Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

24.08.06, 11:34
Od dwoch lat jestem nauczycielka w Technikum Bud. W te wakacje otrzymalam
propozycje pracy w Urzedzie na stanowisku podinspektora do wydawania
pozwol.na budowe. Pieniadze te same co w szkole. Roznica jedna. Miasto w
ktorym pracowalam dotychczas w szkole miesci sie gdzie indziej niz moj maz i
jego praca (gdzie jeszcze pewnie z kilka lat bedzie chcial popracowac - tez
budowlaniec).Urzad w miescie gdzie jest obecnie moj maz.W szkole znam
wszystko i wszystkich. Lubie swoja prace ogromnie. Z zamilowaniem patrze na
moich uczniow gdy przychodza do mnie na lekcje i gdy wychodzac z niej sa (jak
widac) zadowoleni.W pracy zaproponowano mi umowe na stale a wiadomo jakie to
dzisiaj wazne. Atmosfere w pracy mam rewelacyjna. Jedna rzecz jest nie
odpowiednia : brak meza gdy wracam po pracy (mieszka w innym miescie). Co
weekend jezdzilam przez ostatni rok do niego. Wakacje razem i co tu duzo
mowic fajnie bylo spedzac razem czas..Az do teraz gdy mam podjac w ciagu
chwili tak wazna dla mnie decyzje. Zostawic moja ukochana prace na rzecz
Urzedu gdzie podobno wcale nie jest tak ciekawie... Co wy byscie zrobili
bedac na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • eetakatam Re: Co zrobić? 24.08.06, 15:03
      To faktycznie ciężka sytuacja i przed Tobą trudna decyzja. Z jednej strony
      tęsknota za mężem, z drugiej fajna praca...Moim skromnym zdaniem, jeżeli
      dotychczasowa praca sprawia ci taką satysfakcję, to jej nie zmieniaj. Choć zaraz
      pojawia się myśl,że przecież w nowej, mimo tego co mówią, wcale nie musi być
      najgorzej, a będziesz bliżej męza... Nie wiem co Ci doradzić, naprawdę.
      • cytryna76 Re: Co zrobić? 24.08.06, 17:17
        Ja bym nie zmieniała pracy, skoro jesteś z niej zadowolona. O dobrą pracę i
        miłą atmosferę w robocie nie tak łatwo. Nie wiem, jaką masz osobowość, ale ja
        na przykład bardzo źle się czuję w szkole, w którym obecnie pracuję i boleśnie
        odbija się to na całym moim nastawieniu do życia . Nie wiem, czy częstsze
        kontakty z mężem zrekompensowałyby mi fatalne układy między nauczycielami i
        coraz trudniejszych uczniów. W końcu w pracy spędzamy sporą część dnia, a
        chodzić do niej pod przymusem, z uczuciem znudzenia, obrzydzenia i
        beznadziejnosci, to naprawdę nic przyjemnego (doswiadczam tego już od dwóch
        lat -istne tortury). Ale decyzję musisz oczywiście podjąć sama.
    • ajala1 Re: Co zrobić? 24.08.06, 21:39
      W Urzędzie zanudzisz się na śmierć i z mężem też juz może nie być tak
      fajnie /szara codzienność/. No i odpadają Ci wakacje.
      Ale ja bym wybrała męża.
      • myszka2810 Re: Co zrobić? 26.08.06, 07:20
        Dziekuje za rady. Caly czas sie zastanawiam chociaz niby juz zadecydowalam
        rzucic szkole by moc w koncu byc w jednym miejscu z mezem. I szlak mnie trafia
        ze mnie chociazby wszystkie takie dodatkowe fajne rzeczy z naszej szkoly omina
        (wycieczki, spotkania itp.), Bardzo mi szkoda. Ale takie to zycie jest dziwne
        ze czasem trzeba podejmowac decyzje wcale nie zgodne z naszymi wewnetrznymi
        przekonaniami. Tam liczylabym tylko na siebie (w miejsc gdzie jest szkola)
        tescie mi nie pomogliby przy malym dziecku musialabym oddac do zlobka albo
        jeszcze cos podobnego. A tu mam mame ktora nie pracuje i zajmie sie maluchem,
        tu mam meza i moze w koncu jakies mieszkanie ?

        Ale i tak mi szkoda. Szkoda i zal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka