Gość: biegaczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.04.06, 00:46
Czesc!
Trenuje pod katem polmaratonu. Jednoczesnie od czasu do czasu realizuje
aeroby w celu spalenia niepotrzebnego tluszczu zalegajacego w okolicach
talii. Interesuje mnie czy poza tym efektem (czyli zrzuceniem tkanki
tluszczowej) takie aeroby w formie truchciku cos jeszcze daja? Wiem, ze
dzialaja wowczas wlokna wolnokurczliwe (czy jak one sie tam nazywaja) - jak
to sie konkretnie przeklada na przygotowanie organizmu pod katem polmaratonu?
Poprawia kondycje, forme? Czy jedynie daje wieksze wybieganie? Przykro by
bylo gdyby te aeroby mialy sluzyc tylko celowi rzezbienia sylwetki :-) A moze
chcialabym upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i za wiele wymagam :-) W
kazdym razie: jak to z tym jest i czy biegajac sobie aerobiki (z obowiazkowa
kawka przed i po) przyblizam sie do celu, jakim jest dobry czas w
polmaratonie? Z gory dziekuje za odpowiedzi - najlepiej jesli wyjasnione
takze "biochemicznie", fizjologicznie itp. :-)