Dodaj do ulubionych

słodycze :(

16.01.03, 02:46
Potrafię zjeść na raz kilka batoników, 2 czekolady itp. Jestem niechlujem
gastralnym. Zaprzepaszczam, wten sposób długie miesiące wyrzeczeń. Mój
żołądek po takiej porcji czuje się podle, ale ja nagle zaczynam mieć świetny
nastrój. Podobno to cukier się podnosi i to on powoduje taką euforię. Jakie
mogę zastosować substytuty słodyczy zanim się od nich odzwyczaję? Tak od
razu nie dam rady! Biorę chrom, ale to nie pomaga.... Jak zniwelować tę
głupią potrzebę jedzenia słodyczy? Proszę o pomoc, sama nie dam rady. Acha,
badania mam OK, żadnej cukrzycy itp. Czy to tylko mój hedonizm gastralny?
Obserwuj wątek
    • jogger Re: słodycze :( 16.01.03, 22:08
      Cukier się podnosi i zaraz spada, i to nie on powoduje dobry nastrój, a przede
      wszystkim czekolada. Powoduje wydzielanie endorfiny w mózgu (bodajże przez
      przysadkę). Jest to substancja zbliżona do morfiny i powoduje uzależnienie.
      Chrom tu mało pomoże. Konieczna jest abstynencja od czekolady, jak przy każdym
      nałogu, bo już po pierwszym kęsie dostaje się bulimii :-(. Możliwe jest też
      uzależnienie od cukru jako takiego, ale cukier jest słabszym 'narkotykiem' od
      czekolady i łatwiej jest z nim walczyć.
    • Gość: m Re: słodycze :( IP: 217.8.175.* 16.01.03, 23:13
      Miałam podobny problem
      zaczelam jesc orzechy laskowe i przestalo mnie ciagnac do slodyczy a przy
      okazji zniknely mi biale plamki na paznokciach (calkowicie odporne na
      przyjmowane witaminy w tabletkach)
      poczatkowo jadlam duzo orzechow pozniej stopniowo coraz mniej w tej chwili-
      kilka dziennie
      m
      • iris7 Re: słodycze :( 16.01.03, 23:38
        Gość portalu: m napisał(a):

        > Miałam podobny problem
        > zaczelam jesc orzechy laskowe i przestalo mnie ciagnac do slodyczy a przy
        > okazji zniknely mi biale plamki na paznokciach (calkowicie odporne na
        > przyjmowane witaminy w tabletkach)
        > poczatkowo jadlam duzo orzechow pozniej stopniowo coraz mniej w tej chwili-
        > kilka dziennie
        > m

        Niestety, orzechy w miom przypadku nie pomogą, bo po prostu ich nie
        przetrawiam, tak jak kukurydzy. Jogger chyba otworzył mi oczy- jestem
        uzależniona od słodyczy. Przemyślałam to i chyba odnalazłam substytut- KISIEL
        z łyżeczką słodziutkiego soczku. Ciekawe, jak długo wytrzymam. Ale moje ciało,
        to moja świątynia dobrego nastroju, więc na pewno warto. Mam nadzieję, że bez
        czekolady nie będę mieć złego nastroju... Dzięki za odzew M. Jogger posmagałeś
        moje sumienie, jak bacikiem- DZIĘKUJĘ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka