kolo32
21.07.04, 23:59
W chwili śmierci, zobaczy swoje czyny dokonane za życia będzie to ujawnienie
historycznych owoców naszego postępowania, czyli tego, co każdy pozostawił po
sobie na tym świecie. Każdy bowiem człowiek ma wpływ na innych.
Dobre lub złe oddziaływanie na innych może się ujawnić nawet po śmierci
człowieka
Na sądzie ostatecznym poznamy, ilu ludzi przez nas cierpiało lub komu
przynieśliśmy duchową szkodę naszym złym słowem lub grzesznym życiem itp.
Na sądzie tym każdy pozna też ostateczny tryumf Boga i klęskę zła. Okaże się
bowiem, że dobro nigdy nie zostało ostatecznie pokonane, gdyż – może po
latach – przyczyniło się do powstania nowego dobra.
Ujawni się, że ludzie sprawiedliwi – nawet jeśli pozornie przegrali i
ponieśli klęskę – są wielkimi zwycięzcami. Oczywistym stanie się i to, że
ludzie źli, choć wydawali się potężnymi i szczęśliwymi na ziemi, zmarnowali
swoje życie.
Tak więc sąd ostateczny będzie końcowym ujawnieniem się zwycięstwa Boga,
dobra, świętości i miłości nad nienawiścią, złem, grzechem.