Dodaj do ulubionych

Współczesna Wanda.

25.02.07, 19:32
www.ilw.org.pl/wspolpraca/kedziora.html
"Niejednokrotnie otrzymywała miłe zaproszenia od swoich niemieckich kolegów,
cieszy się też ich sporym zainteresowaniem. Nigdy nie przyjęłam propozycji
Niemca, gdyż kojarzy mi się to z pewnym stereotypem łatwej polskiej
dziewczyny. Może to głupie, ale to tkwi gdzieś głęboko we mnie, myślę, że od
ostatnich lat niewiele się zmieniło w naszych wzajemnych stosunkach. Wciąż
patrzymy na siebie przez pryzmat przeszłości. Sama nie potrafię zapomnieć o
krzywdach, jakie Niemcy nam wyrządzili. Mimo niechlubnej historii oni wciąż
zdają się nad nami górować – mówi Marta."

Wspaniała, honorowa Polka.
Obserwuj wątek
    • stix Nazizm we krwi. 25.02.07, 19:34
      www.ilw.org.pl/wspolpraca/kedziora.html
      Jej pierwsze dni na uczelni były dużym szokiem. Jak dla wielu, którzy tu
      przyszli nastawieni na unifikację narodowościową. Inaczej wyobrażała sobie
      atmosferę uczelni, inne zdanie miała też o Niemcach przychodząc tutaj. Moje sny
      o międzynarodowej atmosferze właściwie zupełnie rozmyły się, kiedy siedzący
      przede mną Niemiec pieczołowicie wyrysowywał swastyki w swoim zeszycie –
      wspomina Agnieszka, która jeszcze dwa lata temu śniła o pracy i szczęśliwym
      życiu studenta w Niemczech. Nie wiadomo, czy naprawdę tak bardzo się nie lubią,
      czy może manifestują swoją przekorę do siebie nawzajem...
    • stix Niemiecka kultura. 25.02.07, 19:36
      www.ilw.org.pl/wspolpraca/kedziora.html
      Kiedyś poczęstowałam jednego Niemca, który obok mnie siedział migdałem na
      wykładzie – opowiada oburzona tym stwierdzeniem Magda, studentka trzeciego roku
      prawa, chętnie wziął sobie jednego, a jak mu zasmakowały wyciągnął rękę po
      drugiego. Nawet sympatyczny mi się wydał, uśmiechnął się i podziękował. Przez
      chwilę wydawało mi się, że oto nawiązałam kontakt dobrosąsiedzki – uśmiecha się
      ironicznie i wyjaśnia: wszystko prysło już następnego dnia, kiedy razem z
      kolegą znów obok mnie usiadł i nawet nie powiedział mi „Cześć”. Potem jeszcze
      głupawo się uśmiechał, od tej pory zaprzestałam prób zjednoczeniowych. Nie
      dość, że jesteśmy sympatyczniejsi to jeszcze lepiej wychowani.
      • rybniker Re: Niemiecka kultura. 25.02.07, 19:38
        stix zdaje sie ,ze wyjedynie mozecie sie z rusami bratac !
        • betelka Re: Niemiecka kultura. 25.02.07, 19:42
          widzam stix, ze ci sie nudzi dzisiej.
          • stix Niemiecka kultura. 25.02.07, 19:45
            www.ilw.org.pl/wspolpraca/choda.html
            Kolejny powrót z wielkim bagażem. Umęczona do granic możliwości stoję przed
            drzwiami akademika, nerwowo przeszukując torebkę w nadziei na odnalezienie
            klucza. Nagle drzwi wejściowe otwierają się i pojawia się chłopak, wysoki,
            potężna budowa. Super! – myślę uradowana i przestaję przeszukiwać torbę, ale
            niesłusznie. Pozdrowiony przeze mnie sąsiad z akademika, odburkuje coś pod
            nosem i z trzaskiem puszcza drzwi, pozwalając mojej twarzy zatrzymać się na
            szybie.

            Właściwie sytuacja taka, po czterech latach studiów za Odrą, nie powinna
            wzbudzać we mnie żadnego szczególnego zdziwienia czy oburzenia. To Europa,
            takie zachowanie jest całkowicie normalne! Jesteś przesadną tradycjonalistką! –
            słyszę reakcje niemieckich koleżanek. Tylko, że one są często przyzwyczajone do
            takiego traktowania już od najmłodszych lat. Kolega nie ustąpi miejsca, nie
            pomoże ponieść ciężkiej torby, bo niby dlaczego? Dlaczego miałby zachowywać się
            inaczej niż tata, wujek, brat koleżanki czy sąsiad z przeciwka?

            Tak odmiennie do polskiego pojmowane partnerstwo, którego chyba nigdy nie będę
            potrafiła zaakceptować, zmusza mnie do ogólnej refleksji nad współczesną
            niemiecką kulturą społeczną. Refleksja nad tym problemem jest szczególnie
            silna, kiedy wracam na studia po dłuższym pobycie w Polsce. Tak też było i tym
            razem.

            Po dwutygodniowej przerwie świątecznej, podczas której przepuszczano mnie w
            drzwiach, otwierano mi je, czy pomagano mi się ubrać doznaję oszołomienia,
            kiedy w drzwiach wyprzedza mnie kolega, a ja z trudem unikam czołowego
            zderzenia z klamką! Gdyż nadal trudno dostrzec mi granice pomiędzy partnerskim
            traktowaniem a „brakiem ogłady” bądź mówiąc kolokwialnie chamstwem?
            • oppelner_os Europa 26.02.07, 08:02
              Chcialy rownouprawnienia, to je maja, he he
              • annak12 Re: Europa 26.02.07, 08:59
                hmmm,równouprawnienie!,facet powinien być chociaż ciut szarmancki,abo
              • meg_s Re: Europa 26.02.07, 09:22
                oppelner_os napisał:
                > Chcialy rownouprawnienia, to je maja, he he

                głupoty opowiadasz - to faktycznie jest oznaka chamstwa a nie równouprawnienia -
                jeszcze nikomu nie puściłam drzwi "w twarz", (niezależnie od płci i wieku)
                przytrzymanie ich wydaje mi się oczywiste - no ale to kwestia kindersztuby :P
                • ballest Re: Europa 26.02.07, 13:36
                  To kwestia Kindersztuby, albo byc moze zemsty za zachowanie owej dziouszki.
                  Zawsze jak sie cos analizuje, powinno sie wysluchac obydwie strony, a wiec mamy
                  do czynienie z totalnie subjektywna ocena sytuacji.
                  To tak jak brat mego ojca, jak go przyjechalismy odwiedzic, to wyciagnou
                  flaszka koniaku, nalou ojcowi i jemu jednego i ja schowal.
                  Ojciec byl obrazony, ale ojca brat nigdy w Polsce nie mieszkal, wiec nie
                  wiedzial, ze na Slasku sie butelki do bifeja nie chowie, tylko stoji na stole.
                  • annak12 Re: Europa 26.02.07, 13:54
                    Ostatnio czytałam apropos manier w Anglii.Dla nas wiele zachowań jest
                    normalnych(wręcz oczekiwanych),tam jednak uchodzą za dziwactwa.Takie np.
                    ustępowanie miejsca w publicznych środkach transportu staruszkom,kobietom
                    ciężarnym,ogólnie osobom uprzywilejowanym jest nieznane,tu nie ustępując
                    miejsca, nasłuchasz się od wszystkich-co za wychowanie?.
          • sloneczko1 Re: Niemiecka kultura. 25.02.07, 19:45
            Wanda go niy chciała to co sie dziwić
    • annak12 Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 21:47
      stix napisał:

      > Może to głupie, ale to tkwi gdzieś głęboko we mnie, myślę, że od
      > ostatnich lat niewiele się zmieniło w naszych wzajemnych stosunkach. Wciąż
      > patrzymy na siebie przez pryzmat przeszłości. Sama nie potrafię zapomnieć o
      > krzywdach, jakie Niemcy nam wyrządzili. Mimo niechlubnej historii oni wciąż
      > zdają się nad nami górować – mówi Marta."
      >

      Dziwię się,że skoro żywi takie uczucia do Niemiec,wybrała akurat to państwo na
      swoje najpiękniejsze,młodzieńcze lata.
      • sloneczko1 Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 21:49
        to jest typ wykorzystywaczki,wziońć wiela idzie i jeszcze pogardzać nimi
        • ballest Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 21:55
          Wanda Niemca nie chciala tylko Wanda byla Niemka, Tu Polka Niemca nie chce, ale
          Niemcy jako miejsce studiow wybrala, to sa Polki!
          • sloneczko1 Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 21:59
            to som wyjontki,wiynkszość mo inne zdanie,przeca niy dajom do gazety ludzi co
            niy godajom po myśli tego co pisze:)
          • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 22:13
            Witam!

            ballest napisał:

            > (...) Polka Niemca nie chce, ale
            > Niemcy jako miejsce studiow wybrala, to sa Polki!

            A co ma jedno z drugim wspólnego? Jak już kobieta wybrała niemiecki
            uniwersytet, to musi być "miła" dla niemieckich studentów? Niby dlaczego?
            Skądinąd w kwestii manier dziewczyna przesadza. Żyjemy przecież w czasach
            równouprawnienia i feminizmu, w których płeć nie powinna dzielić ludzi na
            lepszych i gorszych. Mężczyźni i kobiety są teraz równymi sobie ludźmi, więc
            nie ma powodu, abyśmy np. nawzajem sobie ustępowali miejsca tylko dlatego, że
            niektórzy z nas mają siusiaki a inni biust ;))
            • socer-schlesier Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 22:52
              Moi chlopcy kazdego roku spedzaja wakacje w grupie ze Slaska z grupa niemiecka i juz dzisiaj nie moga doczekac sie nastepnych wakacji z nimi tym razem w Szczecinie.
              • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 25.02.07, 23:11
                Witam!

                socer-schlesier napisał:

                > Moi chlopcy kazdego roku spedzaja wakacje w grupie ze Slaska z grupa
                niemiecka
                > i juz dzisiaj nie moga doczekac sie nastepnych wakacji z nimi tym razem w
                Szczecinie.

                Pogratulować tylko Twoim _chłopcom_ szansy na niewątpliwie udane wakacje. Wątek
                dotyczy jednak przeżyć _dziewczyny_ w Niemczech. Pomimo rozszerzającego się
                równouprawnienia "chłopak" i "dziewczyna" to jednak ciągle nie to samo ;))
    • oppelner_os Polacy sa dumni z faszystow z ONR/NOP 25.02.07, 23:12
      www.onrbg.boo.pl/Galeria/Letni_oboz_ONR_2005/HPIM4471.JPG
      Gruß

      Oppelner
      • oppelner_os Te dziouchy z tej fotki, to prawdziwe Slowianki:)) 25.02.07, 23:13
      • bolek5 Re: Polacy sa dumni z faszystow z ONR/NOP 25.02.07, 23:20
        Witam!

        Którzy Polacy i ilu ich jest?
        • oppelner_os Re: Polacy sa dumni z faszystow z ONR/NOP 26.02.07, 05:16
          Ilu ich jest? Niewazne ilu, wazne, ze o tylu za duzo.

          Nie wspomne o LPR

          Gruß

          Oppelner
          • bolek5 Re: Polacy sa dumni z faszystow z ONR/NOP 26.02.07, 08:57
            Witam!

            oppelner_os napisał:

            > Ilu ich jest? Niewazne ilu, wazne, ze o tylu za duzo.

            OK. W takim razie ja ogłoszę światu tezę, że Niemcy jedzą ludzi. A ilu tych
            Niemców? No, jeden. Ale to przecież nieważne ;DDD
            • oppelner_os Re: Polacy sa dumni z faszystow z ONR/NOP 27.02.07, 05:34
              To sie rzeczywiscie argument:)
              Gratulacje!

              Gruß

              Oppelner
              • oppelner_os korekta 27.02.07, 05:35
                Mialo byc:

                To jest rzeczywiscie argument:)
                • ballest Re: korekta 27.02.07, 16:43
                  Polacy etykieta tysz nie blyszcza, tak wiec wskazywac paluszkiem na Niemcow
                  jest prymitywnym usprawiedliwianiem wlasnych wrodzonych przywar.
                  • bolek5 Re: korekta 27.02.07, 17:35
                    Witam!

                    ballest napisał:

                    > Polacy etykieta tysz nie blyszcza, tak wiec wskazywac paluszkiem na Niemcow
                    > jest prymitywnym usprawiedliwianiem wlasnych wrodzonych przywar.

                    Balciu, nie o to chodzi, tylko o tzw. implikaturę konwersacyjną, którą Oppelner
                    świadomie lub nieświadomie wykorzystuje, żeby Polakom przypiąć łatkę faszystów.
                    Zastosowałem ten sam chwyt retoryczny wobec Niemców nie po to, żeby ich
                    oczernić ale dlatego, że jestem zwolennikiem równości. Jeżeli wolno taką
                    podwórkową retorykę a la Oppelner stosować wobec Polaków, to wolno również i
                    wobec Niemców, z konsekwencjami jak wyżej. Jeżeli natomiast nie wolno jej
                    stosować wobec Niemców, to nie wolno i wobec Polaków. Tylko tyle, mój Ty
                    ojropejczyku ;))
                    • oppelner_os Dlaczego podworkowa? 28.02.07, 00:03
                      Uzasadnij Bolku:)

                      Gruß

                      Oppelner
                      • bolek5 Re: Dlaczego podworkowa? 28.02.07, 09:30
                        Witam!

                        Bo nieświadoma. To nie Ty używasz stereotypów i implikatur jako narzędzi
                        retorycznych, tylko te stereotypy używają Ciebie do reprodukcji, dokładnie tak,
                        jak wirus używa organizmu żywiciela. Ludzie skażeni stereotypowością myślenia
                        nie widzą róznicy pomiędzy zdaniami typu "szczury mają ogony" a
                        zdaniami "Polacy to faszyści", "Rosjanie to pijacy", "Niemcy to zbrodniarze".
                        Czytacie te zdania z domyślnym wielkim kwantyfikatorem, czyli
                        słówkiem "wszyscy". "Wszystkie szczury", "Wszyscy Niemcy", "Wszyscy Polacy". To
                        się ładnie komponuje z obrazem świata wykrzywionym przez wirus nacjonalizmu,
                        ale z logicznego punktu widzenia jest niezwykle trudne do obrony. Wystarczy
                        znaleźć jednego szczura bez ogona, lub jednego Polaka, który nie jest faszystą,
                        by obalić odpowiednie twierdzenie. Tak naprawdę można tu stosować wyłącznie
                        mały kwantyfikator, czyli słówko "niektórzy". Ale wtedy zasadne staje się
                        pytanie "ilu?" Zdania "Niektóre szczury mają ogony", "Niektórzy Polacy są
                        faszystami" i "Niektórzy Niemcy są ludożercami" są tak samo prawdziwe ale ich
                        sens jest zupełnie inny. Wśród szczurów zdecydowana większość jest posiadaczem
                        ogonów, wśród Polaków zdecydowana mniejszość sympatyzuje z faszyzmem, a wśród
                        Niemców tylko jeden okazał się kanibalem. Ty jednak nad sensem swojej
                        wypowiedzi nie chciałeś się zastanowić, więc odpowiedziałem Ci tezą równie
                        prawdziwą i równie bezsensowną jak Twoja ;)
                        • oppelner_os Ta twoja interpretacja Bolku 01.03.07, 05:48
                          Ciekawe, gdzie uzylem, nawet w domysle slowa "wszyscy"? W tym przypadku moge
                          mowic o twojej nadinterpretacji. W tym konkretnym przypadku wlasciwym slowem
                          byloby uzycie wyrazow: "powszechnie" lub "wiekszosc"

                          Taka jest przynajmniej moja opinia.

                          Gruß:)

                          Oppelner
                          • bolek5 Re: Ta twoja interpretacja Bolku 01.03.07, 09:34
                            Witam!

                            oppelner_os napisał:

                            > Ciekawe, gdzie uzylem, nawet w domysle slowa "wszyscy"?

                            Nie chodzi o to, jakich słów użyłeś, tylko o to, co wyraża Twoja wypowiedź. Na
                            tym polega implikatura, umożliwiająca oszukiwanie przez mówienie prawdy.

                            > W tym przypadku moge
                            > mowic o twojej nadinterpretacji. W tym konkretnym przypadku wlasciwym slowem
                            > byloby uzycie wyrazow: "powszechnie" lub "wiekszosc"

                            No więc problem polega na ty, że logika nie zna kwantyfikatora "średniego".
                            Może być tylko "wszyscy" albo "niektórzy".

                            > Taka jest przynajmniej moja opinia.

                            Fałszywa. Gdyby w Polsce istniał jakiś znaczący elektorat o sympatiach
                            faszystowskich czy ONR-owskich, nasi politycy na pewno puszczali by do niego
                            oko. Tymczasem jest odwrotnie. Spójrz na LPR, która teoretycznie jest
                            najbliższa tego rodzaju poglądom. Gdy tylko z Młodzieży Wszechpolskiej zaczęły
                            dochodzić niepokojące sygnały, Giertych w panice odciął się od swojego
                            naturalnego zaplecza politycznego. Myślę, że i kariera Jędrzeja G. potoczyłaby
                            się inaczej, gdyby nie to, że jest ojcem Wesołego Romka ;)
    • bonbon1 Re: Współczesna Wanda. 27.02.07, 17:43
      Sama nie potrafię zapomnieć o
      > krzywdach, jakie Niemcy nam wyrządzili. Mimo niechlubnej historii oni wciąż
      > zdają się nad nami górować – mówi Marta."
      >
      > Wspaniała, honorowa Polka.

      Raczej głupia pinda. Ciekawe jakie krzywdy jej to Niemcy wyrządzili, że o nich
      zapomniec nie potrafi?
      • ballest Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 06:40
        Moze to troche subjektywne spojrzenie, ale jak wielka czasami ta krzywda byla,
        mozna wywnioskowac z listu jaki napisal pewien robotnik przymusowy, ktory w
        okresie wojny pracowal na gospodarstwie rolnym u dwoch siostr, ktorych meze
        byly na wojnie.
        Szukal ich (te dwie siostry) do tego napisal, ze to byl najpiekniejszy okres w
        jego zyciu!
        Pytam sie co on tam robil;)

        Dodam, ze wojna z Polska by napewno taka sama byla, jak z Francja, awiec bez
        wielkich okrucienstw, gdyby nie bylo krwawej niedzieli w Bydgoszczy i marszu
        smierci do Lowicza.
        Dzisiaj juz nawet polscy historycy twierdza, ze spirale okrucienstwa wobec
        ludnosci cywilnej zapoczatkowali niestety Polacy, ale o tym lubia zapominac.
        • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 09:44
          Witam!

          ballest napisał:

          > Pytam sie co on tam robil;)

          Narażał życie. Gdyby go przyłapano na baraszkowaniu z tymi siostrami,
          wylądowałby w kacecie, albo od razu na gałęzi.

          > Dodam, ze wojna z Polska by napewno taka sama byla, jak z Francja, awiec bez
          > wielkich okrucienstw, gdyby nie bylo krwawej niedzieli w Bydgoszczy i marszu
          > smierci do Lowicza.
          > Dzisiaj juz nawet polscy historycy twierdza, ze spirale okrucienstwa wobec
          > ludnosci cywilnej zapoczatkowali niestety Polacy, ale o tym lubia zapominac.

          Z nosa Ci się kurzy. Wieluń został zrównany z ziemią w pierwszych minutach
          wojny (ok. 1200 zabitych). Jeszcze w maju 1939 r. SD i gestapo zaczęły tworzyć
          listy proskrypcyjne, na których znalazło się 61 tys. Polaków. W okresie od 1
          września do 25 października 20.000 z nich zostało zamordowanych w 760
          zbiorowych egzekucjach. Bydgoszcz była tylko dogodnym usprawiedliwieniem dla
          realizacji planów, które powstały o wiele wcześniej.
          • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 10:05
            Bolek, skons wzion ta cyfra 1200?

            je jakos lista tych ludzi?
            • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 10:40
              Witam!

              szwager_z_laband napisał:

              > Bolek, skons wzion ta cyfra 1200?

              www.historiawielunia.uni.lodz.pl/1wrzesnia2.html
              > je jakos lista tych ludzi?

              Pewnie jest, ale wątpię, żeby była dostępna w I-necie. Może w którymś z tych
              opracowań powołanych na w/w stronie.
              • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 10:43
                zaro pooglondom ta zajta - ale mom zasada ze jak niyma dowodu to niy je zech
                nic zicher.

                jak tam ze urlopym?

                bo jo juz je po:)
                • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 10:53
                  Witam!

                  szwager_z_laband napisał:

                  > (...) ale mom zasada ze jak niyma dowodu to niy je zech
                  > nic zicher.

                  Nooo, i znowu się zaczyna ;) Strona z domeną Uniwersytetu Łódzkiego w adresie.
                  Wykaz źródeł, łącznie z dwoma niemieckimi adresami internetowymi. Czego jeszcze
                  można chcieć?

                  > jak tam ze urlopym?
                  > bo jo juz je po:)

                  Ja niestety też. W piątek jeszcze wygrzewałem się na plaży, a 24 godz. później
                  już garowałem w robocie. Ot, globalizacja ;))
                  • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 11:00
                    chodzi mi ino o to ze ciekawych je czi istnieje spis osob cywilnych i
                    wojskowych kere w tyj liczbie sie zawiyrajom?

                    Niy bouo tam przipadkym obiektow zwionzanych ze wojskym?


                    ps

                    a jak wrazynia po urlopie? podobauo ci sie, jak ja to co, jak niy to tysz
                    ciekawych co cie szterowauo. No i czi 'escie nurkowali na rafach?

                    • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 11:23
                      Witam!

                      szwager_z_laband napisał:

                      > chodzi mi ino o to ze ciekawych je czi istnieje spis osob cywilnych i
                      > wojskowych kere w tyj liczbie sie zawiyrajom?

                      Znalazłem jeszcze jeden, krótki tekst, tym razem drukowany (Krzysztof
                      Janowicz, "Polska Guernica", Militaria nr 3/2004, s. 8-9). Wynika z niego, że
                      wśród ofiar nalotu nie było _ani_jednego_ żołnierza.

                      > Niy bouo tam przipadkym obiektow zwionzanych ze wojskym?

                      Według tego samego tekstu najbliższe Wielunia polskie oddziały należały do 28
                      DP i były rozlokowane kilka kilometrów na płn-zach od miasta. Żołnierze ci
                      ostrzelali powracające do baz niemieckie samoloty i uszkodzili dwa Stukasy,
                      które lądowały awaryjnie po niemieckiej stronie granicy.

                      > a jak wrazynia po urlopie? podobauo ci sie,

                      Jasne!

                      > jak ja to co,

                      W zasadzie wszystko z wyjątkiem handlowania. To, jak moja żona kupowała torebkę
                      przejdzie chyba do rodzinnej legendy ;))

                      > No i czi 'escie nurkowali na rafach?

                      Nie. Kupiliśmy dwa komplety do nurkowania, ale nawet ich nie użyliśmy :(( Rafy
                      widziałem tylko z "Glassboata"
                      • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 11:27
                        ok, byda to miou na cylowniku jako temat i jak cos wyniknie to sam wraza:)

                        ps

                        szkoda ze niy wlezliscie cie do wody ponurkowac, ale ze handlowaniym to se moga
                        forsztelowac:))
          • ballest Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 14:07
            Bolek, prosze Cie temat Wielunia byl walkowany juz napewno 100 razy.
            Wielun byl celem lotniczym, bo tam stacjonowaly wojskowe jednoski, ze sie
            wycofaly, a Niemcy sie o tym nie dowiedzieli, swiadczy zle o niemieckiej 5
            Kolumnie.Ostatnio Chrisraf go znowu na silesianie poruszyl.
            Polacy bronia sie Wieluniem, przed zarzutem morderstw na ludnosci cywilnej, a
            to jest z neutralnego punktu widzenia absurdem.
            W takim razie czym byly naloty na Drezno? Nie brali w nich udzial polscy
            lotnicy?
            Mnie ale chodzi o fakt, ze jest roznica kogos oko w oko zamordowac, szczegolnie
            jesli ten ktos bezbronnym starcem, kobieta czy dzieckiem jest, albo czy ktos
            miasto bombarduje, gdzie jest mozliwosc schowania sie w piwnicach czy bunkrach.
            Do tego wlasciwie do dzisiaj sie do tych zbrodni przyznac nie chca!
            • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 14:26
              aniy bouo tam oprocz koszar zakuadow militarnych?

              skond wiadomo ze sie polse wojoki ze koszar wycofali?

              jak znano je liczba ofiar to muszom byc znane i nazwiska
              • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 14:42
                Witam!

                szwager_z_laband napisał:

                > aniy bouo tam oprocz koszar zakuadow militarnych?

                Wieluń to miasteczko rolnicze.

                > skond wiadomo ze sie polse wojoki ze koszar wycofali?

                Nic nie wiem o koszarach w Wieluniu.
                • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 15:21
                  przed wojnom bouy tam koszary z tego co jo wia:)
                  • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 15:51
                    Witam!

                    szwager_z_laband napisał:

                    > przed wojnom bouy tam koszary z tego co jo wia:)

                    Ztego co znalazłem, m. in. tu:
                    www.jura.art.pl/pl/zamki.php?go=wielun
                    w Wieluniu stacjonowały wojska carskie (obecny dom kultury to dawna cerkiew
                    garnizonowa) i niemieckie. Po 1918 w zamku wieluńskim utworzono koszary, ale
                    potem zmienił on przeznaczenie. Była w nim i Komenda Policji i Starostwo a
                    wreszcie muzeum.
                    • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 16:07
                      tysz tera za tym szukom, ale niy ma leko:)

                      niywiysz przipadkym we jakich loszarach stacjonowali powojnie spominane te
                      polske wojoki? :

                      "Mszą za ojczyznę rozpoczęły się obchodyŚwięta Wojska Polskiegow Wieluniu.
                      Poniejprocesja przeszła z kościoła podwezwaniem św. Józefa pod tablicę
                      marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie złożono kwiaty.Mieszkańcy żałują, że w
                      Wieluniu niestacjonują już żołnierze,którzy przez wiele lat uświetniali
                      uroczystość swoją obecnością"
                      • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 16:21
                        Witam!

                        szwager_z_laband napisał:

                        > niywiysz przipadkym we jakich loszarach stacjonowali powojnie spominane te
                        > polske wojoki? :

                        Nie mam pojęcia :/
                        • szwager_z_laband Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 16:25
                          no to sznupia dalyj :)


                          ps

                          na galerii je juz trocha fotkow ze mojego urlopu a dowom je jeszcze dalyj -
                          • szwager_z_laband ps 28.02.07, 16:28
                            mom podejzynie, alech niyma zicher -
                          • szwager_z_laband na tropie 28.02.07, 16:36
                            "Andrzej Olesiak
                            17-02-2006-18:35:50
                            andrandrzejzejolesiakpx48@gazeta.pl
                            62.179.54.90
                            Witam serdecznie. Z dużą uwagą i zadowoleniem obejrzałem stronę o moim
                            rodzinnym mieście.Urodziłem się w Wieluniu w 1966 r. i mieszkałem do 1976.Mój
                            ojciec był wojskowym w jednostce na ,,górce"/kto jeszcze ten fakt pamięta,że
                            było tu wojsko?/ i po skończonych studiach na WAT miał alternatywę: zostać
                            dowódcą całej jednostki,lub przeniesienie służbowe do Warszawy.Oczywiście
                            wybrał stolicę i tak już zostało.Moja babcia Helena Kozłowska przez długie lata
                            prowadziła sklep z alkoholem na ul.Barycz skasowany w latach 80-tych.Starsi
                            mieszkańcy zapewne doskonale ją pamiętają. Na stonie brakuje mi informacji o
                            historii kolei w Wieluniu,szczególnie urokliwej wąskotorówki,którą często
                            podróżowałem z racji swego kolejarskiego hobby.Gotów jestem ten temat opisać i
                            zilustrować zdjęciami których część odkupiłem legalnie z naszego muzeum.
                            Pozdrawiam Wielunian. A."
                            • szwager_z_laband Poloki cyganiom 28.02.07, 16:58
                              Bolek obejz som - sam je to podane ze we wieluniu jednak boua kawaleria i tyn
                              niymiewcki wojok co o tym godou to niy cyganiou i niychciou nic ukryc:

                              "Częściowa mobilizacja w marcu 1939 r.
                              Zaostrzający się konflikt polityczny między Polską a III Rzeszą oraz zajęcie
                              Czech przez Wehrmacht spowodowało, że postanowiono postawić w stan gotowości
                              część sił zbrojnych. Dnia 23 marca 1939 roku GISZ wydał rozkaz nakazujący
                              zmobilizowanie czterech dywizji piechoty, jednej brygady kawalerii i pewnej
                              ilości oddziałów pozadywizyjnych. Mobilizacją zostały objęte jednostki
                              grupy "czerwonej" i "żółtej" stacjonujące na terenie DOK IV i DOK IX[23]. Były
                              to 9, 20, 26 i 30 DP oraz Nowogródzka BK. Mobilizacja tych jednostek była też
                              pierwszym sprawdzianem nowego planu mobilizacyjnego. Chociaż stawiennictwo
                              rezerwistów było doskonałe, pojawiły się problemy z poborem koni i wozów, przez
                              co niektóre oddziały nie osiągnęły planowanych terminów gotowości[24]. Dwie ze
                              zmobilizowanych DP zostały przewiezione w strefę nadgraniczną - 20 DP w okolice
                              Mławy, a 30 DP w okolice Szczercowa. Nowogródzka BK została skierowana do
                              rejonu na północ Płocka. Z kolei pozostałe dwie DP pozostały w swoich
                              garnizonach[25].
                              26 marca 1939 roku rozpoczęto wzmacnianie jednostek KOP na granicy wschodniej -
                              łącznie cztery baony piechoty i osiem szwadronów kawalerii. Jednostki te
                              przewieziono do rejonu Żywiec-Chabówka-Nowy Sącz (piechota) i Wielunia
                              (kawaleria)[26].
                              W tym samym czasie zaczęto wzmacniać stany w jednostkach pogranicznych na
                              terenach DOK I, IV, V, VII i VIII, przez powołanie na ćwiczenia pewnej ilości
                              rezerwistów. Tym samym każda z przygranicznych DP mogła dzięki temu wystawić ?
                              sił o stanie zbliżonym do etatów wojennych[27].
                              Jednocześnie wraz z pierwszą mobilizacją alarmową powstały zawiązki sztabów
                              pięciu armii ("Modlin", "Pomorze", "Poznań", "Łódź" i "Kraków") oraz jednej
                              samodzielnej grupy operacyjnej ("Narew")."

                              www.wp39.netlook.pl/str/wp/wp1/w2/pmobw.php
                              • ballest Re: Poloki cyganiom 28.02.07, 17:15
                                Laband, tu nie ulega najmniejszej wontpliwosci, ze Wielun byl celem cywilnym i
                                nie mozna go porownac do Bluttsonntagu w Brombergu abo marszu smierci do
                                Lowicza, bo to byl mord na bezbronnych cywilach.
                                Zaznaczom, ze wiekszosc Niemcow w Polsce czuli sie wlasciwie Polakami,
                                nienawidzono ich, podobnie jak Zydow, za sukcesy gospodarcze.
                                • szwager_z_laband Re: Poloki cyganiom 28.02.07, 17:43
                                  Ballest kozdy cywil i kozdy czuowiek co ginie je do mie jednym kery
                                  niypoczebnie zginou, ale niych niy godajom ze we Wieluniu niy bouo Wojska
                                  Polskego jak tam stacjonowauo. Co gorzyj, pomimo ze Niymcy bierom to
                                  bezdyskusyjnie i prziznajom sie w cylu niy budzynia dalszych konfliktow, to
                                  polsko zajta godo ze tyn wojok niymiecki co padou o polskim wojsku we wieluniu
                                  to ino cyganiou coby miec wymowka - to je perfidia.
                                  • bolek5 Re: Poloki cyganiom 28.02.07, 18:29
                                    Witam!

                                    szwager_z_laband napisał:

                                    > (...) to je perfidia.

                                    Panowie trochę zbaczają od tematu głównej rozmowy, więc przypomnę, czego ona
                                    właściwie dotyczy. Ballest był łaskaw stwierdzić, że wojna w Polsce
                                    przebiegłaby równie łagodnie, jak we Francji, gdyby nie wydarzenia w
                                    Bydgoszczy, Łowiczu i paru innych miejscach. Krótko mówiąc - Polacy są sami
                                    sobie winni. Ja stwierdziłem, że się myli i wskazałem dwa dowody. Wojna w
                                    Polsce zaczęła się od bombardowania miast, o gorzką palmę pierwszeństwa walczą
                                    Wieluń i bodaj Tczew, podczas gdy na Zachodzie od pierwszych dni Niemcy złożyli
                                    deklarację, że w żadnym wypadku nie będą bombardować celów cywilnych. Podobne
                                    oświadczenia złożyli Alianci i zawarta w ten sposób gentleman agreement
                                    przetrwała właściwie aż do omyłkowego nalotu na Rotterdam w połowie maja 1940.
                                    Choćbyście wspólnie odtańczyli taniec deszczu, to i tak nie zmienicie faktu, że
                                    to są _dwa_różne_ sposoby prowadzenia wojny przez Niemców, i Bydgoszcz nie może
                                    tu mieć nic do rzeczy. Tym bardziej - i to jest drugi dowód na to, że Ballest
                                    się mylił - iż masowe represje wobec ludności cywilnej były przez Niemców
                                    planowane co najmniej od maja 1939 a więc na długo przed Bydgoszczą. Nigdy nie
                                    było możliwe żadne porównanie z Francją, i to Niemcy o tym zdecydowali jeszcze
                                    przed wybuchem wojny. Wojna na Wschodzie od początku była planowana jako wojna
                                    z całym narodem a nie tylko z jego armią. To skomentujcie zamiast załamywać
                                    ręce nad perfidią oskarżeń adresowanych wobec dzielnego niemieckiego lotnika.
                                    • szwager_z_laband Re: Poloki cyganiom 28.02.07, 20:18
                                      mosz recht, ale szczerze godajonc niyumia sie powstrzimac przed zasanowiyniym
                                      sie nad synsym zdania ( w tym przipadku) _jaki wrog tako wojna_

                                      ps

                                      podejzywom ze odpowiysz ize to bije we obie zajty:)
                                      • ballest Re: Poloki cyganiom 28.02.07, 22:45
                                        Przypomnam , ze Polski tysz mialy plany wojenneh kerych celem bylo zniszczenie
                                        calego panstwa niemieckiego.
                                        Bolek, juz lata przed wybuchem wojny byly represalia w Polsce przeciw Niemcom,
                                        dlatego sie nie dziw, ze Niemcy zodnego oswiadczenia nie zrobiouy.
                                        Wlasnie w Brombergu i Thornie nawet w gazetach nawolywano do mordow na Niemcach.
                                        Tak wiec dla mnie spirale okrucienstwa zaczeli Polacy, byc moze sie Hitlerowcy
                                        tym posluzyli, zeby swoje cele osiagnac, ale dlaczego Polacy to zrobili? To
                                        byly dzieci, kobiety i starcy!??
                                        • szwager_z_laband Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 08:50
                                          hm, to fakt, ale te plany opiyrauy sie jak dobrze pamiyntom na ataku ze dwoch
                                          zajtow, ze Francji tysz.
                                        • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 09:22
                                          Witam!

                                          ballest napisał:

                                          > Przypomnam , ze Polski tysz mialy plany wojenneh kerych celem bylo
                                          > zniszczenie calego panstwa niemieckiego.

                                          Bujda na resorach. Po pierwsze nie wiadomo _dokładnie_ jaka była treść polskiej
                                          propozycji złożonej Francuzom, a nawet - o ile się orientuję - czy w ogóle
                                          została złożona. W najdalej idącym wariancie mogło tam jednak chodzić wyłącznie
                                          o zmuszenie Niemiec do respektowania postanowień Traktatu Wersalskiego, a nie o
                                          likwidację niemieckiej państwowości. Poza tym była jeszcze jakaś kieszonkowa
                                          organizacja ultra-endeków, która postulowała powrót Polski na ziemie
                                          piastowskie. Pozostała po niej jednka ulotka, którą teraz niemieccy
                                          nacjonaliści pokazują z triumfem, przypisując całemu państwu polskiemu program
                                          ówczesnego politycznego planktonu.

                                          > Bolek, juz lata przed wybuchem wojny byly represalia w Polsce przeciw
                                          Niemcom,
                                          > dlatego sie nie dziw, ze Niemcy zodnego oswiadczenia nie zrobiouy.

                                          W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości przez Polskę istotnie bywało
                                          różnie. Potem Polska podpisała traktat o ochronie mniejszości narodowych. W
                                          kolejnych latach godne uwagi represje miały miejsce w Czechach. Francja też nie
                                          była bez grzechu. Alzaccy Niemcy mają nawet swoją "Krwawą Niedzielę" (22
                                          sierpnia 1926 r.). A jednak wojna we Francji przebiegała inaczej od samego
                                          początku.

                                          > Tak wiec dla mnie spirale okrucienstwa zaczeli Polacy,

                                          Balciu, pierwsze polskie samosądy na Niemcach to 3 września. Okrucieństwa
                                          pierwszych miesięcy okupacji w Polsce (operacja Tannenberg) zaczęły być
                                          planowane w maju 1939 r. Jak Polacy mogli zacząć tą spiralę? Jak skutek
                                          (okrucieństwo Niemców) może wyprzedzać przyczynę (Krwawą Niedielę w
                                          Bydgoszczy)? Ślepa wiara w nieskazitelność Narodu Niemieckiego przeszkadza Ci w
                                          identyfikowaniu prostych relacji między oczywistymi faktami. Skup się! Przecież
                                          jesteś inżynierem!

                                          > tym posluzyli, zeby swoje cele osiagnac, ale dlaczego Polacy to zrobili? To
                                          > byly dzieci, kobiety i starcy!??

                                          Dlaczego to zrobili, to już inna dyskusja. W naszej dyskusji chodzi o to, czy
                                          to, co zrobili Polacy wpłynęło na kształt niemieckiej okupacji. Otóż nie mogło
                                          wpłynąć, bo ludobójcze metody tej okupacji były zaplanowane już wcześniej. Bez
                                          względu na to, jak by się Polacy w Bydgoszczy i innych miejscach zachowali,
                                          Operacje Tannenberg i AB i tak zostałyby zrealizowane a do masowych mordów w
                                          rodzaju wawerskiego i tak by dochodziło.
                                          • szwager_z_laband Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 09:47
                                            to jo mozno narazie ino jeszcze dodom ze Polska i w czasie wojny(Poloki we
                                            Londynie) planowali i ziymie Sorbow wuonczyc do panstwa polskego - te plany z
                                            tego co jo wiym i przed wojnom miauy racja bytu. Bolek Polska szkoloua Sorbow i
                                            przed wojnom i w czasie wojny a cyl mieli ino jedyn. Zresztom same Sorby o tym
                                            godalii we polskyj TV Polonia swojego czasu.
                                            • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 12:57
                                              Witam!

                                              szwager_z_laband napisał:

                                              > to jo mozno narazie ino jeszcze dodom ze Polska i w czasie wojny(Poloki we
                                              > Londynie) planowali i ziymie Sorbow wuonczyc do panstwa polskego - te plany z
                                              > tego co jo wiym i przed wojnom miauy racja bytu.

                                              W czasie wojny dyskutowano różne kwestie i różne środowiska zgłaszały różne
                                              propozycje. Byli i tacy, którzy proponowali przyłączenie Łużyc do Polski. Ale
                                              trudno z tego wyciągnąć wniosek, że to Polska (polskie państwo, polski rząd)
                                              wysuwała takie żądania. W Ameryce Morgenthau postulował likwidację państwa
                                              niemieckiego. Czy na tej podstawie postawiłbyś tezę, że Ameryka chciała
                                              likwidacji Niemiec?

                                              > Bolek Polska szkoloua Sorbow i
                                              > przed wojnom i w czasie wojny a cyl mieli ino jedyn.

                                              Tak to napisałeś, jakby chodziło o szkolenie serbsko-łużyckich terrrorystów.
                                              Może raczej byli to nauczyciele i działacze społeczni? Jako Ślązak, a więc
                                              przedstawiciel mniejszości, która nie jest zadowolona z traktowania jej przez
                                              państwo, w którym zamieszkuje, powinieneś w tej kwestii zrozumieć Sorbów.
                                              • ballest Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 14:09
                                                Bolek, nie wiem jak dobry Twoj niemiecki je, tu ci dom stary link do
                                                Konferencji w Wannsee, ale w ostatnim reku bodajze Kempner se tyn Amerykon zwou
                                                co te dokumenty odkryl, se przyznou, ze je czesciowo sfalszowou, co ty na to.

                                                www.webspace4free.biz/dikigoros/wannseefalsch.htm
                                                O tym, ze se przyznou, to my tu na forum pisali, to bouo w FAZ.
                                                • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 14:20
                                                  witam!

                                                  ballest napisał:

                                                  > (...) co ty na to.

                                                  Że to może i ciekawe, ale nie na temat. Wannsee to rok 1942 a my tu rozmawiamy
                                                  o pierwszch dniaj wojny. Gdzie Rzym, gdzie Krym?
                                              • szwager_z_laband Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 14:29
                                                Fakt, projektow bouo mocka, tego sie ukryc niydo - szkryfnouch to poto coby
                                                zwrocic uwaga ze i tyn projekt/plan agresji na Niymcy niy bou takim wydumanym:)

                                                Co do Sorbow, to niy ino Polska sie nimi interesowaua, bo przeca i Czechy - to
                                                tak ino k'woli prowdy. Bardzo trafnie zwrocioues tysz uwaga na sprawa
                                                nauczycieli i dziauaczy spouecznych - dodom jeszcze do tego ludzi kultury i
                                                polityki // niykere z nich byli szkolone we Polsce nawet pod tym kontym -
                                                znaczy ewyntualnego prziuonczynia do Polski.

                                                Czi Ameryka chciaua likwidacji niymiec - odpedziouch bych niy, ale pewne
                                                srodowiska(dokuadnie np zydowskie) ja - bouy plany podzielynia Niymiec a nawetz
                                                ich praktycznie zlikwidowania. Osobiscie uwazom ze podziau Niymiec nastompiou w
                                                stopniu minimalnym w stosunku do planow jake bouy wysuwane, a Ameryce Niymcy
                                                take jake bouy(inkluzywnie Berlin Zachodni) poczebne bouy w walce z komunizmym -
                                                tak sie ajnfach potoczoua geszichta a niy inaczyj.
                                                • ballest Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 16:27
                                                  Tun se podpisujam pod wpisem Labanda, tysz tak myslam, ze Ameryce bouo na rynka
                                                  Niymcy podzielic, a Wschod se tymu nie sprzeciwiou.
                                                  Austria tysz tak jak Niymcy podzielonou boua a ta zjednoczonou zostaua
                                                • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 18:45
                                                  Witam!

                                                  szwager_z_laband napisał:

                                                  > Czi Ameryka chciaua likwidacji niymiec - odpedziouch bych niy, ale pewne
                                                  > srodowiska(dokuadnie np zydowskie) ja - bouy plany podzielynia Niymiec a
                                                  nawetz
                                                  >
                                                  > ich praktycznie zlikwidowania.

                                                  I o to mi chodzi. Choć projekty degradacji Niemiec do kilku rolniczych kraików
                                                  były zgłaszane przez paru amerykańskich polityków, to nie było to stanowisko
                                                  Ameryki. I tak samo: choć pomysły przyłączenia Łużyc do Polski były zgłaszane
                                                  przez kilku polskich polityków, to nie było to stanowisko Polski.
                                                  • ballest Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 19:20
                                                    Bolek, - tys je guadki jak Aal!
                                                    - a co powiesz na terazniejsze stanowisko Polski wobec Niemiec?
                                                  • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 20:11
                                                    Witam!

                                                    ballest napisał:

                                                    > Bolek, - tys je guadki jak Aal!
                                                    > - a co powiesz na terazniejsze stanowisko Polski wobec Niemiec?

                                                    A co to jest Aal? ;)
                                                  • sloneczko1 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 21:50
                                                    to jest węgorz;)
                                                  • bolek5 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 21:54
                                                    Witam!

                                                    sloneczko1 napisała:

                                                    > to jest węgorz;)

                                                    To lepiej, niż myślałem. Bo podejrzewałem, że wąż ;o))
                                                  • sloneczko1 Re: Poloki cyganiom 01.03.07, 22:08
                                                    :),
                                                    też pozdrawiam :)
                                                  • sloneczko1 Re: 02.03.07, 07:22
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=58100115
                                                  • ballest Aal 02.03.07, 09:55
                                                    jou myslou, ze Bolek trocha po slonsku poradzi!
                                                    Jeszcze go tu nauczymy1
                                                    Gladki jak Aal, se godou na osoby, ktorych trudno w temacie zagwozdzic, czytej
                                                    takie osoby co se zawsze tak do tematu ustawiom, ze zawsze jak kot na wszystkie
                                                    cztery nogi slecom!
                                                  • bolek5 Re: Aal 02.03.07, 10:52
                                                    Witam!

                                                    ballest napisał:

                                                    > Gladki jak Aal, se godou na osoby, ktorych trudno w temacie zagwozdzic,
                                                    czytej
                                                    > takie osoby co se zawsze tak do tematu ustawiom, ze zawsze jak kot na
                                                    wszystkie
                                                    >
                                                    > cztery nogi slecom!

                                                    Gdybym był Niemcem, byłby to dowód inteligencji i wiedzy. Ponieważ jestem
                                                    Polakiem, jest to dowód na mój spryt i kombinatorstwo ;))
                                                  • szwager_z_laband Re: Aal 02.03.07, 13:17
                                                    w polskich przisuowiach to chyba raczyj sie uzywo suowa "piskorz"

                                                    ;)
            • bolek5 Re: Współczesna Wanda. 28.02.07, 14:40
              Witam!

              ballest napisał:

              > Bolek, prosze Cie temat Wielunia byl walkowany juz napewno 100 razy.
              > Wielun byl celem lotniczym, bo tam stacjonowaly wojskowe jednoski, ze sie
              > wycofaly, a Niemcy sie o tym nie dowiedzieli, swiadczy zle o niemieckiej 5
              > Kolumnie.

              OK. Ja to mogę zrozumieć, ale mam dwie uwagi: po pierwsze - gdyby chodziło o
              podobny wyczyn Amerykanów w Iraku (nieudolne rozpoznanie, "higieniczny" atak z
              powietrza i straty wśród cywilów) nie miałbyś wątpliwowści, że to zbrodnia
              wojenna. Prawdę mówiąc, jeżeli przyjąć Twoje pobłażliwe podejście do tego
              rodzaju wyczynów, to właściwie nie bardzo jest co zarzucić Amerykanom. Trochę
              nadgorliwości w Abu Ghraib i dwie wioski, w których GI-Józiom puściły nerwy. W
              porównaniu z Wietnamem - pestka. Po drugie - próbujesz usprawiedliwić
              bestialstwo niemieckie tym, że był to odwet za Bydgoszcz. Jeżeli żądza zemsty
              ma być usprawiedliwieniem, to ja mam prawo wskazywać na Wieluń, jako początek
              spirali.
              Zresztą, to wszystko jest nieważne. Niemieckie służby specjalne przeprowadziły
              w ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny 760 egzekucji, w których zamordowano
              ogółem ok. 20 tys. Polaków ujętych w tzw. "Sonderfahngungsbuch Polen". Dokonało
              się to w ramach Operacji Tannenberg, którą zaczęto przygotowywać co najmniej w
              maju 1939 r, a więc na _t_r_z_y_ miesiące przed Bydgoszczą. Chcesz mi wmówić,
              że w Gestapo i SD siedzieli jasnowidze?
              • bolek5 Jeszcze jedno 28.02.07, 15:03
                Po przystąpieniu Anglii i Francji do wojny Luftwaffe na Zachodzie otrzymała
                całkowity zakaz bombardowania obiektów cywilnych i statków, w celu zapobieżenia
                cierpieniom ludności cywilnej. Zakaz bombardowania statków został uchylony dwa
                miesiące później. Możesz mi wyjaśnić, dlaczego takich skrupułów Niemcy nie
                mieli na wschodzie i bombardowali polskie miasta od pierwszych do nieomal
                ostatnich minut Kampanii Wrześniowej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka