Dodaj do ulubionych

do joanna97

15.02.05, 17:44
Witajsmile
Wielkie dzięki za poradę kupię Divascan (jest na receptę ?) Mam nadzieję,że
lek sprawdzi się też i u mniesmileDość długo trzeba go brać a czy nie daje jakiś
efektów ubocznych?
Piszesz,że nie czujesz sie za dobrze, mogę Cię pocieszyć - u mnie jest to
samo.Niby wszystko jest OK, badania w normie a samopoczucie lepiej nie
mówić...sad
O dziwo jak zmniejszam dawkę leku to czuję się znacznie lepiej...smileMój
organizm walczy cały czas z hormonem.Tak więc- nic dodać nic ująć.Mam tylko
nadzieję ,że kiedyś to się zmieni.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia smile Ada
Obserwuj wątek
    • joanna97 Re: do joanna97 15.02.05, 19:31
      Niestety divascan jest tylko na recepte, przynajmniej tak bylo w 2002 r. mnie
      przepisala go lekarka rodzinna, moim kolezankom neurolodzy. Jesli chodzi o
      skutki uboczne to w dzilaniach niepozadanych w ulotce jest co nieco, ale
      zasadniczo "lek jest dobrze tolerowany i stosowanie przewlekle nawet duzych
      dawek preparatu zazwyczaj nie wywoluje dzialan niepozadanych. Sporadycznie (u
      okolo mniej niz 1% pacjentow) obserwowano skorne reakcje alergiczne. Podczas
      stosowania leku moze wystepowac czerwonobrazowe zabarwienie moczu (lek wywodzi
      sie z grupy barwnikow) co nie ma znaczenia klinicznego(u mnie nie wystapilo). W
      odosobnionych przypadkach obserwowano zmniejszenie laknienia na poczatku
      kuracji.(...) W ciagu ponad 20 letniego stosowania leku, inne dzialania
      niepozadane nie zostaly opisane." Natomiast sa ostrzezenia specjalne - moze
      zostac ograniczona zdolnosc do reagowania na bodzce zewnetrzne i moga wystapic
      zaburzenia koordynacji ruchowej i uposledzenie zdolnosci do prowadzenia
      pojazdow i obslugi urzadzen mechanicznych. Ja u siebie nie zaobserwowalam w
      zasadzie niczego niepokojacego, no moze poza wieksza sennoscia i trudnosciami z
      koncentracja, ale czy to Divascan czy Hashimoto? - nie wiem, trudno to
      oddzielic, obie terepie przeprowadzalam w zimie, a zima wiadomo, raczej nam nie
      sprzyja. Oby do wiosny! Jesli bedziesz go zazywac odezwij sie jakie efekty
      (nawet za rok - napewno bede tu zagladac). Bede trzymac kciuki. Ja dzisiaj mam
      wszystkiego dosc, chyba konczy mi sie cierpliwosc - od pol roku wpadam z jednej
      infekcji wirusowej w druga, potem bakteryjne, antybiotyki i kolko sie zamyka.
      Ale i tak zycie bez migren jest duzo piekniejsze. Pozdrawiam i powodzenia.
      Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka