amused.to.death
08.02.10, 22:00
Bardzo się cieszę, że jest tu takie forum - sporo już przejrzałam i się dowiedziałam, kilka szczegółowych relacji przeczytam jeszcze raz dokładniej a na początek też mam kilka pytań:)
Pytań pewnie pojawi się więcej, ale jakoś trzeba zacząć.
Do Meksyku lecę pod koniec czerwca dokładnie na miesiąc. Dokładnej trasy pewnie tu nie zamieszczę, bo jadę sama więc wszystko zależy TYLKO ode mnie:)
Nie czuję, że muszę coś koniecznie 'zaliczyć', nawet jak będę miała plan, nie będę miała nic przeciwko zmianom na miejscu, ale jest parę rzeczy które bym chciała zrobić, a dwie najważniejsze to: kurs gotowania i nurkowanie:)
a więc:
TRASA: Merida - Mexico City
- które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały? Chichzen Itza? Palenque? Uxmal? Coba? ...? Pytam o subiektywną ocenę Widziałam już Tikal w Gwatemali I Copan w Hondurasie – ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie okaże się na miejscu:)
- dobre miejsce na nurkowanie – takie dla backpacersów? Interesuje mnie wyłącznie nurkowanie, snurkować za bardzo nie lubię.
- kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca – czy ktoś może był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli będzie fajnie to nawet trzy:D
- Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne państwo – chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat…. – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu… Wiem, że wszędzie można, ale pewne miejsca się bardziej do tego nadają niż inne – i tu znowu pytam o subiektywne odczucia forumowiczów:)
- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?
- strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie czy są miejsca gdzie lepiej skromnie? Przyzwyczaiłam się, że poza plażami są lepsze t-shirty i coś poza kolana, ale w ubiegłym roku w Nikaragui zakoczyły mnie bardzo skąpe topy i duże dekolty miejscowych kobiet, mimo, że przewodnik książkowy twierdził coś innego więc wolę się spytać na wszelki wypadek:P
- napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?
- dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać małego netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych. Chciałabym, tak jak w ubiegłym roku mieć bloga dla znajomych i przyjaciół i zastanawiam się jak będzie wygodniej.
- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?
- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?