Dodaj do ulubionych

czy popełniłam błąd?

11.06.07, 15:18
Pół roku temu miałam poronienie po ciąży pozamacicznej,z dnia na dzień
trafiłam do szpitala na laparoskopię - a diagnoza? Endometrioza II st. Lekarz
ginekolog skierował mnie na leczenie danazolem. Ale po konsultacjach z 2
innymi lekarzami nie zdecydowałam się na leczenie. A teraz znowu starania ...
i nic.Czy popełniłam błąd nie decydując się na leczenie?
Martwię się bo marzę o dzidziusiu i strasznie się boję, że zamiast dziecka
znowu trafię na stół operacyjny.
Obserwuj wątek
    • gosiaczek557 Re: czy popełniłam błąd? 11.06.07, 16:08
      Cześć,

      Wcale nie dziwię Ci się, że trudno było Ci zdecydować się na leczenie
      Danazolem. Jak się poczyta o tych wszystkich skutkach ubocznych... Mnie po
      laparoskopii lekarz się, czy będę się od razu starać o dzidziusia, czy nie.
      Ponieważ nie miałam wtedy takich planów leczenie zostało zaplanowane inaczej,
      czyli 6 miesięcy Zoladexu - z bardzo dobrym skutkiem. Teraz staram się o
      dziecko, ale też pod ścisłą kontrolą lekarza, żeby mi się endo nie odnowiła -
      biorę Duphaston od 16 dnia cyklu.

      A jakie leczenie proponowali Ci lekarze, z którymi się konsultowałaś?

      Pozdrawiam,
      M:)
      • madzik456 Re: czy popełniłam błąd? 11.06.07, 22:10
        cześć Gosiaczku,
        niestety jeden z tych lekarzy, (a byłam u niego po znajomości) uparcie
        twierdził, że muszę brać danazol.Koniec i kropka. Choć jest on lekiem z
        wyboru.Zobrazował mi w jakim stanie są moje jajowody, że musze pozwolić im się
        zagoić. Niestety , nie przekonał mnie.
        W końcu poszłam do gina - kobiety, bo myslałam, że lepiej zrozumie i doradzi.A
        ta owszem, zgodziła się ze mną i ... zapisała antyki Jasminelle czy cos takiego,
        opis skutków ubocznych wcale nie był lepszy niż w przypadku danazolu. Też
        zrezygnowałam.
        Wtedy poinformowałam swojego gina o mojej decyzji, że nie bedę brać tego leku.
        Na co on, że w takim razie po 2-3 mies. możemy się starać o dziecko. Więc
        próbujemy i nic. I mój strach ma coraz większe oczy.

        A Ty, Gosiaczku, skąd wiesz, że leczenie Zodaleksem przyniosło dobre efekty?
        Miałaś powtarzaną laparoskopię? Bo chyba tylko w ten sposób można zobaczyć endo?

        Pozdrawiam,
        Madzik
        • gosiaczek557 Re: czy popełniłam błąd? 11.06.07, 23:14
          Cześć,

          Tak, miałam drugą laparoskopię tzw. "second look" zrobioną właśnie po to, żeby
          ocenić skutki leczenia. Nowych ognisk endometriozy nie było. To było w lutym
          ubiegłego roku i od tamtej pory mam spokój - ale cały czas się leczę. Po tej
          drugiej laparo też brałam leki - Lutenyl.

          W czasie tej drugiej laparo usunieto mi stare zrosty, sprawdzono drożność
          jajowodów itd. Miałam też zastosowany specjalny płyn przeciw zrostom. Tą
          chorobę naprawdę trzeba leczyć... Inaczej będziesz lądować na stole operacyjnym
          z mniejszą lub większą częstotliwością. Poza tym skutkiem endo jak wiesz są
          zrosty, które utrudniają a czasami uniemożliwjają zajście w ciążę, a przecież
          starasz się o dziecko.

          Zoladex też ma skutki uboczne: uderzenia gorąca, złe samopoczucie, bezsenność
          itd... no i wysoka cena. Ale da się to wytrzymać. W szpitalu rozmawiałam z
          dziewczynami, które miały ju 5-6 laparoskopii - ze wzgledu na torbiele - i w
          większości przypadków nie były między tymi laparoskopiami leczone.

          To są trudne decyzje, ale ja na Twoim miejscu jednak poddałabym się leczeniu.

          Pozdrawiam,

          Gosiaczek
          • madzik456 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 08:49
            Gosiaczku,

            Bardzo dziękuję za rady.
            widzę, że jednak popełniłam błąd. Niestety mój ginekolog, owszem, wspomniał o
            analogach, ale ze względu na cenę skupił się na Danazolu. Dodał tylko, że jesli
            bardzo źle będę tolerować danazol, zmienimy na analog. A ja naczytałam się o
            tym świństwie i z przekory odmówiłam leczenia.

            a jakiego stopnia masz endometriozę?I jak długo trwa leczenie w Twoim przypadku?

            Nie wiesz może, czy po półrocznej przerwie od laparoskopii jest sens rozpocząć
            leczenie? i jak długo ono mogłoby trwać?
            Dodam tylko, że mój ginekolog (który notabene był przy operacji) przewidział w
            przypadku Danazolu tylko kurację przez pół roku i już nie zamierzał powtarzać
            laparoskopii; stwierdził, że nie będzie takiej potrzeby.

            Operację miałam w Łodzi, w szpitalu, gdzie, jak oceniła ta pani ginekolog, u
            której byłam na konsultacjach, jest wręcz nadrozpoznawalność endometriozy.

            Dlatego naiwnie myślałam, że dla mnie problem endo nie istnieje.

            Pozdrawiam,
            Madzik
            • gosiaczek557 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 09:39
              Madziku,

              U mnie endo (II stopień) zaczęło się od torbieli, bo bóle na które cierpiałam
              mniej więcej od roku wcześniej były traktowane przez lekarzy jako moja histeria:
              ( Po USG na którym była widoczna 6 zm torbiel konsultowałam się z 4 lekarzami.
              Każdy mówił co innego od "jutro na stół!" po "samo się wchłonie". Pierwsza
              lekarka, do której trafiłam po laparo też zaproponowała mi Danazol. Gdy
              wspomniałam o analogach powiedziała "chyba ma Pani za dużo pieniędzy... ja
              leczę Danazolem od 25 lat i jest dobrze...". Oczywiście uciekłam od niej gdzie
              pieprz rośnie... Moim zdaniem żaden lekarz nie ma prawa za mnie decydować, czy
              mnie na coś stać, czy nie i czy chcę znosić większe skutki uboczne, czy nie.

              Wracając do endo, to u mnie leczenie przebiegało następująco:
              sierpień 2005 - pierwsza laparo
              od września 2005 do stycznia 2006 - 6 zastrzyków Zoladexu
              luty 2006 - laparo "second look", zastosowanie Adeptu
              ponieważ nie zdecydowłam się wtedy na dziecko, więc było dalsze leczenie:
              od marca do października - Lutenyl mniej więcej od połowy cyklu
              od października 2006 do maja 2007 - Mercillon jako antykoncepcję
              od maja - tylko Duphaston od 16 dnia cyklu, bo staramy się o dzidziusia...
              niestety okazało się, że mam zalążki mięśniaków i jeśli chcę mieć dziecko to
              jest to ostatnia chwila:(

              Nie wiem, czy leczenie po przerwie bedzie równie skuteczne jak zaraz po
              laparo... nie potrafię w tej kwestii nic Ci podpowiedzieć.

              Rzeczywiście nie zawsze robią drugą laparoskopię. W moim przypadku lekarz
              zadecydował, ze jest potrzebna, raz żeby sprawdzić co z endo, a dwa żeby zrosty
              pousuwać itd.

              Trzymam kciuki za właściwą decyzję i skuteczne leczenie.
              Pozdrawiam,
              Gosiaczek
              • jula1232 Re: Gosiaczek557 12.06.07, 10:35
                A jak znosiłac tabletki Mercilon, bo ja je mam brac. Czy jakies skutki uboczne,
                ala tycie itp.
                • gosiaczek557 Mercilon 12.06.07, 11:27
                  Cześć,

                  Nie było najgorzej... tylko po pierwsze przytyłam parę kilo, ale z forum wiem,
                  że tu reakcja jest bardzo różna - niektóre dziewczyny chudną:) po drugie moja
                  chęć na seks poszła w zapomnienie:( normalnie masakra;))

                  Na szczęście nie miałam żadnych problemów z cerą, włosami itd. ani zdrowotnych
                  np. wątroba, czy żołądek (np. po Cileście zwracałam jak po ciężkim zatruciu)

                  I na szczęście nie mam żadych skutków "z odstawienia" - bo teraz nie biorę -
                  poza tym, że po odstawieniu czuję się lepiej:)

                  Nie mam porównania z innymi anty, bo poza nieudaną próbą kilka lat temu z
                  Cilestem nie brałam pigułki. Dopiero ten Mercilon.
                  • jula1232 Re: Mercilon 12.06.07, 12:09
                    Ja własnie miałam złe odczucia z antykami, bo brałam Cilest i Longest i
                    normalnie puchłam w oczach. Z rozmiaru 36 przeskoczyłam w ciagu 1 miesiaca na
                    38. Ale lekarz mnie pocieszył ze po nim nie powinnam przytyc. Ale bywa to
                    róznie. ja mam go brac 6 miechów, a potem kontrolna laprao. dziki za informacje.
    • jula1232 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 09:23
      Ty na pewno nie popełniłas zadnego błedu!!!! Nie możesz tak myslec. Ja tez
      miałam laparoskopie i pote,m brałam danazol. I nie zaszłam w ciaże. Teraz mam
      miec kontrolna laproskpie, ale czuje ze jest wszytsko ok, bo nie mam takich
      dolegliwości jak wczesniej. A to że nie zaszłam wciaze to na pewno nie wina
      lekarza czy moja. Sa osoby ktore z endometrioza zachodza a sa ktore nie zachodza.
      Mam dla ciebie rade traktuj z dystansem wiele wypowiedzi na temat tej choroby!!!
      Powodzenia!
      • madzik456 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 12:21
        Jula,
        nie chodzi o wypowiedzi innych, ale o to, co sama czuję. A poprostu bardzo się
        boję, że nie uda mi się zajść w ciążę.Nigdy nie brałam antyków, bo unikam
        faszerowania się lekami, a od gina usłyszałam, że właściwie to lepiej byłoby,
        gdybym brała. Nie miałam żadnych dolegliwości wskazujących na endometriozę.

        Kiedyś myślałam, że jestem zdrowa, że komu jak komu, ale mi to się uda za
        pierwszym razem. Byłam zbyt pewna siebie.
        • jula1232 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 12:29
          Madzik a może sie uda. Nie wolno sie poddawac. Skad wiesz jaka byłaby sytuacja
          gdybys brała leki a potem sie starała. W zyciu nigdy nic nie wiadomo. Trzeba
          walczyć!!!
          • mariola19761 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 13:45
            Witaj MADZIK .Ja choruję na endo od 2 lat , też nie miałam żadnych dolegliwosci
            wskazujących na endometrioze. Poszłam do gina na zwykle badanie
            cytologiczne ,wybadał guza na jajniku potem było usg ,leczenie i w koncu
            operacja a wynik histo -pat. wykazał endo. Pytałam lekarzy jakim cudem mam endo
            przecież nic mnie nie bolało z okresem też wszystko było ok. Powiedziano mi że
            istnieje endometrioza bezobjawowa i ja własnie taką mam . Dobrze że to w porę
            wychwycili ,od tamtej pory jestem bezustannie leczona . Najpierw był Danazol
            (nie polecam ) potem zoladex który zadziałal na mnie rewelacyjnie 6 cm torbiel
            zmniejszyła sie do 10mm ,uniknęłam operacji .Teraz jestem na tabletkach anty
            Rigevidon i narazie jest dobrze . Pamiętaj że endo to paskudna choronba która
            musi by leczona.
          • mariola19761 Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 13:48
            Musisz się leczyc ! Nieleczone endo prowadzi do bezpłodnosci ,mam nadzieję że
            wiesz o tym.
            • siola Re: czy popełniłam błąd? 12.06.07, 17:07
              Warto byłoby najpierw się przeleczyć- chociaz ze 3 miesiące, zeby poprawić
              kondycję jajowodów- bo tak możesz sobie np zafundować ciążę pozamaciczną,
              jeżeli w jajowodach porobiły się zrosty.. czego oczywiście nie życzę.
              Skutki uboczne- chyba każde leki mają, analogi również- uderzenia gorąca,
              zmiany nastroju.. Po antykach się tyje- owszem, ale jak się JE!! Zmienia się
              poziom hormonów i może się zwiększyć łaknienie- trzeba po prostu racjonalnie
              się odżywiać a nie wpieprzać jak się ma tylko na to ochotę :-) Zreszta po
              analogach, danazolu też można przytyć- praktycznie każdy wzrost masy mozna
              usprawiedliwić przez branie hormonów (np mojej mamie zapisałam HTZ- zaczęła tyć
              bo ma większe łaknienie, a jest za łakoma żeby się powstrzymać- coś za coś,
              figura wymaga wyrzeczeń ;-)) Ja szczupła nigdy nie byłam- brałam anty kilka
              lat, potem rok analogi. Jak bylam na diecie to chudłam jak wpieprzałam to tylam-
              i nie szukałam w tym winy hormonów tylko własnego łakomstwa :-)

              Miałaś sprawdzaną drożność jajowodów? Bo się nie wczytałam dostatecznie w
              temat :-)
              Pozdrawiam!
              • madzik456 Re: czy popełniłam błąd? 13.06.07, 09:09
                napewno prawego, tam umiejscowiła się ciąża pozamaciczna i tam po laparoskopii
                miałam dren. Z resztą mój lekarz po operacji powiedział, że udało
                się "zachować" ten jajowód. Więc mój stan był poważny.Wtedy jednak nie zdawałam
                sobie nawet sprawy, co to znaczy.

                Waga nie była tym najistotniejszym czynnikiem. Z resztą lekarz też powiedział,
                że przed ciążą przydało by mi się przytyć. Raczej chodziło mi o wahania
                nastrojów, bo i bez wspomagaczy potrafię się zdenerwować z byle powodu, a mąż
                też ma swoje granice cierpliwości. Uderzenia gorąca. Koszmary senne. I
                doczytałam, że Danazol zwiększa ryzyko raka jajników, o czym lekarze milczą.

                Siola, czy jest sens podjąc leczenie w tej chwili, pół roku od operacji? Czy
                nie jest za późno? (wiem, to pytanie do lekarza, ale czy Ty nie jesteś
                przypadkiem lekarzem?- "np mojej mamie zapisałam HTZ"?
                Te wątpliwości wynikają z tego, że przed operacją raczej nie miałam obfitych
                miesiączek. Raczej, ale czasem zdarzały się. Rzadko też były bolesne. Gdy byłam
                młodsza - częściej. Natomiast to co się dzieje po operacji, przechodzi samo
                siebie.Skrzepy ogromnych rozmiarów. Jak pomyslę sobie, że część tego pozostaje
                w środku i rodzi spustoszenie!!! Jestem gotowa ze skruchą choćby od zaraz
                podjąć się leczenia.

                Pozdrawiam:)
            • madzik456 Re: czy popełniłam błąd? 13.06.07, 09:12
              mariola19761 napisała:

              > Musisz się leczyc ! Nieleczone endo prowadzi do bezpłodnosci ,mam nadzieję że
              > wiesz o tym.

              Wiem, chyba właśnie doświadczam tego "na własnej skórze"
              • siola Re: czy popełniłam błąd? 13.06.07, 18:05
                Zgadza się jestem lekarzem- do tego specjalizuję się właśnie w ginekologii
                (dopiero zaczęłam ;-))- jak najbardziej nie jest za późno!! Standardy
                postępowania w endo są takie- najpierw laparo i zobaczyć co to jest- bo bez
                potwierdzenia w hist-pat nie powinno się leczyć endo, potem leczenie a potem
                ewentualnie druga laparo- np jak jest torbiel czekoladowa do usunięcia, zrosty
                do puszczenia.

                Po leczeniu nie musi być operacji- ale warto się przeleczyć przed próbą
                zachodzenia. A potem np zrobić HSG zeby sprawdzić drożność jajowodów- wtłaczany
                jest z "żanety" czyli wielkiej strzykawy kontrast do jamy macicy od ciśnieniem,
                który ma wyjść jajowodami- i ten kontrast często rozrywa ewentualne zrościki
                (bo trzeba sily użyć żeby wtłoczyć go "do środka")

                Pozdrawiam!
                • madzik456 Siola 14.06.07, 10:24
                  Siola, dziekuję Ci za fachową pomoc. Bardzo, bardzo, bardzo.

                  Dziekuję w ogóle wszystkim forumowiczkom za odpowiedzi, bo utwierdziły mnie one
                  w przekonaniu, że nie mogę lekceważyć endometriozy, a moje dotychczasowe
                  postępowanie (wstyd się przyznać) ku temu zmierzało.
                  Jeszcze raz serdeczne dzieki.

                  Pozdrawiam,
                  Madzik
    • vigga Re: czy popełniłam błąd? 23.06.07, 22:00
      Witajcie.
      Ja własnie dziś wróciłam ze szpitala po pierwszej jak na razie laparoskopii.
      Wynik - endometrioza II stopień. Jeszcze oczywiscie nie mam wyników
      histopatologicznych ale w zasadzie większość już wiadomo.
      No i powiem Wam (a szczególnie Tobie madzik456), że ja się na razie nie będę
      leczyć farmakologicznie tylko zabieram się od razu za starania. Szczerze mówiąc
      swiadomość skutków ubocznych Danazolu czy innych leków skutecznie mnie
      odstrasza od takiego leczenia. Ja mam nadzieję, że jednak się uda zajść. No a
      jak nie to może będę żałować... ale na razie myślę, że warto popróbować. I może
      to głupuo zabrzmi, ale trzeba się starać wyluzować trochę. Mnie się chyba
      udaje, czego i Wam wszystkim życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka