Dodaj do ulubionych

*przeszłość*

15.10.04, 02:41

'Nie ciebie kocham żarem namiętności
Ani mnie twoje olśniewaja wdzięki:
Ja kocham w tobie dawnych cierpień męki
I zatracone dni mojej młodości.

A gdy spojrzenie czasami cię bada
I wzrok zatapiam w twoje piękne oczy,
Serce rozmowę tajemniczą toczy,
Ale nie tobie wtedy odpowiada.

Wtedy rozmawiam z druhem dni minionych,
W twych rysach szukam rysów uleciałych,
W twych krasnych ustach - ust już oniemiałych,
W błyszczących oczach - blasku oczu śćmionych'
Obserwuj wątek
    • libressa Re: *przeszłość* 15.10.04, 07:10
      Witaj jmx,

      Smutny Lermontow, smutny moj Petrarka, ale my chyba nie??
      Moze Pawlikowska??

      Przeszłośc jest jak woda w stawie:
      ciemna, gęsta i zaludniona.
      W jej głębi falują niemrawie
      czyjeś dawno zatopione ramiona.
      Stare szczęście, zimne rybie ciało
      drży, gdy błysk słońca w głąb wpadnie
      -a marzenie, które umrzeć nie chciało,
      jak ropucha ciężko dyszy na dnie...

      Pozdrawiam
      Libressa
      --
      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • zgryzliwa_raszpla Re: *przeszłość* 15.10.04, 09:25
        moj Brzoska tez sliczny :-///P

        czarne święta, łyse nadzieje.


        jak na ironię: wszystko zaczęło się pieprzyć

        odkąd przestaliście się pieprzyć to znaczy

        właściwie odkąd wreszcie przestałeś ją brać

        na serio. cóż ci po kobiecej męskiej intuicji,

        głupiej satysfakcji przypominającej

        satysfakcję wróżki. teraz już tylko czarna skrzynka

        na czarną godzinę, śmietnik upadłego fetyszysty:

        wymięty stanik, pigułki-ogólny brak koncepcji

        co dalej. "wymienię garść antykoncepcji na

        garść słów." czarna skrzynka ostatniego lotu

        w przepaść jest wyjątkowo przygnębiająca,

        sam przyznasz: wymięty stanik, pigułki-

        ogólny brak koncepcji co dalej. świąteczny prezent

        i tym razem okazał się wyjątkowo trafny: zamiast

        Matki odchodzi niedoszła żona, nigdy byś nie pomyślał,

        że to może być większy strach niż perspektywa ciosu

        od jakiegoś łysego pajaca. nie oszukujmy się:

        teraz to właśnie tobie jest łyso, czarno i łyso

        na własny koszt. więc jeszcze przez jakiś czas

        pooglądasz czarne chmury, po ulicach miasta zamiast

        czarnej Wołgi jeździć będą same czarne Renówki

        z obleśnymi pedofilami polującymi na twoje Maleństwo.

        potem jednak porzucisz wszystkie czarne myśli,

        zaprosisz jakąś miłą małą na małą czarną, a dalej

        będą już same białe: koperty w skrzynkach, godziny,

        a nawet noce. aż do następnego razu.
      • larix31 Re: *przeszłość* 15.10.04, 09:41
        Oj ale powiało smętkiem...trzeba rozruszać to towarzystwo...wypijmy zdrowie Pań.
        Pijmy piwo, jedzmy śledzie, będziem silni jak niedźwiedzie....:))))
        • libressa Re: *przeszłość* 15.10.04, 10:14
          Witaj,
          jakim smentkiem, piąteczek przeca :)))))
          Raczej czas do *przeciągnienia*...
          Piwo, moze bym sie skusiła, ale grzane...:)))
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • larix31 Re: *przeszłość* 15.10.04, 10:27
            Już się robi...grzane z sokiem malinowym i "gwoździkami"...:))))
            • libressa Re: *przeszłość* 15.10.04, 11:31
              Nie za ostro?? te *gwoździki*...
              Nie jestem strusiem nie mam stalowego żoładka:DDDDDDD
              ale *malinowy* jest ok!
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • samowolny Re: *przeszłość* 15.10.04, 11:59
      czemu tęsknimy za tym co przemineło a nie tęsknimy za tym co nas czeka?
      to co było juz "se ne wrati" więc szkoda energii na rozpamiętywanie tylko
      zbierac siły na nowego spotkanie...:))
      qrna znowu sie rymuje:))))
      • jmx Re: *przeszłość* 19.10.04, 02:01

        Jak można tęskinić za czymś czego się nie zna?
        A wspomnienia ładna rzecz, taka wirtualna rzeczywistość: niby prawda, niby
        nie...
        • Gość: firenziano : przeszłość przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.04, 20:42
          taka mysl figuruje na Swiatyni Sybilli w parku Czartoryskich w Pulawach.

          nie potrafisz tesknic za nieznanym?

          potrafisz.

          to wiem.
          • jmx deja vu? hmmm.... 25.10.04, 02:55

            Są rzeczy nieznane-nieznane i znane-nieznane.
            Za tymi pierwszymi nijak się tęsknić nie da bo to czarna dziura... Aksamitna
            otchłań bez żadnych świetlistych punktów zaczepienia. Można tylko wpaść i...
            :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka