Dodaj do ulubionych

jak starać się o etat nauczyciela ???

20.11.08, 21:43
witam
prosze o rade,ukonczylam studia magisterskie o specjalizacji -nauczyciel
jezyka angielskiego.Po ukonczeniu studiow pracowalam 2 lata w prywatnej firmie
teraz chcialabym podjac prace w szkole jako nauczyciel j.angielskiego.Moje
pytanie brzmi: czy teczke z CV, podaniem itp mozna skladac czy nawet trzeba do
dyrektora danej szkoly ??? czy papiery nalezy zlozyc np w kuratorium oświaty
? jak i z czym "to się je"????

prosze o odpowiedz osoby doswiadczone, nie wiem jak tego typu "rekrutacja"
wyglada, ile wcześniej przed końcem roku nalezy skladac papiery,jak to zrobic
najlepiej
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 20.11.08, 22:17
      ruch kadrowy to kwiecień-maj - wtedy dyrektorzy układają arkusze organizacyjne,
      planują liczebność klas i w związku z tym 'widzą' ile etatów potrzebują.
      Pod koniec maja możesz iść do wydziału oświaty w gminie lub powiecie, który cię
      interesuje i zapytać czy są jakieś wakaty i w których szkołach. Dyrektorzy mają
      też obowiązek podawać te informacje do kuratorium, a kuratorium wywieszać na
      swojej stronie internetowej (ale obie strony nie zawsze się z tego wywiązują).
      Informacje te mogą być nie do końca wiarygodne w związku z nieudanym/bardziej
      udanym naborem do szkół, zmniejszaniu się liczebności klas (uczniowie wyjeżdżają
      i nie przechodzą) - co w przypadku anglistów decyduje czy w klasie jest podział
      na grupy.
      Ja w szkole składałam podanie i CV, potem donosiłam inne dokumenty. Jednak było
      to parę lat temu. Obecnie musisz jeszcze złożyć potwierdzenie o niekaralności (z
      rejestru karnego bodajże czy jak to się tam nazywa).
      Nie wiem, jak to jest u Ciebie - u mnie w powiecie nie trzeba było żadnych
      znajomości (przynajmniej ja takich nie mam), teraz jednak wakaty są tylko na
      wsiach, w moim miasteczku z racji zmniejszającego się przyrostu można jedynie
      liczyć na naturalne wykruszanie się anglistów (ci, którzy nie mogą już wytrzymać
      i idą do innej pracy) lub urlopy macierzyńskie.
      • cytryna76 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 21.11.08, 22:05
        > Nie wiem, jak to jest u Ciebie - u mnie w powiecie nie trzeba było
        żadnych
        > znajomości (przynajmniej ja takich nie mam), teraz jednak wakaty
        są tylko na
        > wsiach, w moim miasteczku z racji zmniejszającego się przyrostu
        można jedynie
        > liczyć na naturalne wykruszanie się anglistów (ci, którzy nie mogą
        już wytrzyma
        > ć
        > i idą do innej pracy) lub urlopy macierzyńskie.

        No chyba żartujesz. Szukałam pracy jako anglista w dużych miastach w
        województwie ślaskim oraz w Warszawie ( w tym roku). Zawsze mogłam
        wybierać i przebierać w ofertach, a pod koniec sierpnia telefony
        wręcz się urywały. Anglistów brakuje wszędzie, rotacja nauczycieli z
        tego przedmiotu jest największa. Znalezienie pracy w środku roku
        szkolnego też nie stanowi wiekszego problemu, bo nierzadko zdarza
        się, że anglista rzuca pracę dosłownie w dnia na dzień.
        Inna sprawa, że dominują niezbyt atrakcyjne oferty typu publiczne
        gimnazjum, ale jesli komuś zależy na normalnych warunkach pracy przy
        minimalnie większym wysiłku znajdzie robotę również w liceum.
        Warunek konieczny - pełne kwalifikacje.
        • yoka1 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 22.11.08, 20:00
          Cytryna, zapraszam do Wrocławia, tu praca dla anglistów tylko w podstawówkach i to tych położonych w bardzo odległych od centrum miasta peryferiach lub na wsiach.

          O szkole licealnej możesz pomarzyć, chyba, że bawi cię praca na zastępstwo na umowętzw otwartą - ta praktycznie może skończyć się z dnia na dzień i stażu nie ma możliwości zrobić.
        • angrusz1 Bajki opowiadasz cytryno 29.03.09, 21:21

          W Częstochowie są 4 uczelnie produkujące nauczycieli języków obcych
          to w okolicy nie ma żadnego wolnego miejsca
          • cytryna76 Re: Bajki opowiadasz cytryno 30.03.09, 07:47
            Nie wypowiadam się na temat Częstochowy. Piszę o Katowicach i
            Warszawie. Jeśli mi nie wierzysz, to aplikuj, a przekonasz się, że
            to nie bajki. Pod koniec sierpnia będą urywać się telefony.
      • angrusz1 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 29.03.09, 21:19
        "planują liczebność klas i w związku z tym 'widzą' ile etatów
        potrzebują. "

        Ha, ha, ale się ubawiłem .

        Planują !!!
        Co zaplanują ile uczniów przyjdzie do technikum X ?
        A technikum Y tez o nich walczy .

        Planują ??
        A pod koniec sierpnia sa egzaminy poprawkowe i może połowa ich nie
        zdać albo co gorsza nawet na nie nie przyjdzie i okazuje się , że
        klasa liczy już mniej niż 25 osób i nie ma podziału na grupy i wtedy
        trzeba się pozbyć jednego nauczyciela . Ale co ja mówię ? Jakie
        pozbyć się , wszak nauczyciel zatrudniony tylko do 31.08 i wystarczy
        normalny upływ czasu by pozbyć się problemu .

        I taka jest codzienność szkół .

        Trochę realiów .

        A CV wysyłać mailami do każdej szkoły i teraz i w wakacje a i na
        początku roku też , i wydzwaniać co chwila i mieć słuchy - uszy -
        jak zając by wychwycić plotkę, że któraś nauczycielka jest w ciąży -
        zaraz pójdzie na długotrwałe zwolnienie albo tak normalnie na urlop
        macierzyński .Śledzić stronę internetową kuratorium i miasta

        Takie życie młodych nauczycieli
        • yoka1 angrusz1 30.03.09, 19:38
          i tu się podpiszę "Taki los MŁODYCH NAUCZYCIELI", bo starych to nie tyczy, choćby bąki zbijali jak stąd od Washington D.C.
    • ivanho Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 22.11.08, 14:12
      Z angielskim nei ma problemu, powysyłaj CV nawet przez necik i cierpliwie
      czekaj, co chwilkę coś się znajduje, a jak już raz wejdziesz to nawet jak na
      zastępstwo to po roku masz po pierwsze odbyty staż a po drugie doświadczenie i
      łatwiej z pracą i ewentualną konkurencją;-), gorzej z innymi przedmiotami ale
      angliści mają spoko;-) dyrektorzy z otwartymi ramionami przyjmują hehe
    • krociech Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 22.11.08, 18:26
      Masz pracę na 200%. Sprawdzałem, działa w wielu szkołach znacznie pewniej niż jakieś tam osiągnięcia, doświadczenie czy kwalifikacje. Autentycznie.
      • mist3 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 23.11.08, 21:54
        do cytryna76 - nie wiem z autopsji, a tylko od znajomych, jak to jest w dużych
        miastach, ponieważ napisałam, że ja mieszkam w MIASTECZKU - i o małej
        miejscowości (małej gminie/powiecie) się wypowiadam. Owszem i u nas jest
        rotacja, ale na o wiele mniejszą skalę W mojej szkole dyrektor przyjął 6
        anglistów 8 lat temu i 4 z nas nadal pracuje -2. się wykruszyło, ale ponieważ
        nadszedł niż, więc ta pozostała 4. nadal pracuje. Żadne z nas nie dostało pracy
        'po znajomości' - jest to tak mała mieścina, że na pewno nie dałoby się tego
        ukryć. Po prostu, żeby po anglistyce zostać na dłużej w szkole trzeba wielu
        splotów okoliczności, ale nie o tym ten wątek :)
        • yoka1 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 24.11.08, 08:46
          nie przasadzajcie z tymi brakami anglistów, to było parę lat temu.

          Mieszkam w dużym mieście, ponad 700tys ludzi i szukałam pracy 6 miesięcy, a wcześniej pracowałam 3 lata na zastępstwie, pani wróciła po wychowawczym i zdrowotnym i trzeba było szukać nowej pracy. I wcale nie pracuje tam, gdzie bym chciała, wzięłam, to co było, aby móc kontynuować staż na mianowanie.

          Praca teraz dla anglisty, to tak naprawdę jest w podstawówoakch i to głównie na obrzeżach miasta lub okolicznych wioskach. O pracy w LO można pomarzyć, bo tak jak pisała Mist3 - ci co ją kiedyś dostali, to siedzą, można liczyć tylko na zastępstwo, a to nie jest fajnie, cały czas masz świadomość, że za chwilę praca może się skończyć i co robić w środku roku np., co ze stażem? itp.
          • cytryna76 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 24.11.08, 19:42
            Ja szukałam pracy w tym roku ...
            Miałam przynajmniej kilka różnych propozycji, choć może rzeczywiście
            mniej niż kilka lat wstecz. 4 z nich dotyczyły liceów
            ogolnokształcących - proponowano mi umowę na stałe na podstawie
            mianowania. Rzecz dotyczy Warszawy - wystarczy wejść na stronę
            kuratorium, gdzie w okresie wakacyjnym ilość ogłoszeń o wakacie dla
            anglisty bije na głowę wszystkie inne przedmioty.Pewnie, że część
            dotczy podwarszawskich wsi lub róznego rodzaju zastępstw, ale
            anglista w porównaniu z polonistą, historykiem czy biologiem ma
            wciąż luksus wyboru.

            Oczywiście nie wiem, jak jest we Wrocławiu czy w małych miastach,
            gdzie rzeczywiscie trudno o jakąkolwiek sensowną pracę i ruch
            kadrowy jest znacznie mniejszy. Zapewne macie rację.
            Wiem natomiast, że absolwenci anglistyki wcale nie palą się do pracy
            w szkołach państwowych. Z kilkunastoosobowej grupy mojej siostry,
            która kończyła studia w 2007 roku, tylko JEDNA osoba pracuje w
            szkole. Inne nie pracują, ale nie dlatego, że nie miały ofert, tylko
            dlatego, że nie chca pracy za 900 złotych w podstawówkach czy
            gimnazjach i w ogóle nie składały tam podań.

            • yoka1 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 24.11.08, 21:49
              z ciekwaości, jesli można, co robią zawodowo koleżanki Twojej siostry? Pracują jako...
              • cytryna76 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 25.11.08, 14:44
                Większość uczy, ale nie w szkołach publicznych. Pozakładały
                działalność gospodarczą i pracują jako lektorki, co naturalnie też
                ma swoje minusy. Inne zajęły się tłumaczeniami, pracują więc w
                biurach tłumaczeniowych. Sa też takie, które pracują jako
                astystentki w firmach.
        • edyta540 Re: Wyjdź za syna przyjaciółki pani dyrektor 25.03.09, 12:41
          Trzeba po wiedziec wprost - anglistów brakuje, więc szkoły
          zatrudniaja nawet Ukraińców, Białorusinów, a co dopiero mówić o
          magistrach anglistyki. Z drugiej strony to niej żadna rewelacja dla
          anglisty pracować w szkole- często zmienia pracę np. na tłumacza w
          firmie, serketarke itd. Co innego polonista, historyk czy geograf -
          dyrekcja czasem ma 50 CV do wyboru, a i tak decyzję, kto dostanie tę
          racę nie podejmuje dyrektor , tylko np. burmistrz danego miasteczka.
          Tak to juz jest, że ten kto daje ("rozdziela")kasę,decyduje. Poza
          tym dyrektor też chce pracować( a u niego dzieci, a może i wnuki),
          więc się na to godzi i siedzi cicho.
          • yoka1 do Edyta540 25.03.09, 16:36
            gdzie są aż takie brak, że zatrudniają Ukraińców, Białorusinów itp jako anglistów?
            • edyta540 Re: do Edyta540 25.03.09, 17:04

              > gdzie są aż takie braki, że zatrudniają Ukraińców, Białorusinów
              itp jako anglist
              > ów?
              np. na Lublelszczyźnie
              • cytryna76 Re: do Edyta540 27.03.09, 15:30
                Braki są też w Warszawie i w województwie ślaskim (okolice Katowic).
                Można przebierać w ofertach dla anglistów.
                A czy wolno mi zapytać, gdzie tak trudno o etat nauczyciela
                j.angielskiego?
                • yoka1 Re: do Edyta540 27.03.09, 17:36
                  Wrocław - praca tylko w szkołach podstawowych no i w okolicznych szkołach wiejskich. O liceum możesz pomarzyć i jak masz wtyczkę, która powie ci, że prawie ktoś idzoe na zdrowotny, to możesz mieć pracę na rok na zastępstwo. Ja szukałam pracy kilka miesięcy, bo podstawówki mnie nie unteresują.
                  • cytryna76 Re: do Edyta540 29.03.09, 20:52
                    No zgadza się. Etaty sa głównie w podstawówkach lub - co gorsza - w
                    gimnazjach. O pracę w dobrym liceum wszędzie jest trudno, bo z
                    takich szkół ludzie rzadko odchodzą.
    • hildegunst odpowiedz sobie najpierw na pytanie: Dlaczego 25.11.08, 14:19
      chcesz podjąć pracę jako nauczyciel? I zbadaj, jakie będziesz miała
      warunki do wykonywania tej pracy. Oszczędzisz sobie w ten sposób
      niepotrzebnych rozczarowań.
    • matyson90 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 28.11.08, 17:16
      Nie wiem :P Nauczycielem nie jestem (całe szczęście) :D
      Idę w Fallouta 3 grac ^^
    • switonemsi Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 27.03.09, 15:56
      Najlepiej w kuratorium, bo szkoly nie podaja do urzedow pracy takich informacji
      (trzymaja dla znajomych emerytow), a w kuratorium moga pomoc.

      Ale ogolnie ciezko. W wiekszosci szkol panuje klika, ktora przyjmuje tylko
      protegowanych.
    • genny1 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 31.03.09, 08:34
      A ja właśnie jestem jedną z tych, która zatrudnia. A pracuje u mnie
      8 anglistów. Rotacja jest, niezbyt wielka, ale jest. Dlaczego?
      Pomijając urlopy macierzyńskie i wychowawcze, to jest niestety tak,
      że niektórzy, z kwalifikacjami pełnymi, osiągną sukces, na
      pewno.Tyle tylko, że nie w zawodzie nauczyciela. Tu trzeba więcej
      niż samej znajomości języka. Nie wystarczy ukończyć kurs
      pedagogiczny. Trzeba mieć to "coś". Jak w każdym zawodzie zresztą ...
      • angrusz1 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 31.03.09, 10:04

        Do genny1 :

        Czy to coś ,to umijętność zachowywania zimnej krwi , kiedy uczniowie
        zakładają kosz na głowę , a dyrektor wyjaśnia , że to wina
        nauczyciela , bo nie radzi sobie ?

        Tak takich umiejętności wielu anglistów nie ma .

        I nie chce mieć , dlatego odchodzą .
        • genny1 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 31.03.09, 10:21
          Zupełnie niepotrzebny sarkazm. A może złośliwość? Wszystko jedno.
          Nie, angrusz, to jest umiejętność zwrócenia się we właściwym
          momencie do właściwej osoby o pomoc, żeby nie dopuszczać do takich
          incydentów. Albo przynajmniej próbować im zapobiec. A poza tym,
          chyba niekoniecznie trzeba przywoływać incydentalne, patologiczne
          przykłady. Nie twierdzę, że ich nie ma, ale to nie jest norma. Czy
          nauczyciel w Rykach miał to "coś"? Nie miał. Nie usprawiedliwia to
          oczywiście rozwydrzonych uczniów, ale po trosze wyjaśnia
          okoliczności.
          • angrusz1 Geny gdzie ty żyjesz czemu wciskasz ciemnotę 01.04.09, 08:55

            O pomoc prosić ? A pedagog od czego - ile razy można zgłaszać
            sprawę do pedagoga , ile razy " gostek przy rodzicu i pedagogu
            będzie przyrzekał , że to ostatni raz ( jeśli w ogóle grzecznie się
            zachowuje przy tych osobach < uczennica przy klasie wyjęła z ręki
            swojej matki klasówkę i podarła ją na oczach klasy, matki i
            nauczyciela przedmiotu > o pomoc , " taki jest status prawny
            ucznia " ot i odpowiedź dyrektorki - bała się coś więcej powiedzieć .

            Taka pomoc - a wpisy w zeszytach uwag i w dziennikach mogą być
            sobie .
            Wychowawca nawet nie weźmie gostka na stronę i każe przeprosić
            nauczyciela .

            A tacy uczniowie są - czasem po kilku w każdej klasie - ( owszem są
            czasem " doborowe " , to prawie wszyscy ) - w każdej szkole , w
            każdym gimnazjum , technikum , zawodówce .
            Może w dobrych liceach jeszcze się pilnują - bo można wylecieć do
            " takiego technikum , liceum " , którego ukończyć jest wstyd .
            Policja bywa co drugi dzień w szkole a co drugi w internacie .

            I nic , i dyrektor drży czy będzie nabór i przyjmuje wszystkich ,
            byle był komplet , i klasa otworzona i praca była dla zatrudnionych
            na stałe .
            Bo tych na okres ot na trzy dni przed rozpoczęciem roku zawiadamia
            się , że nie będą tu pracowali .
            Takie czasy , takie realia - często , może nie wszędzie .

            Ale proszę , ciemnoty to ty pani Genny , nie wciskaj .
            • genny1 Re: Geny gdzie ty żyjesz czemu wciskasz ciemnotę 01.04.09, 18:33
              Gdzie żyję? Ano faktycznie, w dużym mieście, w loceum uznawanym za
              dobre. I wiem, że moje doświadczenia nie są miarodajne. Ale przecież
              nie o tym była ta dyskusja. Przypomnę, że mówiliśmy o "nepotyzmie"
              dyrektorów niechętnie zatrudniających młodych nauczycieli. I moja
              wypowiedź dotyczyła tego wątku. Wiem, słyszę, czytam z jaką trudną
              młodzieżą pracują moi koledzy. I nie jestem z innej bajki, ale
              twierdzę, że są nauczyciele, którzy zdecydowanie powinni realizować
              się w innych zawodach.
              P.S. Wydaje mi się, angrusz, że potraktowałam Cię z szacunkiem
              należnym drugiemu człowiekowi, bez względu na różnice poglądów. Ja
              tak, Ty nie.
              • angrusz1 Do urazonej Genny1 01.04.09, 21:28

                Do Genny 1 :

                Jeśli się czujesz urażona to przepraszam .
                Ale pomyśl , że dobrych liceów jest niewiele .
                Niewiele jest szkół, , z których można wyrzucić ucznia i on będzie
                to odczuwał jako karę .
                Są takie szkoły , które przyjmą wszystkich , bo nauczyciele boją się
                o liczebość klas i o swoją pracę i znoszą różne upokorzenia
                włącznie z tymi ze strony dyrektorów .
                Pracowałem w różnych szkołach od przedszkola do matury ( włącznie z
                poprawczakiem ) i w różnych miejscach i zawsze znalazł się taki
                uczeń , uczniowie, na którego nic nie działało i olewał/li
                wszystkich włącznie z dyrektorem .
                I nie było mocnych na niego - wszak uczeń - ma prawo ... .
                Ja mam tego dość .
                Władze tego nie widzą - one wizytują szkoły .
    • georg-e11 Re: jak starać się o etat nauczyciela ??? 01.04.09, 00:39
      ludzie borykaja sie z różnymi problemami, ale warto postrzegać je w
      szerszym kontekście, dlatego proponuję przyswoić sobie wiedzę, którą
      zawarto w książce sekret, która bije wszelkie rekordy popularności,
      również w naszym kraju, można też o tym podyskutować na specjalnym
      forum: forumczytelnikowsekretu , oczywiście te www na pocz. i pl na
      końcu również. Wierzę, że ta wiedzą pomaga każdemu i w każdej
      dziedzinie, pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka