mikka8 28.02.06, 20:25 Rozciąganie , przed ćwiczeniem ,czy po ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jackk3 Re: Streching-kiedy ? IP: *.ptr.terago.ca 28.02.06, 20:50 Jesli juz uzywamy jez. angielskiego to uzywajmy go poprawnie: 'Stretching'. A kiedy? Po cwiczeniach silowych, po jezdzie na rowerze. Mozna tez rano (na sucho) stosujac 'izometryczne rozciaganie' (nie zalecane dla poczatkujacych). Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: Streching-kiedy ? 28.02.06, 21:45 Bardzo dziękuję za odpowiedz :) Eh , zjadło mi się jedną literkę ,to wszystko przez ten pośpiech ;) Stretching* of course ! Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ip.150.519.68 Re: Streching-kiedy ? 28.02.06, 21:56 rano "na sucho" ale doradzlbym jednak mala rozgrzewke przed ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Streching-kiedy ? IP: *.ptr.terago.ca 28.02.06, 22:20 Wlasnie w tym caly sek. Jesli mala rozgrzewka to tylko w formie np. wymachow nog, rak. Cala idea rozciagania 'na czczo' polega na tym zeby organizm niejako 'zapamietal' szerszy zakres ruchow na caly dzien. Z tym ze uwaga, ten typ rozciagania nie moze byc na calosc (100%), gdyz w takim przypadku (gdy rozciagamy sie do 'bolu' czy inaczej do konca) nastepuje reakcja odwrotna, po poczatkowej poprawie nastepuje lekkie kurczenie miesni. Stosowalem ta metode i mialem b. dobre rezultaty (mankamentem jest systematycznosc). Druga metoda (troche skrajna) jest rozciaganie 'izometryczne'. O wiele bardziej intensywne, do granicy bolu (lub nawet za!). Np. podnosimy prosta noge, opieramy o np. drabinki (stojac) tak wysoko aby czuc rozciagniecie (lub LEKKI bol), nastepnie nie zwiekszajac rozciagniecia NAPINAMY miesnie tylu nogi, naciskajac w dol, trzymamy to napiecie 20 sek, potem relaks i nastepne 20-30 sek (mozna zwiekszyc rozciagniecie). Jest to najszybsza metoda rozciaganie, ale co tu duzo mowic najbardziej BOLESNA. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ip.150.519.68 Re: Streching-kiedy ? 28.02.06, 23:08 Wszystko fajnie tylko ze zawsze sie obawiam ze ktos sobie zrobi krzywde, stad moje zalecenia typu: "rozgrzewka" "powoli" "bez wariacji" itp. Nie jest sztuką "szarpnąć ścięgno" i ... miesiąc kurowac kontuzję. Na takie szarpnięcie moze pozwolic sobie ktos doświdaczony kto wie co u niego znaczy 100 a co 70 % zakresu ruchu i w jakich warunkach - zewnetrznych i wewnetrznych. A forum - tak mi sie wydaje - dzieli sie na dwi grupy: tych co pytają i tych co odpowiadaja. Gdy kto pyta : "stretching-kiedy" to oznacza ze dopiero zaczyna a to sie rowna wg mnie temu ze nie wie gdzie ma 100% - stad moja ostroznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Streching-kiedy ? IP: *.ptr.terago.ca 28.02.06, 23:22 Zgadzam sie. Ale jak sie zachowuje srodki ostroznosci i rozciaga samemu (z partnerem to nastepne 'ekstremalne' rozciaganie) to zerwac sciegno jest raczej trudno. Co do rozgrzewki to sie musze zgodzic. Odpowiedz Link Zgłoś