Stopa fatal error.

19.06.02, 05:36

Mam następujący kłopot. Dwa miesiące temu przetrenowałem stopę, prawdopodobnie
ścięgno, gdzieś w okolicach zewnętrznej kostki, trochę poniżej niej i w stronę
palców. Przyczyną prawdopodobnie była kombinacja biegania i ćwiczenia na łydki
(calf press). Nie stało się to z dnia na dzień, zatem nie było wynikiem urazu,
de facto "wypłynęło" po kilku dniach przerwy w ćwiczeniach. Charakterystyczne,
kłujące pieczenie, które pojawia się z rzadka, czasem kilka razy w ciągu dnia,
a czasem wcale, przy nieodpowiednim stąpnięciu plus pewien dyskomfort w stopie
z samego rana, kiedy mięśnie są "oklapnięte" po nocy.

Byłem u lekarza, nastrzelał mi na miejscu roentgenów, nachuchał, podmuchał, no
i nic nie wydumał. Zimne okłady, mniejsza intensywność ćwiczeń. Od tego czasu,
oczywiście, zredukowałem do zera bieganie oraz ćwiczenia siłowe na nogi a góra
trzy razy w tygodniu ćwiczenia aerobowe robię na przyrządach, gdzie nie trzeba
stąpać jak na bieżni (stopa stoi sztywno na podkładzie). Zapomniałem dodać, że
lekarz zdiagnozował mi mały tendonitis. Lekarz dobry i dobrze płatny.

Od trzech miesięcy już trwa ten cyrk. Ćwicząc rzadko, niezbyt intensywnie mogę
nie czuć problemu tygodniami, ale ilekroć próbuję (ostrożnie) włączyć sobie do
treningu odrobinę biegania, nawet raz w tygodniu, zaraz mam awarię stopy. A co
dziwniejsze, nie zaraz po tym treningu "z bieganiem", a jakieś dwa, może trzy
treningi później.

Czy ktoś miał kiedyś podobne akcje?

Moja ostatnia hipoteza stanowi, że brakuje mi czegoś w pożywieniu, stąd kłopot
z wyleczeniem ścięgna. Co należałoby jeść i jakie mikroelementy uwzględnić, by
wspomóc proces gojenia się?

Dodam, że diagnoza lekarza (a szczególnie rozliczne roentgeny) raczej wyklucza
teorię o jakimkolwiek dużym urazie, naderwaniu ścięgna etc.

    • jogger Re: Stopa fatal error. 19.06.02, 14:49
      Może to być zapalenie okostnej, ból spowodowany jest przez powtarzający się
      wysięk. Zimne okłady to się robi zaraz po kontuzji, zastarzałe urazy się
      wygrzewa. Upomnij się o jakiś diklofenak (rewodina, voltaren w tabletkach - na
      receptę), kup maść Deep Heat i nasmarowaną stopę gimnastykuj robiąc
      prostowanie/uginanie, ew. obracanie stopy bez obciążenia, żeby wywołać efekt
      przekrwienia. Zwiększony przepływ krwi w kontuzjowanej okolicy
      usprawni 'działalność' oczyszczającą leukocytów.
      • rzekson Re: Stopa fatal error. 22.06.02, 22:53
        Dzięki, to jakaś strategia, tym lepsza że nie wymaga wiele cennego czasu...
    • Gość: spector1 Re: Stopa fatal error. IP: *.aei.ca 22.06.02, 21:04
      rzekson napisał(a):
      > Mam następujący kłopot. Dwa miesiące temu przetrenowałem stopę, prawdopodobnie
      > ścięgno, gdzieś w okolicach zewnętrznej kostki, trochę poniżej niej i w stronę
      > palców. Przyczyną prawdopodobnie była kombinacja biegania i ćwiczenia na łydki
      > (calf press). Nie stało się to z dnia na dzień, zatem nie było wynikiem urazu,
      > de facto "wypłynęło" po kilku dniach przerwy w ćwiczeniach. Charakterystyczne,
      > kłujące pieczenie, które pojawia się z rzadka, czasem kilka razy w ciągu dnia,
      > a czasem wcale, przy nieodpowiednim stąpnięciu plus pewien dyskomfort w stopie
      > z samego rana, kiedy mięśnie są "oklapnięte" po nocy.
      > Byłem u lekarza, nastrzelał mi na miejscu roentgenów, nachuchał, podmuchał, no
      > i nic nie wydumał. Zimne okłady, mniejsza intensywność ćwiczeń. Od tego czasu,
      > oczywiście, zredukowałem do zera bieganie oraz ćwiczenia siłowe na nogi a góra
      > trzy razy w tygodniu ćwiczenia aerobowe robię na przyrządach, gdzie nie trzeba
      > stąpać jak na bieżni (stopa stoi sztywno na podkładzie). Zapomniałem dodać, że
      > lekarz zdiagnozował mi mały tendonitis. Lekarz dobry i dobrze płatny.
      > Od trzech miesięcy już trwa ten cyrk. Ćwicząc rzadko, niezbyt intensywnie mogę
      > nie czuć problemu tygodniami, ale ilekroć próbuję (ostrożnie) włączyć sobie do
      > treningu odrobinę biegania, nawet raz w tygodniu, zaraz mam awarię stopy. A co
      > dziwniejsze, nie zaraz po tym treningu "z bieganiem", a jakieś dwa, może trzy
      > treningi później.
      > Czy ktoś miał kiedyś podobne akcje?
      > Moja ostatnia hipoteza stanowi, że brakuje mi czegoś w pożywieniu, stąd kłopot
      > z wyleczeniem ścięgna. Co należałoby jeść i jakie mikroelementy uwzględnić, by
      > wspomóc proces gojenia się?
      > Dodam, że diagnoza lekarza (a szczególnie rozliczne roentgeny) raczej wyklucza
      > teorię o jakimkolwiek dużym urazie, naderwaniu ścięgna etc.

      Twoja hipoteza jest bledna. Twoj lekarz jedynie co prawidlowo zrobil to zdjecia rentgenowskie.
      Nie potrafil postawic konkretnej diagnozy i zalecic konkretnych cwiczen.
      Specjalista od rehabilitacji jest dobry fizjoterapeuta. Nawet ortopeda ma mgliste pojecie w tym zakresie.
      Jest bardzo niebezpiecznym uprawianie sportu bez podstawowej chocby znajomosci ukladu ruchowego i
      traktowanie diagnozy lekarskiej jako wyroczni.
      Przy prawidlowym leczeniu twoja kontuzja zniknelaby po ok 2 - 4 tygodniach.
      Z opisu twojego wynika, ze naciagnales lub mikroskopijnie naderwales wiazadlo (antreior talofibular ligament)
      czego zaden rentgen nie wykryje. Znana jest mi dobrze taka kontuzja.
      Pokazane jest ono na zalaczonym rysunku w ponizszym linku.
      www.esportmed.com/smrn/content/viewnotes.cfm?aid=1

      90 % urazow dotyczacych stopy to wlasnie takie urazy. Przyczyna jest gwaltowne skrecenie stopy
      do srodka podczas biegu po nierownej powierzchni, skokow, gwaltownych zwrotow itd.
      Aby upewnic sie, ze to wlasnie wiazadlo jest kontuzjowane mozna przeprowadzic nastepujacy test:
      Siadamy na krzesle, zakladamy noge na noge (po amerykansku). Prawa noge na lewa dociskajac prawa stope
      prawa dlonia w obrebie wewnetrznej kostki stopy (zakladajac, ze prawa stopa jest kontuzjowana, wewnetrzna
      kostka jest pod dlonia). Podudzie jest prawie w pozycji poziomej. Palcami lewej dloni obejmujemy od strony
      podeszwy palce stopy z wyjatkiem palucha stopy. Rozluzniamy maksymalnie prawa stope. Nastepnie dociskajac
      prawa reka stope lewa reka gwaltownie dociagamy stope za palce w kierunku glowy. Jesli bol w skali 1 - 10
      byl przed testem na poz 1 w tescie moze byc na poz 6 -7. Szczegolnie bol sie zwiekszy jesli w stopie w danym dniu
      odczuwamy bol.
      Bezposrednio po kontuzji nalezy okladac stope lodem, przez pierwsze 3 - 4 dni.
      Odpoczywac ze stopa podwieszona. Nawet gdy bol szybko mija absolutnie nie wolno wznawiac
      cwiczen (przez pierwsze 2 - 3 tygodnie) jak biegow, skokow cwiczen silowych gdzie stopa jest obciazona i jest
      niestabilna. Caly czas stope nalezy cwiczyc, krazenia, zginanie i prostowanie stopy i inne.
      Stope nalezy zastabilizowac bandazem elastycznym, ktory nalezy nosic przy chodzeniu przez pierwsze 2 - 3
      tygodnie.
      Poniewaz twoja kontuzja sie odnawia powinienes nosic bandaz elastyczny przez ok 4 - 6 tygodni.
      Gotowe opaski na stope slabo spelniaja taka funkcje. Najlepiej zabandazowac stope wg schematu
      pokazanego na ponizszym linku.
      www.soccerhealth.com/prevention/taping.html

      Bieganie jest absolutnie wykluczone oraz wszelkie cwiczenia silowe obciazajace stope. W przeciwnym wypadku
      ryzykujesz odnawianie sie kontuzji w nieskonczonosc. Moze ona sie ciagnac latami. Przyczyna jest slabe gojenie sie
      wiazadla, powstawanie na nim blizny oraz czasami przyrastanie go do kosci. Przez pierwsze kilka dni po kontuzji
      wskazany jest gleboki masaz uszkodzonego wiazadla oraz stopy. Bol moze byc wowczas podczas masazu wiazadla
      czasami na poz 8-9.
      Dopiero po sesji masazu mozna przejsc do fizjoterapi chyba, ze fizjoterapeuta wykona taki masaz przed
      zaaplikowaniem serii cwiczen. Niektorzy ortopedzi sie z tym nie zgadzaja, po prostu brak im wiedzy praktycznej.
      Ja natomiast nie zgadzam sie z ich teoria. W ten sposob wyleczenie kontuzji jest o wiele szybsze niz
      standardowe leczenie przez nich zalecane. Dobry masazysta usunie tez napiecie miesni stosujac tzw
      triggier point. Samo rozciaganie bez usuniecia przyczyny jest blednym kolem, w ktore wpadaja
      nagminnie fizjoterapeuci. Masaz kontuzjowanego wiazadla mozna przeprowadzic samemu kawalkiem
      lodu wzdluz wlokien wiazadla. Poczatkowo bol moze wzrastac. Po ok 60 sek powinien on spadac.Wykonac nalezy
      kilka takich masazy dziennie przez pierwsze 3 - 4 dni. Juz nastepnego dnia bol podczas masazu powinien byc
      o ok 40% mniejszy.
      Przy powazniejszych kontuzjach bol podczas takiego masazu osiaga poziom 10, czyli bol jest wiekszy
      niz przy zlamaniach. Masaz taki jest b.efektywny, gwaltownie przyspiesza proces gojenia, zapobiega
      nieprawidlowym zrostom, poprawia krazenie. Wykonujac w domu serie niezbednych cwiczen na fizjoterapie
      wcale nie potrzeba chodzic. Czesc cwiczen podano w pierwszym linku.
      Do aktywnosci sportowej mozna wrocic stopniowo po serii cwiczen wzmacniajacych stope.
      Nalezy tez zaopatrzyc sie tez w obuwie wysokiej klasy. Np do biegania kupic buty firmy specjalizujacej sie w obuwiu
      do biegania np.Saucony. W okresie rehabilitacji mozna wlozyc do buta wkladke pod piete o grubosci ok 5 mm
      (w przwkroju w ksztalcie klina) . Chodzi tutaj o podwyzszenie zewnetrznej strony stopy co zapobiegnie
      powtornemu skreceniu stopy nawet przy zastosowaniu standardowej opaski na stope.
      Niektore witaminy i mineraly przyspieszaja proces gojenia ale jesli nasze dzienne zapotrzebowanie na nie jest
      spelnione to samo zwiekszenie ich dawki jest praktycznie bez znaczenia jesli rehabilitacja jest nieprawidlowa.
      Podobny proces postepowania odnosi sie do wiekszosci innych kontuzji.
      Pozdrowienia.
      • rzekson Re: Stopa fatal error. 22.06.02, 22:49
        Wow, sporo informacji mi dałeś, dzięki. Nie do końca zgadza mi się jednak opis
        na sieci z objawami. Mój problem jest mniej więcej w środku długości lewej
        stopy. Jeśli po wewnętrznej stronie tej stopy, prawie dokładnie w połowie jej
        długości, mamy nieduży wzgórek (podbicie, czy jak się to tam nazywa), to ja mam
        dolegliwości po zewnętrznej stronie stopy, na poziomie tego czubka ale jakieś 1-
        2 cm bliżej pięty. W ciągu dnia normalnie nic nie czuję, nawet w trakcie
        treningu. Wywołać lekki ból mogę np. stając na lewej stopie i wznosząc się i
        opadając (jakby chcąc podskoczyć) gwałtownie na palcach. Ukłucie i pieczenie
        czuję tylko czasem, w trakcie dnia, zupełnie ni z gruchy, ni z pietruchy, nie
        poprzedza tego żaden specjalny ruch, skok etc., poza tym czujęto tylko wtedy,
        jeśli np. dzień czy dwa wcześniej próbowałem trochę biegać. W trakcie biegania
        zero objawów. Wydaje mi się, że to chyba nie jest ankle sprain. Kostka raczej
        nie ma z tym za wiele wspólnego, cały "tył" stopy mam sprawny... próbuję robić
        to ćwiczenie z naciąganiem stopy w pozycji noga na nogę, ale nic nie czuję. Nie
        miałem też ani razu takiej sytuacji, w której "skręciłbym" stopę czy źle
        stąpnął w trakcie treningu i poczuł coś w tych okolicach. Jestem prawie pewien,
        że załatwiłem się robiąc calf press, chociaż nie pamiętam żadnego wyraźnego
        momentu, w którym czułbym, że nagle coś mnie złapało i mam kontuzję. Czy
        sądzisz, że to jednak jest kontuzja, o której piszesz, czy może jakaś inna? Z
        takimi sprawami pewnie najlepiej do lekarza, ale pediatra mi nie pomógł, a nie
        mam koncepcji, gdzie dalej uderzyć, więc chyba sam się muszę jakoś wyleczyć.

        • rzekson Re: Stopa fatal error. 22.06.02, 22:55
          Boże, coś mi padło na mózg. Oczywiście miałem na myśli ortopedę, a nie
          pediatrę, w moim wieku pediatra na wiele by się nie przydał...

        • Gość: spector1 Re: Stopa fatal error. IP: *.aei.ca 25.06.02, 18:02
          rzekson napisał(a):

          > Wow, sporo informacji mi dałeś, dzięki. Nie do końca zgadza mi się jednak opis
          > na sieci z objawami. Mój problem jest mniej więcej w środku długości lewej
          > stopy. Jeśli po wewnętrznej stronie tej stopy, prawie dokładnie w połowie jej
          > długości, mamy nieduży wzgórek (podbicie, czy jak się to tam nazywa), to ja mam
          > dolegliwości po zewnętrznej stronie stopy, na poziomie tego czubka ale jakieś 1
          > 2 cm bliżej pięty. W ciągu dnia normalnie nic nie czuję, nawet w trakcie
          > treningu. Wywołać lekki ból mogę np. stając na lewej stopie i wznosząc się i
          > opadając (jakby chcąc podskoczyć) gwałtownie na palcach. Ukłucie i pieczenie
          > czuję tylko czasem, w trakcie dnia, zupełnie ni z gruchy, ni z pietruchy, nie
          > poprzedza tego żaden specjalny ruch, skok etc., poza tym czujęto tylko wtedy,
          > jeśli np. dzień czy dwa wcześniej próbowałem trochę biegać. W trakcie biegania
          > zero objawów. Wydaje mi się, że to chyba nie jest ankle sprain. Kostka raczej
          > nie ma z tym za wiele wspólnego, cały "tył" stopy mam sprawny... próbuję robić
          > to ćwiczenie z naciąganiem stopy w pozycji noga na nogę, ale nic nie czuję. Nie
          > miałem też ani razu takiej sytuacji, w której "skręciłbym" stopę czy źle
          > stąpnął w trakcie treningu i poczuł coś w tych okolicach. Jestem prawie pewien,
          > że załatwiłem się robiąc calf press, chociaż nie pamiętam żadnego wyraźnego
          > momentu, w którym czułbym, że nagle coś mnie złapało i mam kontuzję. Czy
          > sądzisz, że to jednak jest kontuzja, o której piszesz, czy może jakaś inna? Z
          > takimi sprawami pewnie najlepiej do lekarza, ale ortopeda mi nie pomógł, a nie
          > mam koncepcji, gdzie dalej uderzyć, więc chyba sam się muszę jakoś wyleczyć.

          Twoj opis jest nieprecyzyjny. Mimo to mozna przypuszczac, ze kontuzja dotyczy
          plantar fascia lub peroneus brevis. Patrz- anatomia stopy na zalaczonym linku
          www.foottrainer.com/foot/

          Postepowanie jest podobne opisane w poprzednim poscie.
          Wyeliminowac nalezy przyczyne kontuzji, czyli silownie i bieganie.
          Oklady lodem. Zlokalizowac dokladnie bolace miejsce i masowac je przez kilka minut
          z dosc duzym naciskiem za bol bedzie sie zmniejszal. Powtarzac to kilka razy dziennie.
          Podbicie stopy masowac. Ja osobiscieprzy masazu stopy uzywalem pile tenisowa, rolujac stopa pilke na
          podlodze przez kilka minut kilka razy dziennie.
          W twoim przypadku masaz mozesz zaczac pilka tenisowa a pozniej wykorzystac
          twarda pilke gumowa o srednicy troche mniejszej od pilki golfowej.
          But powinienes zaopatrzyc we wklade ortopedyczna. Jest obecnie takich sporo
          na rynku w wolnej sprzedazy.
          secure.extremezone.com/cgi-win/footexssl/foot1.exe/display$672
          Niektorzy twierdza, ze pieta powinna byc powyzszona.
          Absolutnie nie wolno ci chodzic boso. Nawet jednorazowy spacer w srodku nocy
          do lazienki rujnuje proces gojenia. Przed zejsciem z lozka nalezy zawsze rozmasowac lydke
          oraz stope pilka. Pozniej zalozyc pantofel domowy z wkladka ortopedyczna.
          Przyczyny i postepowanie w przypadku takiej kontuzji opisuje ponizszy link.
          www.nismat.org/ptcor/plantar/

          Buty nalezy starannie dobrac. Ulatwia to ponizszy link
          www.aapsm.org/runshoe.html

          Wyjscie z kontuzji glownie zalezy od dyscypliny i cierpliwosci pacjeta.
          Ok dwa miesiace temu mialem kontuzje sciegna achillesa. Znajac przyczyny oraz wiedzac jak postepowac
          w takim przypadku kontuzja zniknela po 2 tygodniach. Nawet do lekarza nie szedlem, bo nic nowego by mi
          nie powiedzial.
          Jest sporo ksiazek na rynku gdzie samemu dosc dokladnie mozna samemu postawic diagnoze
          co jest przyczyna bolu. Oczywiscie przy b.silnym bolu jaki wystepuje przy skreceniu wizyta u lekarza
          i rentgen jest niezbedny.
          Jedna z takich ksiazek jest Listen to your pain - Ben E. Benjamin, Ph.D
          W lodowce powinien byc zawsze ice pack. Hot pack tez czesto przydaje sie.
          Pozdrowienia


          • rzekson Re: Stopa fatal error. 25.06.02, 23:19

            Stary, jesteś boski, trafiasz w dziesiątkę. Dopiero, gdy mi o tym powiedziałeś
            skojarzyłem, że faktycznie, chodząc w butach odczuwam mniejszy dyskomfort niż
            chodząc boso. Zawsze żyłem w przekonaniu, że chodzenie na bosaka jest dla stóp
            zdecydowanie najzdrowsze, dlatego nigdy nie przyszło mi do głowy właśnie tutaj
            dopatrywać się przyczyny problemów z gojeniem! Wielkie dzięki za rady!!!


          • Gość: GuessWho Re: Stopa fatal error. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 01:36
            Hej,

            Muszę pogratulować wiedzy na temat kontuzji - co prawda za pierwszym razem
            pomyliłeś się co do diagnozy (nie jest to zadanie łatwe do wykonania tylko na
            podstawie opisu) ale druga porada rzeczywiście była dobra.

            Co do ankle sprain - doświadczyłem tej 'przyjemności' wielokrotnie grając w
            koszykówkę (podobnie jak moi koledzy) - schemat jest zawsze ten sam - wyskok w
            górę, walka o piłkę w powietrzu i następnie lądowanie... na stopie
            przeciwnika. Chrrruup. Największe kurewstwo jakie znam - każda noga po kilka
            razy (w długich odstępach czasu) - polscy lekarze zostawiają rehabilitację
            naturze - jedynym remedium przez nich uznawanym była opaska elastyczna i jakaś
            maść rozgrzewająca Mobilat czy inne voltaren. Jeden stary cap kłócił się ze
            mną, że nic mi nie jest i dla zakładu kazał mi zrobić zdjęcia obydwu stóp -
            okazało się że w lewej pięcie mam torbiel kości piętowej (dwie operacje
            załatwiły sprawę). Sam kiedyś wyczytałem, że natychmiast po kontuzji należy
            schłodzić kostkę i chłodzić ją długo. Im szybciej ją schłodzimy tym szybsza
            rekonwalescencja. Rzeczywiście pomagało.

            Niezłe są te stronki z anatomią - skądy ty je znasz iskąd u Ciebie taka
            wiedza? jesteś specjalistą od rehabilitacji czy to po prostu zebrane
            doświadczenia własne?
Pełna wersja