eeela 23.01.08, 21:38 Kupilismy bilety dzis rano. To znaczy, ze jade tam jednak. Jakos nie wierze :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mojito Niewierzaca Eeela :). 24.01.08, 20:09 eeela napisała: "Jakos nie wierze :-)." Gratuluje. Wiem do jakiego stanu lecisz :). Nie wiem kiedy i na jak dlugo. Lecisz juz zaraz, zaraz potem czy na Wielkanoc? Szlifujesz meksykanski i picie tequili ? Saludos! m. Odpowiedz Link
eeela Re: Niewierzaca Eeela :). 25.01.08, 14:53 Sciagnelam sobie lekcje hiszpanskiego do sluchania i ilekroc zajmuje sie czyms nie wymagajacym wysilku intelektualnego. slucham i powtarzam pilnie :-) Picia tequili nie bede cwiczyla specjalnie - mysle, ze moja wrodzone umiejetnosci i tak calkowicie wystarczaja, jak na dziewczynke. Pamietaj, ze przeciez musze sie ladnie pokazac rodzicom! W ramach rozrywki zalozylam sobie nowego bloga. Meksykansko inspirowanego ;-) cocina.blox.pl/html Odpowiedz Link
titta Re: o rany 24.01.08, 21:46 Fajnie. I zycze powodzenia :) A ja dzisiaj ...dostalam kosza. Oficjalne wytlumaczenie...roznica kulturowa. No coz, powinnam odetchnac z ulga, bo sama mialam watpliwosci. (choc przez to wcale mniej nie boli). Bylismy przez lata wczesniej przyjaciolmi wiec duzo mowic nie trzeba i rozumiam...(ale i tak chetnie wydrapala bym komus oczy;) No to pozdrow Meksyk ode mnie :) Odpowiedz Link
eeela Re: o rany 25.01.08, 14:56 Jesli obydwoje mieliscie watpliwosci, to tak jest zdecydowanie najlepiej - zreszta sama doskonale o tym wiesz. Z jednej strony nie ma co przeceniac i mitologizowac tych 'roznic kulturowych', z drugiej strony, jesli nie ma pewnosci po obu stronach co do siebie nawzajem, to te roznice niewatpliwie moga urastac do powaznego problemu. Nie martw sie bardzo - rozumiem, ze fajnie bylo, i to jest wazne, ze mialas w zyciu cos milego i pieknego. Nigdy nie ma tak, ze piekne i mile rzeczy nigdy nas nie opuszczaja. Ale tez zawsze jest tak, ze znajdujemy nowe :-) Odpowiedz Link