Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:06 power walking itp czy od tego sie chudnie?? ile godzin dziennie trzeba chodzic?? i czy trzeba chodzic w jakims tempie czy obojetne??? ktos schudl od maszerowania??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wrecekrzepki Re: power walking/ maszerowanie??? IP: 195.136.112.* 06.09.06, 14:12 Oczywiscie ze sie chudnie - o ile do tego stosuje sie diete. Power walking to szybki marsz, ktory w przeciwienstwie do biegania, jest mniej obciazajacy dla organizmu. Trzeba podkreslic, ze nie chodzi o zwykle spacerowanie, bo jest ono zdecydowanie mniej wymagajace energetycznie - tylko o szybki chod w granicach mozliwosci. Poniewaz jest to cwiczenie aerobowe nalezaloby je wykonywac minimum 30 minut jednorazowo i bez przerw. Po rozchodzeniu mozna na nogi zakladac obciazniki 1 - 1,5kg zwiekszajace wysilek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: power walking/ maszerowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:30 a jaka diete zastosowac najlepiej?? moge chodzic nawet 2h, bardzo zalezy mi na schudnieciu 8kg dziekuje ze odp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: power walking/ maszerowanie??? IP: 195.136.112.* 06.09.06, 14:41 Najlepiej zebys dziennie jadl jakies 300 kcal mniej niz wynosi Twoje zapotrzebowanie energetyczne. A ile ono wynosi mozesz zgrubnie obliczyc sobie za pomoca jakiejs formuly na necie - wystarczy poszukac: tinyurl.com/z7jd2 Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 NIE dla ciezarkow na nogach 06.09.06, 15:04 1) marsz jest OK, tyle ze samym chodzeniem po plaskim terenie ciezko spalic wystarczajaca ilosc kalorii w sensownym czasie. Dodatkowo masz dodatkowe zyski jesli akcja serca skacze znacznie wyzej. 2) byl taki facet co to przeszedl z San Diego do Nowego Yorku (Ameryka Polnocna w poprzek, ale mimo to nie schudl zawrotnie). 3) zdecydowanie _nie zakladaj_ ciezarkow na nogi. Rozwalisz stawy i wiezadla. Jesli juz to pakuj sie w male hantle do lap i machaj sobie nimi chodzac albo po prostu wpakuj sobie plecak z 5-15L wody. 4) znajdz sobie jakis rower albo schody z winda -> zastap przynajmniej jedna sesje marszow 30-60min roweru albo 50 pieter w gore ze zjazdami winda (zakladam ze nie jestes w okresie rehabilitacji po zawale). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: NIE dla ciezarkow na nogach IP: 195.136.112.* 06.09.06, 16:02 Nie jestem przekonany, ze 1kg na nodze az tak bardzo obciaza stawy podczas chodzenia. Ale nie mam az takiego doswiadczenia, wiec nie neguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: NIE dla ciezarkow na nogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:55 bede chodzic 5h dziennie, po sniadaniu ok godz 10 rano wyjde z domu i bede wracac na obiad... dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: NIE dla ciezarkow na nogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 17:53 Ufff, troche to duzo. A kiedy organizm ma sie regenerowac? Radze max. co drugi dzien - jesli zamierzasz cwiczyc przez dluzszy okres, a nie tylko tydzien-dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 nie trac czasu... 06.09.06, 18:37 gosc napisał(a): > bede chodzic 5h dziennie, po sniadaniu ok godz 10 rano wyjde z domu i bede > wracac na obiad... 1) nie rob glupoty i nie zaczynaj od 5h pierwszego dnia liczac iz przez najblizszy miesiac takze owe 5h lazic bedziesz 2) nie udawaj przed samym soba iz stac Cie na poswiecanie 1/3 czasu poza snem na cwiczenia fizyczne -> tyle to trenuja zawodowi sportowcy 3) tak jak pisal Wrecekrzepki: _rob 1-2dniowe przerwy_ w treningu na zregenerowanie. 4) zanudzisz sie na smierc: mimo ze kocham gory po 9 dniach lazenia po 8+h/dzien (1 dzien przerwy) po urokliwej Owerni marzylem o innych rodzajach aktywnosci. Pomysl o codziennych parotygodniowych marszach w kolko... Odpowiedz Link Zgłoś
ip.150.519.68 Re: NIE dla ciezarkow na nogach 06.09.06, 18:20 może to nie reguła i cięzarki nie wszystkim zrobią krzywdę, ale moje doświadczenie jest takie: mając (spory kawał czasu temu) 17 lat zacząłem trenować karate - po ok roku stwierdziłem, że nic mi tak kopnięcia typu "mawashi geri" (obrotowe po łuku do przodu) nie poprawi jak życie z ciężarkami na nogach;) No i sobie przyczepiłem po 1,5 kg na nogę i po szkole tak chodziłem po domu, czy do sklepu itd, zdarzyło mi się że nawet spałem z tymi ciężarkami. Mimo że nigdy z nimi nie cwiczyłem a tylko chodziłem po ok 3 tyg musialem zrezygnować - kolana dziwnie zaczęły reagować - jakieś takie "luźniejsze" się zrobiły ale nie elastyczne tylko takie zwisające jakieś i przy kopnięciach z tendencjami do silnego przeprostu, bardzo podatne na kontuzje. Ale to mógł być moj przypadek tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: NIE dla ciezarkow na nogach IP: *.ptr.terago.ca 06.09.06, 18:54 To nie byl przypadek. Mialem podobne objawy, choc nie tak drastyczne. Poza tym caly efekt 'leekosci' nogi mijaj w krotkim czasie po odstawieniu w/w ciezarkow. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
oltynka1 Re: power walking/ maszerowanie??? 07.09.06, 15:05 Witam, Ja schudłam 4 kg w ciągu miesiąca, nie stosując jednocześnie żadnej drastycznej diety. Po prostu nie objadałam się. Poniżej wklejam link do programu, który stosowałam www.polki.pl/index.php?page=zdrowie_i_psychologia_fitness_wyszczuplanie_artykul&cmn_id=10000471 W moim przypadku to poskutkowało. Oprócz tego, że straciłam kilka kilogramów to wyraźnie wysmukliły mi się nogi. Polecam, nie cierpie joggingu, a marsz jest w sam raz na wieczór po męczącym dniu. Pozdrawiam, Ola PS. Hmm, nie wiem czy dobrze wkleiłam link, jesli będą z nim jakieś problemy to postaram się wkleić jeszcze raz z domowego komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: power walking/ maszerowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:13 dziekuje!!! zastosuje ten program!!! moze dasz jakies wskazowki jeszcze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
oltynka1 Re: power walking/ maszerowanie??? 08.09.06, 14:09 Witam, Ja po prostu trzymałam się tego programu. Kupiłam sobie pedometr na Allegro, fajna zabawa :). Te wskazówki na każdy dzień pomagają, bo przez to chodzenie nie jest monotonne, codziennie coś nowego. I do tego żadnej ścisłej diety, po prostu NJT (nie jedz tyle), ja potrafię żywić się wyłącznie sałatkami i surówkami, uwielbiam to. Jednak bez przesady, nie jem samych owoców i warzyw, sałatki robię z jajkiem, mięskiem, szynką itp. Poza tym niekiedy jadam również normalne np niedzielne obiady. Poza tym jak mam ochote na czekoladę lub frytki to jem, ale w małych ilościach. Juz dawno zauważyłam, że odmawianie sobie tego na co ma się w danej chwili ochotę jest bez sensu. Zazwyczaj jesz wtedy dużo innych teoretycznie mało kalorycznych rzeczy, a wystaczy np kostka czekolady i byłoby po problemie. Pozdrawiam i życzę powodzenia :) Ola Odpowiedz Link Zgłoś