Dodaj do ulubionych

Oj, Merkel sie zmienia!

30.04.06, 11:04
wiadomosci.onet.pl/1330975,2678,1,1,kioskart.html
Lista życzeń Angeli Merkel
Lista życzeń szefowej niemieckiego rządu jest długa i wydłuża się z każdym
dniem
Pani kanclerz prowadzi ryzykowną podwójną strategię: oficjalnie przymila się
do USA hasłami o przyjaźni, ale w gronie niemieckich polityków szorstko
krytykuje amerykański rząd.
REKLAMA Czytaj dalej


George W. Bush mógłby sądzić, że w Niemczech żyją dwie Angele Merkel. Jedna
występuje w telewizji i z godnością, uroczyście mówi o stosunkach niemiecko-
amerykańskich. Zapewnia, że chce szybko poprawić kontakty z USA, mocno
popsute za jej poprzednika Gerharda Schrödera.

Ta druga Angela brzmi szorstko i wysuwa żądania. Właśnie z taką Merkel niemal
co tydzień prezydent USA rozmawia telefonicznie. Niedługo pani kanclerz już
po raz drugi w ciągu swojej krótkiej kadencji odwiedzi go w Białym Domu.

Lista życzeń szefowej niemieckiego rządu jest długa i wydłuża się z każdym
dniem. Merkel domaga się przesunięcia akcentów w polityce wobec Iranu i
Rosji. Nie podoba się jej także nadmierna swoboda, którą okazuje prezydent w
stosunkach z Indiami, będącymi przecież mocarstwem nuklearnym.

W poniedziałek w ubiegłym tygodniu Bush i Merkel przez 35 minut dyskutowali o
skomplikowanej sytuacji w polityce światowej. Dama z Berlina nie szczędziła
dobrych rad, za którymi skrywa swoją krytykę amerykańskiej polityki
zagranicznej.

Pani kanclerz apelowała do prezydenta, do którego dodzwoniła się, gdy był on
na swoim ranczo w Teksasie, by Waszyngton włączył się bezpośrednio do sporu
na temat irańskiego programu atomowego. Bez jego współudziału raczej nie
dojdzie do rozwiązania tego konfliktu.

Bush ponownie odrzucił żądanie nawiązania bezpośredniego kontaktu z reżimem
w Teheranie. Niedawno w Berlinie również sekretarz stanu Condoleezza Rice
wyjaśniła przyczyny zwłoki w zachowaniu Amerykanów. Już wtedy Merkel w sposób
przyjazny, lecz zdecydowany okazała, że sprzeciwia się takiej postawie.

W rozmowie telefonicznej z Bushem poruszyła jeszcze jeden ważny dla niej
punkt. Powiedziała, że Stany Zjednoczone zrobiłyby dobrze, gdyby unikały
konfrontacji z Moskwą. Rosyjskie mocarstwo jest potrzebne, by skłonić do
ustępstw kierownictwo w Teheranie. Szczyt G-8, który odbędzie się w lipcu w
St. Petersburgu, a jeszcze bardziej przewodnictwo Rosjan w grupie G-8, musi
zakończyć się sukcesem. Ameryka powinna zrobić wszystko, by pomóc w tym
Rosjanom, dodała Merkel.

Doradca Busha do spraw bezpieczeństwa, który włączył się do rozmowy, wie, jak
uparta potrafi być szefowa berlińskiego rządu. Kilka godzin po telefonie do
Busha zaserwowała mu osobiście to samo przesłanie.

Podczas wizyty w Białym Domu minister spraw zagranicznych Frank-Walter
Steinmeier naciskał Amerykanów, by podjęli bezpośrednie rozmowy z Teheranem.
Wyobraża sobie – mówił – że gdy delegacja USA, tak jak zaplanowano, będzie
rozmawiać z Iranem o przyszłości sąsiedniego Iraku, można będzie poruszyć od
razu także najbardziej palący temat międzynarodowej polityki, czyli atomowe
ambicje Teheranu.

Merkel i Steinmeier obawiają się, że sama presja dyplomatyczna nie wystarczy,
by skłonić Teheran do ustępstw. Iran chce gwarancji bezpieczeństwa i uznania
swojego statusu mocarstwa regionalnego, ale te oczekiwania mogą spełnić tylko
USA jako światowe supermocarstwo.

Jednak Waszyngton ciągle jeszcze cierpi na traumę z 1979 roku, gdy po
obaleniu proamerykańskiego szacha irańscy studenci przez 444 dni okupowali
amerykańską ambasadę. W nowej „National Security Strategy” Iran figuruje
jako „największe zagrożenie dla USA”.

Berlin obawia się, że administracja Busha stawia na zmianę rządu w Iranie,
dlatego Niemcy przestali skrywać swoje poglądy. „Im lepiej się rozumiemy, tym
bardziej możemy być otwarci” – mówi Ruprecht Polenz (CDU), przewodniczący
Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu i zaufany człowiek Merkel.

Tymczasem pani kanclerz również półoficjalnie dystansuje się od przyjaciół
zza Oceanu. Na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych wykazała zrozumienie
dla Rosjan strofowanych akurat w ostatnich miesiącach przez USA. Pochwaliła
zasługi Putina „w przywracaniu państwowości” w Rosji ogarniętej chaosem pod
koniec lat dziewięćdziesiątych. Stwierdziła również, że z prywatyzacją nie
należało przesadzać, bo skończyłaby się ona tylko „wyprzedażą” na rzecz
amerykańskich interesów naftowych.

Niemcy krytycznie spoglądają również na atomowy układ, jaki Amerykanie
zawarli ze „światowym mocarstwem Indiami” (Bush). W rozmowie telefonicznej
kilka tygodni temu, przeprowadzonej w ramach przygotowań do wizyty Busha w
Indiach, Merkel naciskała na większą powściągliwość wobec New Delhi.
Argumentowała, że tego, na co pozwoli się temu krajowi, trudno będzie odmówić
potem Iranowi.

Podczas rozmów w Kongresie Steinmeier powiedział, że Teheran mógłby użyć
amerykańskich amorów z Indiami jako przykładu dowodzącego, że Waszyngton
stosuje podwójną miarkę. Zanim Niemcy i inne kraje dostarczające technologię
nuklearną podejmą decyzję, czy poprą amerykańsko-indyjski pakt, najpierw
całej sprawie powinien dokładnie przyjrzeć się Kongres USA.

Niemiecka krytyka odniosła skutek. Podczas przesłuchania w Kongresie
demokratyczna senator Barbara Boxer z rozkoszą odczytała wypowiedzi
Steinmeiera. Sekretarz stanu Rice patrzyła bez wyrazu w przestrzeń.
Obserwuj wątek
    • stix Enerdówka podskakuje? 30.04.06, 22:18
      Niemcy na szczęście nie mają nic do gadania. Nie podoba im się sojusz z
      Indiami, bo to utrudni pracę Osi Berlin-Moskwa-Pekin. Prymitywni ci Niemcy.
      • oberschlesier.de USA potrzebuje silnych Niemiec 30.04.06, 22:27
        Bez Niemców i Brytyjczyków nie ma Europy. Bez Polaków wszyscy się obejdą.
        Amerykanie już od dawna olewa Polskę. Zaraz po wojnie USA zrozumiało, że silne
        Niemcy są trzonem Europy. Nawet Rosja chce silnych Niemiec jako sojusznika.
        Polska jest dla USA i Rosji bezwartościowym sojusznikiem.
        • stix Niemcy to wróg USA. 30.04.06, 22:49
          Amerykanie zdają sobie z tego sprawę.
          • oberschlesier.de Kłamiesz Stix 30.04.06, 22:58
            USA potrzebują Niemców jak tlenu. Kto może współfinansować kolejne bushowskie
            awantury militarne? Polska? Zastanów się Stix o czym mówisz.

            Niemcy to obok Wlk. Brytanii najważniejszy sojusznik USA w Europie.
            Polacy to piąte koło u wozu. Polska nie umie sama sfinansować swojej okupacji w
            Iraku, nie wspominając o uzbrojeniu. Polacy potrafią za to strugać te koniki
            frewniane i okradać Babilon. Takich sojuszników nikt nie potrzebuje Stix.
            • stix Jesteś niemieckim agentem. To czuć na kilometr. 30.04.06, 23:02
              Amerykanie też mają swoich agentów i wiedzą co jest grane.
              • oberschlesier.de Nie ma Europy bez Niemiec 30.04.06, 23:19
                Amerykanie wiedzą, kto jest im potrzebny Stix.
                Napewno nie potrzebują Polski, bo bez niej strategicznie nic się nie zmieni
                • socer-schlesier Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 09:34
                  Nie spodziewałem się po A.Merkel tak wspaniałej "polityki".
                  • ballest Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 12:25
                    Muszam przyznac, ze jou tysz niy, widzam, ze poznala Amerykanow !
                    • oberschlesier.de Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 15:43
                      Ona poznała Busha i jego politykę.

                      Niemcy pozostają ważnym strategicznym partnerem USA
                      ale nie przydupasem jak Polska.
                      • ballest Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 20:32
                        Podobou mi sie, ze se z Putinem duzuje, tzn. jest z niym juz na TY!
                        Stara niemiecko-rosyjska freundschaft nie rdzewieje!
                        • oberschlesier.de Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 21:04
                          Niech żyje przyjaźń niemiecko-rosyjska
                          • stix Jak w 1939 roku! 01.05.06, 21:27
                            Niech żyje!
                            • oberschlesier.de Re: Jak w 1939 roku! 01.05.06, 21:36
                              To ty wymieniasz jakieś daty Stix. Wam Stix w głowach tylko wojenka szumi.
                              • stix Niemcy i Rosjanie lubią wojenki. 01.05.06, 21:39
                                Oj lubią. To starzy recydywiści.
                                • oberschlesier.de Polacy lubią wojenki. 01.05.06, 21:48
                                  Póki co to Polacy szabelką wywijają wszystkim swoim sąsiadom a wystarczyłyby 2-
                                  3 białoruskie dywizje i klęska szybsza niż w 1939 roku.
                                  • ballest Re: Polacy lubią wojenki. 01.05.06, 21:59
                                    Polacy weszli do UE i juz chca tam rzadzic!
                                    Jak moze kraj, ktory egzystuje z laski innych a przede wszystkim Niemiec w
                                    ogole glos podnosic!
                                    To jest Polska! nic nie potrafi, nic nie umie ale chce rzadzic!
                                    Kim?
                                    • oberschlesier.de Re: Polacy lubią wojenki. 01.05.06, 22:27
                                      Nawet jednej niedziurawej drogi zbudować nie potrafią bez unijnej pomocy.
                                      W gębie są mocniejsi od Brytyjczyków, Niemców i Rosjan razem wziętych.
                                      Unijne pieniądze im nie śmierdzą i w żebractwie są mistrzami świata.
                                      • ballest Re: Polacy lubią wojenki. 01.05.06, 22:44
                                        o to wlasnie chodzi, som najwiynkszymi zebrokami Europy, tego se nie wstydza,
                                        to som ludzie bez charakteru, jak by tylko rudymentarne zalazki charakteru
                                        mieli, to by se tak nie roztopierzali.
                                        • ballest Re: Polacy lubią wojenki. 02.05.06, 06:52
                                          "Ten życzliwy ton podjęła także Angela Merkel, która publicznie nie poruszyła w
                                          Tomsku żadnych trudnych tematów związanych z rosyjską demokracją. Natomiast z
                                          nadzieją mówiła o dalszej współpracy energetycznej obu krajów. Wczoraj
                                          niemiecka firma BASF zawarła z Gazpromem umowę o eksploatacji złóż gazowych,
                                          które będą dostarczać surowca dla rosyjsko-niemieckiego Gazociągu Północnego.
                                          Jego budowa jest ostro krytykowana przez Polskę i kraje nadbałtyckie.

                                          Po podpisaniu jeszcze kilku innych umów gospodarczych rozpromienieni berlińscy
                                          dyplomaci zapewniali dziennikarzy z Niemiec, że "europejsko-rosyjskie spory
                                          polityczne nie zaważyły na partnerstwie strategicznym z Rosją".
                  • oberschlesier.de Re: Nie ma Europy bez Niemiec 01.05.06, 15:41
                    Kobieta z charakterem
                    • socer-schlesier Re: Nie ma Europy bez Niemiec 14.05.06, 08:02
                      Ostanio Merkel zażądała wytyczenia granic Unii Europejskiej.I ma rację.
                      • hanys_hans Re: Nie ma Europy bez Niemiec 14.05.06, 08:22
                        "10 Cyt. za: G. Giraudo, Polska i problem granic Europy, [w:]
                        Symbioza kultur słowiańskich
                        i niesłowiańskich w Europie środkowej, red. M. Bobrownicka,
                        Kraków 1996, s. 237. Giraudo
                        dodaje jeszcze, że w tym rozumieniu Europa/Zachód jest
                        ucywilizowaną społecznością
                        jednostek, a Azja/Wschód to mrowia ludzkie żyjące poza czasem
                        historycznym (ibidem)."


                        www3.uj.edu.pl/alma/alma/60/01/06.html
                        • socer-schlesier Re: Nie ma Europy bez Niemiec 14.05.06, 11:27
                          Racja.Trzeba ten nasz(Europy) dorobek chronić.By go dobrze chronić trzeba wyznaczyć granice i postawić solidne ogrodzenie.Dość już tu mamy tej różnorodnej rasy która zaczyna nadużywać i rościc sobie niezasłużone prawa korzystając z nonszalancji i łatwowierności prowadzonej dotychczas polityki zachodu.
                          • ballest Re: Nie ma Europy bez Niemiec 29.05.06, 17:44
                            Multi - Kulti se jakos w Niymcach nie sprawdziouo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka