Dodaj do ulubionych

jak nie tyc w Azji?

IP: *.imeifoods.com.tw / 192.168.0.* 09.04.03, 09:49
Od prawie pol roku jestem na Tajwanie. W cisgu pierwszych 4 miesiecy
przytylam 6 kg. Pozniej sie opamietalam, a teraz walcze ze zbednymi
kilogramami. Niestety idzie mi ciezko. Zywie sie prawie jak krolik: owoce i
warzywa, glownie surowe. Tylko na sniedenie platki owsiane z mlekiemi
owocami. Do tego basen 5 razy w tygodniu (min. 30 min.) i dwa razy w tygodniu
sauna. A waga ani drgnie. Zysk taki, ze przestalam tyc.
Problem w tym, ze tu jada sie glownie na ulicy z jadlodajni. Nie mam pojecia,
co do tego dodaja, ale wszystkim dziewczynom, ktore tu przyjechaly z innych
krajow, przybylo po pare kilo. Chlopcy za to chudli w oczach - mimo ze
jadalismy to samo.
Czy ktos byl w Azji i ma pomysl jak sie na dluzsza mete zywic? Od czasu do
czasu mieso lub rybe jesc trzeba. Sama sobie nie ugotuje, bo wynajmuje pokoj
bez kuchni (lokalny standard) i posiadam tylko czajnik elektryczny.
I jak tu schudnac?
Obserwuj wątek
    • jogger Re: jak nie tyc w Azji? 10.04.03, 13:04
      Na diecie węglowodanowej się tyje, bo nadmiar w/w zmienia się w tłuszcz.
      Ćwiczenia ograniczają możliwość tycia. Z kolei w jadłodajniach chińskich
      dominują potrawy mięsne z tłustymi sosami. Tłuszcz sprzyja wydzielaniu hormonów
      płciowych, a hormony kobiece znowu powodują odkładanie tłuszczu, zaś męski
      testosteron - jego spalanie :-). Mogłabyś schudnąć przechodząc na odżywianie
      mięsno-tłuszczowe, bo wtedy tłuszcz z diety i twój własny stałby się
      podstawowym źródłem energii, ale wtedy musiałabyś zrezygnować z owoców i warzyw
      poza zielonymi liściastymi, żeby ograniczyć wydzielanie insuliny.
      • Gość: Kati Re: jak nie tyc w Azji? IP: *.imeifoods.com.tw / 192.168.0.* 11.04.03, 04:55
        Dzieki za podpowiedz. Tak sie chyba musza odzywiec Eskimosi - miesko i
        tluszcze, za to prawie zero roslin. Ciezko tylko uwierzyc, ze jedzac tlusto,
        bedzie sie chudlo a nie tylo... No i skad witaminy? W zielonych warzywach jest
        ich caly sklad? Czy zielone owoce (odmiana zielonych jablek, guawa) tez
        odpadaja? A np. papaja (co prawda jest pomaranczowa) - czytalam, ze zawiera
        enzymy wspomagajace trawienie?
        • Gość: minio Re: jak nie tyc w Azji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.03, 07:11
          poczytaj watki o diecie Atkinsa :-)
          a witaminy lykaj dodatkowo.
          • Gość: Kati tofu IP: *.imeifoods.com.tw / 192.168.0.* 11.04.03, 07:36
            czytalam. I powtarzam: wierzyc sie nie chce. Od malego wpajaja nam, ze od
            tluszczu i cukru sie tyje, a od roslin nie. No, i ze witaminy w formie
            naturalnej sa duzo zdrowsze i latwiej przyswajalne niz tabletki.

            A tak wo ogole, moze ktos wie, jak w tym wszystkim plasuje sie tofu? Mam go tu
            wbrod, w roznych postaciach: surowy, gotowany, smazony. Czy to przewaga bialka,
            weglowodanow, czy jeszcze czegos innego?
            • jogger Re: tofu 12.04.03, 22:38
              Gość portalu: Kati napisał(a):

              > czytalam. I powtarzam: wierzyc sie nie chce. Od malego wpajaja nam, ze od
              > tluszczu i cukru sie tyje, a od roslin nie. No, i ze witaminy w formie
              > naturalnej sa duzo zdrowsze i latwiej przyswajalne niz tabletki

              No cóż, tyje się od nadmiaru wszelkich węglowodanów. Ale jest i możliwość
              utycia: nadmierna podaż kobiecych hormonów płciowych, bądź to własnych, bądź z
              pigułki. Wtedy pozostaje dieta oparta na białku i warzywkach, głównie
              liściastych.
              >
              > A tak wo ogole, moze ktos wie, jak w tym wszystkim plasuje sie tofu? Mam go
              tu
              > wbrod, w roznych postaciach: surowy, gotowany, smazony. Czy to przewaga
              bialka,
              >
              > weglowodanow, czy jeszcze czegos innego?

              Tofu ma i bialko, i węglowodany niestety, dlatego lepiej z nim nie przeginać.
              Ponieważ soja zawiera fitoestrogeny, w nadmiarze działa jak pigułka
              antykoncepcyjna, i może sprzyjać np. cellulitowi. Zresztą dlatego ekstrakty
              sojowe są powszechnie stosowane jako zamiennik hormonalnej kuracji zastępczej u
              kobiet w okresie menopauzy.
          • Gość: luna Re: jak nie tyc w Azji? IP: *.dial.pl 11.04.03, 13:15
            Ja byłam w Japoni pół roku, przed wyjazdem dziewczyny ostrzegały mnie, że
            bardzo łatwo dostać tam cellulitu, prawie wszystkie przyjeżdżały z wielkim
            cellulitem. Od początku postanowiłam więc uważać i udało mi się. Moja dieta
            polegała głównie na warzywach, rybach i owocach morza. Wszystko jak najmniej
            przetworzone czyli prawie sama surowizna ale opłaciło się, nie dość, że nie
            dostałam cellulitu to jeszcze schudłam i poprawiła mi się cera. Polecam taki
            sposób żywienia, dodam, że żywiłam się tylko w knajpach nie wiem jednak czy w
            Tajwanie można dostać takie jedzenie.
            • Gość: Kati Re: jak nie tyc w Azji? IP: *.imeifoods.com.tw / 192.168.0.* 15.04.03, 10:23
              Tajwanczycy praktycznie nie jedza surowych warzyw - jak ja sobie przynosze, to
              patrza jak na dziekusa, ale niech im tam. Powoli, powolutku waga drga i idzie w
              dol. Mam nadzieje ze cierpliwosc da efekty. Dzieki za slowo otuchy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka