ballest
16.10.08, 10:15
Goralenvolk
"Akcja Goralenvolku, prowadzona przez okupanta niem. na Podhalu w 1939-44,
polegała na próbie wyodrębnienia "narodowości" góralskiej (podhalańskiej) jako
rzekomo niepolskiej. Stworzenie Goralenvolku miało być jednym ze sposobów
rozbicia jedności nar. w Polsce w niem. celach politycznych. Bezpośrednimi
organizatorami tej akcji byli dwaj ówcześni mieszkańcy Zakopanego :
reichsdeutsch Witalis Wieder i volksdeutsch Henryk Szatkowski (do wojny
obywatele pol.). Akcja ta była prowadzona poprzez Związek Górali
(Goralenverein) i Komitet Góralski (Goralisches Komitee), przez uczenie
"języka góralskiego" (a nie polskiego) w dwóch szkołach zakop., przez
wyodrębnienie "narodowości" góralskiej w czasie spisu ludności i przy
wydawaniu dowodów osobistych (tzw. góralskie kennkarty), przez próbę
stworzenia "legionu góralskiego" (przy oddziałach SS) itd.
Wszystko to jednak niewiele Niemcom dało (poza występami pokazowych delegacji
góralskich), gdyż na współpracę z okupantem zdecydowała się tylko mała grupa
górali, której przewodzili » Wacław Krzeptowski ("Goralenführer", "książę
góralski") i Józef Cukier (były prezes Związku Górali). W styczniu 1945 Wacław
Krzeptowski jako zdrajca narodu pol. został z wyroku Armii Krajowej powieszony
w Zakopanem, a Wieder i Szatkowski uciekli z wycofującymi się niem. władzami i
wojskiem.
W 1946 odbyła się w Zakopanem rozprawa sądowa, na której Cukra i paru innych
skazano na kary więzienia. Przebieg procesu wykazał, że w czasie okupacji
znaczna część ludności góralskiej Podhala zachowała się patriotycznie, a
sprawa Goralenvolku była akcją niewielkiej grupy kolaborantów.
Przyjmowanie "góralskich kennkart" (zamiast polskich) w czasie okupacji niem.
wprawdzie wynikało nieraz z pobudek czysto koniunkturalnych i świadomej zdrady
interesów narodu pol., ale czasem też z powodu po prostu nieświadomości, że
akcja góralskich kennkart jest niem. akcją antypolską. Próby przymusu do
przyjmowania owych kennkart nie były częste, a odmowa nie była w
konsekwencjach groźna. Wójt gminy zbiorowej Szaflary , » Wojciech Kamiński ,
miał odwagę wystąpić w tej sprawie publicznie wobec niem. starosty i otrzymał
wtedy od niego oświadczenie, że ludności należy wydawać takie kennkarty,
jakich żąda; toteż w gminie Szaflary wydano ok. 5000 kennkart polskich i tylko
167 góralskich. Na 150 000 mieszkańców pow. nowotarskiego (częściowo
niegórali) wydano 25 000 (18%) góralskich kennkart. Należy dodać, że powodem
nieprzyjmowania przez górali góralskich kennkart była nieraz obawa, że
pociągnie to za sobą służbę w niem. armii i wysłanie na front wojenny."