amused.to.death
18.10.08, 22:14
zwracacie uwagę?
Ja większość książek czytam po angielsku (tzn. te które są oryginalnie po
angielsku), ale po polsku trochę też i czasami się wkurzam.
dzisiaj się zdziwiłam widząc na okładce K.Fossum "Nie oglądaj się":
tłumaczenie z języka angielskiego.
Hmmm....a dlaczego z angielskiego a nie norweskiego? Przecież każde
tłumaczenie nieco zmienia książkę, więc tak jest zmieniona podwójnie.
Przeczytałam też "W głębi lasu" Cobena i....była to średnio przyjemna lektura,
mimo, że Cobena bardzo lubię.
Niestety często było tam coś czego nie znoszę najbardziej: czytając książkę
wiem jak wyglądało to zdanie po angielsku....
I tak, coraz większą uwagę zwracam na tłumaczy czego wcześniej nie robiłam.