16.01.04, 08:34
Ile czasu potrzebuje kobieta na poszczegolnych etapach zwiazku? Ile czasu
potrzeba by stwierdzic ze osoba ktora sie poznalo jest wlasnie ta o ktora nam
chodzi? Czy fakt ze widujemy sie krociotko w tygodniu - 3 razy po 2 godziny
spowoduje ze zwiazek sie rozleci?
Obserwuj wątek
    • samowolny Re: do kobiet 16.01.04, 08:41
      powinniscie wydłuzyc spotkania do 2godz15min wtedy zwiazek bedzie mozna uznac
      za trwały:))))
      • ktos281 Re: do kobiet 16.01.04, 08:43
        samowolny napisał:

        > powinniscie wydłuzyc spotkania do 2godz15min wtedy zwiazek bedzie mozna uznac
        > za trwały:))))
        dzieki za opinie - wiec i Ty uwazasz ze to bez sensu?
        • samowolny Re: do kobiet 16.01.04, 09:02
          ktos281 napisał:

          > dzieki za opinie - wiec i Ty uwazasz ze to bez sensu?

          tak bez sensu
          • harriet_makepeace Re: do kobiet 16.01.04, 09:06
            samowolny no i po co wkrecasz ktosia. powinniscie sie spotykac na minimum 2
            godziny 30 minut trzy razy w tygodniu. to jest dopiero gwarancja sukcesu.
            • hetacus Re: do kobiet 16.01.04, 13:04
              a może zróżnicowanie czasu trwania poszczególnych spotkań uratuje związek ;-)
              np. raz pójść na całość i spotkanie 6 - godzinne sobie zafundować ;-),
              a potem 6 jednogodzinnych w kolejnym tygodniu
              ja czekam na relacje !
              • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:07
                ładnie tak sobie żarty robić z poważnego problemu?;)))
                • hetacus Re: do kobiet 16.01.04, 13:11
                  Może źle odczytałem intencje osoby zakładającej wątek, ale problem nie wydał mi
                  się poważny, poza tym to samowolny zaczął się wygłupiać i jemu nalezy się
                  bura ;-)
                  • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:16
                    samowolny zaczął, a Ty kończysz;))
                    (prawdę mówiąc uśmiałam się, ale ciii...)
                    • hetacus Re: do kobiet 16.01.04, 13:17
                      nie zamierzam nic kończyć
                      a tak a propos tematu jeszcze - mysmy się w ogóle nie widzieli
                      a nasz związek wcale się nie rozpada ;-)))
                      • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:20
                        Ha! Bo nasz związek cementuje dobra zaprawa murarska;)))
                        • hetacus Re: do kobiet 16.01.04, 13:23
                          I to jest rada na tytułowy problem !
                          • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:32
                            Może razem napiszemy poradnik?:)))
                            • hetacus Re: do kobiet 16.01.04, 13:33
                              Ha, ha, wystarczy przeczytać nasze rozmowy aby wiedzieć co cementuje związek ;-)
                              • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:36
                                Oooo taaaak!!!
                                No i musi być chęć i gotowość obu stron;)))
                                U nas jest;))
                  • samowolny Re: do kobiet 16.01.04, 13:37
                    hetacus napisał:

                    >to samowolny zaczął się wygłupiać i jemu nalezy się bura ;-)

                    o wypraszam sobie ja żartów tu nie robie te 2.15 naprawdze scementują ich
                    związek...:)))) i w dodatku 3 razy w tygodniu toż to po miesiącu nie będą juz
                    mieli o czym gadac bo wyczerpią wszystkie tematy:)))
                    • meg25 Re: do kobiet 16.01.04, 13:48
                      samowolny napisał:

                      > o wypraszam sobie ja żartów tu nie robie te 2.15 naprawdze scementują ich
                      > związek...:)))) i w dodatku 3 razy w tygodniu toż to po miesiącu nie będą
                      juz
                      > mieli o czym gadac bo wyczerpią wszystkie tematy:)))

                      To chyba lepiej niech się spotykają 3 razy po 45 minut to im się trochę
                      wydłuży;)))
    • eremitka01 Re: do kobiet 16.01.04, 09:19
      Moim zdaniem bardzo trudne pytania zadałeś. Oj dało mi to do myślenia.... :)
      Nic nie wymyśliłam niestety... :)
      Ja osobiście nie wiem ... nie można tego zmierzyć ani wyliczyć...uczuć sie nie
      wyliczy ani tez nie wstawi do odpowiedniego szablonu.Odpowiem tak:
      Serce nie sługa, a rozum swoje.
      hihihi gdyby to wyliczyć
      >>Ile czasu potrzebuje kobieta na poszczegolnych etapach zwiazku?

      Tyle ile kobiet tyle różnych przedziałów czasowych..... :)))

      >Ile czasu
      > potrzeba by stwierdzic ze osoba ktora sie poznalo jest wlasnie ta o ktora nam
      > chodzi?
      ........5 minut i całe życie......
      gdyby to było takie proste......... jaki cudowny byłby świat :)...same
      szczęśliwe małżeństwa....

      >Czy fakt ze widujemy sie krociotko w tygodniu - 3 razy po 2 godziny
      > spowoduje ze zwiazek sie rozleci?
      Tutaj nie mam problemu z odpowiedzią : moim zdaniem nie ma znaczenia. Mozna
      spotykać się raz w tygodniu albo nawet po dłuższym czasie i dojść do
      wniosku ,że tylko z tą osobą chcemy się zestarzeć :)
      Związek jak nie jest trwały i tak się rozleci.......

      ...chyba na te pytania odpowie tylko jasnowidz albo wróżka :P

      Powodzenia :)
      ...hihihi a może te pytania to żart :P ;)

      .................
      "cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz"
      .................



      • ktos281 Re: do kobiet 16.01.04, 12:03
        ten wątek to nie żart - zależy mi na niej...
        • harriet_makepeace Re: do kobiet 16.01.04, 12:10
          przeciez zwiazek to nie tylko przebywanie w tym samym momencie w tym samym
          pokoju... a smsy? telefony? listy? mail? gadu? mozna tez rozmawiac i miec
          kontakt ze soba. no a co chcialbys z nia byc 24h/na dobe? przeciez to
          zwariowac mozna...
          • ktos281 Re: do kobiet 16.01.04, 13:00
            a jezeli ona z trudem wysyla 2 zdania rano i wieczorem? to czy jest sens? |
            (doslownie 3-6 wyrazow)
            • harriet_makepeace Re: do kobiet 16.01.04, 13:28
              o nie stary, tak to sie nie da powiedziec. napisz od poczatku jak to z wami
              jest. no bo jezeli np ma stresujaca prace w ktorej jest non stop zajeta to
              moze nie miec czasu/nastroju lub ochoty zeby wysylac jakies mile slowka do
              swojego misiaczka :) a jezeli np. studiuje i ma full wolnego czasu no to
              rzeczywiscie jest dziwne, ze tak rzadko sie do ciebie odzywa.
            • samowolny Re: do kobiet 16.01.04, 13:40
              ktos281 napisał:

              > a jezeli ona z trudem wysyla 2 zdania rano i wieczorem? to czy jest sens? |
              > (doslownie 3-6 wyrazow)

              moze jest po prostu..oszczędna w słowach, a ogólnie wiadomo ze cicha woda
              brzegi rwie:)))) czyli jak to sie potocznie nazywa..mało gada a duzo robi...
              • ktos281 Re: do kobiet 16.01.04, 15:12
                rzecz w tym ze nic nie robi:) ma prace ktora pochlania - ale wlasnie na tym
                polega bycie razem by mimo przeciwnosci chociaz dzwonek wyslac:) no nie?
                zreszta na poczatku bylo inaczej o czym niech swiadczy moj rachunek za
                telefon :) ciekawe wymiana zdam meg25 i jej partnera/partnerki :) dzieki:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka