Dodaj do ulubionych

Mało romantyczne...:)))

09.09.04, 07:29
...może na nasze relacje damsko-męskie maja wpływ bardziej uwarunkowania
biologiczne niż nasz świadomy wybor i uczucie np. miłosci, wychowanie etc...

Celem wiekszosci Kobiet jest uwicie gniazdka i pozyskanie najlepszego
materiału genetycznego dla swojego potomstwa, mężczyzna bedzie dążył do
pozyskania najlepszej opiekunki lub opiekunek dla swojego potomswta...

Rysuje sie różnica psycho - fizyczna miedzy płciami, powstają bariery, ktore
stwarzają problem wzajemnego porozumiewania sie płci. To implikuje różne gry
i zachowania.

Wniosek nasuwa się niezbyt optymistyczny, okazuje się,że nasze wybory są
pozorne a tak naprawde rzadzą nami uwarunkowania biologiczne, okazuje sie,ze
miłosc jest niezależna od naszego Ja, skoro decydują o Niej feromony, zwiazki
chemiczne w mózgu, ktore powodują pociąg do partnera w celu prokreacji...

I co Wy na to moi Drodzy???

Miłego dnia!!!
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • quickly libressa napisała: 09.09.04, 08:05
      Bardzo ladnie ujete.
      (I tak o siodmej rano zachcialo sie pani pisac takie esseje?)

      Wpisuje Pani do indeksu czworke z plusem.

      Niestety nie wspomniala pani o wplywie na psychike kobiety i mezczyzny szeregu
      waznych uwarukowanich genetycznych, ktore w korelacji z obecnie zachodzacymi
      zmianami spoleczno-kulturowymi, zwlaszcza takimi jak stopniowo narastajace,
      negatywne wplywy srodowiska i agresji biernej, silnie rzutuja na calaloksztal
      badanego zjawisko. Powinna pani bardziej zglebic pewne zagadnienia, ktore
      ostanio opisalem w swojej najnowszej rozprawie naukowej.

      Prosze zatem o uzupelnienie swojej pracy i przetlumaczenie jej na jezyk
      angielski.

      Dziekan wydzialu.
      Prof. quickly, PhD
      • libressa Re: libressa napisała: 09.09.04, 08:23
        Witam,
        to są moje dywagacje, o siódmej rano, bardzo dziekuje za tak wysoką ocenę,
        oczywiscie,że nie ujęłam uwarukowań kulturowych, gdybym to zrobiła odrobiłabym
        prace za Forumowiczów.
        pozdrawiam
        L.
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:12
      I co ja na to? Nic...
      Żadna to rewelacja Libresso:))

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)))
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:26
        Witam,
        Meg ja nie szukam sensacji, raczej spodziewam sie opinii, forumowiczów
        co w nich dominuje przy doborze partnerów.
        miłego dnia również :))
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:37
        Witaj Meg. Widzę, że Ty też nie lubisz chemicznych porównań...:))))
        Chemii warto się uczyć coby wiedzieć jak wyprodukować "szlachetne" trunki...:)))
        • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:40
          larix31 napisał:

          > Witaj Meg. Widzę, że Ty też nie lubisz chemicznych porównań...:))))
          > Chemii warto się uczyć coby wiedzieć jak wyprodukować "szlachetne"
          trunki...:))


          Witaj Larix!:)))
          O to, to...
          Oglądałeś wczoraj mecz w towarzystwie miłego trunku?:)))

          • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:54
            Oczywiście i trochę mi żal, że przegrali i że ten trunek tak szybko jakoś się
            skończył..:)))
            • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:01
              No szkoda...
              Jednego i drugiego!:)))
      • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:37
        Ponieważ mój post może sugerować, że zgadzam się z tym wszystkim co napisałaś,
        małe sprostowanie:
        Chemia, biologia, uwarunkowania itd. to jedno. A co dalej, kiedy chemia działać
        przestaje? Podobno już po 4 latach:)) Co łączy mojego brata i jego żonę? 30 lat
        po ślubie, a sposób w jaki na siebie patrzą, mówią do siebie, ta czułość w
        każdym geście...
        Eeee, pewnie udają;)))
        • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:49
          Meg,
          Dlaczego myslisz ,ze chemia przestała działać? Przestaje działać własnie Psyche,
          pod wpływem często piętrzących sie problemow egzystencjalnych :)
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:59
            Eeee, Libresso, takie uczone wywody tu umieszczasz, a nie wierzysz, że chemia
            przestaje działać po kilku latach?:)) Stan zakochania, który jest wybitnie
            wynikiem działania tejże chemii - mija i jeżeli dwoje ludzi nadal jest razem,
            nie ze względu na przeróżne okoliczności, ale dlatego, że CHCĄ być razem to dla
            mnie jest to MIŁOŚĆ. Koniec kropka.:))
            • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:09
              Meg , nie mam zamiaru wchodzić z Tobą w spor akademicki, Koniec kropka!:))))
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:12
                :)))
    • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:14
      Cześć L. Pragmatyzm to Twoja specjalność, nie cierpię jak ktoś miłość
      przyrównuje do chemii...więcej człowieczeństwa (bez urazy) Libres...:)
      A feromony sa bardzo skuteczne do odłowu np. kornika drukarza, czterooczaka
      świerkowca, cetyńca...itp. :))))
      A wiecie, że jest taki owad o bardzo romantycznej nazwie jak - spuszczel
      pospolity. Sorry Libres, że przeskoczyłem na tematy entomologiczne...:) Miłego
      dnia również.
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:30
        ...Witaj Larix,
        Mówiłam,ze to mało romantycze, ale jakże praktyczne bywa, sytuacja klarowna.
        Powiem tak, Miłosc jest sprawą idealna, małżeństwo sprawa realna, powiedz mi
        moj miły adwersarzu jak je pogodzić?
        Entomologia jest piekną nauką, owady są piękne, szczegolnie ważki!!
        Miłego dnia Larix,
        L. ;)
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:34
          Jakoś mi się udaje to pogodzić...efekty bywają różne...ale najważniesze, że
          kręci się to wszystko w dobrym kierunku...:)
          • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:53
            ...powiedz mi moj miły ile lat to sie kreci w dobrym kierunku?
            Oczywiście zycze,żeby jak najdłużej :)))
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:54
              ...no już 5-ty roczek mija...
              • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:57
                ...bez urazy Larix, to dobry wynik, ale powiedzmy szczerze jeszcze nie
                przesądzający...:))
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:03
                  Aby były następne tzreba te pierwszych 5 przeżyć razem...skąd u Ciebie takie
                  mało optymizmu...
                  • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:08
                    ...Larix, optymizm to nieodłączny element w moim życiu, mam za sobą powiedzmy
                    kilkakrotnie dłuższy zwiazek bardzo udany, obowiazek wobec gatunku spełniony,
                    teraz hedonizm w czystej postaci...:)
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:10
                      ..aha...:) rozumiem, a jak buciki się sprawują...?
                      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:28
                        ...buciki, stukają, i to w dobrym kierunku. :)
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:59
        larix czy ty jestes lesnikiem? ale zdaje sie ze na te wymienione to akurat
        dzialaja feromony pokarmowe a nie plciowe. ;)))))))
        • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:07
          Tak...jestem leśnikiem...
          Stosujemy wyłącznie feromony płciowe, głównie Ipsodor, Trypodor...
          Ciekawe skąd u Ciebie zainteresowania leśnictwem..? A może leśnikiem...?:)))))
          • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:25
            leśnikiem :)))))))))))
            • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:45
              Pamiętaj Harriet, że kobieta może być podleśniczym; bo nadleśniczym - to nie po
              bożemu...:)))))
              • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:48
                pod czy nad i tak jest przyjemnie ;)))))))
                • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:02
                  Ale tak poważnie - masz coś wspólnego z lasem...?
                  • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:11
                    no mój ukochany jest leśnikiem z wykształcenia to mi opowiada różne takie
                    ciekawostki :)))))
                    • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:14
                      no to Ty prawie "leśniczyna jesteś", ciekawe gdzie szkoly kończył, może się
                      znamy?
                      • samowolny Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:19
                        larix31 napisał:

                        > no to Ty prawie "leśniczyna jesteś", ciekawe gdzie szkoly kończył, może się
                        > znamy?

                        żona leśniczego - leśniczówka
                        żona gajowego - gajówka

                        czy to po polskiemu?:))))
                      • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:23
                        :)))) może.
                    • samowolny Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:16
                      Larix jak ci sie meczyk podobał?..nasi jak zwykle grali tylko 15 minut a po tym
                      jak stracili drygiego gola to ...bronili wyniku:)) tak to przynajmniej z gry
                      wyglądało:)))
                      • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:22
                        hahaha ... ja to sie balam zeby nam trzeciego nie dokopali. ale brameczka
                        zurawskiego ladna
                        • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:29
                          Najwięcej zdrowia na boisku zostawili: Żuraw, Kosowski, Głowacki...
                          Cały mecz się tylko zastanawiałem co tam robi Lewandowski...on chyba janasowi
                          kiedyś dobrze zrobił...:))))
                          • samowolny Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:41
                            larix31 napisał:

                            > Najwięcej zdrowia na boisku zostawili: Żuraw, Kosowski, Głowacki...
                            > Cały mecz się tylko zastanawiałem co tam robi Lewandowski...on chyba janasowi
                            > kiedyś dobrze zrobił...:))))

                            tajemnicą3 poliszynela jest że niektórzy pilkarze opłacaja sie trenerom aby
                            grać na boisku bo wtedy sie promuja i rosnie cena przy ewentualnej zmianie
                            klubu bo jest przeca "jaśnie pan reprezentant":))
                      • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:25
                        Żal jak cholera tego meczu, ale z drugiej strony nie miałem poczucia wstydu jak
                        w meczu z Duńczykami...no i piwo też mi się szybko skończyło...
    • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:30
      ...Libressko,ptaszyno Ty moja..;DDDD...wszystko jest cudownie do chwili w
      ktorym panowie upatruja w swoich partnerkach tylko mamusie Swoich
      dzieci,dospodynie domowe,zaobraczkowane zony......nie zauwazajac ze nadal sa
      to"kobietki"łase na czułe słowka,kwatuszki,gadzeciki zapewniajace je o
      niegasnacym uczuciu...;)))
      ...moze nazbyt banalnie to ujełam ,ale czyz tak nie jest..???:)))...i chyba
      znowu nie na temat,ide kawe sobie zrobie...;DDD
      Poranny buzialek!;-)*
      • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:38
        A czy koleżanka Kamea wyrosiła się regulaminowo?...:)
        • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:41
          ..ja tak,a co z Toba prezesie...???;DDD...cos w"śwince"pusto,musimy kampanie
          agitacyjna rozpoczac...;))
          Kawowy buziaczek!:)*
          • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:57
            Kameo gdybyś Ty wiedziała jak ja uroszony czasmi z terenu wracam...:)
            Oczywiście agitować i jeszcze raz agitować....Meg trzeba wciągnąć...:)
            Libress też, ona napewno ma kasę...:))))
            • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:04
              Larix! Ja to już wciągnięta jestem! Piątkę dałam, specem od logistyki zostałam!
              Zapomniałeś o mnie kolego prezesie...;)))
              • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:09
                Wiem, wiem Meg. Pamiętam - byłaś pierwsza. Chodzi mi tylko o zwiększenie
                częstotliwości "co łaska". :))))
                • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:13
                  No kurczę! Następna piątka? Larix, prezesie kochany, to zdzierstwo!:)))
                  • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:17
                    ...wybacz Meg, ale tak jest rola Prezesa...:))))
                    • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:25
                      Acha, a Prezes ze swej kieski coś uszczknął?;))) Czy tylko na biedny lud
                      pracujący liczy?;)))
                      • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:46
                        A jakże...na walizkową chłodziarkę do piwa co by się szroniło jak będziemy się
                        rosić...:))))
                        • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:50
                          A to chylę czoła! Widzę, że odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu!:)))
                          To gdzie Larixie wyruszymy na to szronienie, chciałam powiedzieć roszenie!?;)))
                          • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:04
                            Jak go zwał to go zwał..:) ale marzy mi się wypad w Gorce na Turbacz...za
                            dawnych czasów prawie każdy weekend spędzałem w tzw. Chatce u Metysa (jaki z
                            niego był tankowiec):))))
                            • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:24
                              Ooo, to miałeś nielichy ból głowy po takim weekendzie;)))
                              • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:27
                                niejeden...:)))) Zajrzyj na skrzynkę, jak znajdziesz chwikę...ale mi się
                                rymnęło...:)))
                                • meg25 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 12:17
                                  Zajrzałam Larix i...Żubróweczka i Martini wyborne, oj wyborne;))))
                                  Zajrzyj i Ty:)))
            • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:15
              ...Larixie po nocy zroszony wracasz,czy po dniu...zaczynasz mnie
              intrytgowac..:DDD
              Meg juz sie nie wywinie,Libressa skapa jest/ŻARTOWAłAM/;DDDD,musimy dalej
              drazyc..;))
              • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:22
                Różnie to bywa z tym wracaniem...w każdym razie rosa i w nocy i w dzień jest
                mokra...
                • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:23
                  ...nawet nie wiesz jaki Ci zazdroszcze..;)))..ale mam jedno pytanko,czy w
                  bucikach czy boso..??;DD
                  • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:43
                    Też z tym różnie bywa, czasmi buty same na drugi dzień wracają....:))))
            • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:52
              ...Larix, ja mam bogate wnetrze i miła powierzchownosc to mało, reszta poszła
              na Buty...:))))
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • larix31 Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 08:07
                Libres...bez urazy. Ale wszyscy podpowiadają, że Ty to napewno masz kasy od
                groma...ja tam nie wiem, ale jakby co .....:)))))
                • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:04
                  ...Larix, czyżbys ulegał stereoptypom? Bez urazy :)))
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:43
        ...Witaj Kameo,
        znasz mnie nie od dziś, uwielbiam biologię, owady rzeczone - Ważki a przede
        wszystkim "Motylki"...te w sobie...:DDD
        Miłego dnia :)
        L.
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:49
          ...motylki a i owszem..;DDD...tylko jeszcze Czarodziej lesny by sie
          przydał ,ktos musi drzewo do kominka porabac..;))))
          • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:54
            Juz biegnę z siekierką.Serdecznie witam Panie.:DDD
            • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:56
              ...cos dzisiaj zaspałes,a ja w kocyku siedze i po pleckach mi wieje..;DDDD
              • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:58
                a to pech, ale ja nie spię, biegam ,zalatwiam rózne sprawy.;))))))
                • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:00
                  ...kolejne rybobranie...???;DD
          • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:55
            ...no i Kominiarz co by, wiem co robi Kominiarz... :)))
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 08:56
              ...jestes brutalna...;DDDD
              • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:01
                Ostatnio Kominarze zyczenia i szczęscie roznoszą.nic innego jak zauwazyłem nie robią;)))))))))000
                • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:02
                  ...i buziaczki przesyłaja..;DDDD
                  • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:05
                    no..ale chyba nie facetom.:)))
                    • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:08
                      ...nie im to tylko rachunki..;DDD
              • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:03
                ...zdeprawowana, brutalna, wyrafinowana, zła Kobieta...broń masowej zagłady
                samczyków :)))
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:06
                  ...cos dzisij bojowe nastawienie ..:DDD
                  • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:11
                    ...E tam, okazało sie,ze "jestesmy jednak z tej samej bajki" :))))))))
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • kamea5 Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:19
                      ...ło bosze..znowu Marsjanie atakuja..???;DDDD
                      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:31
                        ...i to jak skutecznie, poszli po "rozum" do głowy :))))
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:06
                  Kto, Ty dzisiaj tak bojowo jestes nastawiona, trzeba chyba uciekac chociaz na jakis czas.;)))))))))))0
                  • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:14
                    Witaj Pollarisie,
                    to ja mam byc "bojowo" a ja jestem tylko troszkę spiąca to "motylki"
                    zwariowały :))
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:24
      Celem wiekszosci Kobiet jest uwicie gniazdka i pozyskanie najlepszego
      > materiału genetycznego dla swojego potomstwa, mężczyzna bedzie dążył do
      > pozyskania najlepszej opiekunki lub opiekunek dla swojego potomswta...
      >
      > Rysuje sie różnica psycho - fizyczna miedzy płciami, powstają bariery, ktore
      > stwarzają problem wzajemnego porozumiewania sie płci.

      przeczytaj jeszcze raz uwaznie to co napisalas. ja czytalam 3 razy i nijak sie
      nie moge dopatrzec z czego to niby wynika ta roznica psycho-fizyczna miedzy
      plciami, skoro wg tego co napisalas i kobieta i mezczyzna daza w gruncie rzeczy
      do tego samego - posiadania potomstwa?

      nie wiem czy bylo tak zawsze, czy tylko teraz, ale wydaje mi sie ze jest
      zupelnie odwrotnie i ciaza partnerki z reguly faceta wprawia w totalna panike i
      wcale jeszcze papciem byc nie chce niezaleznie od tego czy kobieta
      bedzie "najlepsza opiekunka dla jego dzieci". mezczyzna moze dazyc do
      pozyskania najlepszej kochanki, opiekunki dla siebie przede wszystkim, ale
      cholera nie znam faceta ktory patrzy na kobiete pod katem - o ta bedzie dobra
      matka - szerokie biodra to latwo urodzi, tak?

      no a wiekszosc kobiet dazaca do uwicia gniazdka... well to czemu spada
      przyrost naturalny? czemu 30 % firm prywatnych w Polsce zakladaja kobiety? a
      wskaznik ten rosnie? czemu wzrasta sredni wiek w ktorym kobieta ma pierwsze
      dziecko?
      a z tym pozyskaniem najlepszego materialu genetycznego... czemu kobiety wiaza
      sie z alkoholikami?

      nie no libressa, wg mnie twoja wypowiedz jest napisana po lebkach i jest nie
      przemyslana i w zasadzie nie ma tu o czym dyskutowac.
      a tak na marginesie uwazam ze nakladka kulturowa do biologii istnieje i ma
      wplyw na nas olbrzymi.



      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:44
        Witaj,
        Odpowiem Ci tak, oczywiscie moja wypowiedź nie jest pełna, ale mogłoby okazac
        sie bardzo nudna, jak wiekszosć długich postów na forum.
        Uzyłam uproszczenia to fakt, ale chociażby po to,ze mogły pojawic sie takie
        wypowiedzi jak Twoja:)))

        Co do nakładki kuturowej,oczywiscie,ze istnieje dobrze tylko ,ze nie jedynie.

        Miłosc romantyczna, szalona, wystepna przenika nasze ciało, serce sciska
        niepokoj, nie chce nam sie spać ,jeść, przepełnia nas radosć.Zawęża sie nasze
        pole swiadomosci, obiekt naszych westchnien jest pozbawiony wszelkich wad, to
        same cnoty. Stan zakochania to swego rodzaju psychoza, czyli choroba, nie
        powiem miła,ale psychoza...
        Kiedyś w krajach Wschodu używano do wzniecania lub podtrzymywania uczucia
        opium, haszyszu i innych narkotyków w naszym kregu kulturowym lubczyka, szaleju
        itp. ziół.
        Miłosc to stan uzaleznienia dostarcza organizmowi bodźcow takich jak narkotyki.
        Kiedy jesteśmy zakochani mozemy "gory przenosic", stan euforii, nadaktywnosć
        tak jak po narkotykach...
        Z biegiem lat potrzebujemy mocnieszych bodźców...głod, kiedys przyjemne
        doznania wywoływane przez glos, dotyk a nawet samo wyobrażenie ukochanej osoby
        wyraźnie słabną.
        Miłosc przekształca sie w miłosc dojrzała, poczucie bezpieczenstwa i
        spokoju...stan przewlekły...przyzwyczajenie.
        Podobno za taki stan odpowiedzialna jest endorfina hormon zadowolenia, radosci,
        ale z czasem wytwarzamy Go coraz mniej i wtedy w związek zaczyna męczyć.

        I na koniec:
        Uczucie miłosci istnieje, emocje ktore sa w nas i wprawiaja nas w ten stan,
        nadają sens ludzkiemu istnieniu to nieprzenikniona tajemnica nikt nie potrafi
        na to odpowiedzieć, ale pewne jest to ,ze to one wywołują w mozgu cała reakcje
        biochemiczną...

        Teraz lepiej??

        Pozdrawiam
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • harriet_makepeace Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 11:01
          nie do konca, bo mi sie nomenklatura nie podoba. na poczatku to uczucie nazywa
          sie zakochanie, zauroczenie, fasynacja, a milosc pojawia sie dopiero po pewnym
          czasie. milosc do stan dojrzalej pewnosci i spokoju. przywiazania i przyjazni.
          a zwiazek moze meczyc w kazdym stadium jego trwania - bo zwyczajnie opanowuje
          nas dzien samotnika i z nikim sie nie chce gadac.

          a poza tym powolujac sie na biochemie mozna zanegowac istnienie jakichkolwiek
          uczuc i emocji mowiac - to tylko taka reakcja tego i tego enzymu czy hormonu.
          Ma to sens? wg mnie zadnego.
          • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 11:37
            harriet_makepeace napisała:

            ...to tylko semantyka :)))

            > a poza tym powolujac sie na biochemie mozna zanegowac istnienie jakichkolwiek
            > uczuc i emocji mowiac - to tylko taka reakcja tego i tego enzymu czy hormonu.
            > Ma to sens? wg mnie zadnego.

            ...Można zanegowac, sens ma, nie musimy tylko brać tego pod uwage.
            Zawsze przyjemniej jest wierzyć w "strzałe Amora", chociaz nie dostrzegać
            tego co maja do powiedzenia naukowcy to wyrzekać sie myślenia nieprzwdaż?

            Jeden mój znajomy ten problem skomentował w nastepujacy sposob:
            "zachwycając się nad jedwabistym smakiem strasbourskiego pasztetu ...
            niekoniecznie trzeba wspominać o patroszeniu gęsi "

            pozdrawiam
            L.
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • samowolny Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 09:50
      różnice psycho-fizyczne dotycza każdego osobnika ale na poczatku
      znajomości "góre bierze" chemia:)) Cechy które decydują o wyborze partnerki
      zależą od wieku faceta..młodszemu przewaznie chodzi o wygląd a im więcej lat
      i co sie wiąże więcej doświadczenia ma facet to właśnie aspekt psychologiczny
      decydujący jest a fizycznośc choć jest też ważna jednak jest na drugim miejscu.
      Bo fizyczność przemija a taka np wredota z kobiety nigdy nie "wychodzi"..:))))
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:45
        Witaj Samowolny,
        chyba odpowiedziałam postem do Hariet
        Pozdrawiam cieplutko :)
        L.
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • mandaryn_ka Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:01
      No tak!
      Winny zawsze musi się znaleźć!

      A jak już nie ma na kogo zwalić winy za "popełnienie" naszego wyboru, to
      najlepiej winą obciążyć feromony...:-)

      Dzień dobry Państwu!
      Miłego dnia życzę delegatom I Forum Romantiki:-)
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 10:47
        ...Witaj Mandarynko,
        Jesteśmy uzależnieni od Miłosci i zmian biochemicznych, jesteśmy zniewoleni,
        ale jakże miło :))))
        Pozdrawiam
        L.
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 11:08
          jakie to bardzo chemiczne..;)))))
          • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 12:10
            ...tak, "bujanie w obłokach" jest chemiczne ;))))
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 14:12
              Tak i aerodynamiczne też.Nieraz wysoko niesie,zawsze trzeba miec upatrzone lądowsko awaryjne....,tyle orłów wokoło..:))))))))0
              • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 14:34
                ...o trzeba miec "sokoli wzrok", w powietrzu jeszcze sporo kraży "orłow" a i na
                ziemi juz pokotem leżą setki a nawet tysiace ;DDDD
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 14:59
                  a moze to tylko orłów cień..:)) Miłego popołudnia zyczę;)))
                  • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 20:54
                    ...taaak, niektore to juz są jak "Cień" :DDDD
                    Miłe popołudnie było a jakże :))))
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 20:56
                      cieszę sie bardzo ze wszystko idzie jak z płatka.Kłaniam się.
                      • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 20:58
                        Jesteś chyba jedną kobietą a tym forum ,ktora jest zadowolona. To cieszy;))0
                        • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 21:53
                          ...Pollarisie, miło to słyszeć,ale myśle,ze jest wiecej zadowolonych, albo
                          zadowolonych inaczej, powiem Ci w tajemnicy,że w realu też przeważnie jestem
                          zadowolona, taka jakas dziwna jestem :))))
                          ---
                          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                          • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 08:49
                            Bardzo mnie to ucieszyło, oby szczęsćie Cie nie opuszczało..;DDD
                            • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:03
                              ...Witaj,
                              Klucze do szczescia posiadamy my,wiec należy tylko używać we własciwy sposob ;)
                              ---
                              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                              • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:09
                                oczywiscie,praca wytrychem jest ryzykowana.DDD
                                • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:20
                                  ...nie mozemy do szczescia podchodzic jak "złodzieje", Pollarisie ;)
                                  ---
                                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • Gość: zuza Re: Mało romantyczne...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:27
      Libresso, jesteś socjologiem, czy psychologiem? zagladam tu od niedawna, i
      podoba mi się to co wypisujesz, Ty mądra kobietka jesteś,pozdrawiam Cię
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 09.09.04, 22:33
        ...Zuza, miłe to co piszesz :))))
        ani jedno,ani drugie ot taka tam obserwtorka i empiryczka nic specjalnego.
        Pozdrawiam zaglądaj czesciej :)))
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:28
      piękny wykład i nie mozna się z nim nie zgadzić..:)))
      • libressa Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 09:37
        ...dziekuje, dziekuje pieknie :)))
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • pollaris Re: Mało romantyczne...:))) 10.09.04, 12:54
          Pogawędzić z prawdziwą Damą to sama przyjemność.Ukłony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka