09.06.08, 20:22
Czy nauczyciel może skonfiskować w czasie lekcji /nie informatyki/ płytę
komputerową uczniowi? Uczeń kl. 6 się nią "bawił" zamiast wykonywać zlecone
ćwiczenia. Nayczyciel nie zwrócił l uczniowi płyty, bo... była to piracka
wersja gry komputerowej "ściągniętej" i nagranej przez tegoż ucznia. Po jakimś
czasie nauczyciel udał się na dłuższe zwolnienie lekarskie. Zbliża się koniec
szkoły, uczeń domaga się zwrotu płyty, m.in. nękając nauczyciela na gg i
"odgrażając się", że przyjdzie do domu belfra i sobie odbierze swoją własność.
Dla jasności całej sytuacji dodam tylko jeszcze, że wcześniej n-l wybronił
nastolatka przed radą pedagogiczną, która chciała mu obniżyć ocenę ze
sprawowania za umieszczenie filmu z lekcji innego przedmiotu na youtube. Z
tego co wiem, dyrekcja uważa że n-l powinien zwrócić płytę uczniowi, ten zaś
jest skłonny EWENTUALNIE oddać...czystą płytkę. Jak rozwiązać tę sytuację?
Obserwuj wątek
    • scher Re: czy... 09.06.08, 21:22
      svistak-reaktywacja1 napisała:

      > Czy nauczyciel może skonfiskować w czasie lekcji /nie informatyki/
      > płytę komputerową uczniowi? Uczeń kl. 6 się nią "bawił" zamiast
      > wykonywać zlecone ćwiczenia.

      Może skonfiskować, bo sprawuje nad dzieckiem w tym momencie bezpośrednią opiekę (dodajmy: opiekę z mocy ustawy).

      > Nayczyciel nie zwrócił l uczniowi płyty, bo... była to piracka
      > wersja gry komputerowej "ściągniętej" i nagranej przez tegoż
      > ucznia.

      I słusznie. Niech się dzieciak cieszy, że nauczyciel nie nasłał na niego policji!

      > koniec szkoły, uczeń domaga się zwrotu płyty, m.in. nękając
      > nauczyciela na gg i "odgrażając się", że przyjdzie do domu belfra
      > i sobie odbierze swoją własność.

      Czyżby uczeń zamierzał popełnić przestępstwo naruszenia miru domowego? To jest karalne!
      Wziąłbym chłopaka na męską rozmowę i w krótkich żołnierskich słowach uświadomiłbym mu miejsce złodzieja w społeczeństwie.

      > Dla jasności całej sytuacji dodam tylko jeszcze, że wcześniej n-l
      > wybronił nastolatka przed radą pedagogiczną, która chciała mu
      > obniżyć ocenę ze sprawowania za umieszczenie filmu z lekcji innego
      > przedmiotu na youtube.

      Dla jasności to nie rada pedagogiczna ustala ocene zachowania, ale "wychowawca klasy po zasięgnięciu opinii ocenianego ucznia, innych uczniów oraz innych nauczycieli".

      > Z tego co wiem, dyrekcja uważa że n-l powinien zwrócić płytę
      > uczniowi

      Z tego, co wiem, to niech dyrekcja siedzi cicho, bo formalnie rzecz biorąc miała obowiązek zgłosić na policję, że jej uczeń popełnił przestępstwo ścigane z urzędu.
      • annapa7 Re: czy... 10.06.08, 21:58
        I niech sobie nauczyciel wydrukuje i zapisze na dysku te odgrażanki
        ucznia, tak na wszelki wypadek...
        A ucznia postraszyć policją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka