Ciaza a fitness

IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 21.07.03, 12:17
Aktywna, aktywna, aktywna..... caly czas aktywna, a tu......ciaza. Co mozna
uprawiac w tym stanie? Aerobic? Basen? Doradzcie cos. Nie chce chodzic tylko
na gimnastyke do szkoly rodzenia (no moze ja juz bedzie przede mna duzy
brzuszek). Poki co, chcialabym uprawiac ruch jak do tej pory. Rodzina mnie
troche straszy, ale ja nie chcialabym traktowac ciazy jak kalectwo. Wczoraj
moj chlopak na basenie widzial dziewczyne w bardzo zaawansowanej ciazy, a ja
ciagle czytam o jakis infekcjach. Tez chcialabym plywac. Podzielcie sie
doswiadczeniami.
Pozdrawiam,
Malina
    • Gość: nuta Re: Ciaza a fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 13:22
      Ja też, jeśli można, dołączam się do pytania! Ja wprawdzie nie jestem jeszcze w
      ciąży (pracuję nad tym:-), ale też się b. obawiam, co będę mogła uprawiać w
      ciąży. Teraz aktywnie ćwiczę aerobic i trochę nie mogę sobie wyobrazić, że będę
      musiała przestać. Dla mnie to prawie jak wyrok śmierci:-( Proszę poradźcie,
      gdzie w W-wie są kluby (Centrum, Ochota), gdzie pod dobrą opieką (nie
      chciałabym sobie zaszkodzić!) mogą ćwiczyć ciężarówki. I co mogą ćwiczyć. Może
      w dobrych, dużych klubach są specjalne zajęcia dla kobiet w ciąży? Szkoła
      rodzenia to rzeczywiście trochę za mało...
      • nowamloda Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! 21.07.03, 14:22
        Zawsze jak przyjezdzam do Polski (a zdarza mi sie przynajmniej 2 razy w roku),
        to sie wkurzam (tak jak teraz)kompletnym brakiem informacji na temat co można a
        czego nie można w ciąży i w czasie połogu i podchodzenia do kobiet w ciąży
        jakby były wyłączone poza nawias społeczeństwa opraz zabraniania im na wszelki
        wypadek WSZYSTKIEGO. (A z drugiej strony jak chciałam wynająć samochód i
        poprosiłam w firmie Budget na lotnisku, żeby mi dali pasy dla kobiety w ciąży,
        to pan z obsługi myślał, że go robię w balona).

        Mieszkam w Danii i jest to dla mnie normalne, że w ciąży trzeba odstawić
        papierosy, alkohol oraz.... postarać się przygotować fizycznie do porodu.
        (Wiele duńskich położnych używa porównania, że poród to tak jak maraton, wiec
        trzeba się do niego przygotować). Oczywiście nie zaczynamy ćwiczyć od maratonu,
        ale jeżeli zawsze chodziłaś na siłownię, jeżdziłaś na rowerze itp. to nie ma
        powodu, żeby na 9 miesięcy zalec na kanapie /wręcz przeciwnie/. Postaraj się
        wybrać te ćwiczenia siłowe, które nie mymagają zbyt dużego obciążenia. Pamiętaj
        też, że dziecko w brzuchu też człowiek i się nudzi, ale nie lubi za głośnej
        muzyki w czasie aerobiku, chociaż woli muzykę niż ciszę i ruch zamiast
        bezruchu. Jak będziesz w 3cim trymestrze możesz zacząć aerobic w wodzie.
        Pamiętaj, że pracujesz nie tylko nad formą w czasie porodu, ale że prawdziwy
        wysiłek kondycyjny rozpocznie się wtedy jak będziesz musiała się zrywac co 2
        godziny do karmienia, dzwigać pampersy, wózki, itp.
        Rodzinie kup książkę - większość polskich potencjalnych babć była matkami w
        czasach, kiedy dominowała doktryna o wyższości soczków owocowych nad karmieniem
        piersią (u nas soki owocowe są zakazane, bo zawierają cukier i przekreślają tym
        samym szanse dziecka na zęby bez dziur), więc mają trochę do nadrobienia jeżeli
        chodzi o tzw. rzetelną informacje, a poza tym lepiej teraz je przygotować
        teoretycznie niż potem dyskutować o tyhm, czy dziecko się zatchnie (jak Ci ktos
        bedzie probował to wmówić, to pytaj - a dlaczego - nikt nie potrafi podać
        wytłumaczenia) jak mu dasz mleko prosto z lodówki (u nas nawet małe dzieci
        wiedzą, że mleko to trucizna kipiąca bakteriami, jeżeli jest przechowywane w
        temp. powyżej 5 stopni).
        Zycze powodzenia.
        Sorry, ze sie wkurzylam, ale niz mnie tak nie denerwuje jak ciemnogród.
        • Gość: Malina Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 21.07.03, 17:08
          Nie przeczytalas dokladnie mojego maila. Zalezy mi na aktywnosci, szczegolnie,
          ze jest to moja druga ciaza i to po 10 latach. Swiadomosc mam, posiadam, jednak
          majac 35 lat i bedac w bardzo upragnionej ciazy dmucha sie na zimne i uwagi ze
          strony rodziny (akurat ani babcie, ani ciocie tylko siostra i jej maz - w pelni
          oczytani fachowa literatura) wprowadzaja lekki niepokoj. Poszukuje wiec
          wsparcia i za to Ci - nowamloda - dziekuje. Swiadomosc, ze w Wielkim Swiecie
          aktywnosc w ciazy jest wrecz wskazana podnosi mnie na duchu. Oczywiscie
          skonsultuje z lekarzem wszelkie formy aktywnosci, ktore tu zaproponowalyscie.
          Do Gymnasionu tez sie wybieram, ale podejrzewam, ze ten aerobic dla mam, to juz
          dla takich z min. 5 - cio miesiecznym brzuszkiem. Bardzo chcialabym aquaerobic,
          ale co z tymi infekcjami? Jak sie zabezpieczyc?
          Pozdrawiam cieplutko,
          M.
          • Gość: WMI Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! IP: 195.112.95.* 21.07.03, 19:31
            Malina, jaki wielki swiat, Gangu Olsena nie ogladalas ???
            Maly kraj, piec milionow mieszkancow, i wola Korone od Euro, tylko z powodu
            kompleksow wzgledem wielkiego sasiada.

            W.
            • nowamloda Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! 22.07.03, 08:58
              Gang Olsena byl nakrecony 20-30 lat temu. Z ta korona to troche prawda, ale z
              drugiej strony najwieksza zaleta Danii jest to, ze zadnej mamusi nie przyszloby
              do glowy pouczac 35-telnia corke. Jak jestes dirosla, to wszyscy szanuja Twoje
              prawo do wlasnego zdania i wychodza z zalozenia, ze jezeli jestes chociaz o
              pokolenie mlodsza od nich, to z pewnoscia jestes lepiej wyksztalcona. W czsach
              naszych matek nie bylo internetu. Teraz jam masz watpliwosci, czy w ciazy
              muozesz skakac na skakance, jestes w stanie sprawdzic to np. na takim forum jak
              to. Ile z Waszych matek i babc posluguje sie internetem???
              • Gość: Malina Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 22.07.03, 09:59
                Znowu nie przeczytalas. Moja mama sie nie wtraca. Ale gdyby chciala,
                posluchalabym Jej rad. Tak. Z szacunku.
                • nowamloda Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! 22.07.03, 12:59
                  Sorry, Malina, znowu bije sie w piersi.... ale napisalas, ze rodzina drzy o
                  Ciebie jak lisc, wiec myslalam, ze to Mama. To dobrze, ze Mama sie nie wtraca,
                  i dobrze, ze jestes gotowa posluchac jej rad.
                  Problem zaczyna sie wtedy, kiedy Ty wiesz, ze ruch w ciazy Ci nie zaszkodzi, a
                  rodzina kladzie sie Rejtanem w drzwiach, kiedy Ty sie wybierasz na basen. Mam
                  nadzieje, ze nie bedziesz miala takich problemow.
              • Gość: moboj Re: Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!! IP: 62.233.250.* 22.07.03, 10:48
                nowamloda napisała:

                > Gang Olsena byl nakrecony 20-30 lat temu. Z ta korona to troche prawda, ale z
                > drugiej strony najwieksza zaleta Danii jest to, ze zadnej mamusi nie
                przyszloby
                >
                > do glowy pouczac 35-telnia corke. Jak jestes dirosla, to wszyscy szanuja
                Twoje
                > prawo do wlasnego zdania i wychodza z zalozenia, ze jezeli jestes chociaz o
                > pokolenie mlodsza od nich, to z pewnoscia jestes lepiej wyksztalcona. W
                czsach
                > naszych matek nie bylo internetu. Teraz jam masz watpliwosci, czy w ciazy
                > muozesz skakac na skakance, jestes w stanie sprawdzic to np. na takim forum
                jak
                >
                > to. Ile z Waszych matek i babc posluguje sie internetem???

                oj, szkoda, że u nas tak nie jest. u nas mamusie, teściowe i ciocie różnej
                maści tylko patrzą gdzie tu by kogoś pouczyć. brrrrr, jak ja tego niennawidzę:(
                na szczęście moja mama jest normalna, ale za to mama mojego partnera... no ta
                to już bije wszelkie rekordy w pouczaniu. na szczęście mieszkam 200 kilometrów
                od niej, a jak zadzwoni i zacznie mnie pouczać, że mam już 25 lat i za rok już
                będę za stara na urodzenie dziecka (serio - tak mi ostatnio powiedziała:)) to
                zawsze moge udać, że jest awaria w telefonie...:)
    • Gość: Ania Re: Ciaza a fitness IP: 217.17.46.* 21.07.03, 13:55
      Spoko, spoko nie gorączkujcie się tak. W ciąży to jest tak że babcie przyszłe
      często również ojcowie będą drżeć o przyszłą mamę, zabraniając jakiejkolwiek
      formy ruchu. Po pierwsze pamiętajcie że każda ciąża się kiedyś kończy, po
      drugie od wyjaśnuienia wątpliwości jest lekarz.
      Formy aktywności dostępne przyszłym mamą:
      1/pływanie - jest bezpieczne, odciąża kręgosłup, zwłaszcza w zaawansowanej
      ciąży, problem może się pojawić z infekcjami(grzybice)-konieczna konsultacja z
      lekarzem
      2/streching - bezpieczny, ale raczej mało intensywny, nie wiem czy będzie was
      zadowalał
      3/spacer plus rozciąganie
      4/ callanetics dla kobiet w ciąży, podkreślam: dla kobiet w ciąży, ćwiczeń na
      brzuch nie wolno wykonywać, bywają takie zajęcia
      5/aquaaerobic - też specjalnie dla kobiet w ciązy, po konsultacji z lekarzem.
      6/nie wolno jeździć na rowerze, grać w piłkę(sporty gdzie można się narazić na
      uderzenia) i ćwiczyć intensywnego aerobicu z podskokami.
      Mój lekarz był bardzo ostrożny, zastosował magiczną formułkę : "na pani
      odpowiedzialność "- czym mnie zastopował skutecznie. W internecie jest mnóstwo
      linków do stron z ćwiczeniami dla kobiet w ciąży po angielsku.
      Ania
      • nowamloda Re: Ciaza a fitness 21.07.03, 14:26
        Kochanie, dlaczego nie można jeżdzić na rowerze? Kilka milonów skandynawskich
        kobiet nie tylko jedzi na rowerze w ciąży, ale parę godzin po porodzie wsiada
        na rower i jedzie nim z noworodkiem do domu. Jak chcecie za parę lat wyglądać
        jak 50% polskich kobiet po czterdziestce (nadwaga i fatalnie ufarbowane włosy)
        to wierzcie w takie gusła.
        • Gość: WMI Re: Ciaza a fitness IP: 195.112.95.* 21.07.03, 19:28
          nowamloda napisała:

          > Kochanie, dlaczego nie można jeżdzić na rowerze? Kilka milonów skandynawskich
          > kobiet nie tylko jedzi na rowerze w ciąży, ale parę godzin po porodzie wsiada
          > na rower i jedzie nim z noworodkiem do domu.

          O rany, ale pierdoly !!!
          Ja tam nie wiem, moze skandynawskie kobiety sa z drewna, ale moja zona, to pare
          godzin po porodzie:

          - po pierwsze, byla jeszcze troche zawiana od lekow ktore je zaaplikowali,
          - po drugie, nie mogla usiasc na sedesie bez odpowiedniego przygotowania,
          glownie przez szwy, jazda na rowerze to bylby lekki masochizm.


          > Jak chcecie za parę lat wyglądać
          > jak 50% polskich kobiet po czterdziestce (nadwaga i fatalnie ufarbowane
          włosy)
          > to wierzcie w takie gusła.
          >

          A Dunki, jak wiadomo, wszystkie bez wyjatku, to takie duze Barbie.

          W.
          • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 09:01
            Wspolczuje Twojej zonie, rowniez dlatego, ze jezeli miala szwy, to znaczy ze
            przecieli wiezadlo. Slyszalam rowniez, ze w Polsce nie pyta sie pacjentko o
            zgode na taki zabieg. Tutaj jest to niedopyszczalne. Rowniez badzo malo procent
            kobiet decyduje sie na srodki przeciwbolowe, bo to szkodzi dziecku. Wiec nie
            jest to kotenku zadna bzdura, tylko wynik zdrowego trybu zycia i przygotowania
            do porodu.
            • Gość: moboj Re: Ciaza a fitness IP: 62.233.250.* 22.07.03, 10:55
              nowamloda napisała:

              > Wspolczuje Twojej zonie, rowniez dlatego, ze jezeli miala szwy, to znaczy ze
              > przecieli wiezadlo. Slyszalam rowniez, ze w Polsce nie pyta sie pacjentko o
              > zgode na taki zabieg. Tutaj jest to niedopyszczalne. Rowniez badzo malo
              procent
              >
              > kobiet decyduje sie na srodki przeciwbolowe, bo to szkodzi dziecku. Wiec nie
              > jest to kotenku zadna bzdura, tylko wynik zdrowego trybu zycia i
              przygotowania
              > do porodu.

              żeby nie było: jestem Polką, mieszkam w Polsce i uważam, że to, co pisze
              nowamloda to stuprocentowa racja. kiedy się idzie do szpitala rodzić to lekarze
              wyprawiają z pacjentką co chcą, położne są w większości chamskie, za
              znieczulenie trzeba płacić i jeszcze Cie postraszą, że to niezdrowe. mieszkałam
              na studiach z dziewczyną, której siostra jest lekarzem pediatrą - jakich ja
              bzdur się od nich nasłuchałam to głowa boli - a to, że po znieczuleniu dziecko
              rodzi się chore i nienormalne, a to, że od pampersów dzieci umierają i tym
              podobne brednie, że kobieta w ciąży powinna leżeć i, broń boże, się nie
              przemęczać. no i powinna jeść za dwoje. i że znieczulenie jjest bee, bo jak
              kobieta sobie powrzeszczy to będzie lepszą matką. takich to mamy lekarzy w
              mieście, z którego pochodzę.
              • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 12:54
                Dobrze moboj - tak trzymaj. Jak ktos jest niezadowolony (w rozsadnym stopniu),
                to ma szanse na to, ze mu bedzie kiedys lepiej.
            • Gość: WMI Re: Ciaza a fitness IP: 195.112.95.* 22.07.03, 17:06
              Sluchaj nowamloda, co kraj, to obyczaj.

              W takiej na przyklad Wenezueli, to dzieci nie rodzi sie inaczej jak przez
              cesarskie ciecie. Idziesz do szpitala, zasypiasz, budzisz sie, i dzidzius jest
              i czeka na ciebie. No i pochwa sie tak nie rozciaga. Same zalety.

              Zonie cos tam pewnie przecieli, z tego co wiem, to w PLu zawsze to robia,
              dlaczego i czy ma to sens ?? Nie mam pojecia.

              Slyszalem o specjalistach, co to twierdza, ze blysk lampy szkodzi dzieciom,
              (tak swoja drogo, ciekawe, ktory noworodek im to powiedzial), ja tam obu moim
              napstrykalem tych fotek po trzydziesci i do glowy mi nie przyszlo, zeby flesz
              wylaczyc. Jakos, jak do tej pory, nie widze skutkow ubocznych.

              Co do cwiczen i w ogole aktywnosci fizycznej, widzialem kiedys kobiete, w dosc
              zaawansowanej ciazy (6-7 miesiac), grajacej w tenisa. Widzialem rowniez jedna,
              na podobnym etapie, cwiczaca na silowni. Co do "mojego" przypadku, to
              szlo "nam" ciezko, zona obie ciaze przesiedziala w domu, na zwolnieniu. Jakos
              nie miala ochoty na podskoki. Wiec jak widac, mozna i tak, i tak. To jasne, ze
              ciaza nie choroba, ale do kogo bedziesz miala pretensje, jak poronisz podczas
              aerobiku ???

              I jeszcze jedno. Wyobraz sobie, Nowa i Mloda, ze ja tez nie mieszkam w PLu
              (!!!). Ale nigdy by mi do glowy nie przyszlo, ze jestem z tego powodu jakis
              lepszy od tych, co tam mieszkaja.

              Pzdr.

              W.
              • moboj Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 21:48
                Gość portalu: WMI napisał(a):

                > I jeszcze jedno. Wyobraz sobie, Nowa i Mloda, ze ja tez nie mieszkam w PLu
                > (!!!). Ale nigdy by mi do glowy nie przyszlo, ze jestem z tego powodu jakis
                > lepszy od tych, co tam mieszkaja.
                >
                > Pzdr.
                >
                > W.

                a w którym miejscu nowamloda napisała, że jest lepsza od nas zyjących tu w
                Polsce? to nie Mickiewicz, żeby szukać setnego dna.
              • nowamloda Re: Ciaza a fitness 23.07.03, 09:41
                Nie wiem jak Ty, ale ja odbieram okreslenie "PRL" jako obrazliwe - mam
                nadzieje, ze w Twoim wydaniu ma to byc zartobliwe...
        • Gość: aska Re: Ciaza a fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 09:24
          Przeczytalam Twoje posty i mam jedno wrazenie: ze chwalisz Danie, bo tam akurat
          jestes a Polska to tylko be i fe. "zapomniał wół jak cięleciem byl??? Dlaczehgo
          kazdy Polak jak tylko wyjedzie za granice od razu psioczy na swoja Ojczyne????
          Byc moze wizyty 2 razy do roku to za mało by poznac kraj i by moc go
          krytykowac.
          Nie uwazam, zeby Polska byla az takim ciemnogrodem.. Wg ostatnich badan
          najwieksza ilosc "przypadkowych niechcianych ciąż" jest wsrod nastolatekw
          ANglii a to przeciez rozwiniety kraj. Jezeli kobieta pyta na forum o to co jej
          wolno w ciazy to nie dlatego ze jest ciemna i niedouczona tylko moze po to by
          poznac opinie innych kobiet, ktore przeszly juz przez to co ja czeka.
          Poza tym nie porownuj sytuacji Polski i Danii, gdyz pod wzgledem ekonomicznym i
          gospodarczym nie jestesmy na tym samym poziomie wiec nie ma takich samych
          mozliwosci. Piszesz, ze w Danii soki sa zakazane bo dzieci maja dziury w zebach
          ze tylko mleko matki: kiedy jakies 20 lat w Polsce karmiono piersia a Zachod
          mial mleko w proszku to tez nazywano nas ciemnogrodem a teraz nagle wrocili do
          starych tradycji i jest ok:).
          a co do kobiet po czterdziestce- nie generalizuj. Znam obiety po 40 tak zadbane
          i NATURALNYM kolorem WLOsów, ze sie polowa ulicy za nimi oglada. Dziwne ze na
          calym swiecie POlki sa uznawane za piekne kobiety, zadbane i eleganckie czego u
          Dunkach nikt nie mowi. Czyz nie jest to zastanawiajace?
          • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 09:34
            Akurat tak sie zlozylo, ze ja nigdzie nie wyjezdzalam, bo tu sie urodzilam.
            Jakbym nie widziala zalet Polski, to pewnie nigdy nie nauczylabym sie jezyka
            ani podtrzymywala jego znajomosci. Ale jedna z najwiekszych wad Polakow jest
            to, ze jak tylko ktos zacznie krytykowac Polske (no moze poza podatkami), styl
            zycia, zwyczaje, COKOLWIEK, to zamiast sie zastanowic, czy cos w tym jest -
            zaczyna sie wyliczanie - a bo ona pewnie dopiero co wyjechala za granice i
            udaje wielka kosmopolitanke, albo - no bo pewnia matka Zydowka, a ojciec
            Chinczyk.
            • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 09:38
              P.S. do zaperzonej Anki:

              O tym, ze Polki sa piekne mowia Polacy. I dobrze, ze mowia. Ja tez znam zadbane
              Polki po czterdziestce i grube Dunki, ktore leza na kanapie. Ale jak ide ulica
              w Kopenhadze, to widze w 95% piekne kobiety o blyszczacych codziennie mytych
              wlosach, skorze ktora nie wymaga grubej warstwy make-upu i figurze, ktora w
              wieku lat 40-60 niewiele sie zmienila od czasu, jak mialy po 20 lat.

              Czy jak sie na spokojnie zastanowisz nad tym, jak wyglada ulica w Warszawie, to
              na pewno dochodzisz do podobnego wniosku? Chyba nie...
              • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 09:39
                P.S.2 - P.S. 1 to bylo do zaperzonej Aski, a nie Anki.
                • Gość: aska Re: Ciaza a fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 11:12
                  Moment,
                  nie jestem zaperzona tylko strasznie nie lubie kiedy zaczyna sie krytyka
                  plynaca od krytyke podejmuja osoby zza granicy. Sama spedzilam za granica
                  Polski kilka lat i wiem, ze nabiera sie dystansu i widzi wszytsko wyostrzinym
                  wzrokiem. ALe to nie jest jeszcze powod, by konkludowac pytanie
                  tekstem: "denerwuje mnie ciemnogród". Nikt w Polsce nie uwaza, ze mamay
                  paradise i super sytuacje a wielu by chcialo ja zmienic i powoli wszytsko sie
                  zmienia. dotyczy to rowniez wiedzy na temat ciazy, porodu i pologu. Od kilku
                  lat kobiety wreszcie moga rodzic tak jak chca, w normalnych warunkach z bliska
                  osoba. Kto by o tym pomyslal 15 lat temu?? To byla czyste science fiction.
                  Fakt, ze sie tu urodzilas znaczy ze jestes Polka, masz znajomosci wiec znasz
                  sytuacje z opowiadan i na tej podstawie wyrobilas sobie opinie. Ja nie mowie,
                  ze nie ma roznicy jednak nie nalezy zapominac co sie dzialo w Polsce od 1945 do
                  1989, do którego Wielkiego Brata było nam bliżej. Nie mozna przeskoczyc tych
                  dziesieloci w ciagu jednej dekady. ALe wiem, ze osoby przyjezdajace do Poslki
                  sa mile zaskoczone. Pracuje w firmie francsukiej i Ci, ktorzy tu przyjezdzaja
                  sami stwierdzaja, ze nie ma wielkiej roznicy miedzy nami a nimi. SKlepy te
                  same, produkty te same jedynie pensje rozne. I chwala nas za to, ze w ciagu 10
                  lat nastapil tak ogromny przelom. To tylko dygresja.
                  tak wiec stad sie wzielo mojestanowisko, ktore moglas uznac za zaperzone.
                  Jednak zapewniam Cie, ze daleko mi do zaperzenia.
                  I jeszcze jendo: trudno mi uwierzyc, ze w Danii kobieta kilka godzin po
                  porodzie jest w stanie wsiasc na rower i pojechac do domu. Pomijam kwestie
                  ciecia czy nie, ale w srodku po oderwaniu sie lozyska jest jedna wielka rana,
                  ktora krwawi, kobieta jest zmeczona porodem bo nawet jesli trwal 2-3 godziny
                  pozostaje nadal wysilkiem. I jak tu wsiasc na rower z noworodkiem i rana???
                  Pozdrawiam
                  Aska
                  • nowamloda Re: Ciaza a fitness 22.07.03, 12:52
                    Chyba sie nie zrozumialysmy:
                    1) ja sie nie urodzilam w Polsce tylko w Danii (matka Polka ojciec Dunczyk)
                    2) nie krytykuje Polski w ogole, tyko podejscie do kobiet w ciazy jak pies do
                    zaby
                    3) jak nie wierzysz, ze mozna po porodzie jezdzic na rowerze to trudno, ale
                    mozna. Wiara gory przenosi, wiec skoro nie wierzysz to nie probuj (jezdzic na
                    rowerze po porodzie).
                    Ja wiem tylko, ze ja po podwojnym porodzie (ale cesarka, wiec sie nie liczy)
                    zostalam tego samego dnia postawiona na nogi przez fizjoterapeutke, ktora
                    przyszla zadbac o moja kondycje (bo dzieci jako wczesniaki zostaly zameldowane
                    w szpitalu na dluzej) i zawiozla mnie wozkiem na gimnastyke. Moja kolezanka z
                    sali przedporodowej rodzila normalnie (ale to nie bylo pierwsze dziecko) i po
                    porodzie (ok. 10.00 rano), poznym popoludniem udala sie rowerem do domu.
                    4) to dobrze (chociaz 25 lat pozniej niz u nas), ze wreszcie w Polsce nie
                    traktuje sie ojcow w czasie porodu jak 5 kolo u wozu, chociaz dziwie sie
                    czasami wypowiedziom osob, do ktorych mam skadinad sympatie i szacunek (np.
                    Olga Lipinska), ktore "nie wyobrazaja sobie, zeby im facet tam zagladal". Moj
                    maz czulby sie zlym mezem i ojcem, gdyby nie byl obecny przy narodzinach swoich
                    dzieci - przeciez rodza sie tylko raz. Poza tym, z tego co rozumiem, to porody
                    rodzinne w Polsce caly czas stanowia "opcje dodatkowa", za ktora trzeba
                    placic....
                    Reasumujac, ciesze sie bardzo, ze w Polsce jest coraz lepiej, i ze lepiej jest
                    polskim dziewczynom, ale jest jeszcze sporo do ulepszenia. Nie bardzo rozumiem,
                    dlaczego nie mialabym prawa wypowiadac sie na temat tego, co moim zdaniem mozna
                    byloby zmienic. Ja przeciez nie zabraniam Ci krytykowac Dunczykow (sama
                    przynajmniej w polowie czuje sie przeciez Dunka...)
                    • Gość: aska Re: Ciaza a fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 14:48
                      Sorry, faktycznie zle przeczytalam i zrozumialam, ze urodzilas sie w Polsce i
                      wyjechalas. Przepraszam.
                      Tak wiec faktycznie masz inne podejscie do wielu spraw i inne doswiadczenia niz
                      my tutaj.
                      Faktem jest ze mnie tez osobiscie wkurza traktowanie kobiet w ciazy bo nie dosc
                      ze do pewneg czasu ciuchy ciazowe byly jak namioty co na szczescie sie
                      zmienilo, to nadal pokutuja poglady z epoki kamienia łupanego: jedz za dwoje,
                      to nie , tamto nie. jednak na cale szczescie "mlode"pokolenia walcza z tym jak
                      moga i naprawde wiadc poprawe. Nawet lekarze coraz czesciej mowia, zeby nie
                      sluchac babc i mam bo to lata switelne roznic miedzy nimi i nami (zreszta
                      slusznie). Ale nie mozna tego nazwac ciemnogrodem tak jakos bylo i chyba
                      potrzeba jeszcze nastepnej dekady by zmienilo sie calkowicie.
                      Co do porodu rodzinnego to jest naprawde genialna sprawa. jedynym
                      przeciwskazaniem moze byc po prostu niechec mezczyzny, bo sie boi itp, ale
                      wielu z nich nie odmawia sobie tej radosci i przyjemnosci. Ja sobie nie
                      wyobrazam porodu bez mojego meza. Jak zmalowal to niech tez sie meczy razem ze
                      mna:):)
                      Nie, obecnie porod rodzinny w wiekszosci szpitali nie jest platny, platny jest
                      ewentualnie indywidualny pokoj, bo generalnie pokoje sa 2 lub 3 osobowe. Juz to
                      jest duza zmiana, bo jeszcze niedawno byly sale na 8 osob. Gazeta Wyborcza
                      rozpoczela akcje "rodzic po ludzku" i to dzieki niej mamy tyle zmian.

                      I ostatnia sprawa: dlatego nie moge uwierzyc w ten rower, poniewaz w Polsce po
                      porodzie zostajesz w szpitalu na przynajmniej 2 doby i nikt Cie wczesniej nie
                      wypusci. Byc moze jest zwiazane z nacinaniem w trakcie porodu ale na pewno ma
                      to zwiazek ze stanem sluzby zdrowia, poniewaz nikt nie jest w stanie zapewnic
                      kobiecie po porodzie opieki w domu i dojazdu ekspresowego karetka do szpitala w
                      razie jakichkolwiek komplikacji. Ale to juz opowiadanie na inny watek forum.
                      Swoja droga nie wiem czy bylabym w stanie wsiasc na rower mimo, ze jestem dosc
                      aktywna sportowo.

                      I absolutnie nie mowie, ze nie masz prawa wypowiadac sie na ten temat wrecz
                      przeciwnie, bo dzieki takim osobom jak Ty my wiemy jak jest gdzie indziej w
                      Europie. Tyle tylko, ze slowo "ciemnogrod" podzialalo jak plachta na byka, bo
                      nie do konca jest prawda.

                      Pozdrawiam
                      asia

                      P.S. gratuluje wspanialej znajomosci jezyka polskiego, poniewaz znam
                      wielu "expatów", ludzi z korzeniami polskimi, ktorzy juz w 2 pokoleniu
                      teoretycznie nic nie pamietaja z jezyka swych przodkow.
    • Gość: Olka Re: Ciaza a fitness IP: *.gallery.devs.futuro.pl 21.07.03, 14:23
      Na pewno w Gymnasionie są specjalne zajęcia dla kobiet w ciąży. Z tego co wiem
      na Puławskiej dwa razy w tygodniu.
      Jeśli chodzi o basen, to zastanawiam się czy nie mógłby być, np. taki, na
      którym są organizowane zajęcia dla niemowlaków. W końcu dzieci i to takie
      malutkie też są bardzo wrażliwe.
    • Gość: moboj Re: Ciaza a fitness IP: 62.233.250.* 21.07.03, 19:38
      moja mama przez całe obie swoje ciąże jeździła na rowerze i chodziła na górskie
      wycieczki (oczywiście nie na giewont, ale w dolinki i owszem), jeździła pod
      namiot na mazury, czy nad morze. cały czas powtarza, że ciąża to nie choroba.
      oba porody trwały około dwóch godzin, a mama bardzo szybko wracała do formy.
      dodam, że były to lata 1978 i 1982. mama wychodziła z założenia, że skoro te
      wszystkie rzeczy robiła przed ciążą to nie widzi potrzeby rezygnowania z nich.
      • nowamloda Do Maliny - infekcje 22.07.03, 09:08
        Przechodze to ad remu: niestety ja sie znam na bankowosci inwestycyjnej tudziez
        amatorsko na roznych formach doprowadzania swojego ciala do granic
        wytrzymalosci.
        Wydaje mi sie, ze infekcje na basenie nie groza Ci, jezeli jest to czysty
        basen, w ktorym obsulga regularnie sprawdza, czy klienci umyli sie porzadnie
        pod prysznicem (i umyli wlosy!) przed skorzystaniem z basenu, a firma nie
        oszczedza na srodkach czystosci i wymianie wody. Lepiej wiec moze zaplacic
        troche wiecej za bilet, ale pojsc do troche lepszego klubu. Chociaz z drugiej
        strony nie ma reguly:
        U nas w Kopenhadze ostatnio sprawdzali czystosc wody we wszystkich basenach
        wlacznie z hotelowymi i wykryli, ze najbrudniej bylo w pieciogwiazdkowym
        hotelu!!!
        • Gość: Malina Re: Do Maliny - infekcje IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 22.07.03, 09:57
          Dzieki za dyskusje. Jak zwykle - opinie sa podzielone. Dzieki za rady zza
          granicy (choc musze przyznac, ze mnie ten ciemnogrod tez dotknal, ale nie
          badzmy malostkowi).
          Poszlam wczoraj do Gymnasionu. Ustawilam bieznie na polgodzinny marsz + pare
          cwiczen na rece. Znam swoj organizm i wiem, ze poki mam rowny oddech i nie
          kreci mi sie w glowie, to moge wszystko ;) Trenerzy jednak wola dmuchac na
          zimne i generalnie odradzaja cwiczenia w pierwszym trymestrze. W srode ide
          porozmawiac z instruktorka, ktora prowadzi zajecia dla babek w ciazy.
          Dziewczyna jest przygotowana instruktorsko i medycznie, wiec sie zna z cala
          pewnoscia. I jeszcze jedno: w sobote zajecia prowadzi instruktorka, ktora sama
          jest w ciazy! :)) Fajnie. Nie tak zle w tym naszym kraju, co? ;)
          • nowamloda Re: Do Maliny - infekcje 22.07.03, 10:09
            Ja nie mowie, ze zle, ale moze byc lepiej. A ciemnogrod nie odnosi sie do Was
            (co w ciazy zasuwaja na silownie), tyko do tych co kobiete w ciazy chcieliby
            widziec w domu na kanapie, jedzaca za dwie osoby i dziergajaca robotki reczne.
            Ale jak dotknelo to bije sie w piersi.
            Ciesze sie, ze znalazlas dobra silownie. Wlasnie a propos musze sie udac na
            swoja i sprobowac pokonac 2 babcie (na oko 120 lat kazda) na rowery (wczoraj
            spinnowaly przynajmiej 45 minut w takim tempie, ze ja na sam widok o malo nie
            spadlam - dzisiaj wzielam na ambicje zeby sprawdzic, czy jestem w lepszej
            formie niz one).
            • nowamloda Re: Do Maliny - infekcje 22.07.03, 10:09
              P.S. A soja droga, to bardzo ciekawy watek i baaaaaaardzo zywotny...
            • Gość: Malina Re: Do nowamloda - o babciach na silowni :) IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 22.07.03, 13:13
              Marze o tym, zeby byc taka babcia. Serio. Moja mama - wprawdzie na zadna
              silownie nigdy Jej nie moglam namowic, ale figure ma jak nastolatka. Ja
              niestety musze troche pracowac na to, zeby taka miec, a pierwsza ciaza
              mnie "nieco" (ha, ha) zmienila, choc musze sie pochwalic, ze w 10 miesiecy
              wywalczylam figure lepsza niz przed ciaza. Teraz, poniewaz jestem 10 lat
              strasza nie chce dopuscic do takiego stanu jak wtedy, dlatego walcze z
              wizerunkiem "ciezarowki" na kanapie :)))) Dzieki za wspracie. Pozniej zaloze
              nowy watek o przebiegu "ciazy w fitness", w przeciwienstwie do obecnego -
              "fitness w ciazy" :)))
              Pozdrawiam cieplo.
              • nowamloda Re: Do nowamloda - o babciach na silowni :) 23.07.03, 09:38
                He, he babc na silowni nie zastalam, ale jak popytalam zaprzyjaznionych
                trenerow, to sie okazalo, ze takich jak ja (czyli zamierzajacych pojedynkowac
                sie z nimi na rowery) jest wiecej. Babcie sa najwyrazniej wyczynowe, ale
                pojawia sie na silowni dopiero po weekendzie.
Pełna wersja