Dodaj do ulubionych

Coś dla wybierających się do Meksyku

18.12.10, 23:11
Cześć,

Coś trochę forum zamarło :)
Chciałam napisać coś dla tych, którzy wybierają się do Meksyku. Ja razem z mężem byliśmy w Meksyku we wrześniu 2009 (3 tygodnie). Często odwiedzam to forum i czytam jakie ludzie mają plany podróży po Meksyku, gdzie się wybierają. Chciałabym wszystkim polecić odwiedzenie miasteczka Occosingo i zwiedzenie ruin w Toninie (pięknych!!!). Sami trafiliśmy tam przypadkowo, nie planowaliśmy tego na początku. Ale na szczęście nasze plany się pozmieniały i dane nam było zobaczyć Toninę. Tonina jest na trasie San Cristobal - Palenque. Aby zobaczyć Toninę warto zatrzymać się w małym miasteczku Occosingo. Z dworca w San Cristobal autobusy do Occosingo odjeżdżają co 15min. można też dotrzeć colectivos z San Cristobal. Trasa jest krótka. Occosingo przywitało nas strasznym upałem co nas bardzo zaskoczyło po San Cristobal. W Occosingo znaleźliśmy 3 hotele - hostele do wyboru. Standard średni ale ceny zadowalające. My wybraliśmy hotel w samym centrum przy głównym placu. Cena była naprawdę niska jak za duży pokój z łazienką, ciepłą wodą i tv. Postanowiliśmy zostać 2 noce, gdyż w drugi wieczór miała być fiesta z okazji z Dnia Niepodległości Meksyku. Okazało się, że i w pierwszy wieczór też jest fiesta z okazji rocznicy przyłączenia stanu Chiapas do Meksyku. Byliśmy jedynymi "białymi du..mi" w mieście :) Byliśmy kolejną atrakcją fiest. Było naprawdę super! Od rana zabawy: wspinanie się na otłuszczone pale po nagrody, liczne imprezy, a nawet pogoń po całym miasteczku za uciekającą świnią - kto złapie świnie ten dostaje tą świnie :), pokazy tańców, śpiewy. A wszystko to dla miejscowych a nie dla turystów. W Occosingo warto pójść na targ kobiet, gdzie sprzedawać mogą same kobiety - polecam zakup czerwonych bananów, bardzo smaczne. Polecam również spróbować grillowanego spłaszczonego kurczaka podawanego z pastę z czarnej fasoli i tortillami. Jedliśmy również, jak wszędzie tacosy ale za to w jakim towarzystwie, z Indianami. Nigdzie nam się to nie udało aby przy jednym stole siedzieć z Indianami i wcinać super żarełko. Oczywiście mieli z nas niezły ubaw. Nigdy nie zapomnę bezzębnego uśmiech starej Indianki, która zachęcała mnie do próbowania wszystkiego.
Ale wróćmy do Toniny. Do Toniny z Occosingo można dostać się wszechobecnymi colectivos, za nieduże pieniądze i oczywiście w towarzystwie obserwujących cię Indian. No i ten widok jak białe ruiny Toniny pokazują się na tle gór i zieleni drzew!!!! Tonina jest prześliczna, spokojna, jak ktoś lubi zwiedzać w samotności, bez tłumów będzie zachwycony. W Toninie cały czas trwają prace wykopaliskowe. Odsłonięta jest duża, wysoka, chyba składająca się z siedmiu platform piramida i kilka mniejszych budowli. Jest również udostępnione w cenie biletu muzeum archeologiczne. Na piramidę wchodzi się dość długo. Najgorsza jest ostatnia, bardzo stroma platforma, której schodki są wąskie na szerokość stopy. Jest tak stromo, że z ostatniej platformy schodziłam naprawdę z trzęsącymi nogami. Nie dość, że stromo to jeszcze wysoko! Widok z samego wierzchołka piramidy super.
Gorąco polecam zboczenie z popularnych tras w Meksyku i wpadnięcie do Occosingo i odwiedzenie Toniny. Tak rzadko jest odwiedzana a naprawdę warto.
Obserwuj wątek
    • vago69 Re: Coś dla wybierających się do Meksyku 21.12.10, 17:55
      Bardzo sie mi spodobal powyzszy post.....oby takich pojawialo sie na polskich forach jak najwiecej....
      • fasola_m Re: Coś dla wybierających się do Meksyku 06.01.11, 22:53
        Dziękuję za przeczytanie mojego wątku i fajną opinię!
        Pozdrowienia :)
    • agusial1 Re: Coś dla wybierających się do Meksyku 28.11.12, 00:24
      Cześć
      Bardzo fajnie napisałaś o przeżyciach w niesamowitym miejscu.
      Wybieram się do Meksyku i zbieram informacje. Czy można się z Toba jakoś skontaktować?
      Podaję mojego e-maila: agusial1@wp.pl
      Pozdrawiam
      Aga
      • widelcemprzezswiat Re: Coś dla wybierających się do Meksyku 03.12.12, 08:08
        w 100% zgadzam się z autorką wątku :) zbaczanie z tras to jedna z największych przyjemności podróżowania na własną rękę, bez wycieczki, przewodnika, etc :)
        my co prawda nie trafiliśmy do Toniny, chociaż jechaliśmy trasą San Cristobal - Palenque, ale za to podróżując (samochodem) po Jukatanie, trafiliśmy na doroczną corridę w małym miasteczku Estipa...
        Również byliśmy jedynymi białymi, w dodatku z 7 miesięcznym wówczas synkiem, więc wywołaliśmy powszechne zainteresowanie ;) Nam natomiast szczęki opadły z wrażenia, oglądając nietypową, kompletnie nie taką jak w Hiszpanii corridę... a nasz synek z radością wskoczył na kolana indiańskiej starowince..

        o naszych przygodach meksykańskich (i nie tylko):
        widelcemprzezswiat.wordpress.com/2012/01/02/tacos-panuchos-salbutes-i-papadzules-czyli-przemierzajac-puste-drogi-jukatanu/
        w razie pytań, zapraszam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka