Dodaj do ulubionych

Odpowiedzialność nauczycieli

IP: *.tele2.pl 05.11.01, 22:13
Czy nauczyciele to odpowiedzialni ludzie? Raczej nie!

*Zabierają dzieci na wycieczki, do kina - ryzyko wypadku komunikacyjnego!;
*każą dzieciom wchodzić na stoły by otwierały okna;
*w-f odbywa się na dworzu w ubraniach "wyjściowych" - ryzyko kontuzji, spocone
dzieciaki w tych samych ubraniach mają dalsze lekcje, brudna odzież;
*przeciągi, organizowanie zimą lekcji pływania, wychodzenie na spacery (nie
wszystkie dzieci mają odpowiednie ubrania bo np. dojeżdżają samochodem) -
skutek: choroba, uraz na pływalni i inne niebezpieczeństwa czyhające na
zewnątrz (psy, szaleniec, pijany kierowca itd).

Czy nauczyciel ponosi za to jakieś konsekwencje? Napewno nie, dlatego taki jest
beztroski...

Wysyłając dziecko do szkoły muszę mieć pewność, że w tej szkole będzie fachowa
opieka, ale tak nie jest. Naprawiam straty wyrządzone przez nauczyciela (z
własnej kieszeni): leczę chore dziecko, kupuję nowe ubrania zdarte na w-fie,
płacę horrenndalne sumy na jakieś wycieczki i codziennie drżę ze strachu.
Paranoja!
Obserwuj wątek
    • Gość: mycha Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.acn.waw.pl 05.11.01, 23:37
      Moja rada :1. Zalatw dziecku zwolnienie z lekcji wf do konca roku.
      2. Zabron i nie puszczaj dzieciaka na zadne wycieczki - bo noz
      widelec skreci sobie noge wysiadajac z autobusu albo nabawi sie
      zapalenia pluc.
      3. Jesli juz pozwolisz dziecku isc na wycieczke czy do kina - i stac
      Cie na to bedzie - nie omieszkaj zawiezc dzieciaka pod same drzwi
      bo przeciez nauczyciel nie jest odpowiedzialny.
      4. Wstaw dziecko pod klosz i niech pozostanie w domu - bo coz zlego
      mu sie moze stac ? Zalatw lekcje na miejscu.
      Wspolczuje wychowawcy takiej klasy - "wspolpracy" z rodzicami
      i ciesze sie, ze moi maja do mnie wiecej zaufania, a jesli maja watpliwosci to
      pytaja.

      Powodzenia "odpowiedzialny" rodzicu !
      • Gość: Bea Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.tele2.pl 06.11.01, 16:03
        Widać, że nie rozumiesz poruszonej problematyki. Nie twierdzę, że wszystkie
        zdarzenia mogą wydarzyć się jednocześnie, ale ryzyko istnieje. Poza tym szkoła
        jest placówką, do której dzieci chodzą by pobierać naukę, a nie brać udział w
        częstych wycieczkach (sponsorowanych całościowo przez dzieci) czy narażać się
        na choroby i urazy będące następstwem jawnego niedbalstwa i głupoty nauczycieli.

        Mycha, twoje podejście do otaczającego świata jest również beztroskie, nie
        chcesz lub rzeczywiście nie widzisz problemu braku odpowiedzialności u
        nauczycieli za swoich podopiecznych.

        Np. w Niemczech żaden nauczyciel nie wpadłby na pomysł by pojechać gdziekolwiek
        z klasą dzieci. W razie jakiegoś nieszczęścia nie wypłaciłby się do końca życia.

        Najlepiej siedzieć cicho... nie?
        • Gość: mycha Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.acn.waw.pl 06.11.01, 16:46
          Bea staram sie zrozumiec.
          Na pierwszym zebraniu we wrzesniu omawiam z nimi pewne rzeczy m.in. poruszam
          sprawe wyjsc. W mojej klasie jest zaplanowane jedno wyjscie w ciagu miesiaca.
          Czasem zdaza sie jednak ze sa 2.
          Zawsze staram sie myslec o stanie finansowym kazdego dziecka, a wlasciwie jego
          rodzicow.Mysle, ze powinnas na ten temat porozmawiac z wychowawca klasy na
          zebraniu.
          Poza tym na wycieczke prosze o uczestnictwo rodzicow (2-3)-wlasnie ze wzgledu
          bezpieczenstwa - i czuje sie pewniej.
          Pozdrawiam i zycze wiecej serca,wyrozumialosci dla belfrow.
        • Gość: nelvana Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 18:29
          Myślałam,że ten post to żart albo prowokacja, ale widzę, że to na poważnie.
          Proponuję z grubej rury - usunąć wychowanie fizyczne, prozdrowotne,
          krajoznawstwo, kino, teatr, muzeum park jesienią - wszystkie temu podobne
          głupoty z programów nauczania. Bo one biorą się właśnie z podstaw
          programowych. MOżna pisać do ministra edukacji.
          A poważnie - porozmawiaj z wychowawcą i zaproponuj swoją pomoc napewno mile go
          zaskoczysz i nie odmówi. Sama jestem nauczycielką - i matką dwójki czesto
          chorujących dzieci - ale do głowy mi nie przeszło posądzać o to nauczycieli.
          Pewnie, że zdarzają się i beztroscy - ale co robić, gdy rodzic ma tylko
          pretensje i nie chce pomóc? Zasada partnerstwa i pomocy powinna działać w obie
          strony - tak wynika z definicji.
        • Gość: W.Z. Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: 213.241.34.* 21.12.01, 13:17
          Myslę,że powinnaś się zgłosic do psychiatry - cierpisz na zaburzenia
          lękowe.Osobiście wolę nauczyciela, któremu się chce iść czy jechać (mimo ryzyka
          dla niego - bo nie jest prawdą, że przy wypadku i to nawet ewidentnie
          przypadkowym nauczyczyciel nie ponosi bardzo poważnych konsekwencji do
          więzienia włącznie) uczniami na wycieczkę (przecież nie musi) niz takiego który
          po swoich lekcjach ma wszystko w .....A człowiek ryzykuje zawsze, nawet gdy nie
          wychodzi z domu.
    • Gość: Mikey Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 18:26
      a czy nauczyciele powinni być odpowiedzialni za takie rzeczy?
      gdyby na nauczycielach ciążyłaby odpowiedzialność za wszystkie nieszczęścia
      ucznia, jak wyglądałaby szkoła?
      uczniom pewnie nie pozwalaliby wychodzić z klasy podczas przerwy, żadne zabawy,
      żadne wycieczki nie byłyby organizowane, nie wspominając o tym, że nie byłoby
      nikogo dzieci uczyć, bo nikt nie chciałby zostać nauczycielem
      myślisz, że taka szkoła jest fajna?
      sorry, ale założę się, że nikt by nie przychodził do szkoły, a nauczyciele
      cieszyliby się z braku kolejnych potencjalnych procesów sądowych
      w ogóle sądzę, że nauczyciele są już i tak za zbyt wiele odpowiedzialni
      ktoś się nie zgadza?
      • Gość: nelvana Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 18:33
        I dodatkowo - nie powołuj się na wzorce zagraniczne, bo one są często nerealne
        i niemożliwe do spełnienia. Jak zareagowałabyś na propozycję funkcjonującą w
        Nowej Zelandii lub USA - zwłaszcza w klasach młodszych - pomocy codziennej,
        sysytematycznej świadczonej kolejno przez rodziców nauczycielowi, gdy wprost
        pyta on, w czym może pomóc. Czy stać byłoby Ciebie lub kogoś z Twoich znajomych
        na tego rodzaju wolontariat?
    • Gość: Monika Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: 10.0.201.* 12.12.01, 18:47
      Bea, a czy Ty jestes odpowiedzialna przed prawem za to wszystko za co
      odpowiedzialni sa nauczyciele..np że dziecko sie przeziebi.. etc.Uważam,że
      nauczyciele nie powinni jezdzic na żadne wycieczki, a jeżeli juz to razem z
      rodzicami. W sumie nauczyciele sa od uczenia a nie jezdżenia na jakiekolwiek
      wycieczki czy wyjscia w teren.Gdybym byla nayczycielką to w życiu nie
      pojechałabym nigdzie z młodzieżą.Po co.. aby rodzice narzekali.Ci nauczyciele
      to jednak chyba głupi naród. Robia tyle za frajer.Pozdrowienia.
      • Gość: Majka Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 14:39
        Ponadto: każą korzystać z książek (lęgowisko kurzu i roztoczy) fuj! to takie
        alergenne; namawiają do internetu (uzależnia), każą odrabiać zadania domowe
        (tyle czasu w szkodliwej pozycji), stresują klasówkami i odpytywaniem. Każdy
        rodzic przecież wie, że chronić dziecko przed jakimkolwiek kontaktem z
        rzeczywistością to jego najważniejsze zadanie.
        Okropni ludzie z tych nauczycieli...
    • Gość: MIK Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.waw-pas.leased.ids.pl 22.12.01, 10:37
      Gość portalu: Bea napisał(a):

      > Czy nauczyciele to odpowiedzialni ludzie? Raczej nie!
      >
      >
      > Czy nauczyciel ponosi za to jakieś konsekwencje? Napewno nie, dlatego taki jest
      >
      > beztroski...

      Znam przypadek, kiedy nauczyciel poszedł za kratki tylko dlatego, że poprosił
      dzieciaków o przyniesienie do szkoły materiałów do izby pamięci i nie
      przewidział, że ktoś może przynieść granat.

      Nieraz nauczyciel ponosi konsekwencje tylko dlatego, że w czasie dyżuru "nie ma
      oczu z tyłu". No, bo jak to inaczej wytłumaczyć?
      >
      leczę chore dziecko,

      A kogo byś obwiniała, gdyby nie chodziło do szkoły? Z Twojej wypowiedzi widzę, że
      pewnie nie siebie.

      kupuję nowe ubrania zdarte na w-fie,

      ...Czyli poza wf-em Twoje dziecko jest cały czas w bezruchu? A w ogóle - ile
      czasu w tygodniu trwa ten w-f i czy cały czas na nim jest czołganie?

      > płacę horrenndalne sumy na jakieś wycieczki

      Tu się akurat nie spieram, ale czy wycieczki są obowiązkowe? No, wiem, że dziecku
      byłoby przykro, gdyby koledzy pojechali a ono nie. Ale czy sama zorganizujesz
      dziecku wycieczkę z rówieśnikami? A z doświadczenia wiem, że najwięcej narzekają
      ci, których akurat stać.

      Szczerze współczuję Twojemu dziecku sytuacji, kiedy życie będzie od Niego wymagać
      samodzielności. Wiem, że jesteś troskliwą matką, ale CZY ZADAJESZ SOBIE SPRAWĘ
      JAK KRZYWDZISZ DZIECKO TAKIM PODEJŚCIEM?

      Jeśli Mu jeszcze wpoisz swój "szacunek dla nauczycieli", to się potem nie dziw,
      że Twoje dziecko będzie odtrącane i z braku autorytetów skieruje swe
      zainteresowania...

      P.S. Jeśli to syn, już teraz myśl o uniknięciu wojska w przyszłości. Bo tam jest
      naprawdę paranoja.
      • Gość: Ed Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: 10.100.4.* 16.01.02, 03:37
        Gość portalu: MIK napisał(a):

        > P.S. Jeśli to syn, już teraz myśl o uniknięciu wojska w przyszłości. Bo tam jes
        > t
        > naprawdę paranoja.

        Jeżeli znasz to z własnego doświadczenia, to gratuluję. Faktycznie jest to
        spotkanie młodzieńców z przekrojowo bardzo róznych środowisk. Sam to przeszedłem.
        Ale jeżeli ma się do czynienia z synalkiem takiej mamusi, który niczego nie
        potrafi zrobić wokoło siebie serwując na około żale i pretensje, to niejednego
        może szlag trafić. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wziąć takiego synalka razem z
        mamuśką. W wojsku nie jest wcale tak źle, chyba że trafia ktoś z urojeniami
        paranoicznymi. Niestety, tacy też bywają. Nie chcę chwalić wojska, bo sam tę
        przedłużoną wiosenną sesję studencką ze znanego okresu wspominam jako przerwę
        czasową wprowadzającą mnie do twardej szkoły życia. Powtarzanie uogólnionych
        komunałów niesie za sobą tyle samo wartości, co powielanie nie zawsze adekwatnych
        opinii o szkole i nauczycielach.

    • Gość: jd Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: *.waw-pas.leased.ids.pl 22.12.01, 10:41
      Gość portalu: Bea napisał(a):

      Naprawiam straty wyrządzone przez nauczyciela (z
      > własnej kieszeni): leczę chore dziecko, kupuję nowe ubrania zdarte na w-fie,
      > płacę horrenndalne sumy na jakieś wycieczki i codziennie drżę ze strachu.
      > Paranoja!

      NO TO CZEMU NIE PODASZ SZKOŁY DO SĄDU? A OD CZEGO JEST KODEKS CYWILNY?

      Pamiętaj, że dopłacasz też z własnej kieszeni do wszystkich konsekwencji
      związanych z Twoim przyjściem na świat. Czy nie obwiniłaś za to Rodziców?
      • Gość: morsa Re: Bea! IP: *.telia.com 15.01.02, 03:22
        Jezeli naprawde wierzysz w to co napisalas, to obawiam sie o twoj stan
        psychiczny.
        Radze pojsc do terapeuty.
        Nie krzywdz twojego dziecka!

        Pozdrowienia.
        To nie jest zlosliwy komentarz; to troska o twoje zdrowie.
    • Gość: hi Re: Odpowiedzialność nauczycieli IP: 10.103.1.* 16.01.02, 03:08
      Gość portalu: Bea napisał(a):

      > Czy nauczyciele to odpowiedzialni ludzie? Raczej nie!

      A w Ameryce wszystkich murzynów biją....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka