych powinien nie lubić. Taki "równy papier" to utopia - w najgorszym razie szkoły wyższe i tak dopasują kryteria aby odsiać tych "Papierowych" maturzystów wprowadzając np. punktację za wyniki z polskiego w trakcie rekrutacji na politechnikę. Poza tym, jestem przekonany że kolejny minister i tak zmieni ten system i wrócimy do stanu normalnego, tylko że w tym całym polityczno-populistycznym burdelu najbardziej poszkodowani będą uczniowie. Odpowiedz Link Zgłoś
drab7 UWAGA! 19.07.06, 08:43 ciekawe skąd takie szacunki.. połowa?? czy teraz młodzież jest głupsza niż była 20 lat temu, kiedy maturę zdawało się obowiązkowo z matmy i połowa nie "legła" na niej? Giertych sobie szykuje elektorat z ciemnej i niedouczonej masy ludzkiej!! Oraz chce przekupić młodzież, zyskać jej sympatię po protestach z początków swojeo urzędowania.. Ludzie róbmy coś, bo niedługo bedziemy się w LPRowskiej polsce tylko z wiedza jak obsłużyć maczugę.. Odpowiedz Link Zgłoś
antygona666 === Amnestia Odwołana === 19.07.06, 08:57 Nie pozwólmy, żeby takie pomysły zrujnowały nasz kraj! Złóżmy inicjatywę obywatelską z propozycją zmian w prawie. Zaskarżmy decyzję Szanownego Pana Ministra do sądu. Czyż jego decyzja nie leży w sprzeczności z podstawową zasadą 'prawo nie działa wstecz'? Zamiast umartwiać się na forum zacznijmy jakieś konstruktywne działania! Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_angel Re: === Amnestia Odwołana === 19.07.06, 09:04 Masz rację, prawo nie może działać wstecz, ale w naszym rządzie (Lepper z wyrokami, Kaczyńscy podzielili sobie Polskę - gdzie prezydent nie może, tam premiera pośle) wszystko jest możliwe. Bardzo chętnie publicznie sprzeciwiłabym się temu pomysłowi, ale wątpię w wygraną. Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: UWAGA! 19.07.06, 10:28 drab7 napisał: > ciekawe skąd takie szacunki.. połowa?? czy teraz młodzież jest głupsza niż była > 20 lat temu, kiedy maturę zdawało się obowiązkowo z matmy i połowa nie "legła" > na niej? Po pierwsze: jeśli matura ma być wystarczającą przepustką na studia, musi być odpowiednio trudna. W przeciwnym wypadku bowiem np. wśród kandydatów na informatykę na UW znalazłoby się kilkaset osób z ponad 90% wynikiem z matematyki, który ma decydujące znaczenie przy ustalaniu list rankingowych (nadmienię, że o 100 miejsc ubiega się tam corocznie ponad 2000 kandydatów). Wówczas o kolejności na listach w dużej mierze decydowałby przypadek i niekoniecznie najlepsi dostaliby indeksy. Po drugie: prawdopodobnie młodzież nie jest obecnie głupsza niż 20 lat temu, lecz w powszechnym przekonaniu, intensywnie kształtowanym przez "modę" i przyzwalanie na wszelkie dys- i inne ADHD, matematyka jest jest pejczem, którym niesłusznie biczuje się niewinne i słabowite dzieci, nauką "nieżyciową", służącą jeno znęcaniu się belfrów nad naszymi słodkimi pociechami. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: UWAGA! 19.07.06, 11:13 drab7 napisał: > ciekawe skąd takie szacunki.. połowa?? czy teraz młodzież jest głupsza niż > była 20 lat temu, kiedy maturę zdawało się obowiązkowo z matmy i połowa > nie "legła" na niej? Wyjdę na obrońcę Giertycha, choć go nie cierpię, ale zmasowane ujadanie na jego "amnestię" jest całkowicie niemerytoryczne!!!!!!! 20 lat temu, a i dawniej, matmę zdawały całe klasy, bo nauczyciele pracowicie roznosili ściągi!!!!! Albo zawyżali oceny. Ze swojego zycia napiszę takie oto wspomnienie. Wieczorem, w przeddzień matury, przyszli do mnie dwaj koledzy z prośbą, bym poszedł do jednego z nich (duże mieszkanie, telefon) i rozwiązał zadania maturalne "zdobyte" jakoś, przez kogoś. (Byłem aktualnym laureatem olimpiady matematycznej). Były 3 zestawy po (chyba- to było naprawdę dawno!) 3 zadania. Zestaw był wybierany przez dyrektora w momencie rozpoczynania egzaminu, po otwarciu, przez niego, zalakowanej koperty). Rozwiązałem te 9 (a może 12) zadań w godzinę, czy półtora i wszyscy obecni (prawie cała klasa)zrobili sobie ściągi. Otóż jeden był tak tępy, że oprócz rozwiązań zadań z "naszego" zestawu, oddał następnego dnia, dodatkowo, rozwiązanie zadania z innego zestawu, w ogóle na sali nieujawnionego!!! Nauczyciel (który mi to pokazywał, jako swojemu zaufanemu, najwybitniejszemu w jego karierze uczniowi) po prostu ten arkusz spalił. A "Balkon" - jak go przezywaliśmy, maturę zdał. Liceum w którym sie to działo uzyskało opinię najlepszego liceum stulecia 1900- 2000 w całej Małopolsce. Sądzę, że nawet skromne zadania maturalne jest w stanie zdać ok. 20-30% populacji, i to niezaleznie od włożonego przez delikwenta wysiłku. Fizykę jest w stanie zdać ok 5-10% populacji. Taka jest okrutna prawda. Dzisiejsza matura, choć łatwiejsza, jest oceniana anonimowo, a ściaganie jest chyba wyeliminowane. Tak wierzę, może naiwnie. W tej sytuacji wartością jest jej obiektywność. Nawet bez ściągania, w dawnej maturze nauczyciele w słabych szkołach oceniali swoich słabych uczniów wyżej, niż nauczyciele w liceach renomowanych. Co nazwiemy maturą "zdaną", a co "niezdaną" ma znaczenie drugorzędne!!!!!!! Przecież na studia i tak jest konkurs świadectw. Na atrakcyjnych kierunkach trzeba mieć wyniki maturalne dużo, dużo powyżej owych (całkowicie arbitralnie ustalonych) 30% by zostać przyjętym. I chyba rację ma Giertych, podający przykład ucznia o ocenach: 30,30,30,30,30- który "zdał" i ucznia o ocenach: 100, 100, 100, 100, 29, który "oblał". Absurdu dopuścili się zadufane solidaruchy od 4 reform. Spieprzyli wszystkie 4. Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: UWAGA! 19.07.06, 12:02 wj_2000 napisał: > Sądzę, że nawet skromne zadania maturalne jest w stanie zdać ok. 20-30% > populacji, i to niezaleznie od włożonego przez delikwenta wysiłku. Fizykę jest > w stanie zdać ok 5-10% populacji. Taka jest okrutna prawda. Zgadzam się - wiem o tym zarówno z własnego doświadczenia jako korepetytora, jak i ze wspomnień z czasów szkolnych. Ale z tego właśnie wynika dramatyzm całej sytuacji. Jeśli konsekwentnie będziemy marginalizować matematykę, nie jako jeden z wielu przedmiotów na maturze, ale jako naukę w istocie nadrzędną w stosunku do innych (tak historycznie jak i praktycznie, bo bez logiki, umiejętności analitycznego porządkowania zadań i formułowania wniosków tak naprawdę nie istniałaby żadna inna dziedzina), ogólnie pojęta kultura życia społecznego będzie wciąż toczyć się po równi pochyłej. Proponowany obowiązkowy egzamin z matematyki powinien mieć formę sprawdzianu elementarnych umiejętności rozwikływania problemów, na poziomie trudności powiedzmy 25% obecnej dobrowolnej matury z tego przedmiotu. Zresztą taki właśnie kierunek proponowało do tej pory MEN. Tymczasem umieszczenie na maturze obowiązkowego testu z matematyki w obecnej postaci jest oczywiście absurdem, a ratowanie sytuacji klauzulą "amnestii" jest absurdem jeszcze większym. > Nauczyciel (który mi to pokazywał, jako swojemu zaufanemu, najwybitniejszemu w > jego karierze uczniowi) po prostu ten arkusz spalił. Nadużywanie w stosunku do swojej osoby określenia "wybitny" jest zwykle nie na miejscu, nawet jeśli wypowiadająca się osoba ma do tego pełne prawo :) Odpowiedz Link Zgłoś
lorion Kiedyś progiem było 33% i ludzie zdawali maturę 19.07.06, 11:58 Kiedyś (lata 70-te) na maturze pisemnej z matematyki trzeba było rozwiązać trzy zadania z pięciu (można było wybierać). Rozwiązanie jednego dawało ocenę dostateczną, dwóch - dobrą, trzech - bardzo dobrą (skala ocen od 2 do 5). Czyli progiem było 33%. Za dwa błędy ortograficzne w wypracowaniu z polskiego była dwója (jeśli dobrze pamiętam). Mimo wyższych wymagań ludzie zdawali maturę i to było normalne. Programy nauczania zostały znacznie okrojone. Usunięto wiele elementów wymagających logicznego myślenia. Za to wprowadzono naukę pojęć-haseł jak z encyklopedii. Dodatkowo ograniczono do 3 lat czas nauki w szkole średniej. Kiedyś nauka odbywała się przez 6 dni w tygodniu, teraz 5 dni. Ferii też przybyło (kiedyś nie było ferii lutowych). Wolne od zajęć są dni rekolekcji oraz dni matur. Jak by na to nie patrzeć możliwości nauki było więcej pomimo braku nowoczesnych narzędzi nauczania. Dodatkowo niskie wynagrodzenia nauczycieli spowodowały selekcję negatywną, chociaż ciągle jeszcze można spotkać zapaleńców w tym zawodzie. >Czy teraz młodzież jest głupsza niż była 20 lat temu? Teraz młodzież spędza wiele czasu na oglądaniu telewizji, grach komputerowych, przeglądaniu internetu (to akurat może być pożyteczne, ale bywa różnie) itp. Czytanie książek - zbędne. To, co napisałem nie dotyczy wszystkich, ale jest regułą. W ciągu 20 lat ilość wiedzy wzrosła. Samo zmniejszenie tempa nauki oznacza w praktyce cofanie się. Obniżenie poziomu nauczania w szkołach jeszcze pogarsza sytuację. Czy to oznacza większą głupotę? Młodzież wie o wielu rzeczach, które kiedyś były nieznane. To oczywiste. Ale logiczne myślenie, kojarzenie faktów, wyciąganie wniosków staje się problemem. Wyższe uczelnie produkują obecnie magistrów, których poziom jest mniej więcej taki, jak maturzystów sprzed 20-30 lat. Na PW na uwagę asystenta, że trzeba prawie wszystkich studentów oblać, bo nic nie umieją, profesor odpowiedział - nie możemy, bo kogo będziemy uczyli !!! Oczywiście są osoby wyróżniające się. Dla nich przygotowywane jest wprowadzenie kolejnego standardowego poziomu szkolnictwa wyższego dającego tytuł doktora. A co do Giertycha - psuje jeszcze bardziej to, co jest już zepsute. Konieczna jest głęboka reforma całego systemu oświaty. Taka reforma, która wyzwoli w młodzieży aktywność, nauczy logicznego myślenia, analizy faktów i wyciągania wniosków. Szczególną rolę mogą tu odegrać takie przedmioty jak matematyka i fizyka, których program powinien zostać tak zmodyfikowany, aby młodzież mogła nauczyć się myśleć, a nie tylko ściągać i stosować 3xZ (zakuć, zdać, zapomnieć). Jestem za matematyką na maturze! Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: Kiedyś progiem było 33% i ludzie zdawali matu 19.07.06, 13:14 lorion napisał: > [...] logiczne myślenie, kojarzenie faktów, > wyciąganie wniosków staje się problemem. ... Mimo że, paradoksalnie, intencją autorów reformy edukacyjnej (w tym egzaminu maturalnego) było położenie nacisku na te właśnie umiejętności. Czyżby fiasko? > Wyższe uczelnie produkują obecnie magistrów, których poziom jest mniej więcej > taki, jak maturzystów sprzed 20-30 lat. Na PW na uwagę asystenta, że trzeba > prawie wszystkich studentów oblać, bo nic nie umieją, profesor odpowiedział - > nie możemy, bo kogo będziemy uczyli !!! Niestety... Ale problem tkwi m.in. w niedoskonałościach systemu rekrutacyjnego - rekrutacja na podstawie świadectwa dojrzałości jeszcze sytuację pogorszy. Inna sprawa, że większość uczelni ignoruje zjawisko "nieuctwa". Nie mówię tu o uczelniach prywatnych, bo tam z założenia poziom wykształcenia absolwentów ma znaczenie drugoplanowe - PW jest sztandarowym przykładem lekceważenia misji społecznej, którą powinny realizować przede wszystkim prestiżowe uczelnie państwowe. Ale są na szczęście jeszcze wyjątki, na przykład wydział MIM UW, z którego po pierwszym roku wylatuje średnio 40% studentów. > [...] Szczególną rolę mogą tu odegrać takie przedmioty jak matematyka i > fizyka, których program powinien zostać tak zmodyfikowany, aby młodzież mogła > nauczyć się myśleć, a nie tylko ściągać i stosować 3xZ (zakuć, zdać, zapomnieć) > > > Jestem za matematyką na maturze! Popieram w 100%!!! Odpowiedz Link Zgłoś
focus007 Prawie jak Matura 19.07.06, 08:48 Prawie, ponieważ już od kilku lat narasta "cwaniaczkowate" podejście do nauki. Niestety przykład idzie "z góry" od tzw. elit bądź łże... wersja dla wyznawców jedynie słusznej partii (koalicji), nowej siły przewodnej narodu. Co jest pochodną takiego podejścia - oczywiście przepychanie miernych uczniów z klasy do klasy, bo po co się męczyć. Dzięki temu mury szkół opuszcza banda inteligentnych inaczej, którym należy później tłumaczyć m.in. znaczenie słowa "alternatywa" - co bystrzejszym kojarzy się jedynie z kultowym serialem. Maturzyści nie objęci amnestią - WYTRWAŁOŚCI w walce z Debilizmem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_angel Re: UWAGA! Jeszcze nowsza matura. Ma być łatwiejs 19.07.06, 08:55 Oszaleli już do końca... Po to jest wymóg zdania na 30%, żeby dopiero pod takim warunkiem zdać maturę. Przecież to nie tędy droga. Nie chodzi o to, żeby ułatwiać maturę, tylko o to, żeby lepiej uczyć licealistów i dać im realną możliwość napisania np. próbnej matury lub utrzymanie fakultetów. Nie sądziłam, że Giertych może tak namieszać. To przerażające. Odnośnie przyszłej możliwości zdawania tylko poziomu rozszerzonego - nigdy nie było tak, że dostanie się ze sprawdzianu szóstkę rozwiązując tylko najtrudniejsze zadanie, trzeba było rozwiązać wszystkie. Ten pomysł ułatwia jedynie egzaminatorom sprawdzenie prac, a nie sprawdza wiedzę maturzystów. W dodatku wiele osób, które znam, z rozszerzonych mieli wyniki wyższe. Kolejnym idiotycznym pomysłem jest obowiązkowa matematyka. Chyba po to chcą ułatwić maturę, żeby móc ją wprowadzić. Po co obowiązkowa matematyka? Każdy, kto kończy szkołę średnią MUSI przejść przez podstawę programową nauczania matematyki w szkole ponadgimnazjalnej, więc i tak będzie umiał dodać do siebie 2 i 2. Obowiązkowa matematyka do tylko niepotrzebny dodatkowy stres i dodatkowe wkuwanie przed maturą, naprawdę zupełnie niepotrzebne. Wiele osób z mojego środowiska uważa, że Giertych robi całą tą amnestię tylko i wyłącznie dla elektoratu. Każdy tłumok wie, że nie zdało 21% maturzystów tylko i wyłącznie dlatego, bo w tym roku zdawały obowiązkowo również technika (prócz liceów, jak było zawsze) i to one zaniżyły wyniki. Współczynnik niezdawalności egzaminu w ogólniakach był dokładnie taki sam jak w zeszłym roku, więc nie wolno mówić o nagłym problemie w szkołach. Jeżeli już, to podwyższyć kryteria uczenia w technikach i liceach profilowanych. Łatwiejsza matura w przyszłości stworzy bardzo niesprawiedliwą sytuację dla osób zdających maturę w ciągu tamtego i tego roku, gdyż ich wyniki będą relatywnie niższe, tak nie powinno być. Całym sercem cieszę się, że mnie prawdopodobnie nie będzie dotyczyć cały ten burdel. I tak mam zamiar wyjechać z tego porypanego kraju, tak jak większość mądrych ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś