Dodaj do ulubionych

Usunięcie ciąży z & & #35 8220;dobrego& & #35 8221; powod

08.05.04, 10:01
Chodzi mi o gwałt. Nie wyobrażam sobie pokochać dziecko, którego ojciec tak
mnie skrzywdził.Dziecko, które mi będzie całe życie przypomnieniem jak
zostało poczęte.

Nie bardzo wiem do kogo się zwrócić o pomoc w tej sprawie :-(((

Obserwuj wątek
    • taka_tam Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 08.05.04, 11:33
      przede wszystkim powinnać to zgłosić na policję...
    • Gość: Arek Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego IP: *.gda.pl / *.gda.pl 08.05.04, 13:58
      Ja jestem facetem i z mojego punktu widzenia to ja bym usunal, ale matki maja
      inne podejscie do swoich dzieci, sa bardziej zżyte z dzieckiem, bo przecież
      przez 9 m-cy maja je blisko pod serduszkiem. Mimo wszystko jesli jestes
      prwdziwa kobieta to usuniesz tego dziecka.
      • pollka Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 08.05.04, 14:09
        Ja bym usunela.
      • kobieciontko Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 26.05.04, 08:00
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Ja jestem facetem i z mojego punktu widzenia to ja bym usunal, ale matki maja
        > inne podejscie do swoich dzieci, sa bardziej zżyte z dzieckiem, bo przecież
        > przez 9 m-cy maja je blisko pod serduszkiem.

        wiesz tutaj chodzi o dziecko jako wynik przemocy...
    • fruvru Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 08.05.04, 14:12
      No cos Ty Arek! Dziecka sie nie usuwa po 9 miesiacach! Aborcja nastepuje
      wczesnie w ciazy.
    • kobieta_po_przejsciach Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 08.05.04, 14:41
      dla mnie zaden powod nie jest dosc dobry zeby dokonywac aborcji... to nie jest
      kwestia prawa, debat sejmowych, protestow itp. niech to bedzie lagalne. ja po
      prostu nie dopuszczam takiej mysli.
    • white.falcon Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 08.05.04, 18:26
      Przede wszystkim, należy jak najszybciej zgłosić fakt gwałtu na policji. To nie
      żaden wstyd - niech ten ktoś się wstydzi i ma kłopoty. Nie możesz uważać, że to
      wstyd i hańba - nic z tych rzeczy. Powinnaś być odważna i stawić temu czoła, by
      móc później spojrzeć na siebie w lustro i powiedzieć, że nie stchórzyłaś, nie
      uciekłaś. Ponadto, jeżeli spotkało Cię tak okrutne zdarzenie wczoraj lub
      dzisiaj, to skąd masz pewność, że jesteś w ciąży.

      We wszelkim wypadku, po zgłoszeniu faktu na policję, trzeba liczyć się także z
      tym, że zostaniesz skierowana na badania do lekarza specjalisty. Nawet jeżeli
      coś takiego nie nastąpi, bo minęło już kilka dni, to powinnaś sama pójść do
      lekarza i przebadać się. I nie chodzi tu o to, że możesz być w ciąży, ale o to,
      że gwałciciel mógł hipotetycznie być chory na jakąś paskudną chorobę. Im
      wcześniej zaczniesz brać lekarstwa, tym szybciej się wyleczysz.

      Natomiast kwestia usunięcia ciąży. Nie chcę ani namawiać, ani przekonywać
      odwrotnie - decyzja należy do Ciebie samej, Llillko. I tak zrobisz, jak uznasz
      najlepiej. Natomiast dyskusję nad tym, czym jest aborcja, dlaczego ktoś
      jest "za" lub "przeciw", jak sądzę, w przypadku Llillki nie musi mieć miejsca,
      bo nie prowadzi do niczego. Co owijać w bawełnę - w Polsce doskonale ma się
      podziemie aborcyjne - wystarczy zajrzeć do anonsów w byle gazecie i wybrać
      odpowiedni. Wybór należy do danej osoby - postąpi tak, jak uzna za słuszne i ma
      do tego prawo. I, sądzę, w tym względzie nie możemy ani coś radzić, ani niczego
      odradzać. To sprawa indywidualna w tym przypadku.
      • Gość: gosc Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:42
        ptaszku biały,poczytaj sobie,co czuje kobieta zgwałcona,presja środowiska,
        mentalność sąsiadów itd. itp.Ech.szkoda dobrej klawiatury
        • white.falcon Odbiegając od tematu 08.05.04, 20:26
          Nie muszę czytać - ja ten temat znam i często codziennie po kilka razy mam do
          czynienia ze sprawami tego rodzaju lub o wiele gorszymi.:( Część moich petentów
          w pracy - to ludzie po przeżyciach traumatycznych, które trudno sobie
          wyobrazić, jeszcze trudniej o nich słuchać i mimo to - trzeba im pomóc. Są to
          ludzie będący uchodźcami z różnych stron świata, częściowo z państw, gdzie trwa
          wojna, gdzie dokonuje się morderstw na oczach bliskich, gdzie ludzie, w tym
          często dzieci są gwałceni, zabijani, torturowani. Dlatego może warto wyobrazić
          sobie sytuację zgwałconej muzułmanki i to, że ona uciekła, nielegalnie
          przekraczając granice, bo inaczej zostałaby zabita przez własnych najbliższych
          krewnych (tzw. ratowanie honoru rodziny) i jej odwagę wziąć za przykład,
          przełamując swoje obawy p.t. presja środowiska, mentalność sąsiadów. Co
          przyjdzie z myślenia poprzez pryzmat sąsiadów i środowiska, jeżeli to Autorka
          żyje i ma przeżyć sama - jako człowiek - swoje życie. Nikt za Nią tego nie
          zrobi i nikt za Nią nie podejmie decyzji, jaka by ona nie była. To Ona musi
          zrobić sama - odważyć się przekroczyć siebie po to, by być silną osobą, a nie
          biernie poddającą się losowi marionetką.
      • Gość: calka prawo IP: *.media4.pl 08.05.04, 20:18
        > Wybór należy do danej osoby - postąpi tak, jak uzna za słuszne i ma
        > > do tego prawo

        na pewno to piąte.......
    • Gość: calka Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego IP: *.media4.pl 08.05.04, 22:52
      > Nie wyobrażam sobie pokochać dziecko, którego ojciec tak
      > mnie skrzywdził.

      Skoro tak bardzo nie kochasz "krzywd", to niewiem czy kochasz siebie, ale
      mozesz je pokochac bo jeszcze żadnej "krzywdy" nie zrobilo.
      • brzydulca Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 26.05.04, 00:42
        Gość portalu: calka napisał(a):

        > > Nie wyobrażam sobie pokochać dziecko, którego ojciec tak
        > > mnie skrzywdził.
        >
        ciekawe co zrobisz jak Tobie cos takiego sie przytrafi...
      • Gość: Marcin19 Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 IP: *.glogow-malopolski.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 09:22
        wg Mnie nie powinnaś usuwać dziecka.Moze Ono będzie największym szczęcie dla
        ciebie jaki kiedy kolwiek cie spotkało.Moge sobie tylko wobrazć jak sie teraz
        czujesz ze nosisz w sobie kawałek tego zbira ale idz na policje i niech go
        złapią jak pujdzie do pierdla to mu sie dostanie.
    • llillka Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 08.05.04, 23:55
      w ciazy jestem, niestety - to wiem napewno. Gwalt nie zdarzyl sie ostatnio.
      • white.falcon Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 09.05.04, 01:27
        No to masz ciężki orzech do zgryzienia, Llillko. Bardzo Ci współczuję. :( Skoro
        stawiasz sprawę rozważając usunięcie ciąży, to spróbuj przemyśleć tę kwestię,
        rozważyć "separując" się od emocji. Domyślam się, że to trudne, ale spróbuj
        może zastanowić się i nie podejmować decyzji pochopnie, bo jej możesz żałować.
        Spróbuj może poszukać rady u osoby, która ma doświadczenie życiowe, a masz do
        niej zaufanie. Również poszukałabym rady na innych tematycznie forach z rodzaju
        forum "Kobiety". Może ktoś tam coś Ci doradzi sensowniej, niż romantyczni
        Romanticowcy?
        • rebacca20 Re: Usunięcie ciąży z & & & & & #35 09.05.04, 02:12
          Kobiety zwykle maja dziecko z kims kogos kochaja, albo przynajmniej w wyniku
          uniesienia fizycznego.
          Wtedy planuja, ciesza sie itd. A tutaj? miec dziecko ze swiadomoscia ze jest
          wynikiem gwaltu?
          Moze jestem tylko czlowiekiem, ale absolutnie nie wyobrazam sobie cos takiego
          zatrzymac. Usuniecie ciazy pomoze zapomniec o tym incydencie.

          • rebacca20 Re: Usunięcie ciąży z & & &  09.05.04, 02:14
            rebacca20 napisała:

            > Moze jestem tylko czlowiekiem, ale absolutnie nie wyobrazam sobie cos takiego
            > zatrzymac.


            Zle sie wyrazilam - nie "cos takiego", tylko takie dziecko.
    • gazeg Pewnie ze usunac 09.05.04, 02:30
      • white.falcon Do Rebacca20 i Gazeg i nie tylko 10.05.04, 00:31
        Tak sobie pomyslałam - łatwo jest teoretyzować, a zupełnie czym innym jest
        znaleźć się w podobnej do Autorki sytuacji.:( Podejrzewam, że w podobnej
        sytuacji mogłaby u każdej Pani na FR nastąpić weryfikacja poglądów, zmiana
        zdania na w.w. temat. Ja też teoretyzuję (dlatego zostawiam decyzję Llillce, bo
        to jej osobista sprawa), ale nie narzucam gotowego rozwiązania tak. To nie
        żaden przytyk, tylko sądzę, że nikt z nas nie przeżył takiego koszmarnego
        zdarzenia (i nie zyczę tego nikomu!) i nie do nas należy podejmowanie za kogoś
        decyzji lub osądzanie lub doradztwo. Autorka postapi tak, jak uzna za słuszne i
        pomyślałam sobie, że przy Jej wyborze, jakikolwiek by on nie był, życzę Jej
        siły, wytrwałości i odwagi. Przede wszystkim - odwagi.

        A my - cóż. Każdy ma doświadczenie w jakimś tam zakresie w sprawach
        serduszkowych i możemy w znanej nam materii poruszać się, dzieląc się swoim
        doświadczeniem z innymi, doradzając czasem, bo się co nieco podobnego przeżyło.
        To bardziej bezpieczna płaszczyzna, niż doradzanie w sprawie, która mocno
        wpływa na czyjeś życie.

        Nie uznajcie tej wypowiedzi za ganiącą, bądź negatywną wobec Waszych. Poprostu
        uznałam, że warto zamieścić taki komentarz.

        Pozdrawiam,:)
        Falconetta
        • messja do wszystkich 10.05.04, 08:33
          white.falcon napisała:

          To nie
          > żaden przytyk, tylko sądzę, że nikt z nas nie przeżył takiego koszmarnego
          > zdarzenia (i nie zyczę tego nikomu!) i nie do nas należy podejmowanie za
          kogoś
          > decyzji lub osądzanie lub doradztwo. Autorka postapi tak, jak uzna za słuszne
          i
          >
          > pomyślałam sobie, że przy Jej wyborze, jakikolwiek by on nie był,

          przypominam co niektorym, ze to autorka wlasnie zalozyla ten watek na forum
          publicznym z prosba o rady i opinie (jak mniemam). to, ze trudno by tu znalzc
          osobe, ktora bylaby w podobnej sytuacji, jak i to, ze do autorki nalezy
          ostateczna decyzja, to sa truizmy i podkreslanie tego absolutnie niczego nie
          wnosi. oczywiste jest, ze temat watku jest kontrowersyjny, opinie beda sie
          mocno polaryzowac i trudno tu osiagnac jakis kompromis:( co nie znaczy, ze
          osoby, z ktorymi opiniami osbiscie sie nie zgadzamy nie maja prawa sie
          wypowiedziec, bo tego "nie przezyly". to moze i sprytny sposob by zamknac twarz
          komus, z kim sie nie zgadzamy, a z kim boimy sie otwartej konfrontacji z obawy
          braku argumentow, ale to jest forum i chodzi wlasnie o to by ROZMAWIAC nawet o
          drazliwych sprawach.
          reasumujac, nie widze absolutnie nic zlego, ze ktos na tym watku wyrazil zdanie
          typu:"co ja bym zrobila na jej miejscu", albo, "co mnie wydaje sie sluszne".
          nikomu takie opinie nie zaszkodza i nikogo nie rania, a moze komus moga pomoc.

          moja rada dla autorki ( o ile watek nie jest prowokacja):
          mysle, ze sprawa jest tak wazna, ze wymaga konsultacji przede wszystkim osob,
          ktore moga ci doraznie pomoc: przede wszystkim ginekolok, a najlepiej
          konsultacja u kilku. warto sie dowiedziec co oni mysla na temat skutkow zabiegu
          czy utrzymania ciazy. jak te decyzje moga wplynac na twoje zdrowie? mocno tez
          sugerowalabym wizyte u psychologa: twoje przezycia byly mocno traumatyczne i
          trudno byloby komukolwiek z takimi doswiadczeniami uporac sie samemu. na
          wpypadek gdybys rozwazala zatrzymanie ciazy warto tez porozmawiac z twoimi
          rodzicami, osobami, ktore beda mogly ci pomoc w wychowaniu dziecka. czy
          bedziesz mogla na taka pomoc liczyc? czy sobie poradzisz materialnie i
          emocjonalnie z wychowaniem dziecka? czy ty i twoje srodowisko bedzieci mogli
          zapewnic mu normalne wychowanie? to sa bardzo wazne kwestie i nikt na forum
          tego dla ciebie nie rozstrzygnie:(
          i warto sie pospieszyc z podjeciem decyzji - czas ci nie sprzyja:(
          • llillka Re: do wszystkich 10.05.04, 13:40
            messja napisała:

            > przypominam co niektorym, ze to autorka wlasnie zalozyla ten watek na forum
            > publicznym z prosba o rady i opinie (jak mniemam).

            Tak, messjo, masz calkowita racje. PO to zalozylam watek, by pozac Wasze opinie
            Dziekuje
            • meduza4 Re: do wszystkich 19.05.04, 09:05
              Jeśli chodzi o opinie... to co tu opiniować?
              Jeżeli gwałt nie zdarzył się ostatnio to masz problem i to
              duży. Prawdopodobnie nie uda Ci się w Polsce usunąć ciąży
              legalnie. Pozostaje wyłożenie sporej kasy na nielegalny zabieg
              lub wyjazd do zagranicznej kliniki. Niestety koszty...

              Gdybyś zgłosiła gwałt bezpośrednio po fakcie na policji i na
              pogotowiu, lekarz podałby Ci środki hormonalne zapobiegające zajściu
              w ciążę. A tak to już musztarda po obiedzie.

              Wiele zależy od tego jak dużo czasu upłynęło od gwałtu. Czym więcej
              tym gorzej będzie to rozwiązać, w każdym razie pozostają chyba tylko
              metody nielegalne. Jeśli ciąża "ma mniej" niż 6 tygodni można jeszcze
              zastosować środki na poronienie (też nielegalne i podobno drogie),
              ale wszystko to trzeba załatwić z lekarzem zajmującym się takim
              procederem, czyli jak ktoś już wspomniał, poczytać ogłoszenia w gazecie
              treści mniej więcej "ginekologia, wszystkie zabiegi".
            • harbour Re: do wszystkich 25.05.04, 02:35
              lillko posluchaj psychiatry
    • kobieciontko Do tych co radza zatrzymac dziecko 17.05.04, 13:42
      wyobrazcie sobie ze jestescie produktem gwaltu. W pewnym okresie matka Wam
      mowi, ze jestescie wynikiem gwaltu. Bo Prawda jest wazna!
      Jak mi by cos takiego matka powiedziala, bo tym wolala sie nie urodzic...
      Jestem za aborcja w tym wypadku.
      • abranight Re: Do tych co radza zatrzymac dziecko 17.05.04, 14:01
        Prawda często boli.
        kobiecontko.......
        A jeśli Matka nigdy, w najmniejszym szczególe nie okazała by dziecku tego,
        że miała kiedykolwiek obawy wstręt żal..........
        jeśliby kochała je szczerze i najmocniej jak Matka potrafi od dnia
        narodzenia????
        Myślę, że wtedy nie miało by znaczenia dla DZIECKA jakim sposobem zostało
        poczęte.

        Zresztą większość z nas to efekt niewystarczającego zabezpieczenia
        :-P

        Dla mnie nie ma znaczenia jak zostałam poczęta, przez kogo, w jakich
        okolicznościach.

        Sposób poczęcia jest ważny (bardziej lub mniej) dla matki,
        a dla dziecka ważne winno być w takiej sytuacji tylko to, jak czuła/czuje się
        z tym wszystkim matka.

        ........

      • mandaryn_ka Re: Do tych co radza zatrzymac dziecko 17.05.04, 15:18
        "> Jak mi by cos takiego matka powiedziala, bo tym wolala sie nie urodzic...
        > Jestem za aborcja w tym wypadku."

        Naprawdę kobieciątko ??

        A gdyby mnie mama powiedziała, że zostałam poczęta w wyniku gwału, to...
        rzuciłabym Jej się do stóp i podziękowałabym, że mimo ogromnego bólu
        zdecydowała się wydać mnie na świat. Byłabym Jej za to bardzo wdzięczna...
        • mandaryn_ka Re: Do tych co radza zatrzymac dziecko 17.05.04, 15:21
          ...i jeszcze przytuliłabym się do Niej i powiedziałabym, że bardzo, bardzo Ją
          kocham...
          • kobieciontko Re: Do tych co radza zatrzymac dziecko 18.05.04, 00:37
            a jak ja bym uslyszala ze moj ojciec (ktory gdzies jeest tam w swiecie) jest
            gwalcicielem, to bym faktycznie nie chciala zyc!
            • Gość: Obiekt Re: Do tych co radza zatrzymac dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 01:11
              Histeryzujesz. A jaką masz pewność, że Twoi rodzice naprawdę Ciebie chcieli? Że
              Twoja matka nie płakała, gdy dowiedziała się o ciąży? I skąd wiesz czy nie
              pomyślała sobie, że to dla niej problem? Przecież mogło się zdarzyć, że
              urodziłaś się nie w porę, krzyżując jej plany życiowe. A jakże często przyszli
              tatusiowie wściekają się i panikują, gdy dowiadują się o swoim rychłym
              ojcostwie.

              2 przykłady:

              1) Ostatnio moja 43-letnia kuzynka została po raz drugi matką. Powiedziała, że
              była załamana, gdy dowiedziała się o ciąży. Miała ustawione życie, świetnego
              męża i 15-letniego syna. Dziecko miało jej skomplikować życie. Oczywiście
              aborcja nie wchodziła w grę, ale entuzjazmu nie było. Teraz, gdy dziecko ma już
              5 miesięcy, zapomniała o swoich wcześniejszych wątpliwościach. Jest szczęśliwą
              matką, a dziecko jest przysłowiowym oczkiem w głowie całej rodziny, hołubione i
              kochane.

              2) Mój znajomy był podobno dzieckiem chcianym i oczekiwanym. W wieku mniej
              więcej 20 lat słyszał regularnie od matki takie teksty: "A po co ja ciebie
              urodziłam", "A żeby cie tramwaj przejechał" itd. Bez komentarza.

              Konkluzja jest taka: nieważne kto, w jakich okolicznościach i dlaczego Cię
              począł. Rodzice są tylko narzędziem, swoistym "producentem", a dziecko przez
              nich stworzone jest od początku nową, odrębną istotą, która ma prawo do życia
              takie samo, jak np. dziecko oczekiwane przez rodziców latami.
              • Gość: Obiekt jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 01:26
                Usunięcie ciąży może mieć fatalne w skutkach konsekwencje dla psychiki kobiety.
                Podobno tego faktu nie zapomina się do końca życia, nie da się go tak po prostu
                wymazać z pamięci. To nie jest po prostu zabieg. Może być cierniem do końca
                życia. Może przerodzić się w kolosalne poczucie winy. Moim, tylko moim zdaniem,
                lepiej dziecko urodzić i jeśli po porodzie nie obudzi się w kobiecie instynkt
                macierzyński, oddać dziecko do adopcji. Ale dać mu szansę ŻYĆ, a siebie
                uchronić przed życiem z piękącym poczuciem winy.
                • jmx Re: jeszcze jedno 19.05.04, 03:12
                  Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                  > Usunięcie ciąży może mieć fatalne w skutkach konsekwencje dla psychiki
                  kobiety.
                  >
                  > Podobno tego faktu nie zapomina się do końca życia, nie da się go tak po
                  prostu
                  >
                  > wymazać z pamięci.

                  Podobnie jak gwałt...

                  Twoje przykłady nie są zbyt trafne, bo Kobieciontko napisała, "gdyby matka
                  powiedziala" - jakby była zdowolona z urodzenia to nie mówiłaby o
                  okolicznościach poczęcia, skoro zaczęłaby ten temat to znaczy, że nie czułaby
                  się najlepiej skoro nawet miłość do dziecka nie powstrzymałaby ją przed
                  powiedzeniem prawdy, która do niczego, poza frustracją nie prowadzi i niczego
                  nie zmienia.

                  Poza tym noszenie przez dziewieć miesięcy niechcianego dziecka a potem oddanie
                  go może być także traumą co sama aborcja. Nie wspominając jak się będzie czuło
                  takie dziecko w późniejszym wieku. Niechciane i odrzucone przez matkę już w
                  wieku płodowym. Gdy matka kocha i akceptuje to wszystko jest OK, ale jeśli
                  nie...?

                  Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji i nawet nie chcę myśleć. Ale bałabym
                  się, szczególnie gdyby się okazało, że to będzie chłopiec, dziedziczenia
                  skłonności do patologii.
                  • meduza4 Drogie optymistki-idealistki 19.05.04, 09:19
                    Aż mnie pusty śmiech ogarnia, kiedy tak pleciecie bez sensu jak
                    potłuczone, że Autorka powinna zatrzymać dziecko. Jeżeli naprawdę
                    go nie chce i nie pokocha? Wy tu ciągle, sroki jedne, radzicie
                    co niektórym zakochanym, odkochanym, niekochanym, że nie można
                    pokochać na zawołanie, a kobieta w ciąży ma na zawołanie pokochać
                    niechciane dziecko, w imię ideałów macierzyństwa? Tu też nie można
                    pokochać na zawołanie.

                    Urodzić, oddać do adopcji... Być może, ale jeśli to dziecko nigdy
                    nie trafi do tejże adopcji, spędzi całe dzieciństwo w domu dziecka?
                    Można sobie gdybać w nieskończoność.

                    Nie wiem czy decyzja Autorki o aborcji jest słuszna i prawdę mówiąc
                    guzik mnie obchodzą przepisy, konwenanse, zasady i ideały. To jest
                    jej decyzja i jeżeli jest do niej przekonana to się w to nie będę
                    wtrącać.

                    A czy aborcja ma takie fatalne skutki psychiczne i fizyczne? Różnie z tym
                    bywa. Są osoby, które po jednym takim zabiegu pozostają bezpłodne i złamane
                    psychicznie, ale są i osoby, którym to nic nie szkodzi.
                    Pewien mój "mądry" krewny ożenił się z dziewczyną bo była w ciąży, a już
                    wcześniej zmajstrowali dwie, które zresztą usunęła. Trzeciej lekarz nie chciał
                    usunąc. Dziecko urodziło się zdrowe. Potem usunęła jeszcze dwie czy trzy
                    kolejne ciąże, bo nie chcieli obarczać się dodatkowymi dziećmi. Gdy weszła
                    w życie ustawa antyaborcyjna, pani ta urodziła jeszcze troje zdrowych
                    dzieci.
                    Prawdziwa klacz rozpłodowa i fenomen natury, niemniej bywa i tak jak w tym
                    przypadku.
                    • dzievvuszka Re: Drogie optymistki-idealistki 19.05.04, 23:32
                      Autor: meduza4
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Aż mnie pusty śmiech ogarnia, kiedy tak pleciecie bez sensu jak
                      potłuczone, że Autorka powinna zatrzymać dziecko. Jeżeli naprawdę
                      go nie chce i nie pokocha? Wy tu ciągle, sroki jedne, radzicie
                      co niektórym zakochanym, odkochanym, niekochanym, że nie można
                      pokochać na zawołanie, a kobieta w ciąży ma na zawołanie pokochać
                      niechciane dziecko, w imię ideałów macierzyństwa? Tu też nie można
                      pokochać na zawołanie.

                      Urodzić, oddać do adopcji... Być może, ale jeśli to dziecko nigdy
                      nie trafi do tejże adopcji, spędzi całe dzieciństwo w domu dziecka?
                      Można sobie gdybać w nieskończoność.

                      Nie wiem czy decyzja Autorki o aborcji jest słuszna i prawdę mówiąc
                      guzik mnie obchodzą przepisy, konwenanse, zasady i ideały. To jest
                      jej decyzja i jeżeli jest do niej przekonana to się w to nie będę
                      wtrącać.

                      A czy aborcja ma takie fatalne skutki psychiczne i fizyczne? Różnie z tym
                      bywa. Są osoby, które po jednym takim zabiegu pozostają bezpłodne i złamane
                      psychicznie, ale są i osoby, którym to nic nie szkodzi.
                      Pewien mój "mądry" krewny ożenił się z dziewczyną bo była w ciąży, a już
                      wcześniej zmajstrowali dwie, które zresztą usunęła. Trzeciej lekarz nie chciał
                      usunąc. Dziecko urodziło się zdrowe. Potem usunęła jeszcze dwie czy trzy
                      kolejne ciąże, bo nie chcieli obarczać się dodatkowymi dziećmi. Gdy weszła
                      w życie ustawa antyaborcyjna, pani ta urodziła jeszcze troje zdrowych
                      dzieci.
                      Prawdziwa klacz rozpłodowa i fenomen natury, niemniej bywa i tak jak w tym
                      przypadku.

                      Wielkie brawa dla postu meduzy4


                    • Gość: Obiekt Re: Drogie optymistki-idealistki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 00:06
                      Cały Twój post to nic innego jak memłanie bez ładu i składu. To mnie pusty
                      śmiech ogarnia, gdy po raz kolejny czytam "porady" typu "to jest decyzja
                      autorki". I gdy za przykład jest stawiana jakaś klacz rozpłodowa, która
                      zachodzi w ciążę a następnie je usuwa jak bolący ząb, bez najmniejszego nawet
                      poczucia winy. To okaleczona psychicznie kobieta (pardon klacz), z zerowo
                      rozwiniętym poczuciem jakiejkolwiek wrażliwości, trudno nawet toto nazwać
                      człowiekiem. Mam wrażenie, że autorka postu jest osobą wrażliwą i ma dylemat
                      moralny, dlatego prosi o radę. Gdyby było inaczej, byłaby już po aborcji. Nie
                      sprawia wrażenia, że ma mentalność tej bezdusznej klaczy rozpłodowej, która
                      jest tu stawiana za wzór. Poza tym nikt nie przekonuje autorki do zatrzymania
                      ani pokochania dziecka. Po porodzie może go nawet nie widzieć. Adopcja to
                      najlepszy wybór. W Polsce jest coraz więcej bezpłodnych małżeństw, dla których
                      jedynym wyjściem i nadzieją jest adopcja. Lepsze to, niż życie z poczuciem, że
                      odebrało się komuś nawet nadzieję na życie. A dziecko ma szanse na życie w
                      przybranej rodzinie, dla której może stać się sensem życia.
                      • gazeg Re: Drogie optymistki-idealistki 20.05.04, 00:10
                        Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                        > Cały Twój post to nic innego jak memłanie bez ładu i składu. To mnie pusty
                        > śmiech ogarnia, gdy po raz kolejny czytam "porady" typu "to jest decyzja
                        > autorki".

                        A po co ma 9 miesiecy poswiecac na bahora gwalciciela??
                        • Gość: Obiekt Re: Drogie optymistki-idealistki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 00:35
                          To przede wszystkim jej bachor, a nie gwałciciela. Ten bachor powstaje z JEJ
                          ciała i żywi się jej pokarmem. Idź na lekcje biologii.
                          • gazeg Re: Drogie optymistki-idealistki 20.05.04, 02:49
                            Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                            > To przede wszystkim jej bachor, a nie gwałciciela. Ten bachor powstaje z JEJ
                            > ciała i żywi się jej pokarmem. Idź na lekcje biologii.

                            Cos Ty taka agresywna. Dziecko to polaczenie ojca i matki genow.
                            Poducz sie troche bo nie masz podstawowej wiedzy
                            • Gość: Obiekt Re: Drogie optymistki-idealistki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 23:15
                              Sam jesteś agresywny, a do tego złośliwy i to Ty nie masz podstawowej wiedzy.
                              Od zarania dziejów rola ojca ograniczała się do roli reproduktora, zarówno w
                              świecie ludzi jak i zwierząt. Niektórzy ograniczeni faceci do tej pory tak
                              pojmują swoją "rolę". To matka jest naczyniem, w którym dziecko dojrzewa
                              podczas gdy ojciec obskakuje następną kobitkę. Ojców można mieć wiele, matkę ma
                              się jedną.
                              • gazeg Re: Drogie optymistki-idealistki 20.05.04, 23:42
                                Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                                > Sam jesteś agresywny, a do tego złośliwy i to Ty nie masz podstawowej wiedzy.

                                Ales Ty prymitywna - nie wiesz ze dziecko ma GENY OJCA???

                                Poza tym robisz wrazenie jakiejs starej zgorzknialej panny, ktorej nikt nie
                                chce przeleciec i tutaj wylewasz swoja zolc.
                                • Gość: Obiekt Re: Drogie optymistki-idealistki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:30
                                  Haha, czy wiem, ze dziecko ma geny ojca? To nawet ty wiesz, chłoptasiu. Ciekawe
                                  czy wiesz cokolwiek więcej. Nie sprawiasz takiego wrażenia. I co z tego, że
                                  ojciec daje geny?? Często nie daje nic innego prócz genów. Btw sam jesteś
                                  zgorzkniały i nie masz życia, koleś. Wiesz co, get a life i naucz się manier.
                                  Nie jesteś w swojej oborze.
                                  • gazeg Re: Drogie optymistki-idealistki 21.05.04, 00:36
                                    Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                                    i naucz się manier.
                                    > Nie jesteś w swojej oborze.

                                    hehehehe - i kto to mowi?? Najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.
                                    • Gość: Obiekt Re: Drogie optymistki-idealistki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:44
                                      Jeśli chcesz zobaczyć bezczelnego chamskiego prostaka, spójrz w lustro. Co ty
                                      wiesz, koleś? Na tym forum raczkujesz i masz zero pojęcia o ludziach tu
                                      piszących i o tym co się tutaj dzieje. I skończ z tymi obelgami, bo nudne to
                                      się robi. Odczep się ode mnie, bo nie do ciebie pisałam, tylko do autorki wątku
                                      i nie zaśmiecaj poważnych kwestii swoimi śmieciami. A swoimi pseudo radami
                                      typu "po co ma marnować 9 miesięcy na bachora gwałciciela" na pewno jej nie
                                      pomogłeś, tylko utwierdziłeś innych w przekonaniu o swoim prymitywiźmie.
                                      Ten "bachor" to żywy człowiek, a do tego niczemu nie winny, kumasz? A zresztą
                                      co ty możesz kumać. Bez odbioru.
    • Gość: ineS Re: Usunięcie ciąży IP: *.lodz.mm.pl 18.05.04, 01:08
      ja doskonale rozumiem, ja też sobie tego nie wyobrażam, dziecko bym tylko
      skrzywdziła bo podświdomie bym je znienawidziła,oskarżyła o zniszczenie
      życia,ale z drugiej strony to maleństwo jest też częścią mnie,czemu mam u nie
      dać szansy. Nie ma tu jedynej słusznej racji wbrew temu co większość piszących
      tu uważa narzucając swoją opinie. W tej kwestii powinnaś się odnieś tylko i
      wyłącznie to swojego sumienia, przemyśl to dogłębnie zrób jak uważasz ty sama i
      jak czujesz,ale musisz spróbować najapierw przewidzieć konsekwencje obu
      decyzji.Trzymaj sie.
    • kobieciontko Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 21.05.04, 00:50
      a ja widzialam dokumentalne filmy na temat dzieci (i czlonkow rodziny)
      przestepcow.
      Byly to dzieci zbrodniarzy niemieckich z czasow 2 wojny, gwalcicieli,
      sadystycznych mordercow. Wszystkie mialy ogromne problemy psychiczne, proby
      samobojstwa (udanego i udanego), ogromna depresje. Mowily, ze wolalyby sie nie
      urodzic jeszcze raz wiedzac to co wiedza teraz.

    • gazeg do Obiekt 21.05.04, 00:52
      Gość portalu: Obiekt napisał(a):

      i naucz się manier.
      > Nie jesteś w swojej oborze.

      hehehehe - i kto to mowi?? Najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.


      • Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:57
        Już to pisałeś. Tak lubisz się powtarzać? Proszę bardzo, ja też powtórzę:

        Jeśli chcesz zobaczyć bezczelnego chamskiego prostaka, spójrz w lustro. Co ty
        wiesz, koleś? Na tym forum raczkujesz i masz zero pojęcia o ludziach tu
        piszących i o tym co się tutaj dzieje. I skończ z tymi obelgami, bo nudne to
        się robi. Odczep się ode mnie, bo nie do ciebie pisałam, tylko do autorki wątku
        i nie zaśmiecaj poważnych kwestii swoimi śmieciami. A swoimi pseudo radami
        typu "po co ma marnować 9 miesięcy na bachora gwałciciela" na pewno jej nie
        pomogłeś, tylko utwierdziłeś innych w przekonaniu o swoim prymitywiźmie.
        Ten "bachor" to żywy człowiek, a do tego niczemu nie winny, kumasz? A zresztą
        co ty możesz kumać. Bez odbioru.
        • gazeg Re: do Obiekt 21.05.04, 01:02
          Cos Ty taka agresywna? Dziecko to polaczenie ojca i matki genow.
          Poducz sie troche bo nie masz podstawowej wiedzy Najbardziej chamska i
          prostacka osoba na tym Forum.

          Ales Ty prymitywna - nie wiesz ze dziecko ma GENY OJCA???

          Poza tym robisz wrazenie jakiejs starej zgorzknialej panny, ktorej nikt nie
          chce przeleciec i tutaj wylewasz swoja zolc.
          • gazeg Re: do Obiekt 21.05.04, 01:03
            gazeg napisał:


            Jestes najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.

            • Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:15
              No dobra, już udowodniłeś, że umiesz kopiować, i co z tego? Czekam aż napiszesz
              coś nowego. A może to zadanie cię przerasta? Bo powtarzanie w kółko tego samego
              zdania jest troche nudne, nawet dla ciebie.

              A w ogóle to kończ waść, wstydu oszczędź. Przede wszystkim sobie.
          • Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:09
            Dzieciaku, już to pisałeś i się powtarzasz. A co, argumentów zabrakło? Nie
            umiesz nic nowego wymyślić, ale przynajmniej umiesz kopiować i wklejać swoje
            poprzednie szmatławe "wypowiedzi". Zawsze to coś, ale za mało żeby liczyć się w
            dyskusji na tym forum. To forum cię przerasta, idź na oślą łączkę. Tam się
            dobrze poczujesz i będziesz mógł wypowiadać do woli swoje beznadziejnie pseudo-
            porady, które nie zdadzą się nawet psu na budę. Tam też możesz sobie swobodnie
            pobluzgać co ci zresztą świetnie wychodzi, ale sorry, tutaj dla takich ciuli
            miejsca nie ma.
        • Gość: szamanka Re: do Obiekt IP: *.lodz.mm.pl 21.05.04, 01:15
          a może rozegracie swój spór grając w szachy, a może wolicie walke na ringu?
          Nie ma co się sprzeczać, bo "kot zawsze miauczeć będzie a pies szczekać":)
          • Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:17
            Ja już dawno chciałam zakończyć tę pożałowania godną "dyskusję", ale koleś
            przyczepił się jak rzep do psiego ogona i płyta mu się zacięła, bo ciągle
            kopiuje to co wcześniej nabazgrał. Ciekawe, czy mu się znudzi ;-)))
            • gazeg Re: do Obiekt 21.05.04, 01:21
              Cos Ty taka agresywna? Dziecko to polaczenie ojca i matki genow.
              Poducz sie troche bo nie masz podstawowej wiedzy
              Jestes najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.

              Ales Ty prymitywna - nie wiesz ze dziecko ma GENY OJCA???

              Poza tym robisz wrazenie jakiejs starej zgorzknialej panny, ktorej nikt nie
              chce przeleciec i tutaj wylewasz swoja zolc.



              • Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:29
                Hahahahaha, mogłam się tego spodziewać. Koleś, jesteś naprawdę dobry w
                kopiowaniu i powtarzaniu w kółko tego samego, ale naprawdę możesz już przestać
                ćwiczyć. Że też tobie się to nie znudzi. Myślałam, że w końcu wysilisz mózg i
                napiszesz coś nowego, ale widocznie to zadanie cię przerasta. Tak czy owak,
                szkoda mojego czasu na "dyskusję" z tobą, bo koncept już dawno ci się wyczerpał
                (o ile wiesz, co oznacza to słowo). Ziewam, bo cholernie nudnym jesteś
                interlokutorem i opuszczam to forum, a ty kopiuj sobie swoje szmatławe
                wypowiedzi do białego rana. Pamiętaj, masz przekopiować jeszcze 58 razy. Liczę
                na ciebie! Hahaha
                • Gość: szamanka Re: do Obiekt IP: *.lodz.mm.pl 21.05.04, 01:34
                  kopiuje,bo nie ma już nic mądrego do powiedzenia, a koniecznie chce mieć
                  ostatnie słowo;)
              • Gość: Joanna Re: do Obiekt IP: *.eastlink.de 21.05.04, 01:41
                Nie badzmy prymitywni -forum sluzy chyba do wyrazania opinii i mozemy sie z
                nimi zgadzac albo nie. Wydaje mi sie ze obrzucanie sie obelgami jest tutaj
                zupelnie nie na miejscu. Autorka postu zwrocila sie do nas z problemem i
                oczekiwala jakiejkolwiek pomocy a teraz musi wyczytywac wasze spory. Odpuscie
                sobie!
                Do Autorki - wiem ze od jakiegos czasu mamy ustawe o mozliwosci zostawienia
                bez najmniejszych problemow dziecko w szpitalu, zaraz po urodzeniu. Nie
                musialabys sie w najmniejszym stopniu o nic martwic. Ale jezeli jestes za
                aborcja rozumiem to rowniez bardzo dobrze. Wlasciwie ktory to juz miesiac? Ile
                zostalo Ci czasu na podjecie decyzji?
              • gazeg Re: do Obiekt 21.05.04, 01:42
                Cos Ty taka agresywna?? Dziecko to polaczenie ojca i matki genow.
                Poducz sie troche bo nie masz podstawowej wiedzy
                Jestes najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.

                Ales Ty prymitywna - nie wiesz ze dziecko ma GENY OJCA???

                Poza tym robisz wrazenie jakiejs starej zgorzknialej panny, ktorej nikt nie
                chce przeleciec i tutaj wylewasz swoja zolc.



                • Gość: szamanka Re: do Obiekt IP: *.lodz.mm.pl 22.05.04, 12:04
                  chyba już piąty albo czwarty raz to powtarzasz,płyta ci się zacieła,czy uważasz
                  że to wyjaśnia wszystko? nie masz już nic ponadto do dodania to nie pisz nic.
    • jmx A co się dzieje z autorką? 21.05.04, 02:22

      Llillko, odezwij się jeśli możessz...
    • llillka Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 22.05.04, 00:22
      Pali mnie to co nosze w sobie - nienawidze, nie pozwala mi zapomniec tego
      obrzydliwego zdarzenia. Jestem zalamana, w depresji. Psychiatra daje leki i
      czesto go widuje. Probowalam samobojstwo bez skutku.Matka jest przeciwna,
      temu, ale mam isc do szpitala. Psychiatra daje do zrozumienia, ze usuniecie
      ciazy w moim przypadku bylo by wlasciwym rozwiazaniem.
      • messja Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 22.05.04, 00:42
        llillka napisała:

        > Pali mnie to co nosze w sobie - nienawidze, nie pozwala mi zapomniec tego
        > obrzydliwego zdarzenia. Jestem zalamana, w depresji. Psychiatra daje leki i
        > czesto go widuje. Probowalam samobojstwo bez skutku.Matka jest przeciwna,
        > temu, ale mam isc do szpitala. Psychiatra daje do zrozumienia, ze usuniecie
        > ciazy w moim przypadku bylo by wlasciwym rozwiazaniem.

        trzymaj sie. zycze ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieje, ze kiedys
        wszystko znowu wroci do normy i bedziesz mogla zapomniec o tym strasznym
        wydarzeniu. nie przejmuj sie innymi, mimo najlepszych checi nie moga wiedziec
        co bedzie dla ciebie najlepsze - nikt z nich nie wie, przez jakie pieklo
        przechodzisz i przez jakie bedziesz musiala jeszcze przejsc.
        co kolwiek zrobisz, pamietaj, ze najwazniejsza jestes ty i ty o siebie musisz
        sie najbardziej troszczyc. nikt ciebie w tym nie wyreczy.
        nie boj sie - cokolwiek zrobisz, bedzie dobrze.
        • white.falcon Ad hoc - do Messji :) 22.05.04, 00:49
          Akurat gdy zamieściłaś swój post - pisałam swój i Twojego nie mogłam widzieć. W
          wydźwięku są takie same. Nie sądzisz? Mnie zatkało, Ciebie chyba również. Ale
          dodatkowo mnie ucieszyło, bo mamy chyba pewnego rodzaju podobne podejście do
          pewnych rzeczy, wyrażane na swój sposób. Ciekawie wyszło przy poważnej sprawie.

          Pozdrawiam,
          Falconetta
          • messja Re: Ad hoc - cd. 22.05.04, 00:54
            white.falcon napisała:

            > Akurat gdy zamieściłaś swój post - pisałam swój i Twojego nie mogłam widzieć.
            W
            >
            > wydźwięku są takie same. Nie sądzisz?

            prawde mowiac?

            nie.
            • white.falcon Re: Ad hoc - cd. 22.05.04, 00:57
              A ja - tak. Ale upierać się nie będę - myśl tak, jak uważasz, a ja będę myśleć
              swoje i w ten oto niezakłócony sposób pozostaniemy przy swoim zdaniu. Pasuje?
              Bo nie mam czasu się droczyć o coś - remont mnie przytłacza. :-)
      • white.falcon Poruszana kwestia 22.05.04, 00:44
        Llillko, żadne forum, moim zdaniem, w Twoim przypadku nie będzie miarodajne w
        opiniach ludzi na nim piszących. Rozważ wszystko to, co dotąd napisali inni
        ludzie i postąp tak, jak uznasz za najlepsze dla siebie. Chyba tylko Ty w tym
        momencie powinnaś podjąć decyzję i nie liczyć się z naszymi - forumowymi
        rozważaniami na temat sensu i bezsensu decyzji. Poprostu musisz na coś się
        zdecydować i to będzie decyzja za którą tylko Ty zapłacisz swoją cenę (wszystko
        na tym świecie ma swój koszt, również decyzje dobre - za wszystko się płaci).
        Tylko zastanów się, czy cena, którą zapłacisz będzie współmierna do tego, co
        zyskasz. Zresztą, jaką byś nie podjęła decyzję, a domyślam się, że masz mało
        czasu, dopiero za kilka lat ocenisz, na ile była ta decyzja prawidłowa.

        Może jeszcze napiszę o jednej rzeczy. Jeżeli już na coś zdecydujesz się, to
        zapamiętaj sobie (wbij do głowy), dlaczego postąpisz tak, a nie inaczej.
        Później posłuży to Ci za pewnego rodzaju "tarczę ochronną" przed myślami z
        rodzaju: "a co by gdyby...". Nie chodzi mi o usprawiedliwianie siebie, tylko o
        to, byś była pewna, że podjęłaś decyzję zgodnie ze swoim obecnym stanem umysłu,
        odczuć, że ta decyzja była przemyślana, a nie była skutkiem impulsu.

        Pozdrawiam i życzę siły i odwagi.
        Falconetta
        • tresca Re: Poruszana kwestia 24.05.04, 13:16
          white.falcon trafila w sedno sprawy.
      • jmx Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 22.05.04, 03:36

        Bardzo, bardzo Ci współczuję... wiem, to tylko slowa, ale cóż można więcej...

        Piszesz o mamie, o psychiatrze, my też 'przekrzykujemy się' na forum...
        A czego Ty chcesz, czego sama być chciała dla siebie, co uważasz, że będzie dla
        Ciebie najwłaściwsze? Nie musisz tu pisać, jeśli nie chcesz ale sama o tym
        pomyśl.

        Trzymaj się dzielnie :-)))
      • Gość: calka Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 IP: *.media4.pl 23.05.04, 14:13
        W szpitalu pewnie bedziesz zmeczona, zdecyduj teraz, lekarz zada Ci pytanie -
        co najpierw urywamy - raczke, nozke - Ty bedziesz musiala zdecydowac, namysl
        sie wczesniej. Potem tylko wyciagnie druga nozke, druga raczke, glowke, piesek
        bedzie mial co jesc. Albo szczurki mykajace po lekarskich smietniczkach....
        • messja Re: Usunięcie ciąży z & & & & & #35 23.05.04, 14:36
          Gość portalu: calka napisał(a):

          > W szpitalu pewnie bedziesz zmeczona, zdecyduj teraz, lekarz zada Ci pytanie -
          > co najpierw urywamy - raczke, nozke - Ty bedziesz musiala zdecydowac, namysl
          > sie wczesniej. Potem tylko wyciagnie druga nozke, druga raczke, glowke,
          piesek
          > bedzie mial co jesc. Albo szczurki mykajace po lekarskich smietniczkach....

          gwalt na tobie pewno zmienil by ci perspektywe i moralizatorskie zaciecie.
          jesli tak kochasz nieniarodzone dzieci, to moze zajmi sie tymi, ktore juz sie
          narodzily. zaadoptuj kilka niechcianych dzieci i potem przyjdz pouczac innych.
        • white.falcon Re: Usunięcie ciąży z & & & & & #35 23.05.04, 20:26
          Gość portalu: calka napisał(a):

          > W szpitalu pewnie bedziesz zmeczona, zdecyduj teraz, lekarz zada Ci pytanie -
          > co najpierw urywamy - raczke, nozke - Ty bedziesz musiala zdecydowac, namysl
          > sie wczesniej. Potem tylko wyciagnie druga nozke, druga raczke, glowke,
          piesek
          > bedzie mial co jesc. Albo szczurki mykajace po lekarskich smietniczkach....

          Cal-inko, przestań pleść bzdury - takie, jak w.w. tekst, który zamieściłaś. To
          jest żenujące. Uważam, że dobrze mieć swoje przekonania, ale to nie oznacza, że
          trzeba je szerzyć w sposób, który Ty prezentujesz i narzucać je innym. Inni
          mają prawo do innego widzenia świata i pewnych kwestii. Kwestię sumienia innych
          pozostaw tym innym, zachowując własne takie, jakie masz i nie naprawiając
          świata na siłę według swojego widzimisię. A takiego tekstu, jak napisałaś,
          wstydziłabym się, bo z rzeczywistością on nie ma nic wspólnego.
          • Gość: calka Re: Usunięcie ciąży z & & &  IP: *.ok.ae.wroc.pl 26.05.04, 11:25
            Tak, ma bardzo dużo wspólnego, bo to coś co jest w łonie kobiety tyraktujecie
            jak rzecz, jak coś, co można wyrzucić, pobawić sie, czy chciałabyś być czyjąś
            własnością falcon? Czy nie wolisz wolności? Jaka wolność ma to małe dziecko
            ktore nawet nie moze sie bronic? Gdzie ma uciec? Jest afera jak postrzela
            czlowieka na ulicy, i to przypadkowo - kogos kto jednak mial wieksze szanse
            życ, a ono naprawde nie ma szans walczyc o siebie - to co mowia tu ludzie to
            sadyzm, terroryzm i znecanie sie. My jestesmy Ci lepsi bo mamy możliwosc
            znecania sie - tak to tutaj jest przedstawione.
            • messja Re: Usunięcie ciąży z & & & 26.05.04, 17:33
              Gość portalu: calka napisał(a):

              > Tak, ma bardzo dużo wspólnego, bo to coś co jest w łonie kobiety tyraktujecie
              > jak rzecz, jak coś, co można wyrzucić, pobawić sie, czy chciałabyś być czyjąś
              > własnością falcon? Czy nie wolisz wolności? Jaka wolność ma to małe dziecko
              > ktore nawet nie moze sie bronic? Gdzie ma uciec? Jest afera jak postrzela
              > czlowieka na ulicy, i to przypadkowo - kogos kto jednak mial wieksze szanse
              > życ, a ono naprawde nie ma szans walczyc o siebie - to co mowia tu ludzie to
              > sadyzm, terroryzm i znecanie sie. My jestesmy Ci lepsi bo mamy możliwosc
              > znecania sie - tak to tutaj jest przedstawione.

              tak, tak masz racje. trzeba ukarac kobiete, ktora stala sie ofiara gwaltu. nie
              dosyc jej tego, ze nie miala wyboru wobec aktu seksualnego, teraz w
              imie "wolnosci" plodu nalezy zadbac by ona i jej dziecko (jesli urodzi) stali
              sie ofiarami gwaltu na reszte zycia. po co ma dorosly czlowiek wybierac jak ma
              sobie poradzic w trudnej sytuacji, skoro rozni znawcy "sadyzmu, terroryzmu i
              znecania sie" moga wybrac za niego? na okrase, mozna jej zrobic dzieki takim
              milym osobom jak ty pranie mozgu, imputujac, ze to ona jest tuaj potworem bez
              serca.
              po co kobiecie wspolczuc w trudnych chwilach skoro mozna ja zgnoic i przekonac,
              ze nie ma wyboru?
              az trudno powstrzymac mi sie od tego by ci nie zyczyc, bys kiedys znalazla sie
              w podobnej sytuacji. jesli sie znajdziesz prosze przyjdz na forum i nam
              opowiedz co czujesz i jaka bedzie twoja decyzja.

              a poki co, zamiast strzepic palce wypisujac farmazony zaproponuj autorce, ze
              zaadoptujesz jej dziecko jesli urodzi. dlaczego nie, skoro aborcje, nawet w tym
              wypadku, porownujesz do zbrodni? nie warto uchronic swiat od popelninia
              kolejnego "aktu sadyzmu", skoro to wcale nie jest takie trudne?
              wtedy moze bedziesz miala prawo brac odpowiedzialnosc za prawo do zycia
              nienarodzonego plodu... teraz wlazisz tylko z butami w inntymne problemy, o
              ktorych nawet nie masz pojecia.
              • dojrzalsza do calki 26.05.04, 23:28
                messja napisala:

                "tak, tak masz racje. trzeba ukarac kobiete, ktora stala sie ofiara gwaltu. nie
                dosyc jej tego, ze nie miala wyboru wobec aktu seksualnego, teraz w
                imie "wolnosci" plodu nalezy zadbac by ona i jej dziecko (jesli urodzi) stali
                sie ofiarami gwaltu na reszte zycia. po co ma dorosly czlowiek wybierac jak ma
                sobie poradzic w trudnej sytuacji, skoro rozni znawcy "sadyzmu, terroryzmu i
                znecania sie" moga wybrac za niego? na okrase, mozna jej zrobic dzieki takim
                milym osobom jak ty pranie mozgu, imputujac, ze to ona jest tuaj potworem bez
                serca.
                po co kobiecie wspolczuc w trudnych chwilach skoro mozna ja zgnoic i przekonac,
                ze nie ma wyboru?
                az trudno powstrzymac mi sie od tego by ci nie zyczyc, bys kiedys znalazla sie
                w podobnej sytuacji. jesli sie znajdziesz prosze przyjdz na forum i nam
                opowiedz co czujesz i jaka bedzie twoja decyzja.

                a poki co, zamiast strzepic palce wypisujac farmazony zaproponuj autorce, ze
                zaadoptujesz jej dziecko jesli urodzi. dlaczego nie, skoro aborcje, nawet w tym
                wypadku, porownujesz do zbrodni? nie warto uchronic swiat od popelninia
                kolejnego "aktu sadyzmu", skoro to wcale nie jest takie trudne?
                wtedy moze bedziesz miala prawo brac odpowiedzialnosc za prawo do zycia
                nienarodzonego plodu... teraz wlazisz tylko z butami w inntymne problemy, o
                ktorych nawet nie masz pojecia"

                faktycznie calko, zrob cos dobrego zamiast gadac na tematy o ktorych nie masz
                zielonego pojecia.
                • white.falcon Też tak sądzę n/t 26.05.04, 23:54

      • zdesp2 Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 26.05.04, 03:19
        llillka napisała:

        > Pali mnie to co nosze w sobie - nienawidze, nie pozwala mi zapomniec tego
        > obrzydliwego zdarzenia. Jestem zalamana, w depresji. Psychiatra daje leki i
        > czesto go widuje. Probowalam samobojstwo bez skutku.Matka jest przeciwna,
        > temu, ale mam isc do szpitala. Psychiatra daje do zrozumienia, ze usuniecie
        > ciazy w moim przypadku bylo by wlasciwym rozwiazaniem.

        przeciez Twoje zycie teraz sie liczy najbardziej, mysl o sobie najpierw.
    • gazeg Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 23.05.04, 00:27
      lilko posluchaj co mysla ludzie - tutaj zyczliwi, lekarz, rodzina i zrob co
      uwazasz za stosowne.

      Ale zignoruj wypowiedzi nawiedzonej Obiekt, bo osoba ta ma klapki na oczach i
      tylko widzi czarno-bialo.
      • to_ja_obiekt Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 23.05.04, 00:52
        Taaaak, twoja durna wypowiedź o traceniu 9 miesięcy na bachora gwałciciela na
        pewno przyniosła wiele korzyści autorce wątku. Tak samo jak kopiowanie po parę
        razy tego samego tekstu. Btw miało być przekopiowane 58 razy, pamiętasz? Nie
        obijaj się, koleś tylko bierz się do roboty.
        • messja Re: Usunięcie ciąży z & & & & & #35 23.05.04, 00:56
          to_ja_obiekt napisała:

          > Taaaak, twoja durna wypowiedź o traceniu 9 miesięcy na bachora gwałciciela na
          > pewno przyniosła wiele korzyści autorce wątku. Tak samo jak kopiowanie po
          parę
          > razy tego samego tekstu. Btw miało być przekopiowane 58 razy, pamiętasz? Nie
          > obijaj się, koleś tylko bierz się do roboty.

          a moze oboje byscie przestali wyladowywac zlosc na tym watku?
          chyba juz wystarczy...
          • gazeg do Obiekt 24.05.04, 01:39
            Obiekt, Cos Ty taka agresywna?? Dziecko to polaczenie ojca i matki genow.
            Poducz sie troche bo nie masz podstawowej wiedzy
            Jestes najbardziej chamska i prostacka osoba na tym Forum.

            I do tego prymitywna - nie wiesz ze dziecko ma tez GENY OJCA???

            Poza tym robisz wrazenie jakiejs starej zgorzknialej panny, ktorej nikt nie
            chce przeleciec i tutaj wylewasz swoja zolc.





    • gazeg Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 24.05.04, 00:01
      durnowata calka i Obiekt moga sobie podac rece
    • kredo0 dla calki moralizotorki 24.05.04, 00:14
      A moze faktycznie calka zajmij sie takimi dziecmi. Ostatecznie sama pisalas
      kilka razy, ze z nudow przeszkadzasz na wykladach I spanujesz na Forum.
      Napisalas ze wybralas kierunek, zeby sie za bardzo nie przemeczac. Nic nie
      robisz tylko pasozytujesz na rodzicach (bo bez konca powtarzasz przedmioty)

      Nie moralizuj tylko zrob cos – zajmij sie takimi niechcianymi dziecmi, daj cos
      z siebie, zamiast tylko brac ciagle.
      • grazynka18 Re: dla calki moralizotorki 26.05.04, 07:29
        kredo0 napisał:

        >> Nie moralizuj tylko zrob cos – zajmij sie takimi niechcianymi dziecmi, da
        > j cos
        > z siebie, zamiast tylko brac ciagle.

        Tak. Ja jestem wolontariuszka w schronisku dla zwierzat.
        • Gość: ewa Re: zenujacy watek IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 26.05.04, 18:52
          dziwne ze na forum romantica ukazal sie i zyskal
          powodzenie powyzszy watek.Usuniecie ciazy jest zawsze
          obciazeniem psychicznym dla kobiety, nie mowiac o samym
          zabiegu rowniez traumatyzujacym. Jest to przede wszystkim
          intymny problem, z pewnoscia nie do roztrzasania na
          publicznym forum. Dla zwyklego taktu i szacunku czlowieka
          proponuje zakonczenie dywagacji.Autorka , ona i tylko ona
          podejmie decyzje.
          • dojrzalsza lilko odezwij sie 26.05.04, 23:24
            Napisz jak Tobie idzie.
    • tresca Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego 26.05.04, 23:37
      Gość portalu: calka napisał(a):

      > Tak, ma bardzo dużo wspólnego, bo to coś co jest w łonie kobiety tyraktujecie
      > jak rzecz, jak coś, co można wyrzucić, pobawić sie, czy chciałabyś być czyjąś
      > własnością falcon? Czy nie wolisz wolności? Jaka wolność ma to małe dziecko
      > ktore nawet nie moze sie bronic? Gdzie ma uciec? Jest afera jak postrzela
      > czlowieka na ulicy, i to przypadkowo - kogos kto jednak mial wieksze szanse
      > życ, a ono naprawde nie ma szans walczyc o siebie - to co mowia tu ludzie to
      > sadyzm, terroryzm i znecanie sie. My jestesmy Ci lepsi bo mamy możliwosc
      > znecania sie - tak to tutaj jest przedstawione.

      messja napisala
      --tak, tak masz racje. trzeba ukarac kobiete, ktora stala sie ofiara gwaltu.
      nie dosyc jej tego, ze nie miala wyboru wobec aktu seksualnego, teraz w
      imie "wolnosci" plodu nalezy zadbac by ona i jej dziecko (jesli urodzi) stali
      sie ofiarami gwaltu na reszte zycia. po co ma dorosly czlowiek wybierac jak ma
      sobie poradzic w trudnej sytuacji, skoro rozni znawcy "sadyzmu, terroryzmu i
      znecania sie" moga wybrac za niego? na okrase, mozna jej zrobic dzieki takim
      milym osobom jak ty pranie mozgu, imputujac, ze to ona jest tuaj potworem bez
      serca.
      po co kobiecie wspolczuc w trudnych chwilach skoro mozna ja zgnoic i przekonac,
      ze nie ma wyboru?az trudno powstrzymac mi sie od tego by ci nie zyczyc, bys
      kiedys znalazla sie
      w podobnej sytuacji. jesli sie znajdziesz prosze przyjdz na forum i nam
      opowiedz co czujesz i jaka bedzie twoja decyzja.

      a poki co, zamiast strzepic palce wypisujac farmazony zaproponuj autorce, ze
      zaadoptujesz jej dziecko jesli urodzi. dlaczego nie, skoro aborcje, nawet w tym
      wypadku, porownujesz do zbrodni? nie warto uchronic swiat od popelninia
      kolejnego "aktu sadyzmu", skoro to wcale nie jest takie trudne?
      wtedy moze bedziesz miala prawo brac odpowiedzialnosc za prawo do zycia
      nienarodzonego plodu... teraz wlazisz tylko z butami w inntymne problemy, o
      ktorych nawet nie masz pojecia."
    • Gość: Anna Re: Usunięcie ciąży z & & & #35 35 8220;dobrego IP: *.gress.com.pl 29.05.04, 21:09
      Polecam ci artykul z "Syn gminy "
      Kobieta, którą zmuszono do urodzenia dziecka poczętego w wyniku gwałtu, pozwała gminę Dąbrowa Górnicza. Chce, by samorząd wypłacał stały zasiłek jej synowi. więcej ?
      Przekrój 2004-05-20 (06:06) znajdziesz go na wp.pl w przegladzie prasy z gazety "Przekrok"
      • Gość: Anna Re: Usunięcie ciąży z & & & & #35 35 35 82 IP: *.gress.com.pl 29.05.04, 21:24
        To jeszcze raz ja podaje ci link tej strony http://wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=5265211&kat=9811&ticket=4757627276404243%2BMblHqRe0KpAfhIvk%2B7TMdN8LxTQOFkHnq%2FXpwbQjSEy6Jl3LjDs7gxOIdCj7MIwvoX4ADM7HJCDstcj5HnnJtzvf%2BtFd0tTFPSwWnk56e5Zg94jxfX82Dwq5UPxF9aU
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka