Dodaj do ulubionych

Tony Hillerman

03.02.08, 08:23
To chyba będzie dla mnie odkrycie roku 2008smile. Autor powieści
kryminalno-sensacyjnych osadzonych w tzw. Four Corners-miejscu,
gdzie stykają się 4 wielkie stany: Utah, Nowy Meksyk, Colorado,
Arizona i gdzie mieszkają Indianie z plemienia Navajo. Indiańskie
legendy, rytuały, szamani i jak najbardziej współczesne zbrodnie,
które tropią przedstawiciele policji plemiennej Joe Leaphorn i John
Chee. Po polsku niestety dostępna tylko jedna pozycja Polowanie na
borsuka, pozostałe można zakupic na allegro czy w księgarniach
internetowych.
Obserwuj wątek
    • drfell1 Re: Tony Hillerman 03.02.08, 20:07
      Dobrych kilka lat temu namiętnie czytywałem książki z „indiańskiej” serii Tony Hillermana. Potem nagle zaczęły mnie nudzić – właściwie nie wiem dlaczego. Być może poźniejsze ksiązki z tej serii były po prostu słabsze. Czytałem je dość chronologicznie – wydaje się to być dość sensowne, ale autor w jednym z wywiadów sugerował inną kolejność – zdaje się, że zależało mu, żeby nie zaczynać od pierwszej, którą uważał za słabszą. Uważam, że nie miał racji.
      Pierwsze trzy książki: The Blessing Way (1970), Dance Hall of the Dead (1973), Listening Woman (1978), których bohaterem porucznik jest Joe Leaphorn są dobrym wprowadzeniem do całego cyklu. Leaphorn, chociaż Navajo, jest racjonalistą i w stosunku do plemienia outsiderem.
      Książki w tym okresie są coraz lepsze, ze szczególnym wyróżnieniem dla Listening Woman.
      Nastepne trzy: People of Darkness (1980), The Dark Wind (1982), The Ghostway (1984) sa poświęcone nowej postaci. Jest nią Jim Chee – młodzy wiekiem i stopniem, “wierzący” Nawajo. Są niezłe, ale ja wolałem te z Leaphornem.
      W końcu (Skinwalkers - 1986) autor połączył obu swoich bohaterów i w kolejnych książkach występują razem(ale zwykle nie jako partnerzy – często prowadzą rożne sprawy, które się zbiegają). A Thief of Time (1988) jest może najlepsza książką całego cyklu. Talking God (1989) – niestety już wyraźnie słabszą (a może ja juz miałem dość
      0. Dla odmiany następna Coyote Waits (1990) dość mi sie podobała, czego nie można powiedzieć o następnych dwóch Sacred Clowns (1993) i The Fallen Man (1996). W związku z tym już nie czytałem The First Eagle (1998). Kiedyś na wakacjach wpadła mi w rękę Hunting Badger (1999), czyli pewnie te „Polowanie na borsuka” – czytane po przerwie, nie zachęciło mnie do powrotu. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego w Polsce przetłumaczono tę pozycję. Nienajlepsza (to nie tylko moje zdanie) i w dodatku trochę niejasna dla tych co nie czytali żadnych wcześniejszych na pewno nie jest dobrą reklamą dla cyklu. Następnych nie czytałem, ale za wyjątkiem The Wailing Wind (2002), podobno są coraz gorsze>
      The Sinister Pig (2003)
      Skeleton Man (2004)
      The Shape Shifter (2006)
      • siostra_pelagia Re: Tony Hillerman 03.02.08, 21:18
        Mi się jeszcze nie znudziłysmile. Polowanie na borsuka to właśnie
        Hunting Badger i zostało wydane przez Reader`s Digest w takiej
        okrojonej wersji. I o ile mi wiadomo żadne wydawnictwo w Polsce na
        razie do wydawania Hillermana się nie bierze, a szkoda bo to jakby
        nie było laureat Edgar Award i Grand Master Award. I z sentymentem
        wspominam film The Dark Wind (niezbyt wprawdzie udany, ale za to z
        Lou Diamondem jako Jimem Chee). Parę dni temu znalazłam u Nermana
        Thief of Time za całe 9,99 zł, no i nie mogłam powstrzymać się od
        kupna.
        • drfell1 Re: Tony Hillerman 03.02.08, 23:31
          Film The Dark Wind wzbudził duże kontrowersje. Przede wszystkim dlatego, ze powstał kiedy konflikt Nawajo – Hopi był bardzo gorący (ksiązka, a pewnie i film właśnie w części dotyczy tego konfliktu) i jego kręcenie zostało przez Nawajo źle odebrane. Indianie mieli też za złe, że głównych ról nie grali przedstawiciele plemienia Nawajo. Fani mieli za złe, że w miejsce kapitana Largo jako przełożony Chee pojawił się porucznik Leaphorn ( w książce go nie ma).
          Chyba Hillerman i Redford byli zaskoczeni indiańska krytyką – zostawili projekt na 10 lat. Obecnie zostały nakręcone 3 kolejne filmy, chyba dla TV: Skinwalkers w 2002; Coyote Waits w 2003; i A Thief of Time w 2004. Są dość dobrze przyjęte. Czytałem o Skinwalkers – bardzo duże zmiany w stosunku do książki, praktycznie jest to nowa przygoda pary Chee/Leaphorn, ale udana.

          Link do wywiadu z autorem
          www.pbs.org/wgbh/mystery/american/navajoland/hillerman_intv.html
          Chciałem kiedyś założyć temat - autorzy, którzy powinni być przetłumaczeni na polski (chodzi oczywiście o kryminały).
          nawet nie wiedziałem, że Reader`s Digest roni to też po polsku. Nie znosiłem tych skróconych wersji, kilka jednak przeczytałem.
          • siostra_pelagia Re: Tony Hillerman 04.02.08, 11:57
            Mam link do strony, gdzie można posłuchać wywiadu z Hillermanem. Jak
            go odnajdę, to wkleję. Taki wątek o postulatach do wydawców to już
            mi chodzi po głowie od dłuższego czasu. Bo ciągle mam wrażenie, że
            niekoniecznie wydają to, co akurat chciałabym czytaćsmile.
    • siostra_pelagia Re: Tony Hillerman 04.02.08, 21:22
      wiredforbooks.org/tonyhillerman/index.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka