Dodaj do ulubionych

pyt do Joggera i innych trenujacych biegi dlugie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:46
Czesc!
Trenuje pod katem polmaratonu. Jednoczesnie od czasu do czasu realizuje
aeroby w celu spalenia niepotrzebnego tluszczu zalegajacego w okolicach
talii. Interesuje mnie czy poza tym efektem (czyli zrzuceniem tkanki
tluszczowej) takie aeroby w formie truchciku cos jeszcze daja? Wiem, ze
dzialaja wowczas wlokna wolnokurczliwe (czy jak one sie tam nazywaja) - jak
to sie konkretnie przeklada na przygotowanie organizmu pod katem polmaratonu?
Poprawia kondycje, forme? Czy jedynie daje wieksze wybieganie? Przykro by
bylo gdyby te aeroby mialy sluzyc tylko celowi rzezbienia sylwetki :-) A moze
chcialabym upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i za wiele wymagam :-) W
kazdym razie: jak to z tym jest i czy biegajac sobie aerobiki (z obowiazkowa
kawka przed i po) przyblizam sie do celu, jakim jest dobry czas w
polmaratonie? Z gory dziekuje za odpowiedzi - najlepiej jesli wyjasnione
takze "biochemicznie", fizjologicznie itp. :-)
Obserwuj wątek
    • scept89 polmaraton i cross-training 21.04.06, 15:47
      Nie piszesz co rozumiesz pod pojeciem:
      "realizuje aeroby w celu spalenia niepotrzebnego tluszczu zalegajacego w
      okolicach talii"

      Ogolnie orbiterek/rower/wioslarka/rolki/biegi narciarskie pozwalaja przy
      mniejszym obciazeniu stawow trenowac miesnie uzywane przy biegach dlugich. Paula
      Radcliffe biega na nartach.

      Z drugiej strony nawet wytrenowany kolarz czy wioslarz na ogol nie jest w stanie
      ot tak sobie bez treningu biegaczego wstac sobuie i pobiec maraton.
      • Gość: biegaczka Re: polmaraton i cross-training IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 19:27
        > Nie piszesz co rozumiesz pod pojeciem:
        > "realizuje aeroby w celu spalenia niepotrzebnego tluszczu zalegajacego w
        > okolicach talii"

        Rozumiem to tak, że oprócz programu treningowego, jaki prowadzę, biegam też w
        tempie aerobowym, czyli na granicy zadyszki, z podwyższonym pulsem, a czynię to
        w cely spalania tłuszczu. Dlatego też przed owym truchcikiem i po nim, piję
        kawę (która ma przyspieszać spalanie tłuszczu, a przynajmniej tak jest w
        teorii) i nie jem nic przez 2 godziny.

        > Ogolnie orbiterek/rower/wioslarka/rolki/biegi narciarskie pozwalaja przy
        > mniejszym obciazeniu stawow trenowac miesnie uzywane przy biegach dlugich.
        > Z drugiej strony nawet wytrenowany kolarz czy wioslarz na ogol nie jest w
        stanie ot tak sobie bez treningu biegaczego wstac sobuie i pobiec maraton.

        Czyli proponujesz żeby część realizowanych przeze mnie treningów w cyklu
        tygodniowym zamienić na ćwiczenia na orbitreku lub jazdę na rowerze? Pomysł
        jest dość kuszący, bo zawsze to swego rodzaju urozmaicenie, ale boję się tak
        teraz przerwać swojego treningu i zacząć wprowadzać dość jednak radykalne
        zmiany :-) Może zamienię w ten sposób jeden dzień treningowy, ale jeszcze
        zobaczę :-)))
        Pozdrawiam
        • jogger Re: polmaraton i cross-training 24.04.06, 17:09
          >
          > Rozumiem to tak, że oprócz programu treningowego, jaki prowadzę, biegam też w
          > tempie aerobowym, czyli na granicy zadyszki, z podwyższonym pulsem, a czynię
          to
          >
          > w cely spalania tłuszczu. Dlatego też przed owym truchcikiem i po nim, piję
          > kawę (która ma przyspieszać spalanie tłuszczu, a przynajmniej tak jest w
          > teorii) i nie jem nic przez 2 godziny.
          >
          Nie jest to do końca dobre, bo musisz chronić mięśnie przed katabolizmem. Ja po
          dłuższym biegu robię sobie mix izolatu białka serwatki z 2 łyżeczkami Nescafe
          gold :-) ale bierz też hmb przed i po.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka