Dodaj do ulubionych

Przywilej koszycki

09.02.07, 13:23
Przywilej koszycki nadał 17 września 1374 roku polskiej szlachcie król Ludwik
Węgierski w Koszycach w zamian za uznanie przez szlachtę praw do korony
polskiej jednej ze swych córek (w dokumencie nie wymieniono której, chodziło
jednak o najstarszą córkę Ludwika, Katarzynę, która zmarła kilka lat później).

Szlachta uzyskała następujące przywileje:

* zwolnienie z poradlnego z wyjątkiem 2 groszy z łanu,
* zwolnienie od obowiązku budowy i naprawy zamków (z wyłączeniem sytuacji,
gdy odbudowy wymagałyby umocnienia pograniczne, zagrożone wojną, lub gdy na
budowę nowego zamku wyraziłaby zgodę cała szlachta),
* urzędy tylko dla Polaków.
* za służbę wojskową poza granicami kraju szlachta otrzymywała żołd (w
przypadku dostania się szlachty do niewoli w czasie wyprawy zagranicznej, król
miał obowiązek wykupić szlachtę z niewoli),
* zwolnienie szlachty z obowiązku utrzymywania dworu królewskiego w czasie
jego podróży po kraju.
* zwolnienie z budowy miast i mostów

Pakt koszycki był przywilejem generalnym, czyli rozciągał się na cały kraj i
odnosił się tylko do szlachty (nie obejmował chłopów, mieszczan oraz
duchowieństwa, które później otrzymało od Ludwika osobne przywileje).
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 13:23
      17 września 1374

      Ludwik Węgierski


      W imię Pańskie.

      Amen.

      Ponieważ sprawy książąt winny być pamięci przyszłych pokoleń bez żadnej skazy
      przekazane, zaś potwierdzenia, swobody, wolności, przywileje, dokumenty do
      zastosowania na wieczne czasy podane, przeto my, Ludwik, z bożej laski,
      węgierski, polski, dalmacki itd. król, chcemy, aby doszło do wiadomości
      wszystkich, tak obecnych, jak i przyszłych, ze:

      1. Szczerze i z dobrej woli troszcząc się, aby Królestwo nasze Polskie w
      dobrym stanie i w mocy trwało, zobowiązaliśmy niegdyś obietnicami dokumentów,
      czyli przywilejów, szlachtę tegoż Królestwa, że po zejściu naszym z tego świata
      będzie miała i weźmie sobie za spadkobiercę i następcę na tronie polskim
      potomstwo nasze tylko płci męskiej, nie zaś żeńskiej; następnie jednak z
      zezwolenia i woli panów, szlachty oraz wszystkich innych - gdy potomstwa
      męskiego nie ma - córki nasze, te mianowicie, co do których nastąpi zgoda, aby
      były następcami naszymi i aby otrzymały koronę Królestwa Polskiego, za panów i
      dziedziców Królestwa tego dobrowolnie zostały przyjęte.
      2. W tym jednak wypadku, gdybyśmy z laski bożej opatrzności mieli syna lub
      synów, jednego z nich - a gdyby ich nie było - jedna z naszych córek już
      urodzonych i żyjących lub mogących się w przyszłości urodzić - którego albo
      która my albo najjaśniejsze królowe matka i małżonka nasze najukochańsze im
      wyznaczymy albo wyznacza - tego lub te panowie, szlachta, mieszczanie i każdy z
      osobna mieszkaniec Królestwa Polskiego maja uważać za dziedzica i następcę
      naszego - a przyjąć i mieć tak, jak to czynili w zobowiązaniu poddańczym z
      naszej woli względem tychże potomków naszych, to jest jako rzeczywistego pana a
      naszego następcę.
      3. Jeśli zaś ów syn lub owa córka - czego oby nie było - zejdzie ze świata
      bezpotomnie, wtedy drugi syn nasz lub druga nasza córka ma nastąpić w rzeczonym
      Królestwie Polskim - i jemu lub jej również dane będzie zobowiązanie poddańcze i
      obietnica, ze odtąd i na potem wezmą go lub ją za pana, dziedzica i prawego
      następcę, a potomkowie jego lub jej otrzymają panowanie w Królestwie Polskim.
      4. Ponieważ zaś przez takowe następstwa korona Królestwa tego mogłaby w
      jakikolwiek sposób być podzielona, rozerwana albo pogwałcona, przeto obiecujemy
      pod dobrą wiara, bez wszelkiej chytrości i zdrady, pod przysięgą wiary naszej,
      ze będziemy zachowywali koronę Królestwa naszego całą i nienaruszoną i żadnych
      ziem lub ich części od niej odrywać ani jej uszczuplać nie będziemy; ale
      przeciwnie, będziemy ją powiększać i nowe ziemie dla niej nabywać jako to na
      koronacji naszej przysięgą zobowiązaliśmy się.
      5. Ponieważ zaś rzeczona szlachta nasza w szczególnej swej do nas miłości
      przyjęła - jak się rzekło - i potomstwo nasze żeńskie, tak samo jak męskie,
      sobie za księcia i pana - przeto, wynagradzając szczególna łaską naszą zasługi,
      wierności i dobrą wolę, których dowody, złożywszy przysięgę wierności, dano nam
      i dzieciom naszym oboje płci, a w przyszłości w stosownym miejscu i czasie, gdy
      Bóg da, również złożyć są gotowi - zwalniamy i wyjmujemy od składania wszelkich
      danin, podatków i opłat, tak ogólnych, jak i szczególnych, jakimkolwiek mianem
      by się zwały, wszystkie miasta, grody, posiadłości, miasteczka i wsie,
      mieszkańców wsi całego Królestwa Polskiego, należących do panów i wszystkiej
      szlachty - oraz chcemy, aby byli zwolnieni, oswobodzeni i wyjęci od wszelkich
      posług, robót, ciężarów i dostaw, tyczących się ludzi, jak i rzeczy.
      6. Chcemy zadowolić się tym tylko, aby corocznie na św. Marcina wyznawcę [11
      listopada) nam i następcom naszym na znak najwyższego panowania i uznania korony
      Królestwa Polskiego płacono po dwa grosze zwykłej monety, w Królestwie obieg
      mającej, których czterdzieści osiem idzie na grzywnę polska, z każdego osiadłego
      i dzierżonego łanu lub jego części.
      7. Zastrzegamy, iż jeśliby skądkolwiek nastąpił na Królestwo najazd
      nieprzyjacielski wtedy szlachta koronna ma przybiec z cala swoja siłą ku
      odwróceniu jego grozy.
      8. Jeśli podczas panowania naszego lub następców naszych potrzeba nam będzie
      wyruszyć na wyprawę poza granice Królestwa Polskiego i jeśli szlachcie polskiej
      w naszej obecności lub bez nas z jakimkolwiek nieprzyjaciółmi w tej wyprawie
      przyjdzie bitwę stoczyć lub mięć spotkanie, w którym niektórzy będą do niewoli
      wzięci poniosą większe lub mniejsze szkody w rzeczach lub osobach, wtedy im
      wypłacimy całkowite odszkodowanie.
      9. Jeśli którykolwiek zamek stary będzie potrzebował naprawy, wtedy podczas
      pokoju obowiązany będzie go naprawić burgrabia lub dzierżawca i dozorca.
      10. Gdy się jednak zacznie wojna lub rozruch jakikolwiek, wtedy przy
      naprawie i przebudowie grodów naszych, na pograniczu Królestwa Polskiego
      położonych, będą obowiązani nieść pomoc ludzie tych powiatów, gdzie zamki leżą.
      11. Jeśli zaś zechcemy i radą, i zezwoleniem panów dla obrony i pożytku tego
      Królestwa wznieść nowy zamek, wtedy ciż panowie w budowie jego pomagać nam mają;
      jeśli zaś zechcemy budować bez wiedzy i zezwolenia tejże szlachty i panów, wtedy
      czynić to będziemy wyłącznie na nasz koszt i za nasze pieniądze.
      12. Obiecujemy, iż takich urzędów i dostojeństw, jak: województwa,
      kasztelanie ,sędziostwa, podkomorstwa itp., które zwykle dożywotnio są
      udzielane, żadnym obcokrajowcom i przybyszom nie będziemy dawali, lecz tylko
      ziemianom tych ziem Królestwa, w których owe dostojeństwa lub urzędy się opróżnią.
      13. Wszystkie zaś te urzędy i godności razem i każde z osobna chcemy
      całkowicie zachować w ich prawach, tak jak były za czasów najjaśniejszych panów
      królów polskich, Władysława, dziada, i Kazimierza, wuja, naszych.
      14. Nadto obiecujemy, ze żadnego pana, rycerza lub szlachcica lub kogo
      innego, jakiegokolwiek stanu będzie, postronnego przybysza, czyli cudzoziemca,
      starostą nie uczynimy, lecz tylko takiego, który w Koronie polskiej i z narodu
      polskiego się urodził, byleby nie pochodził z rodu książęcego.
      15. Obiecujemy, iż żadnego zamku ani twierdzy w Królestwie Polskim żadnemu
      księciu lub pochodzącemu z rodu książęcego nie oddamy w zarząd lub dzierżawę
      czasowo lub wieczyście.
      16. Obiecujemy również zamków i miast Królestwa naszego, w których znajdują
      się urzędy i stolice sadowe, jako to: Kraków, Biecz, Sącz, Wiślica, Wojnicz w
      ziemi krakowskiej, Sandomierz, Zawichost, Lublin, Sieciechów, Łuków, Radom w
      ziemi sandomierskiej; zamek łęczycki w ziemi łęczyckiej; Sieradz i Piotrków w
      ziemi sieradzkiej; Brześć, Kruszwica, Inowrocław w ziemi kujawskiej; Poznań,
      Międzyrzec, Zbąszyn, Kalisz, Nakło, Konin i Pyzdry w Wielkopolsce - nie dawać
      nikomu innemu, jak tylko ziemianom albo starostom tego Królestwa.
      17. Wszelkie zaś inne zamki my i następcy nasi będziemy mieli moc nadawania
      cudzoziemcom lub komu zechcemy.
      18. Zastrzegamy, ze burgrabiowie czy rządcy tych zamków i ich ludzie będąc
      pozwani maja na równi z inna szlachta i innymi ludźmi Królestwa Polskiego stawać
      przed starostami, sędziami lub podsędkami Królestwa naszego i odpowiadać wobec
      tych, którzy się na nich skarżyć będą.
      19. Czynimy wyjątek, gdy sprawa żąda pomsty krwi, gdy rozpoznanie takiej
      sprawy wyłącznie dla siebie i dla następców naszych zachowujemy.
      20. Jeżeli nam lub następcom naszym wypadnie kiedykolwiek przez to Królestwo
      jechać, nie zatrzymamy się u panów, rycerstwa, szlachty, u ich ludzi i kmieci
      przeciwko ich woli i niczego z powodu tego zatrzymania się żądać od nich nie
      każemy. Jeśli zaś stacji nie będziemy mogli uniknąć, wtedy żywność i inne
      potrzeby rozkażemy sobie przygotować na nasz koszt i za nasze pieniądze.
      21. Nareszcie, wszystkich panów, magnatów, szlachtę, miasta, miasteczka,
      wsie oraz ich posiadłości, ludzi i kmiecej obiecujemy zachować w ich swobodach i
      w niczym takowych ograniczać nie będziemy ani przez kogokolwiek uciskać ich nie
      każemy.
      22. Wszystkie zaś inne listy, postanowienia, umowy i dokumenty, wydane z
      jednej str
      • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 13:31
        22. Wszystkie zaś inne listy, postanowienia, umowy i dokumenty, wydane z
        jednej strony przez nas i poprzedników naszych, z drugiej - przez wspomnianych
        panów i szlachtę, które by następstwo córek naszych na to Królestwo Polskie
        pośrednio lub bezpośrednio wykluczały i zezwolenia tychże panów i szlachty
        polskiej kasujemy, niszczymy, unieważniamy, za skasowane, zniszczone, nieważne i
        nie istniejące ogłaszamy, chcąc, aby nie miały żadnej mocy, niniejszy zaś
        przywilej jedynie, aby trwał na wieczne czasy.

        Na oczywiste wszystkiego powyższego świadectwo i moc wieczną niniejsze pismo
        nasze umocowaniem przywieszonej naszej pieczęci stwierdzić rozkazaliśmy.

        Działo się i dan w Koszycach dnia 17 miesiąca września roku Pańskiego 1374,
        panowania naszego roku trzydziestego trzeciego.
        • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 13:38
          dobre Hanys:)

          tera cza nom bydzie wysznupac te miasta kere na tym prziwileju powstauy i
          sprawdzic jak tam to wyglondo ze auslyndrami:)
          • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 14:33
            Laband to nie bou przywilej lokacyjny!
            • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 14:37
              zaro se to przesztudiuja:)

              narazie mie zaciekawioua w ym teza ze tyn prziwilej to bou piyrszy (juz wtedy)
              gwozdz do polskyj trumny = idzie o to ze (cytuja)"Pod koniec XIV wieku, w
              przywileju koszyckim kandydat na króla po raz pierwszy układał się z zamkniętą
              grupą, tzw. stanem szlacheckim. Ludwik Węgierski dawał przywilej pewnej grupie
              ludzi, niezależnie od zasług poszczególnych jej członków. W wieku XV wraz z
              kolejnymi przywilejami grupa ta będzie nabywać coraz ..."

              ocena nauczyciela: bdb - ilość stron: 13,3 - przedmiot: Historia - autor:
              • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 14:59
                Tak o tym czytom i widza ze od tego sie zue do Polski juz zaczuo - dyc to sie
                porobiouy te niysuawne stany. Gorszyj rzeczy wymyslic niyszuo - choc mozno sie
                to wydowauo niykerym wtedy dobre, ale na dugszo meta tymi wszyskimi
                prziwilejami wykonczouo sie rozwoj. To co sie dobrze zaczuo na przikuadzie
                prziwilejow lokacjynych zostauo w momyncie jak sie dobrze rozwijauo juz przez
                egoizm skozane w prziszuosci na klynska - prziwileje stanowe chyba Polsce duzo
                zuego narobiouy.

            • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:15
              ballest napisał:

              > Laband to nie bou przywilej lokacyjny!

              To byu przywilej zwalniajooncy szlachte polskoom z przywileju lokacji miast!

              `"Szlachta uzyskała następujące przywileje:

              * zwolnienie z budowy miast i mostów"
              • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:27
                czyli twierdzisz ze jak sie jom zwolnio ze budowy miast, to znaczy ze ona je
                przedtym lokowaua?
                • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 16:42
                  szwager_z_laband napisał:

                  > czyli twierdzisz ze jak sie jom zwolnio ze budowy miast, to znaczy ze ona je
                  > przedtym lokowaua?

                  Mono tyn przywilej zrobiyli ino po to co by ukryc´ fakt rze polsko szlachta
                  niymiaua rzodnego anoongu co do lokowanio Miast...
                  • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 18:47
                    jo sie zastanawiom jak rozumiec sam wyraz "budowac"
                    • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 19:46
                      Budowac, znaczylo w tym przywileju niszczyc.
                      Tu chodzielo o fakt, ze miasta same musialy mosty finasowac a szlachty sie n9ie
                      potrzebowala uo to starac, bo miasta zyly z handlu.
                      • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 19:47
                        a miast i tak szlachta nie budowala, bo to robiyli zasadzcy co miasto wytyczyli
                        i osadnicy co sie tam osiedlyli.
                        • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 19:52
                          gynau to mie sam zastanawio - w jakim synsie to je pedziane

                          o co sam z tym budowaniym miast przez szlachta sie rozuazi?

                          abo kajs je jakis feler`?
                          • bolek5 Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 20:04
                            Witam!

                            szwager_z_laband napisał:

                            > abo kajs je jakis feler`?

                            Przecież Hanys_Hans już to wyjaśnił tutaj:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=57031731&a=57045637
                            Wszystko to polski spisek i masońska zmowa ;))
                            • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 20:10
                              Bolek, to my juzas cos wyjasniyli;)
                            • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 20:17
                              Bolek, jo z chnciom poczytom Twoje zdanie na tyn temat:)
                              • bolek5 Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 20:37
                                Witam!

                                szwager_z_laband napisał:

                                > Bolek, jo z chnciom poczytom Twoje zdanie na tyn temat:)

                                Moje zdanie jest oczywiste od początku. Pierwsza fala osadnictwa miejskiego w
                                Polsce była niewątpliwie niemiecka. Musiała taka być, bo wtedy tylko Niemcy
                                dysponowali "know-how" na temat zakładania miast. Niemieckie mieszczaństwo
                                strzegło swoich przywilejów i niechętnie dopuszczało do nich obcych. Na terenie
                                Śląska petryfikacji stosunków narodowościowych w miastach sprzyjała ponadto
                                germanizacja dynastii panującej. Ale w ówczesnej Polsce i dalej na wschód ten
                                ostatni element już nie działał. Co więcej - po buncie Alberta w Krakowie były
                                raczej powody, by w miastach faworyzować żywioł polski. Dowody uczestnictwa
                                Polaków w akcji kolonizacyjnej w XIV w. istnieją (mój Bartko i Stanisław
                                Arnolda) i to nie tylko dla terenów ówczesnej Polski czy Rusi ale i Państwa
                                Zakonnego (np. wspominany przeze mnie Orzysz). Skali tego uczestnictwa nie
                                jesteśmy w stanie ustalić z dwóch powodów. Przede wszystkim brak rzetelnej
                                dokumentacji dla większości ówczesnych miast. Poza tym ta dokumentacja, która
                                dotrwała do naszych czasów, była spisywana po łacinie. Nigdy nie dowiemy się
                                _na_pewno_ który z tych wspominanych w żródłach Martinusów i Johannesów był w
                                rzeczywistości Martinem lub Johannem a który Marcinem lub Janem.
                                • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 21:36
                                  Oj , Bolek bunt Alberta nie byl buntem niemieckim przeciw bodajze Lokietkowi, o
                                  nie, bo niemiecki Nowy Sacz (Neusandeck) poparl Lokietka, a bylo duzo innych
                                  miast co go poarlo a wtedy wszystkie miasta w niemieckich rekach byly.
                                  • sloneczko1 Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 21:52
                                    to była próba przechwycynia władzy:)
                                    • ballest Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 22:01
                                      Niy
                                      "Bunt wójta Alberta
                                      Z Wikipedii
                                      Skocz do: nawigacji, szukaj
                                      Albert był od 1290 dziedzicznym wójtem Krakowa. W latach 1295-1305 popierał
                                      rządy czeskie w Krakowie, jednak w 1306 oddał miasto Władysławowi Łokietkowi. W
                                      1311 razem z braćmi i niemieckim mieszczaństwem, przy poparciu krakowskiego
                                      biskupa Jana Muskaty - zniemczonego Ślązaka osadzonego na biskupstwie przez
                                      Wacława II -, zorganizował bunt przeciwko Łokietkowi, dążąc do ustanowienia w
                                      Polsce władzy Luksemburgów. Bunt został stłumiony w 1312 a wójt Albert wraz z
                                      księciem Bolesławem Opolczykiem opuścił Kraków. W Opolu został z nieznanych
                                      powodów osadzony w więzieniu przez Bolesława Opolczyka, a zwolniony po 5 latach
                                      wyjechał do Pragi, gdzie zmarł. Za ten bunt Kraków został przez króla
                                      Władysława Łokietka surowo ukarany. Miastu odebrano wiele przywilejów -
                                      zniesiono dziedziczenie wójtostwa, prawa wójta jak również jego dochody zostały
                                      ograniczone. Zburzono również dom wójta Alberta a na jego miejscu zbudowano
                                      warowny gródek."

                                      To je ale tendencyjnie napisane.
                                      • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 09:10
                                        Przywilej koszycki

                                        www.polska.pl/gal/245/221/96/big.jpg
                                        • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 12:52
                                          fajnie zes to wysznupou powiynkszone, bo jo ino mynsze obrozki znod. Hanys, do
                                          nos ajnfachowych karlusow a niy szkolonych historykow, wiyncyj te forum dowo
                                          ostatnio niz lata szkouy we Polsce;)
                                • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 12:50
                                  Bolek, wybocz ale niy Bartko ino Bartho i w zodnym wypadku twierdzynie ze mog
                                  by to byc ewyntualie Polok niy je udowodnione - wryncz przeciwnie, na podstawie
                                  wszyskich logicznych przesuanek z tamtych czasow, trza by twierdzic ize Polok
                                  to byc niy mog. O Stanisuawie niy godom juz ani bo jednoznacznie
                                  udowodniouech , co to bou Slonzok niymieckego pochodzynia. Keby bouo jak godosz
                                  to wierz mi, niy musieli by sie polske histoiryki posowac do tuplikowania
                                  imiynia Adalbert na Wojciech itd, usw. Som se zaprzeczosz. Czi niy rozumisz ze
                                  na tym polegauo te osadnictwo i odniego nowoczesnosc, ze wykluczauo stare
                                  przezyte a przikudzauo nowe - moguo sie to odbywac ino w oparciu o nowych
                                  ludzi, kere mieli w tym doswiadczynie i kere poradziyli przikludzic nowych
                                  ludzi z nowymi metodami zyccia gospodarczego. Tego niy mogli w tamtych czasach
                                  znac Poloki, ale mogli juz znac Slonzoki, kere jak wiadomo czynsto byli tymi
                                  osadnikami - z tym sie chyba zgodzisz. Porusza ino jeszcze jedyn aspekt z tym
                                  zwionzany - idzie sam o spojrzynie na to ze strony wuadcow tych ziym - kebys
                                  niy bou Polokym, to paczou bys na tyn problym konsek bezstronniyj, i merknou
                                  bys ize sprawa tkzwanyj myntalnosci odgrywaua w tym duzo rola - pozbyc sie
                                  starych przizwyczajyn je naprowdy do wiynkszosci ludzi wielkim problymym = z
                                  tego powodu cza bouo ludzi kere inaczyj poradziyli zyc, coby faktyczniwe w
                                  zycie wprowadzac te zasady kere niosuo ze sobom niymiecke prawo lokacyjne. Je
                                  to cos czego bych niy lekcewazyou.
                                  • ballest fajnies to wytuplikowou Laband! 10.02.07, 13:08
                                    Laband jeszcze jedno, wojt bou dziedziczny i to on sie musiou starac uo
                                    sprowodzanie osadnikow, kere uczyli nowoczesnych metod uprawy i rzemielsnctwa.
                                    Nie wierzam, zeby osadnicy se garnyli do polskiego wojta, jak mieli wybor 100
                                    niemieckich wojtow z kerymy lepi konwersowac potrafili.

                                    Jak tyn wojt swoje wojtostwo sprzedou, to miou kassa i doswiadczenie zeby kajs
                                    nowym wojtem zostac na lepszych warunkach!
                                    To sie wytworzoua Kasta Wojtow, kaj tak richtig Poloka nie widzam
                                    • szwager_z_laband Re: fajnies to wytuplikowou Laband! 10.02.07, 13:11
                                      tak ino na marginesie - pamiyntosz wontki o Pannie Maryji i Moczygymbie -
                                      wprowdzie inksze lata i osadnictwo we Hameryce, ale tyn Moczygymba tysz
                                      werbowou ludzi ze swoich ziym;)

                                      • ballest Re: fajnies to wytuplikowou Laband! 10.02.07, 15:52
                                        Gynau, tu mosz recht, a skuli tego nie znejdom polskiego zasadzcy a choby do
                                        galot popusciyli;)
                                    • bolek5 Re: fajnies to wytuplikowou Laband! 10.02.07, 18:45
                                      Witam!

                                      ballest napisał:

                                      > Laband jeszcze jedno, wojt bou dziedziczny

                                      Dziedziczne było wójtostwo w konkretnej miejscowości, a nie wójtostwo jako
                                      takie. Wójt w nowo lokowanym mieście nie musiał pochodzić z wójtowskiej
                                      rodziny.

                                      > sprowodzanie osadnikow, kere uczyli nowoczesnych metod uprawy i rzemielsnctwa.
                                      > Nie wierzam, zeby osadnicy se garnyli do polskiego wojta, jak mieli wybor 100
                                      > niemieckich wojtow z kerymy lepi konwersowac potrafili.

                                      No pewnie. Polouk to się nawet języka obcego nie nauczy ;)) A może on po prostu
                                      był dobry w tym co robił? Och, prawda... Zapomniałem. Jak mógł być dobry, skoro
                                      był Polakiem ;DDD
                                  • bolek5 Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 18:42
                                    Witam!

                                    szwager_z_laband napisał:

                                    > Bolek, wybocz ale niy Bartko ino Bartho

                                    Tak czy inaczej nie Bartholomeus. Co do czytania "h" w średniowiecznej łacinie
                                    (jeżeli to jest "h", bo wygląda trochę inaczej niż odpowiednia litera w imieniu
                                    wójta z Warszawy) to powinien się wypowiedzieć jakiś filolog klasyczny.

                                    > by to byc ewyntualie Polok niy je udowodnione - wryncz przeciwnie, na
                                    podstawie
                                    > wszyskich logicznych przesuanek z tamtych czasow, trza by twierdzic ize Polok
                                    > to byc niy mog.

                                    Nie znam żadnej przesłanki z tych, o których mówisz. Jest wspominana przez
                                    Ballesta niechęć etniczna mieszczaństwa niemieckiego do polskiej konkurencji,
                                    ale na Rusi ten czynnik miał mniejszą wagę, bo tu polscy i niemieccy katolicy
                                    stawali razem przeciwko innowiercom - prawosławnym Rusinom.

                                    > O Stanisuawie niy godom juz ani bo jednoznacznie
                                    > udowodniouech , co to bou Slonzok niymieckego pochodzynia.

                                    Sorki. Nic nie udowodniłeś. Argumenty z herbarza dość wątłe. Arnold wskazał
                                    wieś nie tak dalego i niezależne źródło, które wymienia Stanisława jako
                                    właściciela tej wsi w dacie lokacji miasta. Mocniejszego dowodu trudno sobie
                                    wyobrazić.

                                    > Keby bouo jak godosz
                                    > to wierz mi, niy musieli by sie polske histoiryki posowac do tuplikowania
                                    > imiynia Adalbert na Wojciech itd,

                                    To nie moja wina, że Adalbert został uznany za łaciński odpowiednik
                                    słowiańskiego Wojciecha.

                                    > Som se zaprzeczosz. Czi niy rozumisz ze
                                    > na tym polegauo te osadnictwo i odniego nowoczesnosc, ze wykluczauo stare
                                    > przezyte a przikudzauo nowe - moguo sie to odbywac ino w oparciu o nowych
                                    > ludzi, kere mieli w tym doswiadczynie i kere poradziyli przikludzic nowych
                                    > ludzi z nowymi metodami zyccia gospodarczego. Tego niy mogli w tamtych
                                    czasach
                                    > znac Poloki, ale mogli juz znac Slonzoki,

                                    Po pierwsze Niemcy też nie mieli tej umiejętności w genach. Nowoczesne miasta
                                    najpierw powstały w północnych Włoszech. Ktoś tu już pisał, że prawo
                                    magdeburskie było częściowo wzorowane na włoskich rozwiązaniach. Jeżeli Niemcy
                                    potrafili się tego nauczyć, dlaczego inne narody nie miałyby potrafić? Po
                                    drugie: zgadzam się, że umiejętność lokowania miast przyszła do Polski z
                                    Niemiec. Ale akcja kolonizacyjna zaczyna się w XIII w. Nie widzę powodu dla
                                    którego w sto pięćdziesiąt czy dwieście lat później ta umiejętność ma być obca
                                    ludności miejscowej.

                                    > (...) pozbyc sie
                                    > starych przizwyczajyn je naprowdy do wiynkszosci ludzi wielkim problymym

                                    Te słowa powtarzaj sobie Laband kilka razy dziennie ;)))

                                    > z
                                    > tego powodu cza bouo ludzi kere inaczyj poradziyli zyc, coby faktyczniwe w
                                    > zycie wprowadzac te zasady kere niosuo ze sobom niymiecke prawo lokacyjne. Je
                                    > to cos czego bych niy lekcewazyou.

                                    Jasne. Wiadomo. Polak to tępak, jego myntalności sie ni do zmienić. Chyba mam
                                    pomysł, jak Cię przekonać do możliwości polskich zasadźców. Sam porównałem
                                    umiejętność zakładania miast do Know-how. Czyli to taka technologia. Wedle
                                    Twoich kolegów w mentalności Polaków od zawsze są dwie rzeczy: alkoholizm i
                                    złodziejstwo. No to podejdź do tego tak - Polacy to know-how ukradli! I już
                                    polski zasadźca stanie się dla Ciebie bardziej prawdopodobny ;)))
                                    • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 18:54
                                      powia krotko - godomy faktycznie o czasach sredniowiecznych, jak mie udowodnisz
                                      tak na 100% ze bouo conajmiyj 3 Polokow zasadzcami, to Ci dom recht. Tyn jedyn
                                      kerego do dzisiej mi(tysz) zodyn niy pokozou bezsprzecznie dalyj je ino we
                                      wyobrazni(oczywiscie dlo mie i chyba tysz Ballesta) polskich historykow.Abo?
                                      • bolek5 Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 19:00
                                        Witam!

                                        szwager_z_laband napisał:

                                        > (...) jak mie udowodnisz
                                        > tak na 100% ze bouo conajmiyj 3 Polokow zasadzcami, to Ci dom recht.

                                        A co ja z nim będę robił ? ;)) A poza tym: na początku miał być jeden, teraz
                                        się zrobiło trzech. Wietrzę jakiś szwindel ;)))
                                        • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 19:06
                                          ok, niych ybdzie jedyn - jo pedzou czech ino tak do porzondku, bo jak sie godo
                                          wszyske dobre dingi som zowdy czi:))

                                          ps

                                          nigdych niy zaprzeczou osobiscie ze moge byc jakis wyjontek:)
                                          • bolek5 Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 19:10
                                            Witam!

                                            szwager_z_laband napisał:

                                            > ok, niych ybdzie jedyn -

                                            Właściwie to już mam dość tego tematu, ale z czystej ciekawości zapytam: co byś
                                            uznał za dowód?
                                            • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 19:17
                                              bardzo mondre pytanie - wiysz ze nyi jestym zacietrzewiony i w tyj sytuacji
                                              powia tak - po przemyslyniu przikuadu Zamoscia, oczywiscie daja Ci recht ze to
                                              juz niy je sredniowiecze, ale mozno rozumisz czymu chciouech pedziec ze to by
                                              bou niyzbity dowod w tym temacie:)

                                              keby niy granica czasowo!
                                              • bolek5 Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 19:27
                                                Witam!

                                                szwager_z_laband napisał:

                                                > bardzo mondre pytanie -

                                                No więc? Co byłoby dla Ciebie dowodem na polski rodowód zasadźcy?

                                                > (...)po przemyslyniu przikuadu Zamoscia, oczywiscie daja Ci recht ze to
                                                > juz niy je sredniowiecze,

                                                Zamość odpadał z innego powodu. Intecją Ballesta było pokazanie, że Polacy nie
                                                potarfili zakładać miast. Dlatego kładł nacisk na zasadźców, czyli tych, którzy
                                                miasto projektowali i kierowali jego powstaniem. W Zamościu taką funkcję
                                                spełnił włoski architekt.
                                                • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 10.02.07, 22:50
                                                  moga sie z tym ewyntualnie ... zgodzic:)

                                                  jak bych bou uparty to bych ale padou ze sam prywata poszua krok dalyj;)
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 20:22
                                                    Dzisiej odpowiednikiem zadzcy sa Planisci miasta.
                                                    Glownego Planisty miasta Kedzierzyn znalem osobiscie.
                                                    Ciekawostkom je , ze tyn planista nawet richtig po polsku nie umiou, wyjechou w
                                                    latach 70 jako rencista do Niemiec, dzisiej juz nie zyje a to je Onkel uot tego
                                                    Karola, co mou ta restauracja w Rudnie.
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 20:34
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=186
                                                    To je ta restauracja wlasciwie uot tego planisty, Karol jom przez "kwiotka"
                                                    erbnou

                                                    Acha moj Onkel Alois, jak przyjechou przed wojnom z Berlina do Rudzinca , zeby
                                                    se trocha uo swoja Firma starac, to tam zawsze suepou, pedziaua moja Oma.
                                                    Podobno caue Rudno wtedy z jego kasy suepauo, bo uon wszystkim stawiou!
                                                    To musi byc prouwda, bo jak przyjechou po wojnie pora razy na odwiedziny to
                                                    tysz wszystkim stawiou, a bou pora razy na odwiedzinach a Wiza mu Rusy
                                                    wystawiyli a nie Polska!
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 20:37
                                                    a to jest tyn Onkel alois
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=121&pos=0
                                                    Jou miou jego Firma erbnonc, ale uojciec mnie w 1957 roku w Berlinie nie
                                                    zostawiou!
                                                  • bolek5 Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 20:52
                                                    Witam!

                                                    ballest napisał:

                                                    > Dzisiej odpowiednikiem zadzcy sa Planisci miasta.

                                                    Jeżeli tak, to mam polskiego zasadźcę ;D Znam osobiście gościa, który był
                                                    autorem (lub współautorem) planu zagospodarowania przestrzennego Bagdadu. Był
                                                    nawet czas, gdy się nim Amerykanie interesowali ;)
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 21:59
                                                    Bolek jesli to w Sredniowieczu bylo, to mnie przekonales i jestes do tego
                                                    najstarszym czlowiekiem na Swiecie,
                                                    - BOLEK, jestes starszym jak Metuzalem.
                                                  • bolek5 Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 22:18
                                                    Witam!

                                                    Ballest, a jaki związek z naszą dyskusją miał Twój znajomy, co to nawet "po
                                                    polsku nie umioł"?
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 22:20
                                                    Byl zasadzca Kedzierzyna!
                                                  • bolek5 Re: Przywilej koszycki 11.02.07, 22:21
                                                    Witam!

                                                    ballest napisał:

                                                    > Byl zasadzca Kedzierzyna!

                                                    OK. A mój znajomy był zasadźcą Bagdadu ;))
                                                  • ballest Re: Przywilej koszycki 12.02.07, 22:22
                                                    No i fto by se tego spodziewou!
                                                    Jou zawsze twierdziou, ze zasadzcami Bagdadu byli turysci Sikorskiego;)
          • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 14:58
            szwager_z_laband napisał:

            > dobre Hanys:)
            >
            > tera cza nom bydzie wysznupac te miasta kere na tym prziwileju powstauy i
            > sprawdzic jak tam to wyglondo ze auslyndrami:)


            "Obiecujemy również zamków i miast Królestwa naszego, w których znajdują się
            urzędy i stolice sadowe, jako to: Kraków, Biecz, Sącz, Wiślica, Wojnicz w ziemi
            krakowskiej, Sandomierz, Zawichost, Lublin, Sieciechów, Łuków, Radom w ziemi
            sandomierskiej; zamek łęczycki w ziemi łęczyckiej; Sieradz i Piotrków w ziemi
            sieradzkiej; Brześć, Kruszwica, Inowrocław w ziemi kujawskiej; Poznań,
            Międzyrzec, Zbąszyn, Kalisz, Nakło, Konin i Pyzdry w Wielkopolsce - nie dawać
            nikomu innemu, jak tylko ziemianom albo starostom tego Królestwa."
            • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:00
              ja Hanys, ale kaj sam je godka o lokacji miast?
              • hanys_hans Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:07
                szwager_z_laband napisał:

                > ja Hanys, ale kaj sam je godka o lokacji miast?


                Szlachta uzyskała następujące przywileje:

                * zwolnienie z budowy miast i mostów
                • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:10
                  MOSZ na mysli ze to je przeciwiynstwo?
                  • szwager_z_laband Re: Przywilej koszycki 09.02.07, 15:13
                    ida tera na spacyr - zamelduja sie potym:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka