michal112244
20.12.15, 21:58
Witam!
Wczoraj byłem na pierwszej randce z kobietą i potrzebuje waszej opinii bo nie wiem co mam myśleć..
Poznaliśmy się na portalu randkowym, pisaliśmy ze sobą przez miesiąc zanim doszło do spotkania (nie było możliwości spotkać się wcześniej). Pisaliśmy ze sobą przez ten czas prawie codziennie, czasami potrafiliśmy ze sobą przegadać parę godzin, raz do siebie zadzwoniliśmy i rozmawialiśmy przez ponad godzinę wiec wszystko szło super - było obopólne zainteresowanie.
Tak więc spotkaliśmy się, było miło, nie było jakiejś niekomfortowej ciszy zaliczyłbym ti pierwsze do udanych....no właśnie tylko co ona na to ? Jak się rozstawaliśmy to jeszcze na odchodne zapytałem się czy się jeszcze zobaczymy - ona odpowiedziała "myślę że tak".
jakieś pół godziny później dostałem od niej smsa że dziękuje mi za mile spędzony czas - odpisałem ze ja również się dobrze bawiłem.
Na drugi dzień - to jest dziś - odezwałem się do niej normalnie tak jaj zawsze żeby zagaić rozmowę ale jakoś tak nie wyczułem zaangażowania z jej strony i pisanie urwało się po paru zdaniach - tak jakby zrobiło się chłodniej.
Nie wiem co sobie mam myśleć biorąc pod uwagę to że dała do zrozumienia że raczej chciała by się jeszcze raz spotkać i napisała że miło spędziła czas... może to było po prostu powiedziała to z grzeczności a ja sobie nadinterpretuje?
Problem jest taki że to naprawdę fajna dziewczyna i bardzo mi się podoba a po tym spotkaniu polubiłem ją jeszcze bardziej i nie wiem czy może powinienem jej teraz dać trochę "przestrzeni" i czekać aż się teraz ona odezwie czy np jutro znowu znowu się odezwać.... nie chce być natarczywy ale z kolei łapie się na tym że ciągle o tym myślę i nie daje mi to spokoju - może najprościej byłoby się poprostu jej zapytać czy dalej ma ochotę na rozwijanie tej znajomości tylko czy to nie będzie takie zbyt "natrętne" ?
Napiszcie co tym myślicie, może macie jakieś podobne doświadczenia.
Z góry dzięki