Dodaj do ulubionych

zestaw pytań ogólnych...

08.02.10, 22:00
Bardzo się cieszę, że jest tu takie forum - sporo już przejrzałam i się dowiedziałam, kilka szczegółowych relacji przeczytam jeszcze raz dokładniej a na początek też mam kilka pytań:)
Pytań pewnie pojawi się więcej, ale jakoś trzeba zacząć.

Do Meksyku lecę pod koniec czerwca dokładnie na miesiąc. Dokładnej trasy pewnie tu nie zamieszczę, bo jadę sama więc wszystko zależy TYLKO ode mnie:)

Nie czuję, że muszę coś koniecznie 'zaliczyć', nawet jak będę miała plan, nie będę miała nic przeciwko zmianom na miejscu, ale jest parę rzeczy które bym chciała zrobić, a dwie najważniejsze to: kurs gotowania i nurkowanie:)

a więc:
TRASA: Merida - Mexico City

- które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały? Chichzen Itza? Palenque? Uxmal? Coba? ...? Pytam o subiektywną ocenę Widziałam już Tikal w Gwatemali I Copan w Hondurasie – ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie okaże się na miejscu:)

- dobre miejsce na nurkowanie – takie dla backpacersów? Interesuje mnie wyłącznie nurkowanie, snurkować za bardzo nie lubię.

- kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca – czy ktoś może był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli będzie fajnie to nawet trzy:D

- Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne państwo – chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat…. – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu… Wiem, że wszędzie można, ale pewne miejsca się bardziej do tego nadają niż inne – i tu znowu pytam o subiektywne odczucia forumowiczów:)

- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?

- strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie czy są miejsca gdzie lepiej skromnie? Przyzwyczaiłam się, że poza plażami są lepsze t-shirty i coś poza kolana, ale w ubiegłym roku w Nikaragui zakoczyły mnie bardzo skąpe topy i duże dekolty miejscowych kobiet, mimo, że przewodnik książkowy twierdził coś innego więc wolę się spytać na wszelki wypadek:P

- napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?

- dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać małego netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych. Chciałabym, tak jak w ubiegłym roku mieć bloga dla znajomych i przyjaciół i zastanawiam się jak będzie wygodniej.

- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?

- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?

Obserwuj wątek
    • mojito Re: zestaw pytań ogólnych... 09.02.10, 03:24
      Hola Amused!

      Wyrazic subiektywna opinie bedzie mi najlatwiej:) Z wymienionych
      przez Ciebie ruin (i niewymienionego Tulum) najbardziej podobaja
      mi sie Coba i Tulum. Coba ze wzgledu na przestrzene rozrzucenie
      ruin w lesie. Rozchodzace sie promieniscie drogi (sacbe) w widocznym
      ciagle bialawym kolorze uzmyslawiaja waznosc miasta w swoim czasie.
      Jezeli oczami wyobrazni zamieni sie tlumy turystow na taka sama
      ilosc Majow to mozna przeniesc sie w czasie. Kazda z tych drog
      przypomina mi swoja waznoscia rzymska Via Appia.

      Tulum to "kompaktowe" ruiny na bardzo atrakcyjnej dzialce
      budowlanej. Siedzac na dobrze zachowanym murze obronnym na
      kilkunastometrowym klifie widzi sie lazur oceanu laczacy
      sie z linia horyzontu i ponizej piekna plaze z rozkolysanymi
      na wietrze palmami. Siadajac na murze trzeba uwazac aby nie
      usiasc na wygrzewajacej sie na sloncu iguanie. Tulum byl
      portem handlowym Coba. Mysle o tych ruinach w polaczeniu.
      Mam slabosc do portowych miast:) Oba miejsca mozna obejrzec
      bez pospiechu w ciagu jednego dnia. Jezeli wiec zdecydujesz
      sie na "zrujnowanie" jednego dnia warto rozwazyc Tulum i Coba.

      Mekka nurkujacych na Jukatanie jest Cozumel. Slyszalem rowniez
      same zachwyty na temat nurkowania w Puerto Morelos. Zajrzyj:
      www.diveinpuertomorelos.com
      Kursy gotowania w Oaxaca ciesza sie o lat niezmienna populanoscia.
      Sam nie gotuje ale zdecydowanie potrafie docenic dobre gotowanie.
      Jadlem, bardzo dobrze, w meksykanskich restauracjach ktorych
      szefowie kuchni zdobywali doswiadczenie w Oaxaca. Moze kiedys,
      po skonczeniu kursu, zaprosisz nas za zupe grzybowa z grzybkow
      "hongo" z Huautla de Jimenez:)

      Cholera, nie moge teraz zdecydowac gdzie najprzyjemniej wloczylo
      sie mi bez celu ulicami. Nie lubisz duzych miast a przyszly mi
      do glowy wedrowki po dzielnicach Polanco i Coyoacan w stolicy.
      W pamieci odcisnely sie strome uliczki Taxco. Ostatnio, boczne
      uliczki Isla Mujeres. Sama znajdziesz swoje:)

      W dobrej jakosciowo T-shirt i czyms poza kolano (capri?) bedziesz
      w Meksyku dobrze ubrana na wiekszosc okazji. Latynoski wychodza z
      domu ubrane tak jak na pierwsza zmyslowa randke. Stad ta kusosc
      i obcislosc.

      Napiwki (propina) daje sie w uslugach i w restauracjach. W uslugach
      wedlug uznania, w restauracjach zazwyczaj 10-15% ogolnej sumy przed
      przed dodaniem ceny alkoholu i podatku (IVA). Napiwki stanowia
      wieksza sume niz oficjalne wynagrodzenie pracujacych w uslugach
      i turystyce. Napiwkow nie daje sie w taksowce.

      Nie zabieraj ze soba notebooka. Bedzie klopotliwym obciazeniem.
      W wiekszosci miejsc znajdziesz latwy i tani dostep do internetu.
      Dla przykladu na Isla Mujeres - 20 peso/h.

      Stolice powinno sie zobaczyc. Wybierz sobie pare miejsc wedlug
      uznania i poswiec im dwa dni.

      Saludos!
      m.
    • jetlag1 Re: zestaw pytań ogólnych... 09.02.10, 03:25

      dwie najważniejsze to: kurs gotowania i nurkowanie:)

      ..gotowanie..kursy widzialem w oaxaca i san miguel de allende
      ..diving....w okolicach playa del carmen, cozumel, isla mujeres,

      > TRASA: Merida - Mexico City
      >
      > - które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały?
      ..wszystkie....
      bedac w okolichach playa napewno warto zobaczyc tulum, jedyne w
      mexico nad oceanem...
      ..z meridy tez masz blisko do chichen i uxmalu tych nie radzil bym
      ominac...

      Widziałam już Tikal w Gwatemali
      ..palenque chyba najbardziej przypomina tikal..

      ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie
      okaże się na miejscu:)
      ..wiekszoszc podroznikow po to tam jedzie,

      >
      >
      > - kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca –
      ..jak swpominalem wyzej, preferuje san miguel, oaxaca paskudne
      miasto, oprocz monte albanu nie bylo by go na mapie...

      czy ktoś może
      > był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli
      będzie fajnie
      ..osobiscie nie, meksykanskie jadlo mi nie lezy, po paru dniach
      zawsze Montezuma mnie przesladuje, moze za duzo picante???.



      > - Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne
      państwo –
      ...bo takie jest i to BAAAAAARDZO........

      > chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam
      w ciągu osta
      > tnich kilku lat….
      ..nie zapominaj, ze oprocz resortow uczeszczanych przez gringos, w
      duzym stopniu jest to TRZECI swiat...

      – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć
      > – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu…
      ..w san miguell, 3h na polnoc od mex df i tu mozesz zahaczyc jakis
      kurs pitraszenia...

      :)
      >
      > - hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii
      czy innych krajów?
      .. jezeli znasz hiszpanski "hiszpanski" no problemo...
      >
      > - strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie
      czy są miejsca gdzie lepiej skromnie?
      ...poza kurortami, mexico jest bardzo konserwatywnych krajem, uzywaj
      glowy, don't be an "ugly gringo"


      - napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?
      ..zawsze zostaw pare peso, w resortach uczeszczanych prze "ugly
      gringos", przyzwyczajeni sa do 10%...
      >
      > - dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać
      małego
      > netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych.

      ..kafejek widzialem sporo, ale wzialbym notebook'a

      >
      > - czy omijając Mexico City dużo stracę?
      ..TAK...


      Ale może warto?
      .napewno TAk
      >
      > - czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?
      ..polecalem juz kiedys na tym forum
      Gary jennings."Aztec Blood", "Aztec revenge".
      Paul Theroux, Old Patagonian Express...wszystkie chyba tylko po
      angielsku, ale szacujac po Twoim nicku...no problemo:)))
      jetlag
      ps. stawialem na Peru, juz marzylem o tym weekendzie ze
      starapierdola:)))
    • amused.to.death OK, komentarz i kilka pytań jeszcze.... 09.02.10, 22:11
      Aha, jakoś mi się o Tulum zapomniało - muszę dokładnie poczytać - bliskość wody
      z pewnością jest dużym plusem:D

      Mojito,
      spojrzałam na linki od nurkowania - ceny wyglądają rozsądnie, chyba nawet lepiej
      niż to co było w Belize, pewnie będę się trochę kierować też tym gdzie
      najłatwiej dojechać:), chociaż....

      >W dobrej jakosciowo T-shirt i czyms poza kolano (capri?) bedziesz
      > w Meksyku dobrze ubrana na wiekszosc okazji. Latynoski wychodza z
      > domu ubrane tak jak na pierwsza zmyslowa randke. Stad ta kusosc
      i obcislosc.

      No więc muszę powiedzieć, że czułam się nieswojo jak byłam w t-shircie a
      latynoski wokół kuso ubrane... od razu poszłam na zakupy na targ, dlatego się
      pytam:)

      > Stolice powinno sie zobaczyc. Wybierz sobie pare miejsc wedlug
      uznania i poswiec im dwa dni.

      a co dla ciebie byłoby najciekawsze?
      Znajomi podczas layover pojechali do muzeum Fridy Khalo, nas to nie interesowało
      więc było tylko 6h na Zocalo...
      Duże miasta mnie męczą...

      Jetlag1,
      Wiem, że większość ludzi jedzie oglądać 'ruinas' ale problem w tym, że pierwsze
      są często fajne, drugie też, a potem jak człowiek nie jest tym za bardzo
      zafascynowany to zaczynają trochę się nudzić.

      Co ci się nie podobało w Oaxaca, którym się tyle ludzi na forach zachwyca?

      >..nie zapominaj, ze oprocz resortow uczeszczanych przez gringos, w
      duzym stopniu jest to TRZECI swiat...

      No tak, ale w czasie miesiąca, chcąc zrobić kilka typowych rzeczy to nie za
      bardzo będę miała okazję zobaczyć dużo 'off the beaten track'
      A nawet jeśli to po wrażeniach z Afryki gdzie nawet miejsca dla gringos (czy też
      'obruni') były co najmniej jak trzeci świat, to mnie aż tak dużo nie zaskoczy.
      To napisawszy.... muszę przyznać, że ja się w różnych 'trzecich światach' dosyć
      dobrze czuję.

      >..w san miguell, 3h na polnoc od mex df i tu mozesz zahaczyc jakis
      kurs pitraszenia...

      Fajnie by było, ale wydaje mi się, że może lepiej nie przekraczać wysokości
      Ciudad de Mexico? - może kiedyś tam wrócę.

      > - hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii
      czy innych krajów?
      .. jezeli znasz hiszpanski "hiszpanski" no problemo...

      znam hiszpański 'hiszpański', ale i tak sie zastanawiam:)
      Skoro są rozmówki z 'mexican spanish', skoro w książce, którą czytam ciągle się
      okazuje, że słówka, które sprawdzam to 'Mex' to.... ?

      A w ogóle: czy wyraźnie mówią?:)

      "Old Patagonian Express" chyba nawet leży gdzieś na półce, ale wydaje mi się, że
      nie za bardzo obejmuje moje obszary zainteresowania w tym roku:)

      A Starypierdoła jest z Peru?
      Aaaa.... no to szkoda, faktycznie, chętnie bym z nim ten weekend spędziła:D


      Pytań ciąg dalszy:
      1. Czy ktoś miał statyw do aparatu? Przydatny?
      2. Po hiszpańsku mówię dosyć dobrze, ale z ciekawości zapytam: cy mówią po
      angielsku poza centrami turystycznymi?
      3. Bezpieczeństwo? Bo prawie nie ma tu takich wątków z pytaniami i tak się
      zastanawiam - kiedy czytałam o Ameryce Centralnej to był to zawsze problem nr 1.
      4. Coś czego trzeba unikać? - jakieś typowe sposoby, jak są oszukiwani turyści?
      5. Czy dobrze rozumiem, że w San Cristobal de las Casas będzie sporo chłodniej
      niż w pozostałych miejscach, które chciałabym odwiedzić.
      6. czy ktoś spał nie w hotelach a hostelach ? - jaki standard?
      • lazybutsu Re: OK, komentarz i kilka pytań jeszcze.... 09.02.10, 23:01
        1.-
        2. Często nie potrafią pisac, a Ty chcesz żeby po angielsku
        mówili? :)
        3. Proponuję miec na oku cenniejsze przedmioty. Nie pobieraj zbyt
        duzo gotówki za jednym zamachem. Ja najbardziej martwilam się o
        swoja torbę -często pozostawianą na noc w luku bagażowym -na
        szczęscie żadnych przykrych niespodzianek.
        4. Zdarza się, że lokalesi widząc gringo widzą łatwy zarobek -nie
        daj się naciągac, porównuj ceny -unikaj 'specjalnych cen dla
        turystów'
        5. 2 tyg temu chodziłam w San Cristobal w kurtce snowboardowej. Na
        pupicie monitora hostelowego bylo zdjecie sniegu, ktory spadl tam
        tej zimy. W dzien koszulka i shorty, ale w nocy przynajmniej sweter
        (bardzo ladne swetry z alpaki znajdziesz na rynku -250peso :P Sęk w
        tym, ze glownie męskie)
        6. Tak -zajrzyj na hostelbookers.com. Ogolnie nie ma tam problemu z
        tanim spaniem. Za sympatyczny pokoj z łazienką, wchodząc z ulicy
        placi sie ok 300peso za 2 osoby. Np w San Cristobal bookowalismy
        hostel wczesniej. Za 2 doby ze sniadaniem, za 2 osoby zaplacilismy
        260peso. Hostel byl skromy, ale super -czysty. Wlasciciele
        sympatyczni, a sniadanie smaczne. Jedyny problem z rezerwacją jest
        taki, że w duzym stopniu ogranicza spontanicznosc podrozy.

        Zajrzyj tu (relacja z podrozy Piotra Małachowskiego):

        www.scribd.com/doc/17420341/Piotr-M-Maachowski-Zosta-podronikiem-Jak-zorganizowa-i-spdzi-wakacje-w-Meksyku

        Powodzenia! :)
        • mojito Odpowiedzi ogolne 10.02.10, 04:25

          Amused,

          Tulum bedzie sie Tobie podobal. Ma to co lubisz. Malo ruin
          i duzo oceanu:) Przy upalnej pogodzie bedziesz mogla zejsc
          na plaze i splukac z siebie pyl archeologiczny.

          Jezeli masz ochote tylko powierzchownie przyjrzec sie stolicy
          w ciagu dwoch dni to mozesz rozwazyc wizyte w Archeologicznym
          Muzeum Narodowym i wybrac sie do Bosque de Chapultepec-olbrzymi
          zalesiony park miejski z ogrodami, jeziorami i sciezkami spacerowymi.
          W parku jest Castillo - siedziba bylych prezydentow Meksyku.
          Na obrzezach parku, w Los Pinos, jest obecna siedziba prezydenta
          (La Hormiga). Znasz juz okolice Zocalo. Mozesz jeszcze podejsc
          do Palacu Sztuk Pieknych (Palacio de Bellas Artes) i posiedziec
          w sasiadujacym parku Alameda.
          Lubie weekendowy klimat Xochimilco z rodzinnym gwarem, muzyka,
          corona/sol, lodziami i "dolce far niente". Ale na to trzeba
          poswiecic caly dzien.

          O bezpieczenstwie w Meksyku pisalismy tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,34187,64124627,64124627,Na_ile_nie_bezpiecznie_w_DF_.html
          Jezeli nie bedziesz jezdzila samochodem ani metrem to pewne
          "branzowe" oszustwa/kradzieze nie beda Ciebie dotyczyly.
          Jako regula wyglad torebki turystki nie powinien sugerowac
          bogatego lupu:) Jukatan jest bezpieczny i bedziesz sie tam
          czula bezpieczna. Nad Twoim dobrym samopoczuciem bedzie czuwala
          policja turystyczna.

          Do kazdego, wybranego przez Ciebie, miejsca do nurkowania
          dotrzesz latwo i przyjemnie. Komunikacja jest doskonala.
          Mozesz zdecydowac sie spedzic trzy dni nurkujac na Cozumel,
          trzy w Puerto Morelos i trzy na Isla Mujeres i jezeli czas
          pozwoli wrocic na koniec do tego ktore podobala sie Tobie
          najbardziej. Wszedzie tam gdzie sa szkoly nurkowania i gotowania
          mowi sie po angielsku. To przemysl eksportowy.

          Moj hiszpanski to tylko meksykanski. Kastylijski jest mi obcy:)
          Mam kilka rozmowek Mexican Spanish. Maly, wygodny format
          (10x14 cm). Jezeli chcialabys je przejrzec i zabrac ze soba
          do Meksyku to daj znac. Zamortyzowaly sie juz i czas je puscic
          w obieg:)

          Salud!
          m.
          • amused.to.death Re: Odpowiedzi ogolne 10.02.10, 19:04
            > Jezeli masz ochote tylko powierzchownie przyjrzec sie stolicy
            > w ciagu dwoch dni to mozesz rozwazyc wizyte w Archeologicznym
            > Muzeum Narodowym

            Może trochę wstyd się przyznać, ale od jakiegoś czasu muzea też mnie nudzą -
            bywam czasami gdzieś i sama się nie mogę nadziwić, jak to się dzieje, że mnie
            nie interesują - a kiedyś było inaczej.

            Wciąż lubię zabytki 'duże', na zewnątrz, a nie jakieś małe eksponaty - i bardzo
            lubię to zwiedzać z przewodnikiem który dużo wie:)
            Ale oczywiście poczytam o Meksyku i pewnie coś tam wybiorę;)

            Przeczytałam zalinkowany wątek o bezpieczeństwie - no cóż - jak zwykle trzeba
            uważać.
            Pamiętam, że jak rok temu wróciłam z Gwatemali to akurat w radiu w wiadomościach
            podawali ile osób zginęło na polskich drogach w wypadkach samochodowych.
            Przypomniałam sobie, że tydzień wcześniej czytałam w jakiejś gazecie statystyki
            zabójstw z użyciem broni palnej w Gwatemali - jak policzyłam to wyszło, że
            średnia jest podobna....

            > Mozesz zdecydowac sie spedzic trzy dni nurkujac na Cozumel,
            > trzy w Puerto Morelos i trzy na Isla Mujeres i jezeli czas

            fajnie by było, ale po pierwsze trochę czasu by to zajęło, a po drugie to
            nurkowanie to dosyć drogi sport:) i trochę za dużo kasy by na to poszło - więc
            zrobię to tylko tak, dla przypomnienia - jak co roku.
            Jak przyjdzie do mnie przewodnik LP to sobie poczytam i pewnie coś potem będę
            planować.

            > Wszedzie tam gdzie sa szkoly nurkowania i gotowania
            > mowi sie po angielsku. To przemysl eksportowy.

            To prawda - zwłaszcza z nurkowaniem jest tak wszędzie + oczywiście szkoły są
            zazwyczaj prowadzone przez jakichś gringos a miejscowi tylko pomagają.

            > Moj hiszpanski to tylko meksykanski. Kastylijski jest mi obcy:)
            > Mam kilka rozmowek Mexican Spanish. Maly, wygodny format
            > (10x14 cm). Jezeli chcialabys je przejrzec i zabrac ze soba
            > do Meksyku to daj znac. Zamortyzowaly sie juz i czas je puscic
            > w obieg:)

            Hiszpański kastylijski znam z filmów i kursu w szkole językowej, bo w Hiszpanii
            jeszcze nigdy nie byłam.
            Z rozmówkami chciałabym się zapoznać. Na wakacje nie zamierzam ich zabierać, bo
            to kolejny bagaż w plecaku (a ostatnio udało mi się bagażowo bardzo ładnie
            ograniczyć:) - po prostu chciałabym je poprzeglądać i nauczyć się tego czego nie
            umiem (zwłaszcza wyrażeń związanych z jedzeniem - to się zawsze przydaje).
            Jeśli chciałbyś je puścić dalej w obieg to ja je chętnie przyjmę (i potem mogę
            je dalej puścić:) albo zwrócić:)
            A skąd ty w ogóle jesteś Mojito?
            • mojito Re: Odpowiedzi ogolne 10.02.10, 19:45

              Buenas tardes Amused,

              Museo Nacional polecilem z pewna doza niepewnosci. Mam podobne
              nastawienie muzealne. Ogladam tylko te muzea o ktorych slysze
              co najmniej od 10 lat przed wyjazdem. Muzeum w stolicy jest
              jednak nieuciazliwe. Sale wystawowe sa polaczone poprzez patio
              w ktorych mozna usiasc, odpoczac i ewentualnie zdecydowac nad
              dalszym kierunkiem zwiedzania. Jezeli juz nie zobaczy sie w
              Meksyku zadnych ruin to muzeum pozwoli miec ogolne wyobrazenie.

              Po obejrzeniu muzeum lub jego czesci mozesz juz tylko dla
              wizualnej przyjemnosci usiasc na murku w Tulum i wpatrywac
              sie w ocean:)

              Jezeli lubisz ogladac ladne budowle z zewnatrz podejdz do
              wspomnianego wczesniej Palacio de Bellas Artes. Nie musisz
              wchodzic do srodka. Okolica jest ladna. Wejdz do hotelu
              Cortez (Av.Hidalgo) po drugiej stronie parku Alameda i
              zobacz urokliwe kolonialne patio. Moze zdecydujesz sie zjesc
              tam lunch przy fontannie. Mury hotelu to historia - 1780 chyba.
              Byly klasztor.
              forum.gazeta.pl/forum/w,34187,77349676,77848350,Re_Loty_i_powroty_.html

              Meksyk jest bezpieczny turystycznie. Kradzieze zdarzaja sie
              wszedzie. Po prostu trzeba byc zachowawczo ostroznym. Nie nos
              przy sobie wiecej kasy niz potrzebujesz na dzienne wydatki.

              Do czasu nadejscia przewodnika LP wpisz do google haslo:
              scuba diving in Mexico/Cozumel/Isla Mujeres/Puerto Morelos
              i przejrzyj dziesiatki ofert i opinii. Nie pamietam teraz
              ale chyba przy jakiej okazji wkleilem liczne linki do nurkowania.
              Chyba przy okazji podrozy Amar11 - odszukaj w wyszukiwarce.

              Rozmowki chce przekazac bezzwrotnie. Najblizsza okazja pocztowa
              bedzie na poczatku kwietnia. Moj znajomy bedzie wracal do kraju
              i przesle je Tobie na podany adres. Adres wysylkowy mozesz
              zostawic w mojej gazetowej poczcie.

              Klikam z Filadelfii.

              Saludos!
              m.
              • amused.to.death Re: Odpowiedzi ogolne 15.05.10, 11:08
                Byłam pewna,że się tu dopisałam dawno temu - ale widzę, że nie, więc nadrabiam
                bo widocznie tylko myślałam co mam napisać:)

                Dziękuję jeszcze raz za chęć pożyczenia rozmówek.
                Nie napisałam, bo po przeczytaniu (wtedy) drugiej książki po hiszpańsku w sumie
                dotarło do mnie, że tak naprawdę to nie potrzebuję rozmówek.
                Tylko sobie przejrzę obecny wątek o jedzeniu i wszystko na miejscu powinno być
                bez większych problemów;)
                • mojito Especialidades mexicanas 22.05.10, 04:53

                  amused.to.death napisała:

                  "Tylko sobie przejrzę obecny wątek o jedzeniu i wszystko na
                  miejscu powinno być bez większych problemów;)"

                  Mialem dzisiaj przez dluzsza chwile w dloni wydana ostatnio
                  Amor y Tacos www.yumsugar.com/Review-Amor-Y-Tacos-8254099
                  Interesujaca lektura. Przegladajac przepisy zaslinilem sie lekko:)
                  Masz juz wybrana szkole w Oaxaca? Czy rozejrzysz sie na miejscu?

                  Buen provecho!
                  m.
                  • amused.to.death Re: Especialidades mexicanas 24.05.10, 22:40
                    właśnie nie wiem,
                    na razie to najciekawiej wygląda szkoła La Casa de los Sabores.
                    Zarezerwowałabym przez net, ale boję się, że nam się może podróż przesunąć +/-
                    dwa dni w którąś stronę i....

                    ehhh.... nie mogę się już doczekać tej meksykańskiej kuchni!
                    • leigif Re: Especialidades mexicanas 25.05.10, 09:21
                      jesli tak to przed wyjazdem koniecznie przeczytaj "Przepiórki w płatkach róży"
                      (org. Como agua para chocolate) Laury Esquivel. Fantastycznie nastraja do kuchni
                      meksykańskiej i nie tylko:)
                      • amused.to.death Re: Especialidades mexicanas 25.05.10, 11:27
                        Hmmm.... wydaje mi się, że film też był? Bo tytuł (hiszpański) jakoś mi się
                        kojarzy....
                        • mojito Re: Especialidades mexicanas 25.05.10, 15:41

                          Film tez byl (1992). www.youtube.com/watch?v=1_u2gbvxS1A
                          Ksiazke wspaniale sie czyta.

                          Wybrana przez Ciebie szkola ma entuzjastyczne opinie. Chcialem
                          zasiegnac dla Ciebie opinii u zrodla i zapytalem przy barze w El
                          Vez o pochodzenie szefow kuchni najlepszych lokalnych meksykanskich
                          restauracji. Jeden pochodzi z Guadalajara a drugi urodzil sie
                          w Chicago w ekwadorskiej rodzinie. W czwartek jest celebrowana
                          Noc tequili www.tequilasphilly.com/tequilanight.htm i byc
                          moze, jezeli dotre, bedzie okazja poruszyc kulinarny temat szkol.
                          Z rezerwacja sie nie spiesz, sadze, ze mozesz to zrobic nawet gdy
                          dotrzesz do Oaxaca. Jedna osoba w ta czy tamta nie zrobi wiekszej
                          roznicy.
      • tadeon Re: OK, komentarz i kilka pytań jeszcze.... 01.06.10, 19:14
        witam,
        byłem z żoną w Mex w marcu 2010, około 16 dni.
        Kilka spostrzeżeń - wylądowaliśmy w stolicy, spędziliśmy 3 dni i myślę, że
        wystarczy.Ogólnie bezpiecznie ale trzeba uważać.
        Następnie nocny przejazd autobusem do Acapulco, hotel w starej części. Na mnie
        Acapulco i okolice zrobiły b.dobre wrażenie. Bezpiecznie, tanio.
        Następnie nocny przejazd autobusem do Puerto Angel. Bezpiecznie, na luzie,
        tanio, super kilkudniowy pobyt.
        Następnie nocny przejazd autobusem do San Cristobal, tam wypad do kanionu
        Sumidero, S.J. Chamula - bardzo tani, bezpieczny, super 2-dniowy pobyt.
        Następnie nocny przejazd do Palenque - moje ruiny nr 1.
        Następnie nocny przejazd do Playa del Carmen - tanio, bezpiecznie, wygodnie.
        Nurki z rurką w cenotach Dos Ojos - drogo, Tulum - mnie podobało się tak sobie,
        Chichen Itza - jedyna zorganizowana, kupiona na 5 ave wycieczka - bardzo pozytywnie.
        Następnie przelot z Cancun do stolicy i na deser Teotihuacan w wiosenną równonoc
        - bajka.
        Następnie przelot ze stolicy przez Ams do Polski.
        Uwagi:
        1.dużo czytałem przed wyjazdem na tym forum-Klasykom dziękuję.
        2.Uczyłem się sporo przed wyjazdem hiszpańskiego (w necie) - bardzo się przydał,
        bardziej, mimo słabej znajomości, niż angielski.
        3.statyw do aparatu wziąłem, ale w Tulum miałem sporą sprzeczkę z ochroną, więc
        należy mieć umiar.
        4.Bezpieczeństwo - trzeba wiedzieć, że jest zagrożenie (jak na całym świecie)i
        być ostrożnym np. w metrze, w nocnych autobusach, na dworcach, również na
        plażach. Ale bez przesady.
        5.teoretycznie w górach powinno być chłodniej, ale ja miałem piękną ciepłą
        pogodę, a w Tulum deszcz i chłód (jedyny taki dzień w ciągu mojego pobytu)
        6.Spaliśmy w hotelach i casas de huespedes, poza stolicą cena max 250 pesos za
        2-kę za przyzwoity standard.
        7.realnym dyskomfortem jest jedynie świadomość i widoczne objawy toczącej się w
        Mex wojny z narcos (pobudka w nocy w autobusie przez zamaskowanych uzbrojonych w
        długą broń żołnierzy, rewizja bagaży, zdjęcia w prasie i tv z kolejnej masakry itp.)
        Wróciłem szczęśliwy, że we własnym zakresie zorganizowałem sobie i żonie taką
        ciekawą podróż. Polecam całym sercem.
        Jeszcze raz dziękuję tym którym się chce pomagać innym na tym forum.
        Tadeon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka