Dodaj do ulubionych

Z braku laku dobry i kit ;-)

02.09.04, 12:34
To już był żart, ale zastanawiam się, czy by się nie zakochać
w koledze z nowej pracy. Dopiero trzeci dzień go znam i nie
wiem jaki tam u niego jest stan cywilno-prawny :-(
Ale chłopak miły całkiem, konto mi już na tutejszym serwerze
założył... a że przystojniak z niego żaden... to mu się wybaczy :-)))))

Z tym zakochiwaniem jednak trochę poczekam...
Obserwuj wątek
    • pollaris Re: Z braku laku dobry i kit ;-) 02.09.04, 12:40
      oj ,ja bym dwa konta załozył, pospieszyłas sie trochę...)))
      • meduza4 Re: Z braku laku dobry i kit ;-) 02.09.04, 12:42
        A skąd ja mogłam wiedzieć? Ale skoro postanowiłam się wstrzymać
        to jeszcze masz szansę :-)
        • pollaris Re: Z braku laku dobry i kit ;-) 02.09.04, 15:18
          I gratis, taki mam kaprys, jakby promocja.:))
          • meduza4 Re: Z braku laku dobry i kit ;-) 06.09.04, 15:26
            O! Tamto konto tez jest gratis, bez kaprysu i bez promocji :-)
    • larix31 Re: Z braku laku dobry i kit ;-) 03.09.04, 09:44
      Witaj Meduzo...dzięki za odpowiedź..:)
      Fajnie Ci sie ta nowa praca zaczyna, no...no...
      Ale z tym kitowaniem to nie przesadzaj,
      • meduza4 Nic nie przesadzam :-) 06.09.04, 15:29
        Praca fajnie sie zaczela, owszem, z zakochaniem na razie
        sie wstrzymalam, sytuacji sercowo-prawnej u kolegi jeszcze nie zbadalam.

        Biorac pod uwage fakt, ze jest tam pieciu chlopa na trzydziesci
        bab, to gdyby sytuacja ta okazala sie kiedys dla mnie
        korzystna... nie zastanawialabym sie dlugo :-)

        A poki co, jest to czyste gdybanie :-(
        • quickly Rada dla lekko zakochanej meduzy4... 07.09.04, 06:58
          Zartowalem. Oczywiscie, ze zadnej rady nie bedzie. Bo i po co? I tak ten facio
          nie ma u Ciebie szans...
          Nie ten meduza4, to bedzie inny... I w dodatku, ten pozal sie boze
          komputerowiec, jest do tego jeszcze nieprzystojny? Na pewno jakis kurdupel z
          duzym czerwonym nosem.

          Ja to co innego. Calkiem przystojny gosciu... Nie chce byc nieskromny, ale
          konta umiem tez zakladac, najlepiej te w banku...

          A tak wlasciwie, to chcialem tylko grzecznie powiedziec "dzien dobry", i
          zapytac sie jak sie "Ci" dzisiaj spalo? :))))
          (I zebym tam nie musial za pare dni zmieniac "Ci" na "wam"...)
          • meduza4 daj mi troche czasu... 07.09.04, 13:57
            Ty myslisz, ze ja juz tak szybko sprawe sfinalizowalam?
            Ja dopiero grunt badam, rozwazam mozliwosc tego zakochania, itd :-)

            A poza tym - co mi z tego jakbys nawet byl przystojniakiem,
            skoro na drugim koncu swiata siedzisz? To ja juz wole jakiegos
            kurdupla (lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu).

            A spalo mi sie calkiem normalnie :-)
            • quickly Re: daj mi troche czasu... 08.09.04, 00:39
              meduza4 napisała:
              "...co mi z tego jakbys nawet byl przystojniakiem, skoro na drugim koncu swiata
              siedzisz?..."


              No tak. Masz racje meduza4. Siedze teraz i pisze do Ciebie do gory nogami, ale
              bedac rownoczesnie pod Twoimi stopami. A ze to miejsce gdzie wlasnie teraz
              jestem to kompletne zadupie (a wlasciwie raj na ziemi), to nie ulega
              najmniejszej watpliwosci... ale to tylko do 18 pazdziernika. Pozniej wracam
              juz do cywilizacji. I tak bedzie az do samego Bozego Narodzenia.

              "...kurdupel z duzem czerwonym nosem..." - lekko przegielem, to fakt. Moze to z
              zazdrosci? Sam nie wiem. Troche Cie przez te kilka lata poznalem. Jestes o
              wiele rozsadniejsza i powazniejsza osoba, niz komu mogloby sie wydawac z Twoich
              postow. Dobrze miec przynajmniej przyjaciolke taka jak Ty.

              Zbytnio nie przepadam za kadzeniem komus, ale jak to przeczytasz, to sie moze
              usmiechniesz do takiego jednego na odlodziu... i o to mi wlasnie chodzilo. :)))
              • meduza4 Re: daj mi troche czasu... 08.09.04, 14:22
                quickly napisał:
                >
                > No tak. Masz racje meduza4. Siedze teraz i pisze do Ciebie do gory nogami,
                ale
                >
                > bedac rownoczesnie pod Twoimi stopami.

                Czuję się jakbyś mi do nóg padał :-)

                > "...kurdupel z duzem czerwonym nosem..." - lekko przegielem, to fakt. Moze to
                z
                > zazdrosci? Sam nie wiem. Troche Cie przez te kilka lata poznalem. Jestes o
                > wiele rozsadniejsza i powazniejsza osoba, niz komu mogloby sie wydawac z
                Twoich
                > postow. Dobrze miec przynajmniej przyjaciolke taka jak Ty.

                No Quickly, po co ta zazdrość? Wracaj do Polski, kupuj pierścionek
                i jestem cała Twoja. A duuuuużżżżoooo jest do wzięcia ;-)

                > Zbytnio nie przepadam za kadzeniem komus, ale jak to przeczytasz, to sie moze
                > usmiechniesz do takiego jednego na odlodziu... i o to mi wlasnie
                chodzilo. :)))

                Uśmiechnęłam się i to szeroko :-D
                • quickly Re: daj mi troche czasu... 09.09.04, 01:14
                  meduza4 napisała:
                  "...No Quickly, po co ta zazdrość? Wracaj do Polski, kupuj pierścionek
                  i jestem cała Twoja. A duuuuużżżżoooo jest do wzięcia ;-)..."

                  Kiedy przeczytalem Twoj post, uswiadomilem sobie, ze przeciez jeszcze nigdy nie
                  kupilem zadnej pani pierscionka. Niesamowite... ale taka jest prawda. To musi
                  byc bardzo romantyczne. Siedzimy sobie w jakims przytulnym lokalu w Sydnej, za
                  oknem roztacza sie widok na zatoke sydnejska. Jest noc. Rozswietlone wierzowce
                  odbijaja sie w wodzie. Mowie, ze mam cos specjalnie dla Ciebie. Maly dowod
                  mojej milosci... cos co Ci sie napewno spodoba. Wyciagam male bordowe,
                  eleganckie pudeleczko. Wstrzymujesz oddech. Lotem blyskawicy przelatuje Ci
                  mysl, ze w taki pudeleczku nie sprzedaja zadnego kitu. Powoli je otwieram...

                  A co do powrotu... To kiedys wroce. Ptaki tez wracaja na wiosne... I znow
                  wtopie sie w codziennosc zycia. Znajde praca w szkole. Urzadze sobie
                  mieszkanie. Na scianie zawiesze maski, dzidzy, skory kangura, rzezby, i figurki
                  z polowy swiata...




                  • meduza4 Oj, Quickly... 09.09.04, 15:40
                    Nie wiem czy w ostatnim zdaniu byl optymizm, czy pesymizm,
                    tak to jakos dziwnie zabrzmialo.

                    A pierscionek kup koniecznie. Widac Ty mi jestes
                    przeznaczony, zazdrosniku jeden ;-)

                    To juz zart, ale ten "kurdupel z czerwonym nosem" jak go
                    nieslusznie okresliles jest niestety zonaty :-(
                    Moglby chociaz obraczke nosic, zeby nie bylo nieporozumien :-(

                    W ramach zaprzyjazniania sie z nowym kolega poszlam do jego
                    kanciapy na pogaduchy. Nic z niego nie wyciagalam, sam zaczal
                    mowic o sobie...
                    • samowolny Re: Oj, Quickly... 09.09.04, 15:53
                      meduza4 napisała:

                      > Moglby chociaz obraczke nosic, zeby nie bylo nieporozumien :-(

                      teraz już wiem dlaczego to kobiety tak bardzo zwracają uwage na męskie
                      dłonie:))))

                      • meduza4 Oj, Samowolny... 09.09.04, 15:57
                        Bo ja tak popatrzylam na rece, wszyscy zaobraczkowani
                        a on jeden nie. No to pomyslalam, ze wolny i stad cale
                        zamieszanie :-)
                    • meduza4 P.S. Quickly... 09.09.04, 17:47
                      A moze wszystko zapeszyles, moze gdybys sie nie
                      odzywal, on okazalby sie wolny???
                      To naprawde mily facet i czuje sie niepocieszona.
                      I teraz bedziesz musial sie ze mna ozenic, aby mi te
                      strate chociaz w czesci powetowac ;-)))
                      • quickly Re: P.S. Quickly... 09.09.04, 23:38
                        Mowilem Ci od samego poczatku, ze to kurdupel z czerwonym nosem. Do tego
                        jeszcze zonaty... widzisz uratowalem Ci zycie.

                        Z ozenieniem sie to nie ma problemu... Ale podobno chrapie w nocy (ale nigdy
                        siebie nie slyszalem - kumple mi mowia). Poza tym zawsze cos gdzies zostawiam.
                        Wczoraj rano, przed praca wzielem prysznic i zostawilem nowiutka butelke
                        szamponu i plynu do... (no wlasnie jak sie nazywa po polsku taki plyn, ktory
                        uzywa sie zamiast mydla pod mycia prysznicem?). Zauwazylem ich brak dopiero
                        dzisiaj rano. Jest z nami grupa zolnierzy z Tonga (takie mala wyspa-krolewstwo
                        na Pacyfiku) i przypuszczam, ze to moze jeden z nich... Poza tym w zeszlym
                        tygodniu posialem swoj kubek na kawe. Co ja sie naszukalem! Przelecialem cala
                        kuchnie, wszystkie pomieszcenia z toaletami wlacznie. Jak kamien w wode...

                        meduza4, chcialabys miec takiego sklerotyka jak ja za meza?
                        • larix31 Re: P.S. Quickly... 10.09.04, 12:09
                          Quickli...zwróć uwagę, który żołnierz z Toga będzie bańki mydlane puszczał
                          nosem...napewno on Ci zwiną ten płyn...:))))
                          • samowolny Re: P.S. Quickly... 10.09.04, 12:22
                            larix31 napisał:

                            > Quickli...zwróć uwagę, który żołnierz z Toga będzie bańki mydlane puszczał
                            > nosem...napewno on Ci zwiną ten płyn...:))))

                            albo rzucić hasło ze ten żel pod prysznic jest do depilacji owłosienia na
                            głowie i nie tylko..zapewne szybko sie znajdzie:))))
                            • meduza4 Re: P.S. Quickly... 14.09.04, 15:53
                              Żel się nie znalazł i Quickly przepadł. Widać nie chce się ze mną ożenić :-(
                              • samowolny Re: P.S. Quickly... 14.09.04, 16:00
                                spokojnie meduza ..moze facet za pierścionkiem lata a wiesz że tam gdzie teraz
                                jest to kupe kilosów jest pomiędzy miastami:)
                                cierpliwosci a dopadnie cie uczucie miłosci:)
                        • meduza4 Re: P.S. Quickly... 13.09.04, 15:29
                          quickly napisał:

                          > Mowilem Ci od samego poczatku, ze to kurdupel z czerwonym nosem. Do tego
                          > jeszcze zonaty... widzisz uratowalem Ci zycie.

                          Wcale mnie to nie cieszy. Nawet go polubilam...

                          >
                          > Z ozenieniem sie to nie ma problemu...

                          No to zalatwione :-)

                          > Poza tym w zeszlym
                          > tygodniu posialem swoj kubek na kawe. Co ja sie naszukalem!

                          Mnie tez sie zdarza...

                          > meduza4, chcialabys miec takiego sklerotyka jak ja za meza?

                          Jak sie nie ma tego co sie lubi to sie lubi to co sie
                          ma... ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka