17.07.11, 00:44
No wiem, dla niektórych ciężki temat. Ostatnio jedna znajoma stwierdziła, że nigdy na coś takiego by się nie zgodziła, bo to wyuzdanie, masakra i w ogóle... A ja lubię :) Tak sobie pomyślałam, żeby zrobić małą ankietę wśród kobiet: jaki jest Wasz stosunek do tego rodzaju uprawiania seksu. Lubicie, brzydzicie się, uważacie, że tylko dziwki robią to analnie - bo i z taką opinią się spotkałam. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Anal 17.07.11, 00:49
      Pytanie dość intymne, ale co tam, odką∂ przyznałam się, że odkąd mam ff i tak uchodzę za naczelną dziwkę forum, to co mi tam. Lubię, nawet bardzo.
      • baba_nie_jaga Re: Anal 17.07.11, 01:03
        Ja mam totalnego świra na tym punkcie i UWIELBIAM :) Tylko ciekawa jestem, czy większość nie lubi, czy tylko boi się przyznać. Zobaczymy ile odważnych kobiet/ facetów jest na tym forum.
        • triismegistos Re: Anal 17.07.11, 01:13
          Ujmę to tak. Prób seksu analnego miałam w swoim bogatym życiorysie kilka i wszystkie były dla mnie bolesne. Tak więc mimo tego, że same pieszczoty tego typy sprawiały mi frajdę a same fantazje na temat mocno mnie kręciły uważałam, że to nie dla mnie i że nie lubię. Aż natrafiłam (napawdę, nie tak dawno temu) na faceta zdeterminowanego by mnie "rozdziewiczyć". I polubiłam.
        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 02:11
          Ja bym może i w przyszłości spróbował, ale na pewno w stałym związku, nie podczas przygodnego seksu czy podczas sypiania z koleżanką
          • triismegistos Re: Anal 17.07.11, 20:28
            Jak już decyduję się z kimś przespać nie kalkuluję, że temu pozwolę na to, a tamtemu nie. Robię to, na co mam ochotę.
            • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 20:46
              A ja uważam, że anal to dość intymna sprawa
              • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:50
                A ja uwazam,ze bardziej intymny jest oral,bo jednak normalny człwoiek analnie seksi sie tylko w gumce.A loda przewaznie robi sie bez prezerwatywy ,o minetce nie wspomnę.
                • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 20:57
                  Tylko, że oral to dzisiaj standard, a anal to jednak nie każdy ma za sobą
                  • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 21:00
                    A czy trzeba nadążać za jakś modą w seksie,czy trzeba udowadniac partnerowi ,ze jest sie na wskros bezpruderyjnym.
                    • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 21:05
                      Jestem prawiczkiem, więc się nie znam, ale np. dla mnie dziewczyna która ma za sobą przygodny anal kojarzy mi się z osobą wulgarną i wyuzdaną
                      • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 21:06
                        To ile Ty masz lat,ze prawiczkiem jestes?
                        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 21:11
                          Ponad 20, w mailu Ci napiszę (na gazetowego)
        • qw994 Re: Anal 17.07.11, 09:20
          > Zobaczymy ile odważnych kobiet/
          > facetów jest na tym forum.

          Pisanie o bardzo intymnych sprawach na forum nazywasz odwagą?
          • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 11:45
            Myślę, że tylko osoby anonimowe mogą spokojnie się przyznać. A zgadzam się, że seks analny to wyjątkowo intymna sprawa
      • kosc_ksiezyca Re: Anal 17.07.11, 02:01
        ff?
        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 11:46
          Fucking Friend?
      • varia1 Re: Anal 17.07.11, 14:00
        oj triis, chyba obie jesteśmy wyklęte z tego powodu:)

        w temacie wątku: lubię, ale żeby od razu tak "uwielbiać" to chyba nie
        czasami mam ochotę , czasem nie
      • wez_sie Re: Anal 17.07.11, 20:13
        fajnie
    • asiu_3 Re: Anal 17.07.11, 01:10
      Lubie ;)
      • black-sandra Re: Anal 17.07.11, 01:14
        Nie lubie .
        • baba_nie_jaga Re: Anal 17.07.11, 01:21
          Sandra, uwielbiam Twoją sygnaturkę :) Jest the best!
          • black-sandra Re: Anal 17.07.11, 01:34
            baba_nie_jaga napisała:

            > Sandra, uwielbiam Twoją sygnaturkę :) Jest the best!

            Dzieki - nie jest całkiem moja bo ja zgapiłam dlatego , że mi sie też bardzo spodobała :)
        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 01:52
          A próbowałaś? ;)
      • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 02:07
        I tak publicznie się przyznajesz? ;)
        • asiu_3 Re: Anal 17.07.11, 15:07
          Nie mam czego sie wstydzic. A co do tego Twojego przygodnego seksu analnego, to wydaje mi sie, ze zdarza sie bardzo rzadko. Anal wymaga przygotowania i jednak pewnej glebszej wiezi pomiedzy partnerami.
          • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 15:10
            Mam nadzieję, że faktycznie to rzadko się dzieje. Jakbym miał dziewczynę, która ma za sobą przygodny anal, to bym się wkurzył. Ciekawe czy przed nowym facetem byś się bez skrępowania przyznała, że np. anal masz za sobą i to z kilkoma facetami, np. również bez zobowiązań ;)
    • mocno.zdziwiona Re: Anal 17.07.11, 01:17
      Ja tam lubię, ale bardzo od czasu do czasu.
    • josef_to_ja A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 01:56
      Jestem prawiczkiem. Nie dość, że życie mi robi pod górkę, to mam jeszcze w kobietach wszystko akceptować i przeboleć nawet to, że dziewczyna ma anal za sobą, zwłaszcza przygodny? :D
      • akle2 Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 02:18
        Haha, no tu zawsze może powiedzieć, że nie miała.
        Przygodny??
        :P
        • josef_to_ja Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 02:24
          Tak, przygodny, na pierwszym spotkaniu, na imprezie :D
          • akle2 Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 02:36
            Tak się zastanawiam, gdzie mogą się odbywać tego typu imprezy... Nie, nie wiem, nie mogę Ci pomóc :P
            • josef_to_ja Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 02:41
              I chwała Bogu, że to nie Twoje klimaty :P
      • best.yjka Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 20:16
        No, pod górkę masz. Pogadać sobie tylko możesz.
        • josef_to_ja Re: A ja szukam dziewicy analnej 17.07.11, 20:47
          Jakbym chciał to bym sobie jakąś znalazł :P
    • salma75 Re: Anal 17.07.11, 09:13
      Tu masz właściwe forum na takie dywagacje: tiny.pl/hcgn4
    • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 14:15
      Moja odwaga wyraża się inaczej. Z zasady nie piszę na forum o swoich sprawach intymnych.
      • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 14:21
        To Cię chyba będę musiał na privie podpytać :D ;)
        • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 14:26
          josef_to_ja napisał:

          > To Cię chyba będę musiał na privie podpytać :D ;)

          Też nie powiem.
          • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 14:27
            To ja Ci też nic nie powiem, a może bym Ci coś ciekawego o sobie powiedział...
            • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 14:30
              josef_to_ja napisał:

              > To ja Ci też nic nie powiem, a może bym Ci coś ciekawego o sobie powiedział...

              Nie jestem zainteresowana. Dość nazakładałeś mendziwątków.
              • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 14:34
                Ale jakoś przestałem się użalać nad sobą i może w moim życiu zaszły pozytywne zmiany. Ale jak nie to nie :P
                • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:34
                  josef_to_ja napisał:

                  > Ale jakoś przestałem się użalać nad sobą i może w moim życiu zaszły pozytywne z
                  > miany.

                  Tak, tak, typowa wolta mająca na celu ponowne zainteresowanie sobą publiki.
                  • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 15:38
                    Nie zabiegam o żadne zainteresowanie publiki. Znając życie to pewnie nadal uważasz, że moje miejsce jest na kozetce w gabinecie u psychologa ;)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:41
                      josef_to_ja napisał:

                      > Nie zabiegam o żadne zainteresowanie publiki. Znając życie to pewnie nadal uważ
                      > asz, że moje miejsce jest na kozetce w gabinecie u psychologa ;)

                      W gabinecie u psychologa nie ma kozetki. Mylisz z psychoanalitykiem.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:41
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > josef_to_ja napisał:
                        >
                        > > Nie zabiegam o żadne zainteresowanie publiki. Znając życie to pewnie nada
                        > l uważ
                        > > asz, że moje miejsce jest na kozetce w gabinecie u psychologa ;)
                        >
                        > W gabinecie u psychologa nie ma kozetki. Mylisz z psychoanalitykiem.

                        Pacjent siedzi na krześle, twarzą w twarz z lekarzem.

                        Nie, teraz już myślę, że jesteś trollem.
                        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 15:49
                          A po co miałbym być trollem? Zwłaszcza że np. prywatnie napisałem Ci trochę prawdziwych informacji o sobie
                          • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:52
                            josef_to_ja napisał:

                            > A po co miałbym być trollem?

                            No, jak to trolle.

                            Zwłaszcza że np. prywatnie napisałem Ci trochę pra
                            > wdziwych informacji o sobie

                            Dodając cudze - jak ostatnio się chwaliłeś - zdjęcie?
                            • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 16:20
                              Akurat w 100% byłem to ja.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 16:28
                                josef_to_ja napisał:

                                > Akurat w 100% byłem to ja.

                                Takiej odpowiedzi się spodziewałam.

                                To wiesz co? Jak już ustalisz, czy to byłeś ty, czy ktoś inny (bo poprzednio się uchachałeś, że wysłałeś mi CUDZE zdjęcie), to pogadamy.

                                • zamysleniee Re: Anal 17.07.11, 16:32
                                  uparł się, aby Cię poderwać, nie rób mu przykrości w ostatni wolny dzień tygodnia! :D
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 17:12
                                    zamysleniee napisała:

                                    > uparł się, aby Cię poderwać, nie rób mu przykrości w ostatni wolny dzień tygodn
                                    > ia! :D

                                    Dlaczego, skoro on mnie robi w wała, hę?

                                    Wwałoróbstwu mówimy stanowcze NIE!
                                    • zamysleniee Re: Anal 17.07.11, 18:25
                                      myślisz, że photoshop poszedł w ruch?
                                      Ale obojętnie co poszło w ruch, to upatrzył sobie Ciebie, i to bardzo :D
                                • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 16:50
                                  A było widać na tych zdjęciach że mam na wyłysiałej głowie wianek oraz wypisane prawictwo na twarzy? Bo jeśli nie, to na pewno nie byłem ja. Tak czy siak, ktoś będzie musiał mi pomóc ustalić, czy to byłem ja, czy nie ;)
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 17:11
                                    Tak czy siak, kt
                                    > oś będzie musiał mi pomóc ustalić, czy to byłem ja, czy nie ;)

                                    Proponuję może ten urząd, co ci wystawił dowód osobisty.
                                    • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 17:25
                                      A jeśli jeszcze nie mam dowodu?
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 17:33
                                        josef_to_ja napisał:

                                        > A jeśli jeszcze nie mam dowodu?

                                        Toś gó...arz poza kręgiem moich zainteresowań.
                                        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 17:56
                                          Ile muszę mieć lat, żeby znaleźć się w kręgu Twoich zainteresowań? ;)
                                          • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 17:57
                                            josef_to_ja napisał:

                                            > Ile muszę mieć lat, żeby znaleźć się w kręgu Twoich zainteresowań? ;)

                                            Ty osobiście i tak się w nim nie znajdziesz, wiek nie jest bowiem warunkiem wystarczającym.
    • w_10 Re: Anal 17.07.11, 14:16
      baba_nie_jaga napisała:

      > No wiem, dla niektórych ciężki temat.

      Z pewnością nie dla gejów.
      • alpepe Re: Anal 17.07.11, 14:46
        wg statystyk większość gejów nie lubi seksu analnego, a kobietom, jak widać, wszystko można wmówić.
        • w_10 Re: Anal 17.07.11, 14:50
          a jak statystki określają sposób aktu płciowego gejów?
          • alpepe Re: Anal 17.07.11, 14:51
            po uszkodzeniach narządów.
            • w_10 Re: Anal 17.07.11, 14:55
              :-/
    • krwawa_orlica Re: Anal 17.07.11, 14:25
      Dla mnie to nie jest wyuzdane, ale mam wrażenie, że może boleć i tylko dlatego nie chce, po prostu się boje.
      • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 14:30
        Może Ci potrzebny sprawny kochanek z wyczuciem, taki jak np. ja ;)
        • krwawa_orlica Re: Anal 17.07.11, 14:33
          Josef, jak Ty możesz być sprawny jako prawiczek? :D
          BTW
          Ja już zapuściłam korzenie w jednym, trzeba było by mnie przepiłować, żebym go zostawiła. :D
          • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 14:35
            Tego nie wiesz czy jestem dalej prawiczkiem, poza tym może mam jakiś naturalny dar :)
            • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:42
              josef_to_ja napisał:

              > Tego nie wiesz czy jestem dalej prawiczkiem, poza tym może mam jakiś naturalny
              > dar :)

              Yhy, a sukces to 5% talentu i 95% pracy.

              • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 15:47
                Może już ta praca trwa.
                • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:49
                  josef_to_ja napisał:

                  > Może już ta praca trwa.

                  yhy... bla bla bla
                  • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 15:51
                    Może już się z jakąś kobitką przyuczam
                    • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 15:54
                      josef_to_ja napisał:

                      > Może już się z jakąś kobitką przyuczam

                      Tak, Józiu! Jeszcze jeden post! I jeszcze jeden! Aby tylko pisać, aby tylko podbić!
    • maly.jasio o jedno tylko spytam 17.07.11, 15:42
      gdyz nic do tego nie mam...

      ale jak to moze byc przyjemniejsze od standardu, czyli miejsca wlasnie po to zbudowanego ?

      niech mi "specjalistki" to wyjasnia, please.
      • po-trafie Re: o jedno tylko spytam 17.07.11, 18:29
        Przez to, ze 'standard' nie jest zbudowany dla przyjemnosci bardziej niz nie-standard.
        W gruncie rzeczy dla przyjemnosci jest zbudowana jedynie lechtaczka.
        W kazdej innej wersji intesywnosc i sposob odczuc zalezy od budowy anatomicznej, nastawienia, budowy partnera, bardzo personalna sprawa.

    • wez_sie uwielbiam 17.07.11, 15:54
      i wlasnie to robie,
      ale tylko po lewatywie kawa.
      • josef_to_ja Re: uwielbiam 17.07.11, 16:19
        To spryciara jesteś, że uprawiasz seks i piszesz na forum w jednej chwili :P
    • bzdziagva lubisz lewatywę? 17.07.11, 16:16
      Bywają różne zboczenia łącznie z koprofilią
    • szanim Re: Anal 17.07.11, 16:33
      ja uwazam ze za 100-200 wszyscy beda biseksualni chyba ze beda jakies konflikty zbrojne
    • alienka20 Re: Anal 17.07.11, 17:55
      Naprawdę nie macie o czym isać? A przygodny anal Józiu to tylko w klubach swingersów. Także większe szanse masz na pannę, co robi komuś loda w kiblu na dyskotece, niż po przygodnym analu. Masz jakąś dziwną fiksację :D. Czyżby Freud? .....
      • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 18:32
        Zarówno lód w kiblu jak i przygodny anal to niezłe okropieństwa, nóż normalnie apogeum apokalipsy :D
    • zeberdee24 Re: Anal 17.07.11, 17:59
      Wg mnie anal to sodomia a jak wiadomo sodomia prowadzi do obłędu.
      • maitresse.d.un.francais Re: Anal 17.07.11, 18:03
        Zeb, ja bym na ciebie leciała, gdybyś nie był taki cynik.
    • 0ffka Re: Anal 17.07.11, 18:22
      Jakie forum - takie wątki
      • javianna Re: Anal 17.07.11, 21:07
        0ffka napisała:

        > Jakie forum - takie wątki
        >
        >

        Do d..y? ;-)
        • 0ffka Re: Anal 17.07.11, 21:32
          gufniane ;)
    • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 18:44
      Jak wskazuje liczba w moim nicku mam 45 lat.Uwielbiam seks.Próbowałam analnie ,raz,z czystej ciekawości.Bolało,mimo naprawdę perfekcyjnego przygotowania i rozluźnienia.Mozliwe,że ból był większy z powodu tego,że mężczyzna z którym to robiłam miał grubego(dlatego teraz uważam,że w anal bawią się przeważnie mężczyźni posiadajacy niezbyt grube ,a nawet wąskie członki,no chyba,że mają dość grube i natrafiają na mega id...ki,które są masochistkami nie myślącymi o swoim zdrowiu)
      Gdyby nawet spodobał mi się ten rodzaj seksu,to poprzestałabym na 1 razie,bo uważam,że mam tak urozmaicony seks,że nie MUSZĘ w anal się bawić.Tyłka nie będę sobie rozwalała.A poza tym lubię spontanicznośc,a anal do spontanicznego seksu nie należy.Gdy depiluję ci...kę z myślą o nadchodzącym seksie,to odczuwam podniecenie na samą myśl co się stanie.
      Robiąc lewatywę i potem srając podniecenia na to co ma nadejść,nie odczuwam :-) wręcz przecwinie,odechciewa mi się seksu.
      Seks uwielbiam o każdej porze dnia,lubię seksić się nałonie natury,.Nie starszny jest dla mnei seks na śniegu,w czasie mrozu.W ogóle jestem z lekka piź...ta na punkcie seksu:-)
      Ale nie lubię żadnego s/m,anala.No bo po co ma sie w to bawić.A co do anala jeszcze,to po to jestem kobietą abym w cipcie,w usteczka sobie wkładała,a nie w dupę :-)
      • triismegistos Re: Anal 17.07.11, 18:58
        Serdecznie dziękuję za nazwanie mnie mega idiotką.
        • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 19:06
          :-) a czyż nią nie jesteś w seksie :-) masz dar nadany przez naturę,cipkę,to po co dupę sobie rozwalać :-)
          • salma75 Re: Anal 17.07.11, 19:11
            arniela66 napisała:

            > :-) a czyż nią nie jesteś w seksie :-) masz dar nadany przez naturę,cipkę,to po
            > co dupę sobie rozwalać :-)


            Paradne :D. A w jaki niby sposób osoba uprawiająca seks analny rozwala sobie tyłek? :) Co Ty niby o tym wiesz skoro masz tak marne doświadczenie? :) Bo "słyszałaś"? A może "widziałaś"? :)))
            • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 19:19
              :-) o doświadczona się odezwała :-)
              Nie trzeba czegos praktykowac aby o tym bardzo dużo wiedzieć.
              Mam znajomego ginekologa,z kórym o tym i tamtym często sobie ucinam pogawędki.
              To,że wiele artykułów na temat analnego seksu jest pozytywnie do tego nastawionych nie oznacza,ze ten rodzaj seksu nie ma wpływu na zdrowie osoby uprawiającej anal.
              Skutki uboczne rzadko kiedy dają natychmiastowy rezultat.
              Pozyjesz,przekonasz się na własnej skorze.Mozliwe,że będzieswz w jakimś tam procencie szcześliwców którzy na łożu śmierci powiedzą,że taki a taki seks nie wpłynął negatywnie na ich zdrowie.Oby tak było.Ja tam sięnie wymądrzam :-) ale Ty widać checsz uchodzić za mega znawczynię anala :-) POWTARZAM,NA ŁOZU ŚMIERCI O TYM BĘDZIESZ SIE MOGĄŁ DOPIERTO PRZEKONAC.
              A i tylko wtedy gdy dozyjesz sędziwego wieku,bo nie liczy się śmiertelne łoże w kwiecie wieku.
              • salma75 Re: Anal 17.07.11, 19:30
                Ty, patrz! A moja ginekolog mówi, że umiejętnie i z wyczuciem uprawiamy seks analny nie zaszkodzi. I co teraz? Mniemam, że mi tu zaraz wyjedziesz z tekstem o wyższości rad Twojego "znajomego ginekologa" nad zdaniem mojego :D.
                Co do artykułów...Jakieś wiarygodne źródła może podasz?
                • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 19:39
                  :-) Chyba nie zrozumiałas do konca co napisałam.
                  "Mozliwe,że będzieswz w jakimś tam procencie szcześliwców którzy na łożu śmierci powiedzą,że taki a taki seks nie wpłynął negatywnie na ich zdrowie."wiec Twoja ginekolog moze miec racje,ale nie neguj krytyki analnych stosunków.
                  • salma75 Re: Anal 17.07.11, 20:03
                    arniela66 napisała:

                    > :-) Chyba nie zrozumiałas do konca co napisałam.
                    > "Mozliwe,że będzieswz w jakimś tam procencie szcześliwców którzy na łożu śmierc
                    > i powiedzą,że taki a taki seks nie wpłynął negatywnie na ich zdrowie."wiec Twoj
                    > a ginekolog moze miec racje,ale nie neguj krytyki analnych stosunków.

                    Nie neguję krytyki, pytam o wiarygodne źródła Twoich teorii. No chyba swoją "krytykę" okraszoną inwektywami pod adresem osób seks analny uprawiających możesz czymś poprzeć, prawda? :)
                    Ja mam za sobą doświadczenie, myślę, że wieksze niż Twoje, a Ty?
                    Zwłaszcza o tym "rozwalaniu dupy" napisz więcej ;).

                    I do tego fragmentu też się ustosunkuj jeśli możesz:
                    A co do anala jeszcze,to po to jestem kobietą abym w cipcie,w usteczka sobie wkładała,a nie w dupę :-)

                    Jak koreluje bycie kobietą z wkładaniem w "usteczka"? Czym różni się branie w usteczka od wkładania w tyłek? Teoretycznie jest tak samo nienaturalne, nie sądzisz? :)
                    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale natura nie po to Ci "buziunię" dała żebyś tam fiuta wkładała ;). A słyszałaś o nowej teorii, że seks oralny sprzyja rozwojowi raka jamy ustnej i gardła? :)
                    • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:11
                      Nie będę podpierała sie jakimis artykułami,bo ja je czytam ot tak,nie zapamiętuję tytułów,autorów.
                      To,ze jestes w tym taka doswiadczona,to OK.:-) mnei to ani ziebi,ani grzeje.Ja ogólnie od zawsze czułam wyższosc nad kobietami auprawiającymi anal:-) to tak samo jak czuje wyższośc nad osobami palącymi,bo w ogole nie paliłam i nie palę.
                      A co do seksu oralnego,to nei porównuj go do analnego,bo to całkiem inny rodzaj seksu.
                      Dla mnie własnie oralny seks jest czymś bardziej intymny niż ten cały anal.
                      Skutki uboczne są mi znane :-)
                      Tylko,ze oral nie boli,mozna w baiwc się w 69 :-)
                      • salma75 Re: Anal 17.07.11, 20:15
                        arniela66 napisała:

                        > Nie będę podpierała sie jakimis artykułami,bo ja je czytam ot tak,nie zapamięt
                        > uję tytułów,autorów.
                        > To,ze jestes w tym taka doswiadczona,to OK.:-) mnei to ani ziebi,ani grzeje.Ja
                        > ogólnie od zawsze czułam wyższosc nad kobietami auprawiającymi anal:-) to tak s
                        > amo jak czuje wyższośc nad osobami palącymi,bo w ogole nie paliłam i nie palę.
                        > A co do seksu oralnego,to nei porównuj go do analnego,bo to całkiem inny rodzaj
                        > seksu.
                        > Dla mnie własnie oralny seks jest czymś bardziej intymny niż ten cały anal.
                        > Skutki uboczne są mi znane :-)
                        > Tylko,ze oral nie boli,mozna w baiwc się w 69 :-)


                        Anal też nie boli :).
                        Reszty Twojej wypowiedzi nie skomentuję, bo żenująca jest :). Żyj i pozwól żyć innym, tak jak lubią :).
                        Miłego wieczoru :).
                        • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:18
                          No wiesz,zalezy jaki kto ma próg bólu :-)
                          Widocznie masz go inny niż mój i do tego Twoj partner ma niezbyt obdarzonego :-)
                      • triismegistos Re: Anal 17.07.11, 20:33
                        arniela66 napisała:

                        .Ja
                        > ogólnie od zawsze czułam wyższosc nad kobietami auprawiającymi anal:-)

                        Ómarłam :)
                        • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:34
                          NIc nie poradze,ze taka jestem :-)
                          • na_chwilke_tylko Re: Anal 17.07.11, 20:37
                            arniela66 napisała:

                            > NIc nie poradze,ze taka jestem :-)


                            Ale co, lekarze rozkładają bezradnie ręce czy zapisali Ci coś?
                            • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:38
                              Niestety,rozkładają ręce :-)
                • kaczy_kuperas Re: Anal 17.07.11, 19:44
                  w necie jest naprawde sporo informacji o skutkach ubocznych, tutaj info z wikipedii z 3 źródlami. Nie wydaje mi sie jednak aby osoby, które od czasu do czasu zabawia się w ten sposob mialy takie porblemy. Co innego aktorki porno (tam czesto maja tylki tak rozjechane, ze obrzydzenie bierze w pewnych scenach) albo osoby, które robia to pare razy w tygodniu.
                  Jak ktoś ma umiar i nie jest to jakis agresywny seks, który moze doprowadzić do pękniecia sciankek odbytnicy albo naderwania zwieraczy to watpie aby anal mogł miec az tak drastyczne skutki.
                  • kaczy_kuperas Re: Anal 17.07.11, 19:48
                    Jeszcze poczytalam, tutaj jest cały artykuł o analu, lacznie z efektami ubocznymi, na wszystko sa źródla, więc nie sa to raczej teksty wyssane z palca. Co za dużo to nie zdrowo ;)
                    • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 19:56
                      Pal licho te skutki uboczne.Zastanawia mnie jedno,dlaczego kobiety,które niby przezywaja orgazmy ,mają super udane życie seksualne bawią sie w ten anal.
                      Niby słyszałam o silniejszych orgazmach gdy sa posuwane w pupę.OK.moze i tak,ale coś mi się wydaje,ze uparwianie seksu analnego przez kobietę ma podłoże nie tylko czysto fizyczne,ale tez psychiczne.Jakieś tam podporządkowanie się partnerowi,jakieś tam udowodnienie partnerowi,ze jest się taką wyluzowaną,chetna na różne eksperymenty kobietą,chęć udowodnienia ,ze jest się taką nowoczesną boginią.w seksie
                      • salma75 Re: Anal 17.07.11, 20:08
                        arniela66 napisała:

                        > Pal licho te skutki uboczne.Zastanawia mnie jedno,dlaczego kobiety,które niby p
                        > rzezywaja orgazmy ,mają super udane życie seksualne bawią sie w ten anal.
                        > Niby słyszałam o silniejszych orgazmach gdy sa posuwane w pupę.OK.moze i tak,al
                        > e coś mi się wydaje,ze uparwianie seksu analnego przez kobietę ma podłoże nie
                        > tylko czysto fizyczne,ale tez psychiczne.Jakieś tam podporządkowanie się partne
                        > rowi,jakieś tam udowodnienie partnerowi,ze jest się taką wyluzowaną,chetna na r
                        > óżne eksperymenty kobietą,chęć udowodnienia ,ze jest się taką nowoczesną bogini
                        > ą.w seksie


                        A co Cię to obchodzi z jakich powodów to robią? Jaka to różnica? Sprawia im przyjemność i to jest chyba najważniejsze. Nie Tobie je oceniać i od "idiotek" wyzywać.
                      • kaczy_kuperas Re: Anal 17.07.11, 20:14
                        anal nie ma nic wspolnego z nowoczesnoscia. Jest znany od starozytnosci, w XIX byl uprawiany w klasie robotniczej aby uniknac ciazy, tamte kobiety tez pewnie chcialy byc nowoczesne.
                        Co do orgazmu, to musisz sprawddzić sama, wsaddz sobie palca w tylem i sie pomasturbuj, to zobaczysz.
                        • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:17
                          :-) wiem,ze anal nie jest wymysłem dzisjeszych czasow,ale chodziło mi o to,ze w mniemaniu niektorych osob kobieta uprawiajaca anal jest taka wyzwolona,gotowa na kazdą probe czegos tam w seksie,
                          A propos gmerania sobie w dupie :-) nie chciuałabym aby mi ktos w dupie grzebał palcem,ja sama tez nie grzebie w dupie,bo mnei to obrzydza:-)
                          Ja mam mega orgazmy bez wsadzania sobie w pupę czegokolwiek :-)
                    • salma75 Re: Anal 17.07.11, 20:12
                      kaczy_kuperas napisała:

                      > Co za dużo to nie zdrowo ;)

                      Ano :). Ale to ze wszystkim raczej tak jest ;).
                  • salma75 Re: Anal 17.07.11, 20:00
                    kaczy_kuperas napisała:


                    > Jak ktoś ma umiar i nie jest to jakis agresywny seks, który moze doprowadzić do
                    > pękniecia sciankek odbytnicy albo naderwania zwieraczy to watpie aby anal mogł
                    > miec az tak drastyczne skutki.


                    Przeca o takim właśnie uprawianiu seksu analnego pisałam - z wyczuciem i umiarem - umiejętnie :).
                    • kaczy_kuperas Re: Anal 17.07.11, 20:16
                      Moze niektorym sie kojarzy anal z totalnym wyuzdaniem :D

                      Ja osobiscie nie przepadam, ale kazdy ma wlasne upodobania, więc nie bede przekonywać, ze to ohydne zboczenie, bo ja nie lubie.
      • asiu_3 Re: Anal 17.07.11, 20:32
        1. UMIEJETNY anal z facetem o duzym czlonku nie boli, a uprawiajace taka milosc kobiety nie sa idiotkami i masochistkami
        2. to, ze ktos go uprawia nie oznacza, ze nie odczuwa satysfakcji z innych form seksu
        3. UMIEJETNY anal nie rozwala tylka

        > Ale nie lubię żadnego s/m,anala.No bo po co ma sie w to bawić.A co do anala jes
        > zcze,to po to jestem kobietą abym w cipcie,w usteczka sobie wkładała,a nie w du
        > pę :-)

        4. ludzie sie bawia w s/m i anal bo to lubia
        5. faceci tez maja "usteczka"
        6. "usteczka" wedlug Twojego rozumowania tez nie powinny byc uzywane do seksu
        7. generalnie masz spory problem z wyciaganiem wnioskow i z logicznym mysleniem
        • na_chwilke_tylko Re: Anal 17.07.11, 20:36
          Odpuść kobiecie, salma jej wyłuszczyła - nie trafiło, Twoje tłumaczenie też nie trafi :).
        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 20:49
          Ilu miałaś partnerów analnych, że taka z Ciebie znawczyni? :P ;)
    • zamysleniee Re: Anal 17.07.11, 20:43
      każdy ma własną dupę i robi z nią co chce, nie rozumiem na czym ma polegać przekonywanie do robienia anala lub nie robienia.
      • best.yjka Re: Anal 17.07.11, 20:45
        Popieram. Nie to forum na takie dyskusje.
        • asiu_3 Re: Anal 17.07.11, 20:55
          Niestety na gazecie nie ma fajnego, aktywnego forum o seksie :(
          • na_chwilke_tylko Re: Anal 17.07.11, 20:57
            asiu_3 napisała:

            > Niestety na gazecie nie ma fajnego, aktywnego forum o seksie :(


            No jest przecież:
            forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
            • asiu_3 Re: Anal 17.07.11, 21:30
              Tam niestety ludzie tylko pisza o problemach i marudza.
          • to.niemozliwe Re: Anal 17.07.11, 21:54
            forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=1755562
        • baba_nie_jaga Re: Anal 17.07.11, 22:08
          > Popieram. Nie to forum na takie dyskusje.
          Uważam, że forum jest do dyskusji na różne tematy. Tak sobie czytam i widzę, że jednak dyskusja przerodziła się w opluwanie siebie nawzajem i to jest obrzydliwe. Gorsze od, cytuję, "babrania się w gó...e".
    • na_chwilke_tylko Re: Anal 17.07.11, 20:54
      arniela66 napisała:

      > NIe jestem znawczyni anala :-) ja tylko piszę,ze mam szczescie,ze nie musze w g
      > ownie sie taplac :-)


      Oprócz problemów z głową, widzę problemy gastryczne też męczą?
      • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 20:57
        Oj tam,na zmiane mam obstrukcje i rozwolnienie przez to cierpie na hemoroidy.No ale coż,stara juz jestem.
        Chyba jednak zacznę uprawiac anal wtedy oddawanie stolca będę miała prawidłowe i guzy mi zejdą :-)
        • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 21:10
          Ciekawe masz poczucie humoru ;)
          • arniela66 Re: Anal 17.07.11, 21:20
            A co mam robić z siebie sztywaniarę,lepiej przytakiwac głupim wypowiedziom :-)
            Ktos załozył temat,pytał o opinie,wiec piszę co myśle o analu i ludziach uprawiających.A to,ze Ktoś nie moze przełknąć negatywnego nastawienia do tego rodzaju seksu to jego problem.
            Gdyby autorka tematu napsiała ,ze chodzi Jej tylko o opinie pozytywne,to nie napisałabym nic.
            • josef_to_ja Re: Anal 17.07.11, 21:25
              Mnie bawi, że niektórzy młodzi ludzie jak kończą studia to nagle od razu robią z siebie wielkich sztywniaków i ĄĘ. To nie od wieku zależy czy ktoś się czuje młodo czy nie ;)
            • triismegistos Re: Anal 18.07.11, 00:10
              To ja może wyjaśnię łopatologicznie. Istnieje ogromna różnica między stwierdzeniem w rodzaju "nie lubię tego rodzaju praktyk, budzą we mnie wstręt" a wyzywaniem ich entuzjastek od idiotek itp. Żeby tego nie rozumieć, trzeba być chamem bez krzty wyczucia, ale jak już napisałaś jesteś ze swojego chamstwa i ignorancji dumna, więc nie powinnaś się obrazić.
              Aha, rzucanie mięsem w taki stężeniu też za dobrze nie świadczy o tobie. Nie dziw się więc, że nie jesteś już mile widziana na tym forum.
    • moonogamistka Re: Anal 17.07.11, 21:58
      ja pierulem, ale temat... moze popiszemy ile masturbacji w tygodniu ile orala, anal , trojkaty a co tam? //rzyg
      Sorry to co robie w sypialni to moja sprawa i mojego faceta...
    • encanto1960 Re: Anal 18.07.11, 00:02
      A to na podsumowanie dyskusji :-)www.youtube.com/watch?v=qGsmN-kyW_o
    • anais_66 Re: Anal 18.07.11, 01:40
      arniela66 napisała:

      > Ja nap.olewam jak ktos mówi mi,ze jestem idiotka,bo zrobioe loda z połykiem:-) mimo,ze zapach i smak spermy mi nie pasi :-)

      Skoro Ci nie cyt. pasi, to po co robisz coś wbrew sobie?
      • arniela66 Re: Anal 18.07.11, 12:07
        Nie odpowiada zapach i smak,ale mimo tego podniea mnie podniecenie faceta gdy cos takiego zrobię.
        • anais_66 Re: Anal 19.07.11, 02:02
          arniela66 napisała:

          > Nie odpowiada zapach i smak,ale mimo tego podniea mnie podniecenie faceta gdy cos takiego zrobię.

          A gdyby go (tego faceta) cholernie (!) podniecało, że uprawia z Tobą seks analny? Ten sam mechanizm...
          • arniela66 Re: Anal 19.07.11, 09:53
            Mechanizm ten sam,ale nei ta reakcja i nie ta dziura :-)
            Oral z połykiem nie jest taki szkodliwy jak rozpychanie sobie tyłka.Przy oralu z połykiem mogę poczuć mdłości,mogę się zarazic wieloma chorobami jak przy każdym rodzaju seksu.Do tego sperma w swoim składzie posiada jad trupi :-)
            A w tyłek wsadzanie,nawet te delikatne i rzadkie wiecej szkód w organiźmie narobi.
            W ogole nie mozna porownywac seksu oralnego z połykiem do analnego.
            W oralu facet tez spija soki kobiety(w zaleznosci jak ja lize i ile tych soków wytwarza kobieta)
            A w analu rzadko który facet zgadza sie na wsadzenie czegos w tyłek.A nawet jak sie zgadza,to niby jaką moze miec z tego satysfakcje,ze facetowi wszadza wibrator lub palca :-)
            A fuj,paluch w dupie :-)
    • wen_yinlu Re: Anal 18.07.11, 17:36
      Ech nie... wkładanie czegokolwiek przez inne osoby do mojego tyłka, nosa albo ucha w żaden sposób do mnie nie przemawia. Podniecenie spada mi błyskawicznie i mam ochotę przywalić. To tak jak z instynktownym odsuwaniem ręki po oparzeniu, mi instynktownie ręka się w pięść układa.
      Gdyby jednak mój facet zażyczył sobie penetrację swoich zakamarków, kupiłabym odpowiedni gadżet i zaaplikowała bez problemu :D
      • timetotime Re: Anal 18.07.11, 18:12
        wen_yinlu napisała:

        > Ech nie... wkładanie czegokolwiek przez inne osoby do mojego tyłka, nosa albo u
        > cha w żaden sposób do mnie nie przemawia.


        A wkładanie w cipkę i usta przemawia? :)
        • wen_yinlu Re: Anal 19.07.11, 17:02
          >
          > A wkładanie w cipkę i usta przemawia? :)
          >

          Jak najbardziej!!! :)
    • moonogamistka Re: Anal 18.07.11, 21:53
      200 maili o wsadzaniu w tylek...
      • arniela66 Re: Anal 18.07.11, 21:55
        :-) wybacz mnie,starej,ale ja ciekawa życia,może się jeszce czegoś naucze od seks bogin i dlatego tuataj sobie piszę.
    • orzech_laskowy_x jestem na nie.. 18.07.11, 22:13
      probowalismy z partnerem trzy krotnie (on chcial), do trzech razy sztuka. i za kazdym razem przerywalam bo bolalo. i juz wiecej nie zamierzam probowac. nic przyjemnego w tym jak dla mnie nie bylo, duzy dyskomfort i bol. kobiety zawsze dadza sobie wmowic ze warto sie dla partnera poswiecac. zaloze sie ze zaden facet na ziemi nie godzilby sie na cos w seksie co go boli tylko by zadowolic kobiete. niektore kobiety moze i to lubia, ich prawo. wiekszosc moich znajomych robi/la to tylko dla faceta mimo ze je bolalo. ja nie zamierzam. no i nie bede ryzykowac ze cos w tym 'rozwalaniu tylka' jest, skoro i tak mnie to nie kreci.
      • triismegistos Re: jestem na nie.. 18.07.11, 22:30
        Miałaś pecha moja droga. I nie mam na myśli tego, że seks analny cię boli, bo z tym można żyć ;), tylko Twojej pewności, że nie istnieją mężczyźni gotowi w łóżku poświęcić się dla kobiety. Istenieją, możesz mi wierzyć.
        • orzech_laskowy_x Re: jestem na nie.. 18.07.11, 23:14
          na pewno nie do tego stopnia do ktorego oczekuje sie poswiecen od kobiety. zaden znany mi facet nie zgodzilby dac sobie wcisnac ogorka w tylek gdyby jego kobiecie naszla taka ochota
          • triismegistos Re: jestem na nie.. 18.07.11, 23:24
            Nie wiem w jakim celu miałabym komukolwiek wkładać ogórka w tyłek, więc na to konkretnie pytanie Ci nie odpowiem. Ale z innymi rodzajami "poświęcenia" spotkałam się wielokrotnie.
            A seks analny to dla mnie żadne poświęcenie, lubię po prostu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka