oko_1 Znowu mnie obrażają nazywając dzieckiem milicjanta 03.04.08, 15:05 Ja nie chodziłem na religie. Wtedy mówiono , ze jestem czerwony. Pytałem rodziców co to znaczy. Teraz okazuje się , że jestem dzieckiem milicjanta. Cóż za otwartość umysłów autorów. Na szczęście moje dziecko chodziło do szkoły poza granicami kraju i nie musiało wysłuchiwać ortodoksów. Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Religia była w szkole w latach 1956-57 03.04.08, 17:16 Mam 63 lata. Pamiętam, że w PRL był krótki okres gdy religia była w szkole. O ile mnie pamięć nie myli było to w latach 1956-57, tuż po zdemontowaniu stalinizmu gdy Gomułka objął władzę po Ochabie. Osobiście odmówiłem chodzenia na te lekcje w szkole namówiwszy jednego kolegę aby mieć towarzystwo. Uważałem, że indoktrynacja religijna jest tak samo zła jak indoktrynacja polityczna. Moja katolicka rodzina była tym zdruzgotana, że taki mały, a już heretyk. Na szczęście moja mama zaakceptowała, że mam prawo wolności sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kola Re: Religia była w szkole w latach 1956-57 03.04.08, 17:55 mądrego to i przyjemnie posłuchać.. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Oj straszna, straszna "komuna" 03.04.08, 15:16 Szkoda, że dwaj czterdziestoletni propagandziści-uświadamiacze zapomnieli wspomnieć dziatwie, że za tej złej "komuny" dzieci (ubrane w brzydkie juniorki) miały w szkołach bezpłatną opiekę dentystyczną, a po lekcjach mogły za darmo korzystać z wszelkich komunistycznych pomysłów, poczynając od modelarstwa, przez wszelkie możliwe sporty, a na kursie szybowcowym kończąc... To by dopiero był szok! Odpowiedz Link Zgłoś
lordzab Re: Oj straszna, straszna "komuna" 03.04.08, 18:20 Heh. "- To były najbrzydsze buty świata! - To dlaczego w nich chodziliście? - Bo był komunizm i wszyscy uczniowie musieli chodzić ubrani jednakowo, a ładnych rzeczy przemysł komunistyczny nie produkował. - Dlaczego? - Bo tamten system miał inne priorytety niż piękno - brnęliśmy." W końcu jak wiadomo dla obecnego systemu to właśnie piękno jest priorytetem, a wcale nie trzepanie kasy (czego jedynie ubocznym produktem jest produkowanie atrakcyjnie wyglądających przedmiotów - robi się to przecież w celu zachęcenia ludzi do kupowania właśnie ich zamiast mniej "pięknych" produktów konkurencji, a nie "ponieważ piękno jest priorytetem"). Powiedzmy propagandzie, słownej manipulacji i podobnym im ciemnym zagrywkom stanowcze "NIE!" - niezależnie od opcji które starają się promować. Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracaj 03.04.08, 15:22 prawdziwi dziennikarze- pracuja w terenie a nie google i masz newsa- zadzwon na linie alert24, dziennikarz juz tam czeka by za twoj tekst dostac 1000zl premii nie ruszajac sie z krzezsla Odpowiedz Link Zgłoś
juzeffina Przyimki!Błąd nauczycielki 03.04.08, 15:26 Otóż przyimek pod oznacza nie tylko "poniżej, w głębi", ale i "obok, w pobliżu" (pod Krakowem, pod domem) i kilka innych, jak w przykładach: pod wieczór, pod słońce, dobrać pod kolor etc. Ale najważniejsze jest to drugie znaczenie - w pobliżu, czyli można być pod kolumną, pod domem etc. I nie znaczy to wcale w tunelu. Odpowiedz Link Zgłoś
omfala Re: Przyimki!Błąd nauczycielki 03.04.08, 17:17 Zgadzam się z przedmówcami co do "pod kolumną". "Pod" w znaczeniu "obok" to równoprawne znaczenie słownikowe, nawet nie kolokwializm tylko po prostu poprawna forma! Może kosa ta nauczycielka, ale głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
bartecc O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 16:04 Hmmm. Osobiście nie odważył bym się na powrót do Odpowiedz Link Zgłoś
lebster6 O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 16:43 nie zgadzam się z opinią że w gimnazjach pali się mniej. Sam jestem uczniem drugiej klasy gimnazjum, uczę się w najlepszym gimnazjum w Bytomiu (woj. śląskie) i wiem że 1/4 uczniów szkoły (a wszystkich uczniów palących i nie jest ok 600) regularnie pali (nieraz za w toaletach a w cieplejsze dni za szkołą) już nie wspominając o innych używkach. A dodam jeszcze że tylko 4 na 18 nauczycieli regularnie walczy z nałogami uczniów. W pierwszej klasie gimnazjum uczęszczałem do klasy z dwoma ,,seniorami'' jeden miał skończone 16 drugi 18(!) i obydwoje robili sobie z nauczycielami co chcieli nie reagowali na polecenia przeszkadzali itp. A w szkole jest takich więcej... Więc niech nikt mi u nie wciska kitu że polskie szkoły są ostoją spokoju, bezpieczeństwa i dobrego wychowania, bo jak stwierdzili panowie Sterlingow i Wąs ta klasa do której uczęszczali byłą wystawiona ,,na pokaz''. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracaj 03.04.08, 16:52 no wlasnie-mam wrazenie, ze panowie, ozywieni zdawaloby sie oryginalna idea, wyszli na pierwszych naiwnych. Owszem , artykul jest ciekawy. Tyle, ze on nie jest o polskiej szkole, tylko o jakiejs inscenizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Kiedy skończy się "przenoszenie" w równaniach 03.04.08, 16:55 Szkoła powinna wreszcie zacząć uczyć prawidłowego rozwiązywania równań matematyznych. "Przenoszenie" z jednej strony znaku "=" na drugi jest błędem logicznym który przeszkadza wielu uczniom w zrozumieniu operacji matematycznych. To co wygląda na "przenoszenie" jest jednoczesną i taką samą operacją na obu stronach równania. Tak też powinni uczniowie to zapamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
fiedor88 O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 16:55 Haha, jak w moim Gimnazjum. :) Ale istnieją jeszcze prawdziwe "kosy" wbrew wrażeniu autorów artykułu, naprawdę. :P Poza tym trafili do relatywnie dobrej klasy. :P Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 16:57 W szkole zawsze byli ci co nie chcą się uczyć i mniej zdolni . Ale teraz to się szczególnie nasiliło . Po prostu chamstwo i totalne lenistwo i postawa roszczeniowa plus podobne zachowanie rodziców . Władze oświatowe nie umieją nie chcą sobie z tym poradzić Ot ibupron na zapalenie płuc - wpisywanie uwag do zeszytów lub naganne zachowanie ( a uczeń pokazuje gest Kozakiewicza na to ). Dyrekcja zrzuca walkę z dyscyplina na nauczyciela . Za to pod koniec roku zaczynają się naciski ( szantaż - praca ) by podwyzszać oceny Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Żli uczniowie obnizają poziom szkoły 03.04.08, 17:28 angrusz1 napisał: > W szkole zawsze byli ci co nie chcą się uczyć i mniej zdolni . > Ale teraz to się szczególnie nasiliło . Poziom nauczania obniża się gdy w klasie jest duża rozpiętość inteligencji uczniów. Nauczyciel musi dostosować się do najmniej zdolnych. W tym czasie zdolniejsi nudzą się i znajdują sobie inne zajęcia przeszkadzając w nauce. Znacznie bardziej efektywnie jest gdy uczniowie są posegregowani według zdolności i zainteresowań. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Żli uczniowie obnizają poziom szkoły 03.04.08, 17:35 Tez tak uwazam-do takiej klasy na 99% trafili panowie no i bylo normalnie. Odezwanie ucznia typu "czy moge skonczyc lizaka" to nie jest zachowanie ktore wymaga jakiejsc anielskiej cierpliwosci jak sie sugeruje w artykule. Ja nie mam nic do tych panow, ale jedno mnie niepokoi-wydzwiek tego artykulu. Czego Ci nauczyciele wlasciwie chca???!!! Bylismy obejrzelismy, bylo calkiem milo, a tu jakies skargi demonstracje, mundurki. bicie na alarm i bogwicojeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Żli uczniowie obnizają poziom szkoły 03.04.08, 19:57 Baju baju niewiele ma to wspólnego z tym jak wygląda przeciętne gimnazjum. Lekko się czyta i jak nie pracuje się w szkole pozostaje błędne wrażenie sielanki. Panowie poszliście na łatwiznę. Odwagi gimnazja czekają zwłaszcza te w robotniczych dzielnicach Łodzi czy na Pradze. Wystarczy nawet odwiedzić przeciętną klasę w rejonowym gimnazjum i jak ktoś napisał wybrać kogoś młodszego kto wcieli się w rolę ucznia. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuz co to za słownictwo??? 03.04.08, 18:09 "sraczkowaty", "tyłki" takich słów się używa w szanującej się gazecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Zaproponuj coś 03.04.08, 18:59 ziuz napisała: > "sraczkowaty", > "tyłki" > > takich słów się używa w szanującej się gazecie?? No cóż, czasy się zmieniają. :-( Jeżeli chodzi o "sraczkowaty", to pełna zgoda, zbyt frywolne i nieeleganckie. Jednakże stanę w obronie "tyłka". Bo jeśli nie tyłek to co ? Odpowiedz Link Zgłoś
hyakinthos Re: Zaproponuj coś 03.04.08, 22:07 No co ty, zadne inne slowo nie odda w pelni widoku tych lamperii, J Odpowiedz Link Zgłoś
aro_stg O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 19:13 dobrze ze nie uczyli sie w tydzien w III gimnazjum :) by mieli o cZym pisac :P pozatym o tym ze 3 klasy przygotowuja sie do egzaminu to bajki mam egzamin za 3 tygodnie a nauczyciele oprocz polskego i histori dalej mozolnie wprowadzaja nam progran :) tak w nawiase to lekcje religi z ksiedziem za ok moje oceny to 6665 :P dla przykladu rok temu z katechetka mialem na koniec roku 3 Odpowiedz Link Zgłoś
roj_mankiet Re: O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracaj 03.04.08, 23:18 jak zwykle większośc "komentatorów" przesadza, szczególnie z krytyką faktem jest że uczniowie przed starymi facetami grali, ale przecież młoda praktykantka nie pamięta komunistycznej szkoły :D nie wybrali patologicznej szkoły, bo o nich już sporo napisano, ale przeciętne gimnazjum, o którym zwykły artykuł nie poparty tym badaniem byłby nudny, ponadto jako pierwsi wpadli na ten pomysł, szkoda że poszli do I klasy, bo to dzieci wyrwane z podstawówy, powinni spróbowac sił rok wyżej, ale nie z powodów edukacyjnych, a społecznych; poza tym gimnazja to nie sodoma i gomora, fakt, palą i piją, ale za to się przeciez do więzień nie zamyka, co do braków w wiedzy ogónej, to prawda że bolą, ale po prostu obecnie gimnazjalistom się ona aż tak nie przydaje, w najgorszym wypadku się ośmieszą nie wiedząc kto to był np. Gorbachov, ale nie bardziej niż piędziesięciolatek nie wiedzący co to iPod; a jeśli chodzi o postawę roszczeniową, chamstwo itd., to są to cechy tyleż negatywne co przydatne; ja osobiście gimnazjum wspominam dobrze i myśle że dwa lata więcej w podtsawówce by mnie opóźniły (podstawówe lubiłem, ale po paru tygodniach gimnazjum okazała się ciemnotą i zabobonem), poza tym "postawa roszczeniowa", bezczelnośc, alkohol i lenistwo itp. nie przeszkadzaja mi w dobrych wynikach w nauce (chodze do liceum) dobra rada-> uczcie się w podstawówce, żeby dostac się do elitarnego, państwowego gimnazjum(przy LO) żeby potem jednocześnie pic do zgonu, palic przynamniej trawę, pyskowac a jednocześnie znac kilka języków i wygrywac olimpiady aha, przepraszam że urodziłem się w demokratycznym państwie i nie mieszkam w robotniczej dzielnicy la vita e bella! Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 1.To wybrana klasa!2.Klasa normalnie nie dzialala 03.04.08, 19:41 Uczniowie i nauczyciele grali przed obcymi facetami, straymi na dodatek.Nie ma w GW jakichś mlodych praktykantek, które naprawdę moglyby udawć gimnazjalistki??? NIE taką osobę znalazlo;-) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 22:24 u mnie było jak w wojsku, moje młode były traktowani bardziej po ludzku, chodzili zresztą do szkoły integracyjnej, może nie wyglądało to różowo az tak jak w tym wylukrowanym artykule ale jednak, zresztą ja w liceum pozwalałam im wagarowac, sama się okropnie męczyłam w szkole, uważam że trzymanie normalnego człowieka tyle godzin w ławce to zbrodnia, tak uważam i już, do dzisiaj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan1946 O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 23:38 u mnie w szkole za mojch czasów to nie było szzkoły, wiesz?.A więc kiedy tam szedłem to sie gubiłem, mundurkuf, wisz nie błyo. wiec było fajnie,wisz. mieliśmy taką nauczycielke od kambodżańskiego co była cała czarna, wiesz. miło wspominam Wacława, którego"gorąco"pozdrawiam,wiesz. awięc ci goście ze GW byli w dzisiejszej(wspułczesnei) szkole, wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
farafina katolickopoprawna wyborcza 03.04.08, 23:58 ten artykul, to jeden wielki zawod; katolicka poprawnosc w polsce wypaczyla ludziom spojrzenie: "religia (w szkole) dzis juz emocji nie budzi", wydaje mi sie, ze religia emocje budzi i to wieksze niz kiedy chodzilam na nia do kosciola, gdzie bylo jej miejsce, wowczas nie bylo katolickiej indoktrynacji; teraz jest wiekszy przymus niz kiedys byl zakaz; a to niezbyt dobrze swiadczy o tej niby inteligentnej klasie, ze ich tylko nudzi, a nie kwestionuja miejsca nauczania czegos, co do nauczania sie nie nadaje;na historii oczywiscie popieluszko bo oczywiscie musi byc; ciekawa jestem czy o roli kosciola w spoleczenstwie tez bylaby dyskusja za i przeciw; no a poza tymi kwestiami to mam nadzieje ze ci katopoprawni panowie toche przesadzili ze swoja niewiedza; Odpowiedz Link Zgłoś
gruszkowska O czym zapomniał wół? Wąs i Sterlingow wracają .. 03.04.08, 23:59 "Wąs najbardziej bał się dyktanda z polskiego. W pracy w "Gazecie" korzystamy z automatycznej korekty w komputerze". Hm... Skądinąd korekta w "Gazecie" nie jest TYLKO komputerowa. Prawie 30-osobowy zespół dzielnie zmaga się ze wszystkimi "skądinądami". To tak na marginesie. A wszystkim dziennikarzom oczywiście życzę miłego obcowania ze słownikiem, czasem... naprawdę warto... ułatwić koleżankom i kolegom ciężką pracę ;))) Pozdrawia serdecznie już była korektorka "GW" :) Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Będzie mi się śnić po nocy 04.04.08, 22:37 po przeczytaniu czego teraz uczą z historii!! Czy ta szkoła nadal realizuje program wychowawczy Giertycha? PS. Sikorski nie "zginął" za ojczyznę, jeśli pod tym czasownikiem rozumieć śmierć na polu walki lub w trakcie działań konspiracyjnych. On zginął w wypadku. A podręcznik chyba nie jest "od gramatyki"? "wyjmijcie książkę od gramatyki" znaczy, że nauczycielka każe nam wyodrębnić gramatykę od książki (może wyrywając strony?). Odpowiedz Link Zgłoś