Dodaj do ulubionych

przewóz leków

31.05.09, 13:47
Hej:) W związku z obawą o to, że mój bagaż zaginie gdzieś na lotnisku (lecę z Londynu przez Madryt), mam zamiar spakować się tak, żeby najważniejsze rzeczy mieć w bagażu podręcznym. Będę w Meksyku i Ameryce Centralnej przez 3 miesiące, więc uważam, że do tych towarów "pierwszej potrzeby" należy zaliczyć tez leki, w tym p/malaryczne, Tamiflu (na wszelki wypadek) i inne. Czy powinnam skserować recepty i zabrać je ze sobą? Czy ktoś z Was miał problem z przewożeniem leków w bagażu podręcznym?
Obserwuj wątek
    • wojtek.kozlowski Re: przewóz leków 31.05.09, 18:00
      leki to dosyc "sliska" sprawa. Niedawno byla afera, bo ktos komus wyslal na
      Wyspy aspiryne i odbiorca mial potezne klopoty. Co do przewozu, to powinnas miec
      przy sobie oryginaly recept. Nie jestem pewien, czy nie powinnas miec
      zaswiadczenia od lekarza. Wiem, ze brzmi to idiotycznie ale jak pisalem,
      lekarstwa to b. sliska sprawa. Sprawdz na stronie naszej Strazy Granicznej i na
      stronie ambasad krajow ktore chcesz odwiedzic jaki jest ich stosunek do
      lekarstw. Przez glupia aspiryne mozesz miec nieplanowanego stopa, bo np. beda
      chcieli sprawdzic, czy nie to nie jest narkotyk. Tu masz troche info na temat
      lekarstw :
      www.lufthansa.com/online/portal/lh/pl/info_and_services/travel_preparation?nodeid=1777322&l=pl&cid=1000340#ancN65586.
      W Londynie b. starannie przetrzepia Ci bagaz podreczny. Sa bardziej upierdliwi
      niz Amerykanie (autopsja).
      • more-nita Re: przewóz leków 31.05.09, 20:37
        Bardzo dziękuję za info:) Tak właśnie myślałam, że może być z tym problem. Nie jest to jednak takie proste, żeby mieć oryginał recepty, bo wtedy lekarz musiałby wypisać po 2 identyczne, prawda? Jakieś zaświadczenie można zdobyć, ale musiałoby być napisane co najmniej w jęz. angielskim (na co komu zaświadczenie po polsku). Poszukam jeszcze jakichś informacji. Gracias por tu ayuda :}
        • wojtek.kozlowski Re: przewóz leków 31.05.09, 21:28
          jak pisalem; temat jest "sliski". Majac reepte na jakis lek, niekoniecznie
          mozesz uniknac klopotow. Postaraj sie o zaswiadczenie od lekarza (niestety,
          chyba w jezyku angielskim), ze dane leki sa na Twoje potrzeby. Oryginaly recept
          moga byc potrzebne do realizacji na miejscu. Moga rozumowac, ze na czas lotu
          mozesz miec tylko stosowna dawke, reszta zas z apteki na miejscu. To sa
          naturalnie tylko rozwazania ale powtarzam, jakis nasz Rodak na Wyspach mial
          sprawe, bo przyslali Mu jakis lek, chyba aspiryne i okazalo sie to byc
          przestepstwem. Wiec lepiej dmuchac na zimne. Z drugiej strony, w styczniu
          lecialem do Meksyku via USA, w podrecznym mielismy spora ilosc lekow dla dziecka
          i nie bylo problemu. Problemem byly kaszki Nestle, zamkniete w kartonikach. Na
          Heatrow kazali nam ich probowac przy odprawie. Naturalnie poszly w kubel. Nasze
          leki sprawdzali w komputerze, otwarte (syropu) obwachiwali. pigulek nie ruszali.
          Mysle, ze na lotnisku najszybciej Ci cos powiedza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka