Dodaj do ulubionych

Do Joggera: pytanie o "tycie" w nocy

IP: *.ld.euro-net.pl 27.06.04, 09:36
Mam wzrostu 1.63, ważę - no i tu jest kłopot z podaniem liczby kilogramów.
Zazwyczaj rano jest to najwyżej 58, ale zdarzają się i takie dni, że bez
żadnych obżarstw, a nawet niemal głodówce poprzedniego dnia rano dochodzi mi
1,5 - 2 kg. Czuję je jeszcze przed wstaniem z łóżka, ciężkie powieki,
napompowane stopy itp.
Najczęściej wiąże się to ze strasznymi bólami głowy, wymiotami i
nadwrażliwością na światło.
Ogólnie jestem zdrowa, trochę kłopotów z sercem i dziwaczne ciśnienie; górne
o świcie albo 95, albo 180. W dwóch szpitalach, do których trafiłam
przypadkiem, zrobiono mi te same badania, tarczyca w porządku (choć ja widzę
wszystkie objawy niedoczynności), nerki też. Tylko alarmujące ilości potasu i
wysoki cholesterol (nie używam prawie tłuszczu)
Odżywiam się może nie najlepiej, ale o tych samych porach i zbliżonej
wartości kalorycznej. Piję wodę i codziennie ćwiczę.
Wagi mam 2, obie sprawne, więc dlaczego tyję/puchnę w nocy?
Oczywiście pytałam lekarzy o przyczynę, ale nie jest to taka dolegliwość,
żeby ją brać na serio. Tymczasem w ostatniej chwili muszę nakładać
spodnie,żeby zakryły mu spuchnięte kostki i w ogóle się wściekam, kiedy
wyglądam, jak napompowana.
A może jakieś specjalne ćwiczenia?
Pozdrawiam serdecznie
h.
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Do Joggera: pytanie o "tycie" w nocy 27.06.04, 23:35
      Mogą to być zaburzenia wydzielania hormonów płciowych, a konkretnie zmiany
      proporcji estrogen-progesteron. Często są to sygnały zbliżającej się menopauzy.
      Zatrzymanie wody powodujące puchnięcie spróbuj zwalczać suplementami wapnia
      (np. Vitrum Calcium). Z hormonami spróbuj powalczyć 'roślinnie' - krople
      Feminon i tabletki Menofem. Unikaj na razie środków opartych na soi, jak
      Menoplant, bo łatwo na nich utyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka