czymu?

30.05.09, 14:01
Przed szabatem, najprawdopodobniej w czwartek lub piątek, na ohelu
chroniącym szczątki cadyka Altera oraz jego wnuka Judy Arie Lejba
pojawił się napis "Jude raus" i swastyka . Ktoś, przy pomocy pianki
montażowej, skleił też skrzydło drzwi z framugą i zapchał zamek.
Feliks Karpman, powstaniec z Warszawskiego Getta i więzień
Treblinki, który od lat opiekuje się cmentarzem natychmiast
powiadomił miejscową policję, władze Gminy żydowskiej i pobliską
parafię.


Wandale działali bardzo sprawnie i metodycznie. - Piankę
musieliśmy wykuwać meslem, a napisu nie dało się niczym zmyć, więc
trzeba było usunąć go maszynowo. - mówi opiekun cmentarza, który
zajął się porządkowaniem ohelu nazajutrz po odkryciu napisów.

- W Górze Kalwarii dzieje sie się coraz gorzej - mówi Karpman.
W zeszłym tygodniu ktoś obrzucił kamieniami autokar z wycieczką,
która odwiedzała cmentarz.

W XIX w. Góra Kalwaria (jid. Ger) stała się jednym z
najważniejszych ośrodków chasydyzmu w Europie. Tu nauczał cadyk RIM
(Rabbi Izaak Meir) Rothenburg Alter. Jego następcą został rabin
Kohen z Aleksandrowa, a dynastię kontynuował wnuk pierwszego cadyka,
Jehuda Arie Lejb Alter. W jego czasach zwolennicy Gerer rebe stali
się najbardziej wpływową grupą chasydzką na ziemiach polskich.
Schedę po nim przejął najstarszy syn, Abraham Mordechaj Alter,
cieszący się ogromnym poważaniem wśród ortodoksyjnych środowisk
żydowskich. Był on też założycielem partii politycznej Agudas
Isroel, która pod koniec lat trzydziestych liczyła niemal pół
miliona członków.

W 1940 roku Niemcy utworzyli na terenie miasta getto, a jego
mieszkańcy zostali później deportowani do Warszawy, skąd trafili do
obozów zagłady. Naziści zdewastowali i zbezcześcili cmentarz. Płyty
nagrobne zostały wywiezione i wykorzystane do prac budowlanych.
Zniszczono także groby Alterów. W latach PRL władze zamierzały
zamknąć cmentarz i przeznaczyć jego teren pod inwestycje
przemysłowe. Na szczęście plany te nie zostały zrealizowane.

Obecny wygląd nekropolii zawdzięczamy przede wszystkim własnie
p. Feliksowi Wolfowi Karpmanowi. Ten rodowity mieszkaniec Góry
Kalwarii, uczestnik powstania w getcie warszawskim i więzień
Treblinki, przez wiele lat odszukiwał i przewoził na cmentarz
zagrabione macewy, odbudował też ohel cadyków. Do dziś jest
opiekunem tego miejsca.

Przed wojną w Górze Kalwarii mieszkało około 3500 Żydów.
Holokaust przeżyło najprawdopodobniej 30 - 40 z nich.

Dziś w mieście mieszka już tylko dwóch.

Kuba Wyszyński
Źródło: inf.wł, Kirkuty.xip.pl



www.jewish.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2312&Itemid=72
Pełna wersja