ewa-l
27.10.06, 21:27
hej,
ostatnio nabawiałam się pewnej kontuzji. źle stanęłam i "skręciłam sobie
kostkę". nic powaznego, kostka (ta od wewnętrzenej strony nogi) spuchła
(opuchlizna ustąpiła po niecałej dobie), troszkę pobolało przy "pierwszych
krokach", a później musiałam chodzić bardzo ostroznie, zwlaszcza stawianie
stopy na palec i krecenie stopą bylo bolesne. dzis mija trecia doba od tego
wypadku i chodze juz zupelnie normalnie, musze tylko uwazac na nagle zwroty i
mocne przyciksanie tej stopy do ziemi, bo wtedy moze zabolec.
mam pytanie - jak fachowo okreslic co mi sie stalo (czy to jest skrecenie
stawu skokowego)?
i drugie - kiedy mogę wrócić do ćwiczeń, tak zeby było bezpiecznie i żeby
kontuzja się nie odnowiła? myslę, że step na długo odpada (bo jest najbardziej
kontuzjogenny?), a hi/lo i takie taneczne na podłodze?
dzieki z gory za odpowiedz :)