Ach te Turki!

25.11.15, 08:32
A wydawało się, że nienawiść Turasow do Rosji już wygasła. W ostatnim czasie tylko korzystali z Rosjan, doili turystów ile się dało. Parę sekund wystarczyły i zaczepka gotowa.
Nie ciekawi mnie jak zareaguje Putin, ale znowu klnę na Angoli i Francuzow. Gdyby nie oni i ich egoizm w zamian za trochę przewidywalności, miałaby dziś Europa Turkow z głowy.
Tak niywiela brakowało
    • 1fatum Re: Ach te Turki! 25.11.15, 08:48
      Internauci mają jednoznaczną opinię:

      "W opinii Felgenhauera "faktycznie oznacza to, że Turcja ustanawia strefę zakazu lotów dla rosyjskiego lotnictwa na północy Syrii i że zamierza tej strefy bronić, tj. zestrzeliwać rosyjskie samoloty, jeśli te będą wlatywać do tej strefy".
      Od kiedy północna Syria jest terytorium tureckim?


      To Rosja ma prawo zakazać lotów nad Syrią i Turcji nic do tego .Turcja nie ma prawa latac nad terytorium Syrii ,bo to jest naruszenie syryjskiej przestrzeni powietrznej . Myslę ,że to amerykańcom chodziło o wywołanie konfliktu daleko od swoich granic a cymbały dają się wrabiać . Czy nikt nie zdaje sobie sprawy , czym to moze grozić . O tym wie nawet 20-to letni doradca Maciarewicza.



      No prosze, to Trcja ma swiete prawo bronic swoich ziomkow w Syri, ustanawiac strefy zakazu lotow i wspierac ich militarnie.
      Podobne zachowanie Rosji na Ukrainie jest przestepstwem i pogwalceniem prawa miedzynarodowego.
      Rosja powinna wesprzec militarnie Kurdow walczacych z Ankara, oglosic uznanie niepodleglego Kurdystanu oraz oglosic strefe bezpieczenstwa dla swoich operacji antyterorystycznych z mozliwoscia zeazdej maszyny z Turcji ktora pojawi sie w zasiegu 150 kilometrow.
      Kebaby twierdza ze sa narodom wojownikow - najlepiej idzie im wojowanie z kobietami i dziecimi - ponad million zaglodzonych i wymordowanych Armenczykow po przegranej I Wojnie Swiatowej. To Turcja sprowadzala rope z terenow kontrolowanych przez ISIS i w zamain przekazywala fundusze i zaopatrzenie. Przez 15 miesiecy operacji lotniczych NATO nie zniszczono ani jednej cysterny. Dopiero Rosjanie wzieli sie za ten proceder. Mam nadzieje ze teraz Putin przycisniety do muru przez wlasna opinie publiczna zmeczona kryzysem gospodarczym uspokoi Turkow i naprawde zmusi Zachod do walki z ISIS, a jezeli Zachod odmowi to powinien wspierac Kurdow, Szyitow i wszystkich ktorzy podejma sie walki z ISIS i jej sponsorami Turcja i Arabia Saudyjska.


      Z powyższego tekstu wynika,że Turkmeni zamieszkali na terytorium Syrii wykorzystując wojnę domową w Syriizawładnęli jednostronnie jej terytorium,walcząc przeciwko prezydentowi Syrii,pod patronatem Turcji!Tym samym stali się elementem państw islamskiego,powiązanego z Turcją!Kiedy rosyjskie samoloty atakują islamskie cele na terenie Syrii zamieszkiwanym przez Turkmenów,ich protektor Turcja twierdzi,że rosyjskie samoloty naruszają jej przestrzeń powietrzną,mimo że znajdują się nad terytorium Syrii!!! Światem zaczął rządzić szatan!!!!
      • ballest Re: Ach te Turki! 25.11.15, 09:22
        Mnie sie zdaje, ze wpuscili Erdogana w slepy zaulek, bo w miedzyczasie USA potwierdzily, ze Turcja zestrzeöa ten Samolot nad Syria.
        • cirano Re: Ach te Turki! 25.11.15, 10:23
          Bezczelne Turki czujom NATO za sobom i w tyn sposob grajom szpetnymi kartami amikom przeciw Rosji.
          Ino gupi niy zauważy powionzania.
          Niymcy bojom sie wiynkszego konfliktu, kery może z tego "incydyntu" jeszcze wyniknonć
          • ballest Re: Ach te Turki! 25.11.15, 11:04
            "
            Abgeschossenes Kampfflugzeug Russisches Flugzeug wohl über Syrien abgeschossen

            Amerikanischen Regierungskreisen zufolge befand sich das russische Kampfflugzeug über syrischem Gebiet, als es abgeschossen wurde. Während ein Pilot offenbar erschossen wurde, soll der zweite gerettet worden sein.
            25.11.2015 "

            www.faz.net/aktuell/politik/ausland/naher-osten/abgeschossenes-kampfflugzeug-russischer-jet-soll-ueber-syrien-abgeschossen-worden-sein-13930769.html
            • ballest Re: Ach te Turki! 25.11.15, 11:13
              Teraz wiem czemu USA naroz zmienilo zdanie bo:
              "Ministerstwo Obrony: nawigator zestrzelonego Su-24 przeżył i został przewieziony do bazy"

              No ja - klamstwo predzy czy pozni na wiyrch wylezie, jo yno czekom co bedzie dali z flugiem MH17 -
              • 1fatum Re: Ach te Turki! 25.11.15, 11:19
                Tu też są istotne wypowiedzi:

                Jeden z najbardziej szanowanych i najczęściej odznaczanych amerykańskich wojskowych powiedział: "nie wolno ufać prezydentowi Turcji, islamiście Erdoganowi, ponieważ jest zupełnie nieobliczalny".
                Legendarny amerykański generał porucznik Tom McInerney, niegdyś błyskotliwy dowódca, później z-ca szefa sztabu amerykańskiego lotnictwa wypowiadał się dzisiaj (2015-11-24) dla telewizji FOX. Gen. McInerney powiedział, że zestrzelenie rosyjskiego odrzutowca to ordynarna prowokacja, zaplanowana i wykonana na polecenie tureckiego prezydenta-islamisty Erdogana.
                Podkreślił, że prowokacja została starannie przygotowana, zaś powodów do zestrzelenia nie było żadnych. Powiedział też, że pozostałe kraje NATO powinny zastanowić się nad dalszą obecnością Turcji w sojuszu.

                Charakterystyczne, że prowadząca program rozpaczliwie próbowała przerwać wypowiedź generała, kiedy zorientowała się, w jakim kierunku zmierza wypowiedź generała McInerney'a.
                • cirano Re: Ach te Turki! 25.11.15, 14:28
                  Przi całym tym chaosie próbujom Turki swoje interesy z Kurdami załatwić zamiast sie poważnie IS zajonc. Czas żeby pomyśleć czy jejich obecnoś w NATO jeszcze jes legitim?
                  Z Ruskimi idzie sie coroz lepij dogodać, to i Turkow po prowdzie tam wiyncyj niy potrzeba
                  • ballest Re: Ach te Turki! 25.11.15, 15:07
                    "Charakterystyczne, że prowadząca program rozpaczliwie próbowała przerwać wypowiedź generała, kiedy zorientowała się, w jakim kierunku zmierza wypowiedź generała McInerney'a."

                    To wierzam ;)
                    • 1fatum Re: Ach te Turki! 25.11.15, 16:14
                      Mam obawy, że tym razem Turcy wywołają światową wojnę. Rusy nie odpuszczą, a w razie zagrożenia użyją wszelkich środków by zestrzelić wrogi samolot.
                      • 1fatum Re: Ach te Turki! 25.11.15, 23:16
                        "The Guardian": USA dążą do wojny z Rosją
                        Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty "The Guardian", Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy w serwisie internetowym gazety.

                        "Nazwa wroga Zachodu zmieniała się na przestrzeni lat. Wcześniej był to komunizm, teraz są to islamscy terroryści. Generalnie są to niezależne społeczeństwa zajmujące strategiczne, bądź bogate w złoża terytorium" - pisze Pilger. Liderzy tych społeczeństw są przeważnie brutalnie usuwani. Pilger przytacza przykłady: Mohammad Mosaddegh - demokratycznie wybrany premier Iranu, Jacobo Arbenz Guzmán - prezydent Gwatemali, czy Salvador Allende - prezydent Chile. Wszyscy usunięci w wyniku zamachu stanu. Pilger oddaje, że liderzy wrogich reżimów są szkalowani w zachodnich mediach. Wcześniej Fidel Castro i Hugo Chavez, teraz Władimir Putin.

                        "Ale rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim jest jednak inna, a konsekwencje odczuje każdy z nas" - pisze Pilger. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy dalej.
                        Jak pisze publicysta, po zaplanowanym zamachu stanu w lutym przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi w Kijowie, Waszyngton chciał przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Nie udało się. Rosjanie obronili się. "Militarne okrążenie NATO doznało przyspieszenia wraz z atakami kierowanymi przez USA i sojuszników na Rosjan na Ukrainie. Jeśli Putin da się sprowokować i pójdzie im z pomocą, będzie to uzasadniało prowadzoną przez NATO partyzancką wojnę, która może rozlać się także w samej Rosji" - czytamy na stronach "The Guardian".
                        "Jak wcześniej Irak czy Afganistan, Ukraina została przekształcona w park rozrywki dla CIA, prowadzony osobiście przez dyrektora agencji Johna Brennana. Nadzoruje on ataki na ludzi, którzy przeciwstawili się zamachowi stanu w lutym" - ocenia Pilger.
                        Przypomina też niedawny pożar w Odessie, gdzie zginęło 41 osób. "Lekarze chcieli ratować ludzi, ale nie zostali dopuszczenie do potrzebujących przez proukraińskich radykałów. »Jeden z nich odepchnął mnie brutalnie, mówiąc, że wkrótce mnie i innych Żydów z Odessy spotka ten sam los. Takie rzeczy nie działy się nawet podczas faszystowskiej okupacji w II wojnie światowej. Zastanawiam się, dlaczego świat milczy»" - przytacza relację naocznego świadka tamtych zdarzeń.
                        "Rosjanie na Ukrainie walczą o przetrwanie. Gdy Putin ogłosił wycofanie wojsk z ukraińskiej granicy, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w rządzie Arsenija Jaceniuka, Andrij Parubij, założyciel faszystowskiej partii Swoboda, mówił, że operacja przeciwko terrorystom będzie kontynuowana. W Orwellowskim stylu propaganda na Zachodzie atakuje Moskwę, próbując ją sprowokować" - uważa autor.
                        Co roku amerykański historyk William Blum publikuje raport o polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Wynika z niego, że od 1945 roku USA próbowały obalić ponad 50 rządów na całym świecie. Wiele z nich było demokratycznie wybranych. Raport mówi też, że Stany ingerowały w wybory w 30 krajach, bombardowały ludność cywilną również w 30 krajach, używały broni chemicznej i biologicznej i próbowały zabić wielu światowych przywódców. W wielu z tych przypadków USA pomagała Wielka Brytania - przytacza Pilger

                        John Richard Pilger - brytyjski dziennikarz z australijskimi korzeniami. Był korespondentem w Wietnamie i Kambodży. Spod jego ręki wyszło wiele filmów dokumentalnych. Napisał też kilkanaście książek. Współpracował z "Daily Mirror" i "New Statesman".

                        Niedawny raport amerykańskiego wywiadu nie pozostawia złudzeń - trwające rok bombardowania Państwa Islamskiego, choć przed rokiem przyczyniły się do zatrzymania zwycięskiego pochodu dżihadystów, od tamtej pory w niewielkim stopniu osłabiły jego fundamenty. Mówiąc wprost, sytuacja na froncie walki z samozwańczym kalifatem jest patowa i nie widać, by nagle coś miało się w tym względzie zmienić.
                        Nie wszystkich jednak taki stan rzeczy zasmuca. Każdy kolejny dzień kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu kosztuje grube miliony dolarów, z których pokaźna część spływa szerokim strumieniem do kieszeni koncernów zbrojeniowych i prywatnych firm wojskowych. Szczególnie dla jednej z nich wojna z dżihadystami okazała się być prawdziwą kopalnią złota, na co zwracał niedawno uwagę portal The Daily Beast.
                        Chodzi o SOS International (popularnie nazywaną SOSi), która - jak zauważa Daily Beast - jest jednym największych graczy w Iraku. Firma realizuję tam wielomilionowe kontrakty, których łączna wartość tylko w tym roku sięgnęła 400 milionów dolarów. SOSi zapewnia amerykańskiemu personelowi i wojskom koalicji wszelkiego rodzaju zaopatrzenie i wsparcie logistyczne, w tym kompleksową obsługę baz, gdzie Amerykanie szkolą irackich żołnierzy.
                        Ale na tym nie kończy się jej rola. SOSi ma dostarczyć irackiemu resortowi obrony oraz władzom kurdyjskim wysoko kwalifikowanych doradców z dziedziny bezpieczeństwa. - Ich pozycja jest bardzo ważna. Oni nie są tylko tłumaczami, ale doradzają na poziomie, na którym podejmowane są decyzje - zapewnia na łamach amerykańskiego portalu Frank Helmick, były generał, który wcześniej służył w Iraku, a dziś jest w SOSi jednym z wiceprezesów.

                        Główną siłą sprawczą procesu prywatyzacji bezpieczeństwa i outsourcingu usług wojskowych w USA były cięcia w budżecie obronnym, które nastąpiły po zakończeniu zimnej wojny. Wojskowi planiści doszli do wniosku, że armia zaoszczędzi, gdy niektóre zadania, które nie są bezpośrednio związane z prowadzeniem działań zbrojnych - takie jak zaopatrzenie, transport, ochrona mienia i osób czy szeroko pojęta logistyka - przekaże prywatnym podmiotom.
                        Prawdziwe Eldorado dla prywatnych firm wojskowych nadeszło wraz z globalną wojną z terroryzmem i interwencjami w Iraku i Afganistanie. W szczycie operacji irackiej służyło tam ponad 160 tys. prywatnych kontraktorów (w Afganistanie - prawie 110 tys.). Większość z nich stanowili pracownicy obsługujący amerykańskie bazy i im podobni, ale najbardziej w pamięci zapadli zajmujący się ochroną VIP-ów i ważnych obiektów najemnicy.
                        Prywatni żołnierze często mieli za nic irackie prawo i zwykłych Irakijczyków. Okryli się ponurą chwałą z powodu swej brutalności i nadmiernej skłonności do pociągania za spust. W tym roku czterech takich ochroniarzy - z osławionej firmy Blackwater - zostało skazanych na wieloletnie więzienie za urządzenie krwawej jatki na ulicach Bagdadu.
                        Dziś, wraz z coraz większym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych w wojnę z Państwem Islamskim, szczególnie na froncie irackim, prywatne firmy wojskowe znów liczą na dobrą okazję do zarobku. Naturalnie powrotu do hossy sprzed kilku lat nie będzie, ale kampania przeciwko kalifatowi może okazać się źródłem dochodu, które pozwoli prywatnym kontraktorom przetrwać chude czasy po wycofaniu się USA z Afganistanu
                        Wątpliwa oszczędność
                        Kontraktorzy wzmacniają obecność USA (w Iraku) - przekonuje cytowany wcześniej Helmick. - Jeżeli żołnierze są wysyłani, by doradzać i szkolić, nie trzeba wtedy wysyłać ludzi, żeby im gotowali, prali ich ubrania lub zapewniali ochronę. Mogą to zrobić kontraktorzy. Pozwalamy USA i wojskom koalicji, by skupili się wyłącznie na swoich najważniejszych zadaniach - dodaje emerytowany generał.
                        Daily Beast podkreśla jednak, że oszczędności wynikające z outsourcingu usług wojskowych mogą być pozorne. Portal powołuje się przy tym na raport opracowany na zlecenie Kongresu, według którego w czasie operacji w Iraku i Afganistanie państwo straciło na kontraktach od 30 do 60 miliardów dolarów z powodu różnego rodzaju defraudacji i marnotrawstwa (np. firmy znacznie zawyżały prawdziwe koszty usług).

                        cdn.
                        • 1fatum Re: Ach te Turki! 25.11.15, 23:18
                          ciąg daslszy:

                          Według danych Pentagonu obecnie w Iraku służy więcej prywatnych kontraktorów niż amerykańskich wojskowych. Prawda jest taka, że dziś praktycznie żadna operacja sił zbrojnych USA nie może się odbyć bez wsparcia cywilnego personelu. Tylko w rozsianych po całym Bliskim Wschodzie amerykańskich bazach pracuje ponad 50 tys. kontraktorów. Wraz z zaognianiem się sytuacji w regionie ich liczba będzie rosnąć. I kto powiedział, że wojna nie sprzyja robieniu interesów?
                          • socer-schlesier Re: Ach te Turki! 26.11.15, 09:15
                            Wladimir Wladimirowicz punktuje Amerykansko polityka z chirurgicznom precyzjom a ci reagujom jusz bardzo nerwowo i chaotycznie.Mysla ze swiat jusz pszejrzol na oczy i coroz bardzi se bydzie od polityki amerykanski dystansowol.To ze Ruskim samolot stronciyli to taki maly pikus.Ruske za take cos z niymi wojny niy zacznom jedynie szkoda tygo pilota kery zginol.No i pszeszczyn turecko bydom jusz omijali szerokim lukym.
                            • ballest Re: Ach te Turki! 26.11.15, 10:17
                              On nie byl zestrzolony nad Turcja, a Rusy powiedzieli, ze beda dali bombardowali ale teraz w Ekskorcie Mysliwcow, a wiec Turki niech se maja na bacznosci.
                              • cirano Re: Ach te Turki! 26.11.15, 11:22
                                Jejich Kriegsschiff "Moskwa" stoji w pobliżu i pilnuje żeby Turki juzas gupoty niy zrobili
                                • 1fatum Re: Ach te Turki! 26.11.15, 18:49
                                  https://m.ocdn.eu/_m/d8a1533bf90bc21700266a39be7240de,34,255.jpg

                                  Rosja już kontroluje niebo w granicach określonych kołem.

                                  Będziemy mogli się przekonać czyja technologia jest lepsza, kiedy zaczną spadać "niewidzialne" fligry.
    • 1fatum Re: Ach te Turki! 28.11.15, 17:21
      Niewiele wiemy o tym półdzikim kraju. Inna pisownia, trudny język i tylko czasami docierają do nas okruchy informacji.

      Tekst linka

      Krążą plotki, że Rusy popsuły interes syna prezydenta Turcji, jaki prowadził z Islamistami handlując ropą. Tatuś miał prawo się wkurzyć, skoro Rusy zbombardowały konwój z ropą i magazyny.
      • 1fatum Re: Ach te Turki! 28.11.15, 21:40
        Z czasem jest więcej informacji.

        Szef Sił Powietrznych Rosji, Wiktor Bondarew: Atak na rosyjski bombowiec Su-24 był zamierzony i z góry zaplanowany, było to bezprecedensowe zaatakowanie Rosji z tyłu.

        W dniu 24 listopada, para rosyjskich Su-24, bombowców taktycznych, wystartowała z bazy lotniczej w Latakia Khmeimim 06:15 GMT, z misją bombardowania obiektów w sąsiedztwie osad Kepir, Mortlu i Zahia, na północy Syrii. Każdy bombowiec niósł cztery burzące bomby OFAB-250.

        Dziesięć minut później, bombowce weszły w zasięg radarów tureckich i zajęły pozycje w obszarze docelowym, lecąc na wysokościach 5800 metrów i 5.650 metrów.

        Oba samoloty pozostały w obszarze około 34 minut. W tym czasie nie było kontaktu między załogami bombowców i dowództwem tureckich wojsk lub tureckimi samolotami bojowymi.

        Około 20 minut po przybyciu na miejsce załogi otrzymały współrzędne grup terrorystów w regionie. Po dokonaniu pierwszego nalotu bombowce zawróciły i wykonały drugi atak.

        Natychmiast po tym uderzeniu bombowiec z załogą ppłk Oleg Peszkow i kapitan Konstantyn Murachtin został zaatakowany przez tureckiego myśliwca F-16 działającego z lotniska Diyarbakır w Turcji.

        Atak na rosyjski bombowiec wykonano rakietami powietrze-powietrze bliskiego zasięgu, aby tego dokonać turecki myśliwiec musiał wejść w przestrzeń powietrzną Syrii, gdzie pozostał przez około 40 sekund. Wystrzelił rakietę z odległości 5-7 kilometrów, potem F-16 natychmiast zawrócił w kierunku granicy tureckiej, nurkując i znikając z rosyjskich radarów w bazie lotniczej Khmeimim.

        Turecki myśliwiec przekroczył granicę syryjskiej przestrzeni powietrznej na dwa kilometry, podczas gdy rosyjski bombowiec w żadnym momencie nie naruszył tureckiej przestrzeni powietrznej.

        Załoga drugiego Su-24M widziała pocisk wystrzelony z tureckiego F-16, i zgłosiła to do bazy.

        Para tureckich F-16Cs była w okolicy, w pobliżu strefy ataku już ponad godzinę przed atakiem. Aby samolot przygotować na lotnisku Diyarbakır i przelecieć do strefy ataku potrzebne jest około 46 minut.

        Jeden z tureckich F-16Cs porzucił krążenie i zaczął zbliżać się do bombowca Su-24M około 100 sekund wcześniej, zanim rosyjskie samoloty przybliżyły się do granicy tureckiej, co potwierdza również, że atak był zaplanowany.

        Należy również zwrócić uwagę na gotowość tureckich mediów, które pokazały profesjonalnie wykonany film z incydentu nagrany z obszaru kontrolowanego przez ekstremistów zaledwie 1,5 godziny po zestrzeleniu Su-24.

        Zgodnie z memorandum dotyczącym kampanii w Syrii, podpisanym przez Moskwę i Waszyngton 26 października, strona rosyjska poinformowała swoich amerykańskich odpowiedników o misji dwóch bombowców na północy Syrii w listopadzie 24, w tym o strefach operowania i wysokości przelotu.

        Biorąc to pod uwagę, oświadczenia władz tureckich że nie wiedziały, jaki samolot zestrzeliwują, budzi zdziwienie.

        Pilot Su-24, podpułkownik Oleg Peszkow, został zastrzelony przez bojowników podczas opadania na spadochronie. Jego partner, nawigator kapitan Konstantyn Murachtin, przeżył, będąc postrzelony jeszcze w powietrzu i udało mu się przeżyć w okolicy pełnej terrorystów.

        Akcja ratunkowa trwało kilka godzin i ostatecznie uratowano nawigatora, tracąc rosyjskiego piechura, oraz helikopter ratunkowy, rozwalony pociskiem produkcji amerykańskiej.

        Najdziwniejsze jest to, że rosyjskiego pilota, który przeżył lot na spadochronie, bardzo poszukiwali nie tylko dżihadyści, ale także wiele niezidentyfikowanych i dobrze wyposażonych technicznie grup. Kim mogli oni być?
        • socer-schlesier Re: Ach te Turki! 28.11.15, 23:00
          Jak to cirano napisol: ach te Turki.
          www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1550415,Kurdyjski-adwokat-i-obronca-praw-czlowieka-zostal-zastrzelony-w-Turcji
          • 1fatum Re: Ach te Turki! 05.12.15, 18:19
            Najwyraźniej Turki szukają zaczepki.

            Tekst linka
            • socer-schlesier Re: Ach te Turki! 05.12.15, 22:51
              A co na to ONZ?
              wiadomosci.onet.pl/swiat/iracki-rzad-obecnosc-tureckiej-armii-pogwalceniem-suwerennosci/ne1hy2
              • 1fatum Re: Ach te Turki! 06.12.15, 07:38
                socer-schlesier napisał:

                > A co na to ONZ?

                Jak to co?!
                ONZ wspiera tylko tych "właściwych". Pozostali znajdują się poza nimi i nie mają głosu. Gdyby ONZ postępował inaczej i miał jakąkolwiek moc sprawczą, to już dawno (zaczynając od Iraku) nie dopuściłby do rozlewu krwi i tej całej rozpierduchy. Z ONZ pozostały jedynie literki i gmach, gdzie urzęduje organizacja bez żadnego znaczenia.
Pełna wersja