Dodaj do ulubionych

Maraton 12km w Bangkoku - porady?

IP: *.ait.ac.th 05.10.05, 07:17
Witam,

Mysle ze moje pytania powinnam skierowac do Joggera jakos speca od joga;-)

15 pazdziernika biore udzial w (Charity)Midnight Night Run w Bangkoku. Sa dwa
dystanse - 6 i 12 km; ja zapisalam sie na ten 12km.

Mam kilka pytan:

1. Biegam od ladnych kilku lat (dochodzac do 2 godzin joggingu non-stop kiedy
mam ochote), ale nigdy nie mierzylam ile km przebiegam! Ile czasu zajmie mi
przebiegniecie 12km (srednie tempo)??

2. Czy w ciagu tych 2 tyg powinnam biegac codziennie (po godzine na przyklad)
czy raczej co dwa dni?

3. Warunki klimatyczne sa takie ze bedzie okolo 30 stopni (nawet pomimo ze to
jest w nocy): jakie porady w zw. z tym? Specjalne napoje zapobiegajace
dehydratacji?

4. Czy powinnam przyjmowac L-karnityne w ciagu tych 2 tyg czy jakies inne
dodatkowe suplementy?

5. Jaka dieta? Same bialka?

Bede wdzieczna za wszelkie porady!!!!

Dzieki z gory!

Aska

Obserwuj wątek
    • Gość: scept89 Re: Maraton 12km w Bangkoku - porady? IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 05.10.05, 11:11
      1) 12km == ok 60-90mins

      2) 12K powinnas moc zrobic prawie "z marszu" jesli dochodzisz do 2h biegu.
      Zamiast biegac dziko przez 2tyg i ryzykowac kontuzje raczej zmniejsz ilosc
      biegow tuz przed startem -> piramdka np pierwszy tydzien: 30-40-50-60 etc, drugi
      90-80-70 (dane orientacyjne). Wazne jest aby na dzien lub lepiej dwa przed
      startem _nie biegac_ i dac odpoczac miesniom.

      3) sprobuj nawadniac sie dzien przed biegiem Gatorada. Podczas samego biegu pij
      umiarkowanie -> zle sie biega z bulgotajacym plynem w brzuchu, o pit stop-ie a
      la Paula Radcliffe nie wspominajac... W Bangkoku to tak za duzo krzakow nie
      ma... A jak dokladnie przebiega trasa biegu?

      4) mysle ze sumplementow na 12K to nie potrzebujesz... To nie jest nadludzki
      wysilek ;-). No moze glukozamine przy skrzypiacych stawach.

      5) Biegasz nie na bialkach tylko na miesniowym glikogenie. Wazne jest aby
      pakowac sie latwostrawnymi weglowodanami i bialkami po biegach treningowych
      (ryz/makaron) a jesli masz bieg nocny zjesc solidne wysoko-weglowodanowa kolacje
      i sniadanie -> celem treningu jest m.in.napakowanie miesni glikogenem.
      Oczywiscie to sa porady dla trenujacych "na czas".
      • Gość: cherry Re: Maraton 12km w Bangkoku - porady? IP: *.ait.ac.th 05.10.05, 12:15
        Dzieki za porady!

        Trasa przebiega w dzielnicy Sukhumvit - ulicami ktore beda zamkniete, kolo
        hotelu Amari ktory jest sponsorem:
        ( www.amari.com/watergate/charity/midnight.asp )

        Z calym zanieczyszczeniem BKK zawieszonym w wilgotnym powietrzu to tez sie
        niezle nawdycham:-(

        Czy napakowanie miesni glikogenem sluzy zwiekszeniu ich wytrzymalosci i
        energii, jaka moge z nich wycisnac?
        Czy powinnam jesc w takim badz razie duzo owocow rowniez?
        Mam nadzieje ze nie przytyje od tych weglowodanowych posilkow...
        (wolalabym by dzieki temu intensywnemu bieganiu stalo sie wrecz odwrotnie;-)

        Pozdrowienia!

        Czery



        • jogger Re: Maraton 12km w Bangkoku - porady? 05.10.05, 17:45
          Ilości zmagazynowanego glikogenu nie da się zwiększyć.
          www.sfd.pl/temat225572/
          Biegnąc na maxa szybko przejdziesz na neoglukogenezę (produkcja glukozy z kwasu
          mlekowego i z aminokwasów pochodzących z rozpadu białek mięśniowych). Do tego
          dojdzie przy wys. temperaturze dodatkowy rozpad mięśni, z których organizm
          będzie 'ciągnął' wodę (efekt - ciuchy po trenigu czuć amoniakiem). Wszyscy
          znani mi biegacze startujący w zawodach przygotowują dlatego wcześniej napoje
          typu carbo i rozmieszczają je - podpisane - w punktach do tego przeznaczonych
          na trasie.
          • Gość: cherry Re: Maraton 12km w Bangkoku - porady? IP: *.ait.ac.th 05.10.05, 18:42
            Jogger,

            Czemu piszesz:
            > Biegnąc na maxa szybko ...

            Czy sugerujesz ze 12km powinnam biec "na maxa szybko" ?
            Szczerze: to moj pierwszy maraton wiec w ogole sie nie znam, ale myslalam ze
            powinnam biec caly czas srednim tempem (za wyjatkiem konca moze).

            Czy masz jakies inne porady dla poczatkujacego maratonczyka ( a raczej
            maratonki ?)

            Jakie produkty powinnam jesc dokladnie, przed i po treningu (makaron, ryz? co z
            tluszczem i bialkami ? a slodycze - niewskazane?)

            Bede szalenie wdzieczna za dalsze porady!

            Pozdrawiam!

            Czery
            • Gość: scept89 "Maraton" IP: *.ljcrf.edu 05.10.05, 21:43
              Wybacz ale maraton to ma 42km. Nie uzywaj slowa "maraton/maratonka" o ile nie
              biegasz pol-maratonow albo przynajmniej nie jestes treningowo nastawiona aby ow
              maraton pobiec (przynajmniej pol roku biegania 4-6x/tydzien do 3h dziennie...).
              Zarowno 10K jak i 12K to jest to co prawda bieg dlugodystansowy ale do maratonu
              to jest to raczej daleko.





              • Gość: cheri "Maraton" IP: *.ait.ac.th 05.10.05, 22:51
                och - przepraszam wszystkich ktorych urazilo nieujecie slowa "maraton" w
                cudzyslow - chociaz latwo sie kazdemu przy zdrowych zmyslach domyslic, ze o to
                wlasnie mi chodzilo...

                Mam nadzieje, ze przy nastepnej mojej wypowiedzi te kilka kresek przy dumnym
                slowie MARATON, badz tez uzycie raczej slow BIEG lub RUN, poprawia Wam humor:-)

                Tym niemniej, za wszelkie skutki uboczne mojego posta nie ponosze
                odpowiedzialnosci;-)
                • jogger Re: "Maraton" 11.10.05, 15:08
                  Co do picia przed i w trakcie...

                  Skuteczne korzystanie z płynów
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Tytułem wstępu
                  Przy długotrwałych wysiłkach jednymi z podstawowych problemów są uzupełnianie
                  węglowodanów i wody. Niedostatki tych substancji odpowiedzialne są w dużej
                  mierze za rozwój zmęczenia i niemożliwość kontynuowania wysiłku. Rozwiązaniem
                  tej sytuacji jest spożywanie płynów węglowodanowo-elektrolitowych (PWE).
                  Jednakże, sam fakt wypicia takiego napoju nie oznacza jeszcze, że jest on
                  dostępny dla organizmu.

                  Uważa się, że substancje odżywcze znajdujące się w przewodzie pokarmowym
                  znajdują się niejako "na zewnątrz ciała". Aby organizm z nich skorzystał muszą
                  najpierw opuścić żołądek i zostać wchłonięte do krwi, przy czym etapem
                  limitującym jest opróżnianie żołądka z płynów. Szybkość tego procesu
                  uzależniona jest od różnicy ciśnień pomiędzy żołądkiem a dwunastnicą (im wyższe
                  w żołądku tym szybsze jego opróżnianie) oraz od tempa otwierania odźwiernika.
                  Na zjawiska te podstawowy wpływ mają:

                  objętość płynów - duża ilość płynów przyspiesza opróżnianie żołądka (OŻ);
                  stężenie węglowodanów - obecność cukrów opóźnia OŻ (im ich więcej, tym
                  bardziej), przy czym nie zależy to od rodzaju użytych węglowodanów (proste czy
                  złożone);
                  wartość energetyczna - wysoka wartość opóźnia OŻ;
                  pH - niskie opóźnia OŻ;
                  wysiłek - obciążenie powyżej 80% VO2max opóźnia OŻ;
                  odwodnienie - opóźnia OŻ podczas wysiłku.
                  Wnioski praktyczne
                  Spożywanie dużej ilości napojów (>1000ml/h) może wywołać dolegliwości żołądkowe
                  oraz odczucie dyskomfortu. Aby tego uniknąć można wypić bezpośrednio przed
                  zawodami 400-600ml napoju, a następnie utrzymywać początkowe tempo OŻ za pomocą
                  niewielkich ilości płynu (150-200ml) przyjmowanych co 20-30min. W ten sposób
                  można organizm trochę oszukać. Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie, że każdy
                  człowiek toleruje inne objętości wypitego płynu, co powinno zostać sprawdzone
                  podczas treningów.

                  Stężenie węglowodanów stosowane w PWE zależy od rodzaju wysiłku i waha się w
                  granicach 60-80g/l. Istnieje zasada, że im więcej cukrów tym mniej dostarczamy
                  organizmowi wody i na odwrót. Jeżeli więc wysiłek jest krótki (poniżej 1h), a
                  dzień jest gorący to zawartość cukrów może być mniejsza od 60g/l ponieważ
                  ważniejsze jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Gdy wysiłek jest długotrwały
                  a dzień chłodny to najistotniejszym czynnikiem jest dostarczenie odpowiedniej
                  ilości węglowodanów, dlatego ich stężenie w napoju może być trochę wyższe niż
                  80g/l.

                  Jak napisałem wyżej dopiero dość intensywny wysiłek powoduje opóźnienie
                  opróżniania żołądka. Biegi długie nie są zaliczane do wysiłków intensywnych,
                  jednakże łatwo w nich o odwodnienie organizmu powodujące opóźnienie OŻ oraz
                  upośledzenie tolerancji wysiłkowej. Dlatego ważne jest uzupełnianie płynów
                  zanim jeszcze wystąpią oznaki odwodnienia, takie jak suchość w ustach,
                  pragnienie czy nadmierne obciążenie cieplne (są one sygnałem występowania już
                  kilkuprocentowego odwodnienia).

                  Wpływ składników mineralnych na tempo OŻ nie jest do końca poznany, nie mniej
                  wskazane jest aby napój zawierał niewielki dodatek soli kuchennej w celu
                  pobudzenia wchłaniania wody i węglowodanów w jelicie cienkim.

                  Ostatnia sprawa - wszystkie płyny opuszczają żołądek szybciej niż pokarmy
                  stałe, dlatego lepiej jest pić niż jeść podczas wysiłków.


                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Bieganie : Zdrowie : Skuteczne korzystanie z płynów
          • Gość: scept89 glikogen miesniowy i watrobowy IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 05.10.05, 18:42
            jogger napisał:
            > Ilości zmagazynowanego glikogenu nie da się zwiększyć.
            > www.sfd.pl/temat225572/

            Widziales tabelke wklejona przez Charon'a? Naprawde uwazasz ze nie ma roznicy
            pomiedzy 7g glikogenu/1kg miesni po 3 dniach treningu i low-carb diet a 36g
            tegoz glikogenu przy carbo loadning? W watrobie (te same warunki) to jest 90g do
            10g...

            Oczywiscie ze przy kazdym dluzszym biegu popijasz np. gatorade ale przy
            intensywnym biegu spalasz znacznie wiecej niz jestes w stanie wypic. Sprobuj
            biegac intensywnie na czczo liczac ze napakujesz sie energia spijajac drinki co
            15min i usilujac biec przez godzine. Porownaj dystans przebiegniety w tym samym
            czasie przy miesniach napakowanyvh glikogenem i bez popijania. Zastrzegam ze ja
            bynajmniej nie zalecam biegania chocby 15K bez drinkow ale watpie aby elita
            biegaczy na 10K moczyla chocby usta podczas biegu (dla nich to jest 30min...).
            Wierz mi, srednio i dlugodystansowcy stosuja carbo-loading.



            • jogger Re: glikogen miesniowy i watrobowy 11.10.05, 15:21
              Fakt, że nadkompensację glikogenu (ckd, tkd) stosowałem tylko na siłowni :-) bo
              biegam wyłącznie w fat burning zone

              Dieta przed biegami długodystansowymi
              autor:
              W. Benecki
              --------------------------------------------------------------------------------
              Jak istotne znaczenie może mieć dieta dla wyników sportowych wiedzą najlepiej
              ci, którzy wspięli się na wysoki poziom sportowy i szukają oprócz treningu
              innych rezerw, które pomagają osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.
              Temat diety był już co prawda w Bieganiu poruszany, ale chciałbym tutaj
              uściślić, jak powinno wyglądać prawidłowe podejście do tej diety obok treningu
              biegowego, gdyż tylko prawidłowe połączenie obu tych elementów gwarantuje
              końcowy sukces. Jako ciekawostkę mogę podać, że dietę tę stosuje czołówka
              krajowych biegaczy i do tej pory dieta ta była ich pilnie strzeżoną tajemnicą.

              Ilość glikogenu w mięśniach posiada istotne znaczenie dla zdolności organizmu
              do wykonania ciężkiego, długotrwałego wysiłku biegowego jaki musimy wykonać w
              biegu w czasie zawodów. Dlatego ważne jest aby tę koncentrację glikogenu w
              mięśniach znacznie zwiększyć.

              Do takiego stanu można doprowadzić mięśnie najpierw przez opróżnienie ich z
              glikogenu przez cięższy, długotrwały trening biegowy, w połączeniu z dietą
              białkowo-tłuszczową, a następnie przez napełnienie ich glikogenem stosując
              dietę węglowodanową.

              Opiszę jak to powinno wyglądać praktycznie.

              Biegacze długodystansowi, w zależności od planowanego dystansu biegu, powinni
              10 dni przed startem wykonać cięższy, długotrwały trening biegowy. Trening ten
              w zależności od długości biegu w jakim zamierzamy wziąć udział powinien wynieść
              około 20-35 kilometrów. Im dłuższy bieg mamy w planie tym ten trening będzie
              dłuższy, dla maratończyków będzie to nawet 30-35 kilometrów. Jak ten trening
              powinien wyglądać? Najkorzystniej jest zrobić ten trening w formie włóczęgi
              biegowej w tempie w granicach I-II zakresu.

              Po tym treningu przez kilka dni staramy się zrobić sobie dietę białkowo-
              tłuszczową. W tych dniach staramy się, w odżywianiu, do niezbędnego minimum
              ograniczyć spożywanie węglowodanów. Ograniczamy się m. in. w jedzeniu chleba,
              ziemniaków, kasz, makaronu, ryżu, płatków kukurydzianych, mniej słodzenia,
              miodu, dżemów, soków itp. Jedzenie nasze w tych dniach powinno się składać
              głównie z białek i tłuszczy. W naszym jadłospisie musimy mieć na uwadze
              począwszy od mleka i śmietany, twaróg, sery, jajka, fasolę, groch, soję, białe
              mięso - drób, ryby, chude gatunki kiełbas, parówki itp. Powyższą dietę
              prowadzimy do około 4-5 dni przed startem.

              Trenujemy w tym czasie na poziomie normalnych obciążeń zgodnie z planem
              treningowym. W okresie prowadzonej diety możemy mieć kłopoty w wykonywaniu
              obciążeń treningowych. Jest to wynik znacznego spadku glikogenu w pracujących
              mięśniach, co znacznie zmniejsza zdolność mięśni do pracy biegowej. 4-5 dni
              przed startem praktycznie wykonujemy ostatni mocniejszy trening.

              Po tym treningu rozpoczynamy dietę węglowodanową. Staramy się od tego momentu w
              odżywianiu koncentrować na zwiększonym podawaniu węglowodanów. Jemy to, w czym
              tak się do tej pory ograniczaliśmy. Musimy mieć na uwadze między innymi
              spożywanie warzyw, owoców (banany, winogrona, grejpfruty), soków owocowych i
              warzywnych, napoje słodzimy miodem naturalnym.

              W tych dniach nasze puste mięśnie intensywnie napełniają się w glikogen. Dieta
              węglowodanowa sprawia, że koncentracja glikogenu w mięśniach znacznie się
              zwiększa, a te z kolei stają się znacznie wydolniejsze do wysiłku w biegu
              długodystansowym na zawodach.

              W okresie prowadzenia diety warto mieć również na uwadze branie dodatkowo
              witamin i mikroelementów, które powodują lepsze przyswajanie węglowodanów.

              --------------------------------------------------------------------------------

              Adamm: jako swój prywatny komentarz dodam iż według badań statystycznych
              przytaczanych przez Timothy Noakes'a w książce "Lore of Running" dieta ta jest
              optymalna tylko dla części biegaczy. Pozostali osiągają najlepsze wyniki
              stosując jej prostszą wersję polegającą tylko na zwiększaniu ilości
              węglowodanów (bez wywoływania "głodu węglowodanowego").

    • Gość: scept89 Re: 12km w Bangkoku IP: *.ljcrf.edu 19.10.05, 20:16
      Witaj,

      no i jak Ci poszedl ten bieg? ;-)

      Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka