Oczy

12.05.06, 21:48
Czy te oczy mogą kłamać?
Na tropie mimiki
Zdarza się, że już po pierwszym spotkaniu z nowo poznanym człowiekiem
zaczynamy go nie lubić, choć starał się być miły i sympatyczny. Podświadomie
odczytujemy sygnały, które zdradzają jego prawdziwe intencje.
REKLAMA Czytaj dalej


Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele sygnałów mimicznych wysyłamy i odbieramy
każdego dnia rozmawiając, słuchając czy obserwując innych. Niewielka część
tych komunikatów jest zaplanowana, pozostałe są bezwiedne. Chociażby te, które
wolelibyśmy ukryć, bo tak nakazują społeczne normy oraz dobre wychowanie. Albo
dlatego, że ujawnienie prawdziwych intencji popsułoby nam szyki lub
sprowadziło na głowę niemałe kłopoty.

Całkowite ukrycie przeżywanych emocji jest w praktyce niemożliwe. Gdy chcemy
np. zrobić dobrą minę do złej gry, może powstać „szczelina”, przez którą
przedostają się, bez naszej woli i świadomości, krótkotrwałe sygnały – tzw.
mikroekspresje. Ich pojawienie jest szczególnie prawdopodobne wtedy, gdy
usiłujemy stłumić negatywne emocje. Zna to uczucie każdy pokerzysta i osoby
przesłuchiwane przez sejmowe komisje śledcze. Tak się dzieje, gdy przełożony
zmusza nas do słuchania jego „mądrego wywodu” albo gdy powstrzymujemy złość w
rozmowie z bliskimi. Mikroekspresje zdradzają pełny i prawdziwy obraz
emocjonalnego nastawienia. Jak widać, w pewnych sytuacjach emocjonalnych nasza
twarz wysyła jednocześnie dwa rodzaje komunikatów – te oficjalne i te prawdziwe.

Odkrycie zjawiska mikroekspresji przypisuje się wybitnemu psychologowi
amerykańskiemu Paulowi Ekmanowi, który poddał analizie zarejestrowaną na
taśmie filmowej rozmowę lekarza z pacjentką ukrywającą zamiar popełnienia
samobójstwa. Wielokrotne obejrzenie filmu w zwolnionym tempie pozwoliło
dostrzec na jej twarzy pełną ekspresję smutku, natychmiast maskowaną
uśmiechem. Uśmiech nie był jednak w stanie stłumić zmian na czole i górnych
powiekach pacjentki. Gdyby w porę zwrócono na to uwagę, pewnie udałoby się
zapobiec nieszczęściu. Według Ekmana dokładna obserwacja szczególnie dwóch
mięśni – marszczącego brwi oraz okrężnego oka – dostarcza informacji o
doznawanych emocjach nawet wtedy, gdy nadawca tego nie chce i stara się nad
swoją mimiką panować.
Badania neuropsychologiczne i kliniczne pokazują, że za ekspresje
intencjonalne i nieintencjonalne odpowiadają odmienne systemy nerwowe.
Pierwszy to szlak piramidowy – ma swój początek w korze ruchowej i zarządza
ekspresjami intencjonalnymi (świadomymi). Drugi szlak – pozapiramidowy – ma
swój początek w pniu mózgu i zarządza ekspresjami spontanicznymi
(podświadomymi). Mikroekspresje są produktem aktywności pozapiramidowych i
dlatego nie ma możliwości, by je powstrzymać.

Ukryty kod

Dobrym przykładem ilustrującym wystąpienie mikroekspresji może być sytuacja,
jakiej wielu z nas miało okazję doświadczyć. Poznaliśmy nową osobę, w trakcie
rozmowy była miła, uśmiechała się, prawiła nam komplementy. Mimo to czuliśmy,
że coś tu nie gra. Przepełniało nas dziwne poczucie nieufności, dystansu,
podejrzenia. Nastąpił proces samoczynnej, podświadomej wymiany mimicznych
komunikatów. Rozmówca starał się coś ukryć (np. że w rzeczywistości nie darzy
nas sympatią, chce nas wykorzystać lub czegoś się obawia), jednak nie miał
całkowitej kontroli nad swą ekspresją i mimowolnie wysyłał negatywny sygnał.
Jako odbiorca odczytaliśmy – również bezwiednie – informację o jego prawdziwym
nastawieniu do nas bądź do tego, co nam opowiadał.

Owo dziwne uczucie podejrzliwości, którego doświadczyliśmy, tłumaczymy sobie
najpewniej tak: nie ufam mu, bo tak podpowiada mi moja intuicja. Z naukowego
punktu widzenia owa intuicja to wnioskowanie na podstawie napływających w toku
rozmowy nieuświadomionych informacji mimicznych. Mikroekspresje mogą być także
pozytywne: mimo pozornej oficjalności lub powściągliwości w trakcie rozmowy
odczuwamy, że nasz partner dobrze nam życzy, sprzyja nam, chce się
zaprzyjaźnić. Najprawdopodobniej tak rzeczywiście było, a on sam bezwiednie
wysyłał podprogowe sygnały przychylności.

Kto wróg, kto swój

Jakie są konsekwencje takiej podświadomej komunikacji? Po pierwsze i
najważniejsze, mikroekspresje dostarczają nam na poziomie podświadomym
informacji o tym, kto jest do nas pozytywnie nastawiony, a kto nie. Intuicja
emocjonalna rzadko się myli – w przeciwieństwie do intuicji związanej np. z
obstawianiem numerów totolotka. Intuicja emocjonalna pełni funkcję osobistego
anioła stróża. Należy przy tym pamiętać, że pojawiające się negatywne
przeczucia nie powinny automatycznie kogoś przekreślać. Ich zadaniem jest
jedynie uczulić nas i zdopingować do dokładniejszego zbadania okoliczności.
Mikroekspresje są zatem naturalnym zabezpieczeniem, aby nie wyrządzono nam
przypadkiem krzywdy.

Pomagają także w negocjacjach. Na przykład kiedy zwracamy się z prośbą o
podwyżkę i nieśmiało proponujemy szefowi określoną sumę, baczne obserwowanie
jego mięśnia marszczącego brwi będzie bezcenną wskazówką. Jeśli mięsień
zadrga, jest źle. Jeśli pozostanie nieruchomy – pójdźmy za ciosem
podkreślając, że chodziło nam o kwotę netto, na rękę. Oczywiście, nie jest to
takie proste, ale warto spróbować.

Mikroekspresje są błogosławieństwem dla dobrych, a przekleństwem dla złych
aktorów. Bo to one uwiarygodniają ich grę. Siedząc w teatrze albo przed
telewizorem potrafimy bezbłędnie wychwycić, czy aktor jest przekonujący, czy
też zachowuje się sztucznie.

Wreszcie, mikroekspresje zdradzają kłamstwo. Mówiąc możemy kłamać. W
komunikacji niewerbalnej, a do niej zalicza się mikroekspresje, takie
nadużycia są znacznie mniej prawdopodobne. I dzięki temu nieprzerwanie, od
setek tysięcy lat, właśnie ów kod wciąż pozostaje w cenie.

* Autor jest profesorem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w
Warszawie oraz w Instytucie Psychologii PAN, autorem książki „Podprogowe
informacje mimiczne”, wydanej w 2003 r. nakładem Wydawnictwa IP PAN oraz SWPS.
O odczytywaniu emocji wypisanych na twarzy innego człowieka pisał także w
artykule „Skąd ja Pana znam?” (POLITYKA 3/04).

wiadomosci.onet.pl/1328199,242,1,1,kioskart.html
    • szwager_z_laband Re: Oczy 13.05.06, 09:17
      szkoda ze sie niy mogymy wszyske sam widziec we tym necu:))
      • rita100 Re: Oczy 13.05.06, 22:56
        Nie na darmo się mówi - popatrz prosto w oczy !
        • hanys_hans Re: Oczy 14.05.06, 09:38
          Mooj synek couki czas rozrurznio ludzi po oczach. Jusz uod malutkego godou ze
          tyn mo dobre oczy a na inkszego jus´zajs´ ze mo zue oczy.
          • rita100 Re: Oczy 14.05.06, 19:41
            Bo w oczach coś jest. To tak jak widzieć wodę na zdjeciu , a widziec wodę na
            żywo. Jest kolosalna róznica. Jest jeszcze takie powiedzenie - "widzieć śmierć
            w oczach" . Tez to można poznać.
            Oczy dużo mówią , są przecież zwierciadłem duszy.
            Hanys , a ile synek ma teraz lat ?
          • sloneczko1 Re: Oczy 14.05.06, 20:29
            hanys_hans napisał:

            > Mooj synek couki czas rozrurznio ludzi po oczach. Jusz uod malutkego godou ze
            > tyn mo dobre oczy a na inkszego jus´zajs´ ze mo zue oczy.
            to pokoż mu moja fotka i napisz co on widzi w moich oczach:)(jeśli mosz moja
            fotka;))
            • szwager_z_laband Re: Oczy 16.05.06, 09:03
              Ty mosz dobre oczy - ale je w nich konsek zolu :)
              • sloneczko1 Re: Oczy 16.05.06, 23:03
                szwager_z_laband napisał:

                > Ty mosz dobre oczy - ale je w nich konsek zolu :)
                Ty tysz umiysz czytać z oczu?
                • szwager_z_laband Re: Oczy 17.05.06, 20:40
                  niywiym, ale zowdy mi sie wydowauo ze poradza widziec jak ktos mo "dobre
                  oczy" :)
                  • sloneczko1 Re: Oczy 17.05.06, 22:32
                    :)
Pełna wersja