Dodaj do ulubionych

Trudna sytuacja...:)))

24.08.04, 07:50
...życie, "jestem samotna, samotny, zawiedziona miłość, mam dosyć"...
to tylko kilka przykładów przewijających się postów na różnych Forach.
Częsc z nich to prowokacja, część opisem traumatycznych przeżyć.
Jedni szukają pomocy inni tylko "wyrzucenia" tego co im "doskwiera".
Tak czy siak nie jest to zbyt optymistyczne...
Dzisiejszy poranek słoneczny, lecz chłodny, niech przyniesie nam... no
właśnie może niech przesłaniem będzie cytat z G.B.Shawa:

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? - Trzeba
tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijając żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co
dzień".

Miłego dnia! Pamiętajcie "żadnej sposobności" ;)
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:23
      Optymistyczna Libresso, myslę, że przykry finał niektórych sposobności można
      przewidzić i te lepiej omijać.
      Pozdrawiam:)
      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:25
        ...albo sprobować wyelimionowaśc "przykry finał" odpowiednio kalkulując ryzyko
        Pozdrawiam
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:30
          Można próbować. Taka kalkulacja może przynieść dobry efekt, ale nie w sprawach
          uczuć. Tam, gdzie w grę wchodzą dwie osoby trudno o kalkulacje, czasem emocje
          są nieprzewidywalne i pchają nie tam gdzie byśmy chcieli. Ehhh, gdyby tak
          wszystko można chłodno przekalkilować, aby życie nie biło bardziej niż to
          konieczne:)
          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:38
            ...Malina, w każdej sferze życia można kalkulować w sferze uczuc rownież i nie
            jest to nic zdroznego. Emocje na ogół sa nieprzewidywalne, dlatego moim zdaniem
            należy probowac je kontrolować jest to niezwykle trudne, niektorzy mowią ,ze
            niemożliwe. Niemożliwe jednak czasem staje sie możliwe. Wyobrazone staje sie
            rzeczywistym itd. itd...
            Zycie to ciągła walka, to tylko chwila w wiecznosci... Warto zatem korzystać
            ze sposobności i nie opierac się nadmiernie pokusom ;)
            Libressa
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:45
              Może niektóre jednostki podejmują próby kalkulacji w uczuciach, może to daje
              efekty pozytywne, ale w większości przypadków niestety - nie.
              Na dodatek moja kalkulacja wcale nie musi być zgodna z interesem drigiej osoby
              i już tylko krok od nieszczęścia i łez. Dlatego tak duzo wątków o braku miłości
              i samotności.
              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:50
                ...masz poniekąd racje, ale jesli juz na poczatku cele są rozbiezne, to nie
                nalezy tracic czasu. Klasyczny przykład ona chce być tą "ostatnia", on pragnie
                byc tym "pierwszym"...taki oksymoron...
                ;)
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:56
                  Spotykają się pierwszy raz, nie mogą od siebie oczu oderwać, serce zaczyna
                  szybciej bić. I co teraz? Siadają i wykładają sobie nawzajem w ciągu godziny
                  swoje oczekiwania -ona mówi, że chce być ostatnią, on - że on nie chce jeszcze
                  tej ostatniej i po takiej trzeźwej rozmowie mówią sobie " pa pa". Wyobrażasz
                  sobie taką sytuację? Mało prawdopodobna.
                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 09:20
                    ...Moja wyobraźnia bywa nieokiełznana, przeważnie...
                    Napewno zastanawiałaś sie dlaczego tak dużo jest osob niezwykle atrakcyjnych a
                    samotnych, obu płci...na ogół to wynik bojaźni jednych przed drugimi, właśnie z
                    kalkulacji. Moim zdaniem jest to właściwe postepowanie, osobiście wybrałabym
                    samotnośc niz zdać sie na "ślepy los", na emocje niekontrolowane. Mam dosyć
                    pragmatyczne podejście do tych spraw.
                    Chociaż przepadam za "szaleństwem" taka sprzecznośc,ale podobno jest to
                    charakterystyczne dla Kobiet, wiec cieszę sie,że jestem Kobietą i mogę sie w
                    ten sposób "rozgrzeszać".
                    ;)
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 09:32
                      Wybór drugiej osoby, nawet najbardziej przekalkulowany (wolę słowo -
                      przemyślany) zawiera zawsze w sobie pierwiastek "ślepego losu". Nigdy nie
                      wiadomo czym możemy zostać zaskoczeni, życie niesie tak wiele niespodzianek.
                      Nie możesz mieć pewności, że przewidzisz reakcje innej osoby w konkretnych
                      sytuacjach. Nawet osoba bardzo bliska w pewnej chwili może zachować się
                      niezgodnie z Twoimi oczekiwaniami. Wszystko jest sztuką kompromisu a nie
                      chłodnej kalkulacji.
                      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 12:06
                        ...pewności 100% nigdy nie ma w żadnym przypadku, nawet wobec swoich reakcji,
                        mowie o zminimalizowaniu ryzyka lub "zniweluwaniu" skutkow, oczywiście tych
                        negatywnych. Co do reakcji osob bliskich wydaje mi sie,że mogą byc bardziej
                        przwidywalne niz nasze własne. Jakoś chyba łatwiej nam kontrolować innych niz
                        siebie. Sobie zazwyczaj pozostawiamy wiekszy margines błedu no i oczywiscie
                        bardziej pobłażamy sobie. Sztuka kompromisu to jest własnie kalkulacja,
                        polegająca na ekwiwalentności wzajemnych świadczeń. Uważam,ze bardziej wygodna
                        jest uległośc bezwarunkowa, lub całkowita bezkompromisowość.
                        ;)
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • orlovski co niemozliwe, to mozliwe? 24.08.04, 12:15
                          o tak, tak...
                          czynisz z kontaktow interpersonalnych "pole bitwy", z dwoma sztabami,
                          analizujacymi kazdy ruch wlasny i przeciwnika...

                          moze to i ciekawe Libresko,
                          ale czy nie piekniej wyzywac sie intelektualnie np. w pracy,
                          a milosc zostawic jej SWOBODNEMU Lotowi?
                          • libressa Re: co niemozliwe, to mozliwe? 24.08.04, 12:29
                            Hello, znasz moje zdanie nt. uwielbiam walkę...
                            Jest taki stary dowcip:
                            Jak jest róznica miedzy bokserami a nowożencami?
                            żadna
                            Jedni i drudzy przed walką podają sobie ręce sic!
                            Powiadasz miłość pozostawić "swobodnemu lotowi", odpowiedz mi zatem co to jest
                            miłosć,zeby tak puszczac "samopas"
                            Intelekt to moge na chwile "uśpić" i tez nie całkowicie w sypialni poddając sie
                            instynktowi...
                            :)
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • orlovski alez znam i szanuje 24.08.04, 12:37
                              Twoja opinie...
                              wszakze osobiscie wole swobodny lot orla...
                              niz kalkulacje sztabowe n/t posuniec w milosci...

                              a czymze ona jest?
                              - dla mnie bardziej tym, jak to ujmuje Kamea,
                              w jej wierszu z poprzedniego wieczoru...
                              • libressa Re: alez znam i szanuje 24.08.04, 12:48
                                ...analogia z orłem bardzo mi sie podoba ;)))
                                Kamea, to bardzo wrażliwa osóbka, romantyczka,idealistka, Libressa
                                niekoniecznie, to zła, zepsuta i zdeprawowana Kobieta...egocentryczna
                                ekscentryczka, dlatego kocha Petrarkę...
                                same sprzeczności...
                                :)
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 12:54
                          libressa napisała:

                          > Sztuka kompromisu to jest własnie kalkulacja,
                          > polegająca na ekwiwalentności wzajemnych świadczeń. Uważam,ze bardziej
                          wygodna
                          > jest uległośc bezwarunkowa, lub całkowita bezkompromisowość.

                          Libresso, chyba gubię sens tego co napisałaś.
                          Otóż piszesz dzisiaj, że jesteś za "kalkulacją" czyli sztuką kompromisu w
                          uczuciach.
                          W bieżącym poscie piszesz, że jednak bardziej wygodna jest uległość lub
                          bezkompromisowość.
                          Nie przekonałaś mnie więc, że "kalkulacja" tak przez Ciebie zachwalana jest
                          drogą do szczęścia.
                          :)
                          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:43
                            ...Malina, przekonac to ja musze tego kogoś, z kim mam ochote pobyć jakiś czas,
                            wtedy nawet mistrz Machiavelli jest przydatny...
                            Wygodna co nie znaczy,ze należy stosowac jako schemat, podobnie z
                            bezkompromisowścią, "kalkulacje" zachwalam, ale to jeszcze nie znaczy ,ze do
                            kazdego podchodze w ten sposob. Natomiast poglad, że nalezy wszystko pozostawic
                            w sferze uczuć wlasnemu biegowi jest dla mnie nie do przyjęcia, to jest raczej
                            dla Kobiet mniej aktywnych, czekających za "zdobywce".
                            ;)
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:52
                              czyli zachowałaś kalkulację jako sztukę kompromisu, więc w tym miejscu mamy
                              zgodność:) Pozostaje (dla mnie) nadal otwarta kwestia jak tą kalkulacje
                              pogodzić z oczekiwaniami drugiej osoby.
                              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:56
                                ...jesli Ty wybierasz te osobe nie widzę problemu, gorzej kiedy czekasz ,ze
                                ktos Ciebie wybierze.
                                ;)
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 14:03
                                  Czy jeśli ja wybieram to mam jakby "z góry" nadane większe prawo do naginania
                                  woli drugiej osoby?
                                  A jeśli ktoś mnie wybierze, to co? Potulnie błagać los, aby mnie nie zostawił?
                                  Nie, taka bierność jest nie do zaakceptoania.
                                  :)
                                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 18:36
                                    ...może nie tak,że nadane z góry, raczej możliwośc przewagi, znowu upraszczasz,
                                    dlaczego "naginanie", użyłabym tutaj określenia "wywieranie wpływu" ma
                                    zdecydowanie lepszy wydźwiek ;)
                                    Jeśli ktos Cie wybierze, teraz uwaga dla mnie jest to czysta teoria, możesz
                                    dokonać wyboru, albo uległość i bierność, albo bezkompromisowość wykorzystując
                                    fakt,ze tej drugiej osobie tak bardzo zalezy, skoro zabiegała.
                                    Sa męzczyźni, ktorzy lubią Kobiety "mimozy", lubią mieć nad nimi władzę a one
                                    lubią takie zwierzchnictwo. Na ogól sa dobrymi żonami, matkami,ale ich męzowie
                                    niekoniecznie "wiernymi męzami".
                                    Są męzczyźni, ktorzy lubią Kobiety o silnej osobowości, lubią żyć jak "bluszcz",
                                    bardzo wygodna pozycja a tym Kobietom taki partner pasuje.
                                    Są męzczyźni, ktorzy lubia Kobiety o silnej osobowosci, dlatego,ze lubia
                                    Kobiety stanowcze, wymagajace bo sami tacy są, tworza partnerski zwiazek,
                                    czasem bardzo burzliwy. Taki mezczyzna nie szuka partnerki,to Kobieta ma Go
                                    zaintrygować, kusić i wreszcie uwieść. Lubie ten typ nad wyraz ;)))))
                                    Na koniec, nie przywiązywałabym tak dużego znaczenia do "zostawił", zostawił
                                    trudno...oby tylko bez dlugów...
                                    Pozdrawiam
                                    Libressa
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:39
                          No więc, Libresso, kalkulacja, uległość czy bezkompromisowość? Nie mogę znaleźć
                          jednoznacznej odpowiedzi z Twojej strony:)
                          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:49
                            ...chyba Ci odpowiedziałam postem, chociaz pisząc nie widziałam tego ;))))
                            zastosowałas imperatyw kategoryczny, aż sie zabałam ;{
                            oczywiscie to żart
                            Pozdrawiam
                            Libressa
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:54
                              Tylko próbuję rozumieć Twój tok rozumowania, nic więcej. Wymiana poglądów
                              rozwija:)
                              Pozdrawiam
                              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 13:59
                                ...Malina, doceniam to i bardzo dziekuje,ale mam świadomosc,ze to moze być
                                trudne dla mnie rownież. zart ;))))
                                Libressa to byt netowy za nią moze kryc sie zupełnie inna osoba...nigdy o tym n
                                ie zapominaj, net to iluzja...
                                :)
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 14:07
                                  NIGDY, o tym nie zapomninam. Nieścisłości wypowiedzi mogą świadczyć właśnie o
                                  kreowaniu bytu internetowego - niespójnego i pokrętnego.
                                  :)
                                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 18:09
                                    ...to nie jest tak, zauważyłam u Ciebie skłonność do generalizowania przez co
                                    upraszczasz, Byt netowy w pewnym stopniu ma "osobowość" osoby realnej, byłoby
                                    sporym naduzyciem i prowokacja byc może z Twojej strony wysuwanie wniosków tak
                                    jak to napisałaś w poście. Nieścisłości moga powodowac takie wrażenie,ale moze
                                    one też są właśnie prowokacją. Dzięki temu możemy dywagowac na różne tematy i
                                    posługiwac sie retoryką, ktora nie zawsze musi doprowadzic do skutecznego
                                    przekonania drugiej strony, chociaż powinna. Jednym słowem "dla każdego coś
                                    miłego".
                                    :)
                                    Libressa
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 07:14
                                      Libresso, wybacz, ale zdecydowanie wole poczucie ładu i uporządkowania mysli.
                                      Pozdr:)
                                      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 07:37
                                        ...Witam, zasadniczo Ład i porządek mi nie przeszkadza...
                                        Pamiętasz co było na poczatku? Chaos ;)

                                        Pozdrawiam
                                        Miłego dnia
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                        • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 08:27
                                          Czy nie uważasz, że chaotyczna rozmowa nie pozwalająca na uściślenie wniosków
                                          prowadzi do nikąd? To nie rozmowa a czcza gadanina, słowotok o "maśle maślanym"
                                          i rzeczywiście, tylko prowokacja, która niczemu nie służy. Zostaliśmy
                                          wyposażeni w zdolność logicznego myślenia, więc korzystajmy z tej możliwości.
                                          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 08:39
                                            ...Malina, nie irytuj się, przecież to zabawa, o sprawach poważnych nie zawsze
                                            nalezy mowić poważnie i odwrotnie...
                                            Własnie dla higieny umysłu, powinniśmy popełniać "szaleństwo bezmyślności"...
                                            W naturze wszak powinna być równowaga...
                                            Duża umiejetnością jest zachowanie odpowiedniego dystansu...
                                            Pozdrawiam
                                            Linressa
                                            ---
                                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                            • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 08:52
                                              Ehhh, Libresso, skąd myśl, że jestem poirytowana, nie wiem. Pewnie styl
                                              wypowiedzi nasunął taki wniosek.
                                              O poważnych sprawach nie zawsze trzeba mówić poważnie, ale przynajmniej
                                              logicznie. Zabawa słowem (zasłyszanym lub przeczytanym) może ładnie wygląda i
                                              robi czasem dobre wrażenie, ale indywidualna myśl jest najważniejsza. To ona
                                              zdradza prawdę o osobie.
                                              Pozdr:)
                                              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 09:01
                                                ...Masz rację poniekąd, ale z drugiej strony powiedz kto tak naprawdę chce
                                                zdradzić prawdę o sobie?
                                                Logika to tylko dyscyplina filozofii, ułatwia poznanie, to tylko teoria pojęć i
                                                sądów, mająca uczyc jak definiować i przeprowadzić dowód,ale w życiu nie
                                                wszystko da sie zdefiniowac na szczęscie...
                                                Pozdrawiam
                                                Libressa
                                                ---
                                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                                • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 09:11
                                                  Słowo "logika" nie jest zarezerwowane wyłącznie dla pojęć filozoficznych jak
                                                  sugerujesz.
                                                  Logika to również właściwość ludzkiego mózgu, która została wykształcona w
                                                  procesie ewolucji i zaakceptowana przez przyrodę jako pożyteczna. Zdolność
                                                  logicznego myślenia stała się gwarantem rozwoju rodzaju ludzkiego.
                                                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 10:45
                                                    ...wchodzimy moja droga w sofizmaty, nic nie sugeruje opieram sie tylko na
                                                    wiedzy,którą przekazali nam Arystoteles i Sokrates jesli chodzi o dyscypline
                                                    zwana logiką.
                                                    W drodze ewolucji wykształciliśmy "rozumowanie", w oparciu o nasze potrzeby
                                                    u zwierzat zwane instynkatami.
                                                    ;)
                                                    ---
                                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                                  • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 11:22
                                                    Jak sama zauważysz, dawno odbiegłyśmy od początkowego tematu rozmowy, od słowa
                                                    do słowa lądujemy "na niczym" - pozostajemy nadal w sferze prowokacyjnej
                                                    wymiany zdań.
                                                    :)
                                                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 11:40
                                                    ...dlaczego na niczym, w kazdej konwersacji zdarzają sie wątki poboczne,
                                                    ktore mogą pomóc w osiągnieciu porozumienia nt. wiodącego. Podązamy różnymi
                                                    drogami ale cel mozemy osiagnąć ten sam.
                                                    "sztuka dla sztuki" moze taki jest cel?
                                                    ;)
                                                    ---
                                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                                  • m_alina Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 16:36
                                                    W tej sztuce dla sztuki zagubił się "po drodze" temat przewodni - w jaki sposób
                                                    uniknąć przykrych niespodzianek związanych z uczuciami i czy rzeczywiście każdą
                                                    sposobność wykorzystać.
                                                    Jak napisałam na początku, możemy do pewnego stopnia przewidzieć finał
                                                    niektórych sytuacji i jeśli wnioski przemyśleń wydają się trafne, lepiej
                                                    pominąć sposobność. Na przykład mogę przewidzieć jakie mogą być skutki
                                                    codziennego picia alkoholu.
                                                    Ku przewidywaniu służy i wspomniana przez Ciebie kalkulacja i logika myślenia
                                                    (jedno bez drugiego nie funkcjonuje).
                                                    Istotą trudności przewidywania uczuć jest jednak niemierzalność tej sfery i
                                                    stąd łatwość popełnienia pomyłki, która czasem kosztuje wiele przykrości. Wybór
                                                    drugiej osoby, którą obdarzamy uczuciem, może być nawet bardzo przemyślany a
                                                    jednak zawsze pozostaje "ślepym losem".



                                                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 05:28
                                                    ...Malina, to sprawa priorytetów, jeśli uczynimy z uczucia ten pierwszy i
                                                    wlasciwie jedyny to w kazdej sytuacji narażamy sie na wieksze lub mniejsze
                                                    ryzyko porażki, kiedyś tak sie "zamotalam" i na dobra sprawe nie potrafiłam
                                                    cieszyć sie z uczucia. Z upływem lat nabrałam wystarczającego dystansu.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Libressa
                                                    ---
                                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • m_alina @ 24.08.04, 14:17
        • larix31 Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:31
          ...zgadza się, mój szef powtarza: "każdy siwy włos to stracona okazja"...
          (chociaż ja tam wole jeden siwy niz cztery łyse"
          Racja Libres, trza sposobność brać za łeb..:))) bez urazy...:)))
          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:40
            ...Życie moze być rajem pod warunkiem,że "klucze", ktore do niego mamy trafią
            do odpowiednich "zamków"...bez urazy...;)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • larix31 Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:42
              Oczywiście - bez urazy...to była jakaś sugestia z tymi kluczami..? :)
              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:43
                ...nie dokonuj nadinterpretacji...bez urazy ;)
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • larix31 Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:48
                  Ja tam wolę się upewnić...bez urazy, co by głupstwa nie palnąć...
                  Ale te klucze....dobra niech te drzwi beda na pilota..:)
                  • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 08:51
                    ...albo "obrotowe" bez urazy... ;)
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • cygaro.and.brandy Re: libressko, co chcesz ............... 24.08.04, 11:39
      przez to powiedzieć?
      piszesz o tym co inni opisują, ale jaki jest tego CEL? Celów tu nie widać tylko
      chęć samą pisania dla pisania.



      libressa napisała:

      > ...życie, "jestem samotna, samotny, zawiedziona miłość, mam dosyć"...
      > to tylko kilka przykładów przewijających się postów na różnych Forach.
      > Częsc z nich to prowokacja, część opisem traumatycznych przeżyć.
      > Jedni szukają pomocy inni tylko "wyrzucenia" tego co im "doskwiera".
      > Tak czy siak nie jest to zbyt optymistyczne...
      > Dzisiejszy poranek słoneczny, lecz chłodny, niech przyniesie nam... no
      > właśnie może niech przesłaniem będzie cytat z G.B.Shawa:
      >
      > "Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? - Trzeba
      > tylko umieć je popełniać!
      > A pierwszy warunek: nie pomijając żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co
      > dzień".
      >
      > Miłego dnia! Pamiętajcie "żadnej sposobności" ;)
      > Libressa
      > ---
      > Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • mandaryn_ka Cygaro (...) 24.08.04, 12:20
        "Celów tu nie widać tylko
        chęć samą pisania dla pisania".

        Już XIX-wiecznej epoce pozytywizmu królował program estetyczny "sztuka dla
        sztuki". Jego propagatorzy z błachej pozornie tematyki tworzyli utwory o randze
        dzieł sztuki...

        Czy Tobie taka twórczość przeszkadza ?

        • mandaryn_ka Re: Cygaro (...) 24.08.04, 12:33
          "Sztuka dla sztuki", to oczywiście hasło programowe "Młodej Polski" ,
          a nie "Pozytywizmu". Za pomyłkę bardzo przepraszam...:-)
        • libressa Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 12:33
          ...idąc tokiem powiedzmy rozumowania "cygara", seks powinien służyć tylko
          prokreacji a nie jakiemuś przyziemnemu osiąganiu przyjemności ROTFL.
          Ale jak wiesz z gustami sie nie...
          Pozdrawiam
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • mandaryn_ka Re: Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 12:45
            ;-)

            Już się nie odzywam, bo jeszcze wywołam "burzę w szklance wody"...;-)
            • libressa Re: Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 12:50
              ...Mandarynko, Mandarynko spojrz na to inaczej "burza jest piekna, zazwyczaj
              konczy sie teczą"
              Jestem dzisiaj bardzo pozytywnie zakrecona, lubie nawet ludzi...
              :)
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • mandaryn_ka Re: Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 13:01
                Cieszę się z Twojego dobrego nastroju Libresso ! :-)

                Ja generalnie lubię ludzi, choć ich obecność niekiedy mi przeszkadza, ale to
                zrozumiałe...My kobiety miewamy różne nastroje ;-)
                • libressa Re: Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 13:46
                  ...dziekuje, sama sobie zazdroszcze takiego nastawienia dzisiaj.;))))
                  Pozdrawiam
                  Libressa
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • hetacus Re: Mandarynko, moje 3 grosze... 24.08.04, 13:16
              Cześć Mandarynko :-) Czekam na taką mocną, z piorunami burzę w tonacji
              mandarynkowej ;-) Nie zawiedź mnie i innych forumowiczów !
              • mandaryn_ka No to ...burza!! 24.08.04, 13:25
                "Wspomnienie"

                "Słońce już gasło, niebo zdawało się zniżać,
                Ścieśniać, I coraz bardziej ku ziemi przybliżać.
                Aż naprzeciw księżyca, gwiazda jedna, druga
                Błysnęła, już ich tysiąc, już milion mruga.
                Tadeusz zadumany zrobił kroków parę
                Gdy mu coś drogę zaszło, spojrzał, widzi marę;
                Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,
                Suknię materyjalną, różową, jedwabną;
                Od której odbijał się drżący blask miesięczny,
                I przystąpiwszy cicho szepnęła:
                "Niewdzięczny, Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz,
                Niewdzięczny...
                Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz."
                "Ale uważ no sama, wszak nas widzą, śledzą,
                Czyż można tak otwarcie, cóż ludzie powiedzą,
                Wszak to nieprzyzwoicie, to dalbóg, jest grzechem..."
                "Jesteś mężczyzną, znajdziesz kochankę, godniejszą,
                Znajdziesz bogatszą, piękniejszą...
                I tylko dla mej pociechy, niech wiem przed rozstaniem,
                Że twoja skłonność była prawdziwym kochaniem..."
                "Czym kochał? Krótkie z sobą spędziliśmy chwile,
                I choć one mnie przeszły tak słodko, tak mile,
                Zostać dłużej nie mogę, to postanowienie,
                I choćbym chciał tu zostać, już go nie odmienię".
                "Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
                Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
                "Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
                Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
                "Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
                Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
                "Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
                Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
                "Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
                Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".



                Żartowałam! ;-)

                Chciałam sobie tylko to zaśpiewać, bo baaardzo mi się podoba ;-)
                • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:34
                  Posłuchałoby się tego w Twoim towarzystwie Mandarynko. Ech.... :-)
                  Może nagrasz płytę i wyślesz do "Lata z radiem" ?

                  Żartowałem ;-)
                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:43
                    Moglibyśmy nagrać tą płytę w duecie! :-)

                    Żartowałam ! ;-)
                    • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:45
                      Nagrać to przy moim głosie byłoby szaleństwem, ale wspólnie zaśpiewać ? Czemu
                      nie ?
                      (Nie) zartowałem !
                      • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:54
                        Gdy zdecyduję się na ten poważny krok, to zaproszę Cię do wspólnego występu.
                        Będziesz tworzył chórek ;-)

                        Żartowałam ! Zaśpiewasz solo!
                        • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:57
                          o nie ! śpiewać będziesz Ty, a ja będę Twoim impresario, rzecznikiem prasowym i
                          ochroniarzem. Będę wyrzucał zbyt natrętnych wielbicieli :-)
                          • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 13:58
                            Ale kwiaty od nich zostawisz ? :-)
                            • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:00
                              Tak, ale powiem że te kwiaty zakupiłem z moich oszczędności zgromadzonych na
                              książeczce SKO ;-)
                              • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:02
                                Ha, ha, ha...

                                Sama bym na to nie wpadła!

                                Jesteś zazdrosny:-(
                                Żal Ci, że Ty takich nie masz ?
                                • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:05
                                  po prostu wszelkimi sposobami (godziwymi, mniej godziwymi i całkiem niecnymi)
                                  usiłuję zdobyć Twoje względy :-)
                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:12
                                    A ja jestem jak niewzruszona skała...

                                    I nic mnie nie poruszy...;-)
                                    • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:13
                                      a jak całą godzinę koncertu życzeń dla Ciebie wykupię ??
                                      • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:16
                                        Będzie mi bardzo miło...

                                        Kropla drąży skałę ;-)
                                        • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:20
                                          Dam Ci wszystkie historyjki z gum Donalda ;-)
                                          • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:23
                                            a szyszki, a kasztany ?

                                            • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:26
                                              ... i poziomki, i truskawki, i wiesienki, czeresienki,
                                              "jabłka, gruszki, sliwki, bery, pomodory i selery"

                                              u stóp Twych złożę z nadzieją na dobre słowo i możność ucałowania koniuszków
                                              palców Twej dłoni :-)
                                              • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:28
                                                :-)
                                                Co to są bery ?
                                                • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:31
                                                  nie wiem, tak pamiętam ze szkolnego wierszyka ;-)
                                                  rozumiem, że od dowiedzenia się co to jest uzależniasz decyzję co do mych
                                                  losów ;-) pokochać mnie za to czy nie ?
                                                  ;-)
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:33
                                                    Ha, ha, ha...;-)

                                                    Jesteś niemożliwy...
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:35
                                                    czego to się nie robi z miłości :-)
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:41
                                                    ... z miłości do partii ;-)
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:44
                                                    tak !! jeste świetną partią !! zdrowa, ładna i powabna, no i z posagiem :-)
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:47
                                                    Ha, ha, ha...
                                                    Normalnie ręce mi przy Tobie opadają ! ;-)
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:48
                                                    Zatem, jaka decyzja Twa muzo Ty moja ?
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:52
                                                    zaraz naskarżę mamusi, że mnie molestujesz! ...
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:54
                                                    wszystko jasne ;-( czarna polewka ;-(
                                                    wstąpię do klasztoru o zaostrzonej regule ;-(
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:56
                                                    :-( ja też...
                                                    Niech nie będzie Ci przykro!
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 14:59
                                                    nie wierzę Ci ! Ani trochę, wyjdziesz za jakiegoś przystojnego forumowicza ;-)

                                                    A ja... będę do końca moich dni uprawiał przyklasztorny ogródek...
                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 15:05
                                                    Hetacusie, Hetacusie, Hetacusie....

                                                    Jam jest jak ta Izolda, co to Tristana na nieszczęście swe pokochała. Nikomu
                                                    innemu serca mego nie oddam, a gdy umrzesz na grobie Twym zapłakana legnę i
                                                    pozostanę tam...na zawsze...
                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 15:09
                                                    wiem, że masz innego...

                                                    ... nie usłyszysz o mnie już... nie poznasz miejsca spoczynku mego
                                                    wiecznego ...
                                                    ...nie będę wchodził w drogę szczęściu Twemu...

                                                  • mandaryn_ka Re: No to ...burza!! 24.08.04, 15:12
                                                    Łzy me po słowach Twych pełnych goryczy posypały się, uderzając pustym
                                                    dźwiękiem o posadzkę mej komnaty...

                                                    Zatem żegnasz mnie miły mój ?

                                                    Skoro wola Twa nieugięta jest...

                                                    Żegnaj...

                                                  • hetacus Re: No to ...burza!! 24.08.04, 15:15
                                                    Okrutny los tak chciał i połączyć możemy się jedynie w bólu, łzach i
                                                    rozpaczy ...

                                                    Mimo wszystko trzymaj się Mandarynko :-) Udanego dnia, i pomyśl o mnie :-)
                                                • hetacus gruszki ! 24.08.04, 14:32
                                                  Jestem Jesień z pełnym koszem, z pełnym koszem.
                                                  Dobre rzeczy Wam przynoszę, Wam przynoszę.

                                                  Jabłka, śliwki, gruszki- bery, pomidory i selery, pomidory i selery.

                                                  Przyszła Jesień do Małgosi, do Małgosi.
                                                  Czy Małgosia o coś prosi, o coś prosi?

                                                  Mam kapustę do kiszenia, smaczne grzyby do jedzenia, do jedzenia.
                                                  • mandaryn_ka arbuz! 24.08.04, 15:08
                                                    No to ja o arbuza poproszę, bo tu nigdzie nie jest wymieniony...;-)
                                                  • hetacus eureka ! 24.08.04, 15:10
                                                    arbuzem Cię zdobędę :-)
      • morskie.powietrze Re: libressko, co chcesz ............... 24.08.04, 17:43
        musi być CEL??? hej, to nie posiedzenie rady nadzorczej! rozmawiamy tu sobie i
        jest klawo
        • libressa Re: libressko, co chcesz ............... 24.08.04, 18:42
          ...a`propos rady nadzorczej to jeden moj znajomy Forum świetny post napisał na
          tejże...jeśli chcesz podeśle Ci linka na priva. ;))))))
          Cel powinien byc, jaki by nie był, tutaj akurat całkowicie taki jak
          piszesz "rozmawiamy tu sobie i jest klawo"...
          Pozdrawiam
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • morskie.powietrze Re: libressko, co chcesz ............... 24.08.04, 22:07
            no jasne, podsyłaj ! :)
            • libressa poszło....;)))) 24.08.04, 22:33
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • morskie.powietrze Re: poszło....;)))) 25.08.04, 09:02
                ale nie doszło :(((((
                • libressa jeszcze raz wyśle;)))) 25.08.04, 10:46

                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 21:25
      Ktoś kiedyś powiedział, że życie jest do d..., a potem się umiera. Czytając
      posty człowiek może nabrać przekonania, że tak jest naprawdę.:(
      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 21:43
        ...widzisz świat i innych tylko za pomocą tego co rozumiesz
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:09
          My drewniane traktorki mamy bardzo malutki rozumek i ciężko nam zrozumieć co
          dzieje się na tym świecie.
          A może byś kiedyś coś napisała prostego i optymistycznego, zrozumiałego dla
          mechnicznych urządzeń i drewnopodobnych zabawek.
          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:11
            ...bez urazy, ale nie lubie trywialnych zabawek, zbyt szybko się nudzą
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:20
              To współczuję Ci, albowiem proste drewniane zabawki rozwijają wyobraźnię
              twórczą, pomysłowość, spostrzegawczość itp, itd.
              • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:31
                ...etap drewnianych zabawek rozwijajacych wyobraźnie mam dawno za soba i nie
                narzekam na jej brak, pozostałych rownież.
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 11:37
                  Rozumiem, pewnie teraz jesteś na etapie mechanicznego wibratorka, sterowanego
                  elektronicznie z pięciuset funkcjami - Powodzenia.
      • morskie.powietrze Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:15
        jakoś wybiórczo czytasz traktorku, poczytaj więcej, jest tu też dużo bardzo
        fajnych postów, (chociaż rozumiem, bo też miałam chwilę zniechęcenia)
        • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:23
          ...poproszę o jakieś przykłady.
          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:32
            ...baw sie zabawkami drewnianymi bedziesz batrdziej spostrzegawczy.
            nowy nick?
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • drewniany_traktorek Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:41
              drewniane zabawki nie bawią się same z sobą, ale muszę pogratulować wyobraźni :)
              PS
              a propos nick,u to ktos mi go ukradł i od dziś jestem zabawką.
              ---
              człowiek jest zabawką w rękach Boga
          • morskie.powietrze Re: Trudna sytuacja...:))) 24.08.04, 22:32
            o nie nie, co dla mnie może być miłe i ciekawe, dla Ciebie niekoniecznie, po
            prostu chciałam Ci zwrócić uwagę, że nie wszystkie posty tutaj sugerują, że
            życie jest do d... zwróć chociażby uwagę jak ludzie odpowiadają na te smutne
            apele i żale, jakie się tu pojawiają, że często żartują, podnoszą się na duchu,
            pozdrawiają się, mówią, co ich miłego spotkało, ba! wiersze nawet piszą tudzież
            cytują, więc nie jest chyba tak źle
    • hetacus Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 08:06
      Pierwsza "prowokatorka" FR w akcji ;-)

      Więc tak mości Libresso: Przede wszystkim Shaw nie jest dobrym patronem dla
      popełniania zyciowych szaleństw. Popełnił on wszak mnóstwo głupot i wręcz
      intelektualnych zbrodni, wychwalając choćby Stalina (również Mussoliniego).

      Co to jest tak w ogóle "natchnione szaleństwo" ? Przydałaby się dobra
      definicja ;-)
      Twoja zachęta libresso aby nie pomijać żadnej sposbności do owych "natchnionych
      szaleństw" (jakkolwiek by je zdefiniować) kojarzy mi się z zachętą do robienia
      tego na co akurat mamy ochotę bez uwzględniania zasad moralności czy dobrego
      smaku.
      Ot, to takie wezwanie jak w jakiejś reklamie: "złam zasady", albo poważne
      potraktowanie mrożkowskiego "bawmy się bo nie wiadomo czy świat potrwa jeszcze
      dwa tygodnie" ;-)
      Miłego dnia :-)








      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 25.08.04, 08:34
        ...Z całym szacunkiem Miły Hetacusie, Prowokacji mowimy gromkie nie!!!
        Już tak jest, gdy ktos ma inne poglądy od razu w oczach innych staje
        sie "Prowokatorem". Przywykłam do tego. Natomiast zaniepokoił mnie Twoj
        mentorski ton, cokolwiek...
        Miły Hetakusie nie wszystko da się zdefiniować, albo policzyć, było kilku takich
        co to chcieli wszystko w "ramki", Linneusz, Mendelejew itp.
        Moralność, kazdy ma swoją...można łamać konwenanse, ale być w zgodzie z "dobrym
        obyczajem i smakiem"... ;)
        O.Wilde zwykł mawiać : "chodzi o to by w życiu być troche niemożliwym"...
        Miłego dnia
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • hetacus hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 09:32
          "Pomocnik kelnera sprzątnął talerze po przystwkach, a kiedy przyniesiono nam
          główne danie, byliśmy na tyle rozochoceni, by otworzyć drugą butelkę.
          - Widzę, że dalej lubi sobie pani pociągnąć.
          - Alkohol, pieniądze, seks. To są odwieczne prawdy.
          - W tej kolejności ?
          - W jakiej chcesz. Świat bez nich byłby smutny i przerażający"

          Paul Auster, "Mr Vertigo"
          • m_alina Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 09:39
            No to teraz rzeczywiście mam problem...hmmm, w jakiej kolejności poukładać
            sobie te trzy dobre rzeczy? ;)
          • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 09:44
            Wczoraj spędziłam cudowne popołudnie i wieczór z facetem, który w ogóle nie
            pije alkoholu. To facet, który ma w sobie tyle radości życia, że mógłby
            obdzielić nią z tuzin smutasów. Umie korzystać z życia, w takim pozytywnym
            sensie.:)
            Nadmiar pieniędzy lub dążenie do ich posiadania często deprawuje...

            Bez seksu życie byłoby smutne i przerażające...:)))

            Czołem Hetakusie!:)))
            • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 10:57
              ...odrobina alkoholu, uwrażliwia bardziej...
              i odpowiednia muzyka np. Norah Jones...
              ;)
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 11:25
                Odrobina... :))
                • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 11:42
                  ...jest tylko jeden problem "meg" co dla kogo jest "odrobiną" :)))
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                  • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 11:51
                    Jak ktoś ma problem Libresso z określeniem "odrobiny" to... ma problem:(
                    • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 11:56
                      ...najgorzej jesli ten problem dotyka tylko jednej strony,
                      ale sa jak zwykle dwa wyjscia,albo "zrownać poziom odrobin", albo zwiac ;)))
                      ---
                      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                      • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 12:04
                        Zrównanie może doprowadzić do całkowitego zaniku uwrażliwienia;))
                        Wiać!:)))
                        • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 12:33
                          ...może ,ale nie musi, to znowu zależy od granicy wrażliwości ;)))
                          ---
                          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                          • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 13:01
                            Jasne, u każdego ta granica może być różna, ale ona jest...;)
                            • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 13:22
                              ...rozważamy czysto teoretycznie, gdzyz jak mniemam nas ten problem nie dotyczy,
                              dzisiaj sprawdze swoj próg uwrażliwienia, nie ma to jak moja ukochana empiria.
                              A bedzie to o tyle wyjątkowe doświadzenie, że winem czerwonym, ktorego
                              zazwyczaj nie pijam ;DDDDDD
                              ---
                              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                              • meg25 Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 13:42
                                W taki razie miłego uwrażliwiania Libresso!:))
                                Ja czerwone wino lubię baardzo...
                                • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 13:52
                                  ...ja bardzo lubie tego, z ktorym sie bede uwrażliwiać rzeczonym winem ;)
                                  dziekuje!
                                  ---
                                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • libressa Re: hetacus prowokuje ;-) 25.08.04, 10:55
            ...jest na dobrej drodze, "akcja i reakcja", wyruszasz na wojnę z Libressą,
            dobrze się przygotuj ;))))
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • Gość: gość nr enty Re: Trudna sytuacja...:))) IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 23:46
      chyba umiem je popełniac, chć nie zawsze bez błędów, ale w tym moze tkwi ich
      urok? a może w tym że jeszcze nas na nie stać?
      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 05:19
        ...W kazdym z nas powinno być troche szleństwa, nie popełnianie również
        obarczone jest ryzykiem popełnienia błedu tyle, że życie choć spokojne bywa
        monotonne czasem wieje nuda, wreszcie moze doprowadzić do frustracji i żalu,że
        sie czegos nie sprobowało. Można i tak, ale Proust dorzucił by: "By uczynić
        rzeczywistość znośną, wszyscy musimy utrzymywać w sobie jakieś drobne
        szaleństwo". Może więc i najwyższy czas, by polubić w sobie choćby trochę
        tego "niegroźnego wariata"?...
        Pozdrawiam
        Libressa
        --
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • energetyka Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 12:53
      Trzeba kochac zycie,
      aby je przezywac
      i trzeba przezyc zycie,
      aby je kochac. ( Thorton Wilder)
      i jesli sie do zycia dowrocimy plecami, to wtedy sytuacja bywa trudna
      • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 12:58
        ..."Nie dlatego nie odważamy się na wiele rzeczy, że są trudne, lecz dlatego są
        trudne, że się na nie nie odważamy".
        :)
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • energetyka Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 13:08
          Czy ktos Ci obiecywal ze zycie bedzie latwe? gdyby bylo latwe to nie byloby
          życie, a zycie polega na pokonywaniu trudow juz od poczecia. Nikt tego nie
          uniknie.
          • libressa Re: Trudna sytuacja...:))) 26.08.04, 13:11
            ...coraz trudniej zyc łatwo...;)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka