Dodaj do ulubionych

ambitne plany:-)

20.06.04, 21:37
Witam Wszystkich!
Mam plan podczas wakacji schudnąć ok. 10 kg...hmm...trochę pracy będzie;-)
Podpowiedzcie mi cos odnośnie diety,suplementacji. Napewno nie będę jadła
słodyczy, smazonych rzeczy itd. Nie pije słodzonych napojów. Czy z chleba
powinnam wogóle zrezygnować? (na czas wakacji oczywiście).Będę jadła dużo
warzyw, owoców, gotowane lub pieczone mieso. Odnosnie aktywności to zaczęłam
już biegać-może się uda codziennie:), w sierpniu zapisze sie to fitness klubu
i moze na basen Czy brać przed bieganiem karnityne? a moze jakis inny fat
burner?
Bardzo przydadzą mi się wasze cenne wskazówki.
Tym razem mi sie uda schudnąć:-)! Trzymajcie kciuki i piszcie o swoich
planach:-)

czekam na Wasze odpowiedzi
pozdrawiam Amii

Obserwuj wątek
    • amii18 Re: ambitne plany:-) 21.06.04, 15:32
      halo?? czy ktos mi odpisze?:-)
    • Gość: Kevin Re: ambitne plany:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:19
      Witam!
      Widzę, że mamy takie same plany jeśli chodzi o ilośc do zrzucenia :)
      Zastanawiałem sie nad bieganiem tylko ni ewiem, czy uda mi sie zrealizować.
      Rano wchodziłoby w grę ok 8-9, a wieczorem to nie wiem, czy przed psami nie
      będę musiał uciekać, jak ludzie je wyprowadzą na spacer ;)
      Co do karnityny-nie wiem, nie znam się. Ale trzymam za Ciebie kciuki-obyśmy
      1.09 lub 1.10 mogli napisać: "Udało się!" pozdrawiam
    • jogger Re: ambitne plany:-) 21.06.04, 18:23
      O białym pieczywie i w ogóle o wyrobach mącznych lepiej zapomnieć, podobnie o
      produktach skrobiowych (ziemniaki, ryż). Wspomagacze dopiero jak coś pójdzie
      nie tak, albo spadek zostanie zahamowany.
      • omango Re: ambitne plany:-) 21.06.04, 21:05
        najlepiej intensywnie wczytaj sie w poszczegolne dyskusje na tym formu - to
        jest istna skarbnica wiedzy!!
        nie takie rzeczy - jak te 10 kg - tu sie walkowalo :-)
        no i niejeden mial taaakie ambitne palny, niestety gorzej z wykonaniem... :-)
        Powodzenia!
    • amii18 Re: ambitne plany:-) 22.06.04, 12:34
      dzięki za odpowiedzi...silną wolę mam także powinno się udać...wczoraj byłam na
      aerobicu i siłowni...a dzisiaj mam lekkie zakwasy:-)...no i biegać mogę
      częściej bo kupiłam dzisiaj stabilizator podrzepkowy-sport to zdrowie:-)))
      poczytam zaraz inne dyskusje na forum, a za jakiś czas dam znać o moich(mam
      nadzieje) postępach:-)

      pozdrawiam Amii
      Amii18
      • Gość: orange Re: ambitne plany:-) IP: 217.153.88.* 22.06.04, 15:27
        Cześć Ami,

        Nie wiem jaka jest Twoja waga wyjściowa, ale z reguły jest tak (w przypadku gdy
        ma się do zrzucenia więcej aniżeli 3-4kg), że zanim pojawią się pierwsze
        rezultaty to musi upłynąć trochę czasu. Więc nawet jeśli przez pierwszy miesiąc
        ubędzie Ci niewiele to nie zniechęcaj się, bo w drugim miesiącu spadek wagi z
        pewnością będzie podwójny. Mogę opisać Ci przypadek mojej koleżanki (waga
        wyjściowa ok. 64 wzrost 158), którą długo namawiałam do zmiany diety (gdyż na
        śniadanie wcinała drożdżówki, a na obiad "danie w 5min.") i przy okazji do
        schudnięcia. Długo się wzbraniała, ale w końcu mnie posłuchała. Mocno
        motywowana i wspierana kontynuowała mimo, iż w ciągu pierwszego miesiąca
        schudła tylko ok.1-2kg. Ale za to w kolejnych dwóch miesiącach doszła do wagi
        53, później 51 i teraz waży ok. 50 (3lata po odchudzaniu). W organiźmie jest
        taka blokada, która jak już zostanie przełamana to waga tak spada, że aż nie
        wierzysz aż w efekty.
        Tylko trzeba przestrzegać pewnych zasad, najlepiej zrezygnować z pieczywa
        (ewentualnie ciemne raz na jakiś czas w niedużej ilości tzn. 1, max.2 kromki),
        ziemniaków, makaronów, słodyczy, ciast, smażonego, sery (za wyjątkiem twarogu
        chudego, soków owocowych (szczególnie tych kupnych),no i o wszelkich gazowanych
        napojach też trzeba zapomnieć, o alkoholu także (chyba, że lampka wina
        okazjonalnie) itp.
        Proponuję jogurty naturalne, szyneczkę chudą, od czasu do czasu jajko,
        nieograniczoną liczbę warzyw (gotowanych i surowych), no i ograniczoną liczbę
        owoców (czyli od czasu do czasu), soki warzywne, gotowane mięsa, zupki,
        oczywiście niezabielane.
        Czasami można pozwolić sobie na drobne odstępstwo np. dwie kostki czekolady raz
        na tydzień.
        Efekt murowany nawet bez ćwiczeń, a z ćwiczeniami, dodatkowo bedziesz miała
        (miał) fajnie wyćwiczone i umięśnione ciało.
        Z propozycji menu, np. na śniadanie pokroić do miseczki pomidora, ogórka i
        zalać to jogurtem naturalnym, doprawić solem, pieprzem (może też być czosnek
        granulowany-zgodnie z uznaniem) - pyszne i sycące, takie mieszanki można robić
        też np. z serem białym: do miseczki ser biały, rzodkiewkę drobno pokrojoną,
        cebulkę zieloną i łyżkę lub dwie jogurtu naturalnego, dokładnie wymieszać i
        gotowe.
        Na obiad polecam mieszanki warzywne mrożone, gotowe dostępne w sklepach, tylko
        trzeba wrzucić na pare minut do gotującej się wody i gotowe, albo takie z
        hortexu na patelnie, łyżkę oliwy z oliwek i podsmażyć przez kilka minut,
        doprawić załączonymi przyprawami - pychota.

        Życzę powodzenia odchudzającym się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka