Dodaj do ulubionych

zero efektu na wadze=zero chudnięcia

28.09.07, 13:30
pytam bo ustaliłam sobie zrzucić 10kg(muszę, muszę i mam z czego) i stosuję
logiczna i mądrą dietę i zaczęłam również marsz, bieg, A6W, przysiady,
brzuszki i ćw. rozciągające, trwa to z dwa tygodnie a na wadze jak było tak
jest, jaka jest kolejność, czy to w końcu poleci czy raczej nabiorę sylwetki a
kg zamienią się w mięśnie?
wiem że to narazie krótko no ale coś powinno się ruszyć, prawda?
Obserwuj wątek
    • scept89 Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia 28.09.07, 13:57
      cn_tower napisała:

      > pytam bo ustaliłam sobie zrzucić 10kg(muszę, muszę i mam z czego) i stosuję
      > logiczna i mądrą dietę i zaczęłam również marsz, bieg, A6W, przysiady,
      > brzuszki i ćw. rozciągające, trwa to z dwa tygodnie a na wadze jak było tak
      > jest,

      To jest norma.
      1. na poczatku zwykle nie jestes w stanie spalac sporo kalorii bo po prostu
      jestes nie wytrenowana.
      2. w 2 tyg przy niedoborach 500kcal spalisz 14x500 = 7000kcal czyli nieco
      ponizej jednego kilograma. Wystarczy wazyc sie w roznych fazach cyklu/nieco
      roznych posilkach i wahania wagi moga byc wieksze.
      3. organizm byc moze przestawia sie z rozrzutno-zapasowej gospodarki
      energetycznej na bardziej oszczedna. Paradoksalnie jedzac miej mozesz
      potrzebowac mniej kalorii do przezycia niz objadajac sie.

      Mlodzi napakowani testosteronem faceci robiacy tylko i wylacznie trening silowy
      sa w stanie przypakowac co najwyzej 6kg nowych miesni w ciagu pol roku. Nie ma
      szansy abys cwiczac ufam ze w duzym stopniu kardio (biegi!) przypakowala 10kg
      nowych miesni.
    • falafala Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia 28.09.07, 14:02
      kg nie zmienia sie w miesnie :)))) Wogole to musialoby miec od czego ;)
      Jaka dieta? Ile razy co robisz w jakiej kolejnosci? Jak dlugo trwaja marsze,
      biegi, w jakim tempie? Skoro A6W to po co brzuszki?
    • Gość: domi Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.icpnet.pl 28.09.07, 14:14
      Na pewno się ruszy, dwa tygodnie to faktycznie trochę mało na
      spektakularne efekty, ale myślę,że wkrótce zauważysz róznicę.Mięśnie
      są cięższe od tłuszczyku, więc może się zdarzyć,że jezeli
      intsnsywnie ćwiczysz przez pewien czas będziesz nawet więcej
      ważyć.Ja tak miałam, pomimo, że zleciałam o jeden rozmiar z
      objętości.Dużo zależy od diety jaką stosujesz.Cierpliwości:)
      • Gość: jackk3 Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.ptr.terago.ca 28.09.07, 16:32
        Miesnie waza wiecej od tluszczu ale roznica nie jest az tak duza.
        Spojrz co powiedzial spect89 powyzej, nawet jesli 'przypakowala' 1kg
        miesni w 2 tyg (w co ja absolutnie nie wierze) to jaka to roznice
        zrobi na wadze? Sprawa jest prosta: 2 tygodnie to jest nic,
        zobaczymy w 2 miesiace, efekty musza przyjsc.
    • cn_tower Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia 28.09.07, 16:42
      a więc jeżeli chodzi o aktywność fizyczną to wygląda tak:
      rano lub wieczorem (zamiennie w zależności kiedy facet jest w domu): robię 45
      min. szybki marszobieg, po powrocie do domu A6W

      po południu: ćw. rozciągające(rozciągam się że tak powiem) przez 30min., potem
      12 przysiadów w rozkroku(tak to się pisze;) i 12 wyrzutów, czasem sobie tańczę

      wieczorem lub rano (zamiennie......j.w.)200 brzuszków na takiej prostej maszynie
      gdzie kładę się na plecy i napierając rękoma zgina mi się ciało robiąc brzuszki;)

      Jeżeli chodzi o dietę to jem co 3,4 h pięć posiłków, odstawiłam białe pieczywo,
      słodycze, mięsa wogóle mało jem bo nie lubię.
      Jako 2 śniadanie lub podwieczorek jem jogurty albo sałatki owocowe, obiad polski
      tradycyjny tyle że nie tłusty i mało, śniadanie to jakieś ciemne kanapki z
      pomidorem, ogórkiem, czy czasem wędliną, albo owsianka czy tego typu jedzenie,na
      kolację zazwyczaj sałatka z pomidorów, piję dużo wody bo uwielbiam i nawet
      zaczęłam pić pu erh

      Pewnie mało profesjonalnie ale to jest moje 1 odchudzanie i jem kosmicznie
      zdrowiej niż dotychczas. Przed urodzeniem dziecka zawsze ważyłam 60 kg przy
      wzroście 170 a teraz 77kg i nie chce się nic ruszyć, porażka, dziękuję za pomoc
      z całego serca
      • Gość: qwerty Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.walecznych.net 30.09.07, 10:48
        z tego co widze jesz malo bialka. Chude mieso jest wskazane nie nalezy go eliminowac. Przedewszystkim muszisz tez ustalic zapotrzebowanie kaloryczne i odjac 500-600 kcal to jest najwazniejsze
        • Gość: jac@ol Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 12:24
          Nie jestem specjalistą ale prowadzę doświadczenia na sobie i mam
          wrażenie że w Twojej diecie jest i tak dużo węglowodanów.Jeżeli
          oczekujesz w miarę szybkich efektów to musisz drastycznie obciąć
          węglowodany i tłuszcze.No i niestety białko to podstawa,w jakiej
          formie to musisz sama wybrać.Jeżeli nie lubisz mięsa to może soja
          lub odżywki białkowe.I ćwiczyć,ćwiczyć najlepiej aeroby plus
          siłownia.Trzymaj się i życzę efektów które na pewno przyjdą.
          • Gość: kot Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.cable.ubr04.hari.blueyonder.co.uk 02.10.07, 19:32
            jak obetnie wegle to dziewczyna nie bedzie miala energii.
            Ja po wykluczeniu wegli na trzeci dzien diety nie mialam sily dojsc
            do domu ze szkoly.o jakichkolwiek cwiczeniach nie bylo mowy..
            • Gość: kim Re: zero efektu na wadze=zero chudnięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 20:05
              jacol napisał "obciąć węgle" a nie "wykluczyć"
              to jest różnica
              warto czytać uważnie zanim się skontruje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka