troll16
31.05.04, 07:50
Wczoraj jadąc samochodem poczułam, ze coś wisi w powietrzu. Mimo, ze byliśmy
jeszcze razem ja juz teskniłam. Bałam sie czy aby bezpiecznie wróci do domu...
A pózniej... poczułam ten osławiony spokój, ze kocham i jestem kochana, ze
niebezpieczenstwa i burze juz mineły. I wtedy wiedziałam, ze kocham, chyba
jak nigdy przedtem...